Era przyznaje się do błędu, ale...

IP: *.adsl.inetia.pl 02.11.08, 18:59
Era tak czyni mój znajomy ma tel na kartę ściągał grę na kom i łączył się z
wapem ale ciągle go rozłączało więc zrezygnował a tu za chwile dostaje sms ze
na jego koncie jest -50zł i zablokowali go,poszedł do punktu Era a pani
obsługująca powiedziała ze ją to nie obchodzi i jak nie chce płacić niech
zniszczy kartę i kupi nową,ale ten nie chcąc tracić nr tel zapłacił czy tak
postępuje operator?
    • Gość: MC [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.08, 19:04
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • kot.puszek.okruszek Gdyby ta sprawa nie była "medialna"... 03.11.08, 08:07
        Błędy się zdarzają, nie to jest tu problemem. Gdyby ta sprawa nie została tak nagłośniona, duża korporacja walczyłaby do upadłego o te pieniądze. Smutne, ale prawdziwe.

        --
        Bielsko-Biała zdjęcia
        Parowozy z Wolsztyna
        Egipt zdjęcia
        • zezowaty_cyklop Re: Gdyby ta sprawa nie była "medialna"... 03.11.08, 08:22
          A może powinno to być nauczką dla konsumenta. Jeśli nie potrafi obsługiwać
          skomplikowanego urządzenia, nie ma czasu na przeczytanie instrukcji obsługi, to
          albo niech używa telefonu z połowy lat 90 albo niech płaci.
          Jak mam do wyboru - przeczytać instrukcję obsługi, albo zapłacić 10.000zł to
          wybieram to pierwsze. Z czystej chciwości.
          • efciaeb Re: Gdyby ta sprawa nie była "medialna"... 03.11.08, 08:27
            Tylko, ze to nie jest wina telefonu a sieci. Ja miałam przypadek w ERA jakieś
            dwa lata temu, że telefony "same" wysyłały co kilka minut puste SMS do
            pierwszego numeru w kontaktach. Sieć miała taki "błąd" i taka sytuacja trwała
            przez około tydzień, bez względu na to do jakiego telefonu była włożona karta.
            Tego też operator nie raczył wyjaśnić ani zwrócić pieniędzy.
            • Gość: li Re: Gdyby ta sprawa nie była "medialna"... IP: *.chello.pl 03.11.08, 08:34
              puste smsy do pierwszego numeru - moze klawiature blokuj, co??
              • Gość: liberro [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.08, 10:10
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • Gość: zgrzyt Możesz Więcej ... PŁACIĆ IP: *.acn.waw.pl 03.11.08, 11:14
                  wyciśniemy z ciebie wszystko

                  ZAWSZE MOŻESZ WIĘCEJ ... PŁACIĆ
                  • Gość: Egghead Re: Możesz Więcej ... PŁACIĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.08, 11:51
                    Zobaczyłem NOKIA i wszystko stało się jasne. Nie ma bardziej nieprzejrzystego
                    telefonu. Nie wiem, czemu tyle osób tego używa, chyba ze względu na znaną nazwę.
                    Miałem SonyEricssony, Siemensa, Samsunga, nawet krótko pożyczonego Alcatela. I
                    wszystkie miały przejrzyste menu, z którego wchodziło się do wybranej opcji.
                    Skusiłem się teraz jakąś promocją i wziąłem na próbę Nokię. Koszmar. Żeby
                    włączyć/wyłączyć jakąś funkcję trzeba wchodzić w kilka podpoziomów menu, do tego
                    może okazać się, że akurat producent wymyślił, że nie są to ustawienia tylko np.
                    Narzędzia. Pisanie pod Symbianem to kolejna porażka, nie można zmienić w prosty
                    sposób wielkości pierwszej litery po zakończeniu pisania wyrazu (w SE to jeden
                    przycisk) i inne udręki. Zatem całkowicie wierzę, że bohaterowi artykułu telefon
                    mógł wyczyniać dziwne rzeczy. Ale i tak nie tłumaczy to operatora, który
                    otrzymał zlecenie wyłączenia usługi. Nie rozumiem, czemu to nie jest uwypuklane,
                    od momentu okresu wypowiedzenia na usługę powinna być ona zablokowana. Chyba, że
                    wyłączył odpłatność, a możliwość sprawdzania poczty została. Wtedy to zapewne
                    wina durnowatości telefonu połączonej z brakiem lektury instrukcji.
                    • krycha_z_gazowni Re: Możesz Więcej ... PŁACIĆ 03.11.08, 12:26
                      Szkoda słów, w naszym kraju ciągle opłaca się robić klienta
                      w przysłowiowego wała i doić go ile wlezie niż oferować
                      normalne usługi w normalnej cenie.
                      Gdzie jest konkurencja?
                      • Gość: buhahaha Re: Możesz Więcej ... PŁACIĆ IP: *.eranet.pl 03.11.08, 13:32
                        No jak to gdzie - TV, centra handlowe, radio, internet. No nie mów ze nie masz w
                        Polsce konkurencji GSM/UMTS. Jak sie komus nie podoba to niech zmieni siec
              • efciaeb Re: Gdyby ta sprawa nie była "medialna"... 03.11.08, 12:28
                Nie robiło różnicy czy klawiatura zablokowana, ani jaki telefon i nie tylko ja
                tak miałam w tym czasie w ERA.
            • Gość: buahahaha Re: Gdyby ta sprawa nie była "medialna"... IP: *.eranet.pl 03.11.08, 13:22
              Tak siec miała "taki błąd" - buhahahhahahahaha nie no nie moge i chyba ugne sie
              od takich BZDUR.... {musze sie uspokoic - ufffffff juz dobrze :))
              Droga Internautko - uprzeujmie Cie informuje ze Siec nie podwaja ani nie ma
              mozliwosci jakkolwiek zwielokratniac twoich SMSow bo to nie siec je wysyla tylko
              sam aparat. Wyglada to w duzym uproszczeniu tak: aparat po właczeniu wykrywa sim
              karte danego opertatora i prosi o podanie kodu autoryzacji albo od razu sie
              autoryzuje (loguje do sieci, BTS, BSC itp itd...) Po zalogowaniu i wejsciu juz
              do pasma - widac wtedy zasie i nazwe operatora na wyswietlaczu, to wlasnie TYLKO
              TELEFON czceka na komendy z soft/firmwu co ma robic. Wiec jak kazemy mu wyslac
              sms-a to TYLKO ON go wysyła, a nie opertator. Opertator ma za zadanie mowiac
              bardfzo krótko "przejac" tego smsa z aparatu i "popchnac go dalej" do danego
              numeru nadawcy. Mowiac krótko przekazuje tylko to, co zlecił aparat. I nie ma
              mozliwosci zeby operator cokolwiek w to ingerował albo podwajał. Jak sie kurcze
              uzywa T9 w aparacie to nie wymagajmy zeby sms mial 160 znaków bo przy polskich
              fontach rzadko kiedy jest to mozliwe. Najczesciej spada objetosc kazdego esa o
              30-40 proc. Wiec proponuje najpierw poczytac a pozniej pisac bo wtedy bzdur Pani
              wiecej nie "wypoci"
              • zezowaty_cyklop Re: Gdyby ta sprawa nie była "medialna"... 03.11.08, 13:36
                >Jak sie kurcze uzywa T9 w aparacie to nie wymagajmy zeby sms mial 160
                > znaków bo przy polskich fontach rzadko kiedy jest to mozliwe.

                Jak się używa normalnego T9 to nic takiego nie ma miejsca. SMS ma 160znaków i
                kosztuje tyle samo co bez T9
              • szurum-burum1 Re: Gdyby ta sprawa nie była "medialna"... 03.11.08, 16:03
                Uprzejmię Cię informuję, że "aparat" poprawnie nazywa się "terminal GSM". I
                teraz tak: wiadomości SMS przesyłane są kanałem informacyjnym, który i tak musi
                być utrzymany przez operatora, by sieć w ogóle działała. Na dobrą sprawę mogłoby
                to być bezpłatne, ale nie jest, bo to jest dodatkowa droga dojenia klientów.
                "Telefon", czyli terminal GSM owszem, czeka na - jak to określiłeś - komendy,
                ale tak naprawdę
                to sieć realizuje ich wykonanie. A słyszałeś o czymś takim, jak
                tryb "Emergency", który umożliwia uaktywnienie czyjegoś pozornie
                wyłączonego terminalu? Nie pisz o czymś, na czym się nie znasz.
                Pozdrawiam.
          • plodny Re: Gdyby ta sprawa nie była "medialna"... 03.11.08, 11:25
            Niestety, ale w instrukcji obslugi sa zawarte jakies szczatkowe informacje na
            temat UI telefonu. Nawet inteligentny ZU nie jest w stanie zrozumiec i
            przewidziec w jaki sposob telefon dziala. Zreszta samo "wejscie w internet" jest
            we wspolczesnych telefonach super proste i w ogole nie ma momentu w ktorym
            uzytkownik jest pytany czy przegladarka ma otworzyc sesje czy nie. Po prostu
            otwiera strone internetowa. A klawisz odpalenie przegladarki wciska sie w super
            latwo przypadkowy sposob. Na dodatek nie mozna w latwy sposob wylaczyc w
            telefonie laczenia sie z Internetem. Wezmy mojego Samsunga Omnie. Lecac do
            stanow chcialem upewnic sie, ze nie zbankrutuje po powrocie w wyniku jakiegos
            przypadkowego bledu i chcialem wylaczyc pakietowa transmisje danych. Okazalo
            sie, ze jedyna metoda jest stworzenie dodatkowego defoltowego polaczenia, name
            it "dupa, do ktorego mialy sie odwolywac wszelkie aplikacje laczace sie z
            siecia. Czy to jest rozwiazanie intuicyjne i proste dla ZU, ktory nie rozumie
            kwestii technicznych?
            Tak nawiasem mowiac Samsung Omnia to kupa gowna.
            • zezowaty_cyklop Re: Gdyby ta sprawa nie była "medialna"... 03.11.08, 12:21
              > A klawisz odpalenie przegladarki wciska sie w super latwo przypadkowy sposob.

              Taka cecha jest jak dla mnie dyskfalifikująca dla telefonu. Uznaję telefon za
              uszkodzony przez producenta jeśli nie da się blokować połączeń z internetem i go
              nie kupuję.
              • plodny Re: Gdyby ta sprawa nie była "medialna"... 03.11.08, 12:42
                W ktorych telefonach mozna 'spod palca' zablokowac polaczenia z internetem i jak
                wyglada w nich odpowiednia procedura?
                • zezowaty_cyklop Re: Gdyby ta sprawa nie była "medialna"... 04.11.08, 00:13
                  SE W810i nie posiada klawisza "łącz z internetem bez pytania" - trzeba wejść do
                  menu, wcisnąć przynajmniej 3 klawisze.
                  Poza tym szybka i skuteczna blokada klawiatury "* lock keys"

                  pozdrawiam
                  • plodny Re: Gdyby ta sprawa nie była "medialna"... 04.11.08, 12:13
                    W SE K800i z kolei sa co najmniej dwa klawisze do wejscia w internet. Bez
                    zadnego pytania.
        • Gość: Gość Re: Gdyby ta sprawa nie była "medialna"... IP: *.jgora.dialog.net.pl 03.11.08, 08:31
          No właśnie... sprawa "rozwiązana" medialnie.
          Mówcie co chcecie ale mi to wygląda tak:
          Ten telefon nie łączył się sam, miał to poustawiane w menu żeby łączyć się z
          serwerem (tylko ten wtedy już nie odpowiadał). Jak się nie ma świadomości co to
          może powodować za granicą to się płaci.
          Facet jest też sam sobie winien. Nie przeczytał instrukcji.
          • Gość: IQ58 Re: Gdyby ta sprawa nie była "medialna"... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.08, 09:55
            Na pewno nie była to wina telefonu. Tylko albo klient ustawił sobie
            tak telefon, albo Era mu tak ustawiła, chocby wysyłając smsa
            proponujacego konfigurację telefonu.A klient tylko zatwierdził
            zatwierdził. Niestety, prawnie Era jest czysta. Ale takie mamy prawo
            jakich prawników. Cholera, teraz pewnie bede płacił odszkodowanie za
            obrazę. Chociaz, przeciez nie powiedziałem , ze prawo jest złe ;)
          • Gość: Biedronka Re: Gdyby ta sprawa nie była "medialna"... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.08, 10:00
            Wczoraj kupiłem w Biedrońce cytrynę. Spojrzałem na paragon i nie
            uwierzyłem- cytryna wazyła 1,5 kg !!! Wróciłem do kasy, kasjerka
            oczywiście przeprosiła i z usmiechem stwierdziła, ze ma zepsuta
            wagę. Ile osób nie ogląda paragonu Przyznam sie, ze zrobiłem to
            zupełnie przypadkowo. Era czy Biedrońka kazdy chce nas wy...ć,
            oczywiscie przypadkowo i z naszej winy.
            • jas_wedrowniczek2 Wyłudzanie na masową skalę także w Plusie i Orange 03.11.08, 14:04
              Operatorzy doskonale zdają sobie sprawę z mechanizmów które
              naganiają im jeleni. Jak przychodzi co szukania winnych naciągania.
              to po prostu rżną głupa...

              Tylko idiota nie skojarzy ze sobą dziwnych faktów:
              - telefony superłatwo i samodzielnie łączą się z internetem.
              - nie pojawiają się na wyswietlaczu dane o ost. połaczeniu z
              internetem.
              - Utrudnianione jest wyszukanie aktualnych taryf szczególnie
              roamingowych,
              - Jak już mamy cenniki są one mało czytelne i np. trudne w
              interpretacji.

              Dla operatorów to superbiznes generujący ogromne zyski.

              Ja sam mam sony-ericsson k800i i jestem w Orange.
              Potwierdzam wszystkie powyższe techniki, zaczyna się od tego iż mamy
              telefon który dziwnie często sam niby wywołuje ekrany inicjujące
              połączenia z internetem.

              Najprostrze rady to rozpętanie wojny przez UKIE i np. wymóc na
              operatorach aby:
              - domyslnie blokowac roaming,
              - domyslnie blokowac dostęp do transmisji danych.

              A jak już je aktywujemy to:
              - dodac do procedur łączenie każdorazowe pytanie o zgodę.
              - wprowadzić limity dziennych rachunków np. 20 zł.
              - BEZWZGLĘDNIE na wyswietlaczu pokazywac datę ost. połączenia ilosc,
              odebranych/wysłanych danych oraz kwotę za ile.

              Zmusic operatorów do tego moze tylko UKIE. Idę o zakład
              iż operatorzy będą będzie to wojna na śmierć i życie.
          • polsz Re: Gdyby ta sprawa nie była "medialna"... 03.11.08, 10:05
            nie odpowiada więc nie ma połączenia. Nie płacisz przecież za dzwonienie pod
            zajęty numer
            • Gość: Słyszałem Płacisz za dzwonienie pod zajęty numer. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.08, 10:38
              Płacisz za dzwonienie pod zajęty numer. Impuls jest naliczany od momentu usłyszenia sygnału bez względu na to czy ktoś odbierze.
              • Gość: stefek Re: Płacisz za dzwonienie pod zajęty numer. IP: *.adsl.inetia.pl 03.11.08, 10:58
                Że co?
                • silic Re: Płacisz za dzwonienie pod zajęty numer. 03.11.08, 13:05
                  > Że co?

                  Że tak. Tak jest z roamingiem. Płacisz za nawiązanie połączenia z telefonem a
                  to, że telefon jest zajęty nie ma znaczenia. Odsłuchiwanie sygnału dzwonienia
                  czy zajętości też kosztuje.
                  • plodny Re: Płacisz za dzwonienie pod zajęty numer. 03.11.08, 14:37
                    ? Tak to jest chyba tylko z roamingiem w USA.....
                    • Gość: alenumer Re: Płacisz za dzwonienie pod zajęty numer. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.08, 18:04
                      Płacisz za nawiązanie połączenia. Czy numer jest zajęty, czy nikt nie odbiera -
                      nie ważne. Impuls jest naliczany i nie dotyczy to tylko roamingu.
                      • zezowaty_cyklop Re: Płacisz za dzwonienie pod zajęty numer. 04.11.08, 00:14
                        > Płacisz za nawiązanie połączenia. Czy numer jest zajęty, czy nikt nie odbiera -

                        Gdzie tak jest? Jeździłem trochę po świecie i nigdzie się na taki bzdurny sposób
                        rozliczeń nie natknąłem...
                        • plodny Re: Płacisz za dzwonienie pod zajęty numer. 04.11.08, 12:13
                          W stanach tak jest.
                          Wlasnie przegladalem biling z Plusa po ostatnim wyjezdzie do USA. Rozmowa
                          odebrana o dlugosci 1 minuta 25 sekund kosztowala mnie 12,09 zlotego netto.
    • Gość: KUKIZ Era przyznaje się do błędu, ale... IP: 84.38.160.* 02.11.08, 21:32
      ERA TO LEGALNY PIJAK NASZYCH PORTFELI. PO PIERWSZE MOŻESZ U NICH MIEĆ WSZYSTKO TYLKO CENA JAKĄ CI POWIEDZĄ BĘDZIE ZAWSZE NIŻSZA NIŻ ZOBACZYSZ NA FAKTURZE. PÓŻNIEJ SIĘ DZIWISZ DZWONISZ PLACISZ!!! ZA TO ŻE CHCESZ WYJAŚNIĆ A ONI CI MÓWIĄ ŻE SIĘ MYLISZ; ŻE NIE TAK BYŁO USTALONE; ŻE JEST PAN W BŁĘDZIE. ICH POLITYKA JEST TAKA ŻE ZWYKŁY ABONENT NIE BĘDZIE SIĘ KŁÓCIŁ O 10ZŁ NA FAKTURZE.....A POMNÓŻCIE TE 10ZŁ PRZEZ LICZBE "ZROBIONYCH" . NP 100TYŚ.GOŚCI RAZY 10ZŁ... I JEST MELONIK!! A CO Z TĄ KASĄ ONI ROBIĄ? BRAK SŁÓW.....RZENADA!!!HWDE!!!
      • Gość: asd Re: Era przyznaje się do błędu, ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.08, 09:08
        _Ż_enadą jest Twoja ortografia.
      • Gość: buhahaha Re: Era przyznaje się do błędu, ale... IP: *.eranet.pl 03.11.08, 13:29
        Nastepny POPULISTA - pisz konkretniej - bo takimi wypowiedziami Leppera
        przypominasz. Co to za tekst płytki i brak w nim jakiegokolwiek przykładu.
        More... more....
      • Gość: mm Re: Era przyznaje się do błędu, ale... IP: *.icpnet.pl 03.11.08, 19:18
        no to ja napiszę - za nazbierane punkty w era premia wybrałam sobie
        usługę specjalnego numeru - połączenia na ten numer przez rok za 1%
        ceny wg cennika. na infolinii powiedzieli, że rozmowy z tym numerem
        nie są wliczane do pakietu bezpłatnych minut. oczywiście to
        nieprawda. efekt taki, że beztrosko gadając z osobą spod numeru
        specjalnego wykorzystałam bezpłatne minuty z abonamentu, a dzwoniąc
        potem do innych płaciłam za rozmowy już wg cennika. w ten sposób
        jako stary lojalny sieci klient zostałam wprowadzona w błąd -
        koszty - ok. 100 zł. nauka kosztuje. "numer specjalny" opłaca się
        być może osobom, które mają niski abonament i małą ilość darmowych
        minut lub takim, którzy wydzwaniają znacznie więcej minut niż mają
        gratis w abonamencie. jeśli ktoś mówi, że trzeba było czytać
        regulamin nagrody, to odpowiem: 1/ od pracownika firmy należy jednak
        oczekiwać prawdziwej odpowiedzi 2/ na stronie www ery ciężko
        cokolwiek znaleźć nawet jak się dokładnie wie czego się szuka
    • stasieczek5 Era przyznaje się do błędu, ale... 03.11.08, 07:59
      No i bardzo dobrze !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      A tak przy okazji:
      co słychać z jubilerem z Poznania, któremu LUKAS BANK ( ten od
      reklamy: tak ma być w każdym banku !!!) poprzez machlojki swojego
      pracownika - który ukradł pieniądze ! - nie chciał zwrócić tychże
      pieniędzy ?!
      Czy LUKAS BANK w dalszym ciągu "rżnie gupa" ?!
      • Gość: Remoo Re: Era przyznaje się do błędu, ale... IP: 91.150.134.* 03.11.08, 08:08
        Lukas oddał kasę, którą buchnął Łukasz :)
        • Gość: Tenare Re: Era przyznaje się do błędu, ale... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.08, 08:16
          Lukas oddał dopiero wtedy, gdy w gazecie napisali o sprawie.
          W przeciwnym wypadku Lukas by walczył do upadłego, żeby nie oddać kasy jubilerowi.
    • Gość: julka Era przyznaje się do błędu, ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.08, 08:08
      Nie tylko ERA na rynku. Są inni operatorzy.
      • Gość: kgsz Nie ma innych operatorów IP: 89.191.150.* 03.11.08, 11:43
        Przeczytaj forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1115&w=81520856&a=81520856
      • Gość: buhahaha Re: Era przyznaje się do błędu, ale... IP: *.eranet.pl 03.11.08, 13:12

        Dokładnie - mozna sobie juz przenosic numer - JAk sie nie podoba w PTC to
        proponuje przejsc do Orange - tam reklamacje gina i znajudja SIE PO 8 M-CACH,
        albo do Plusa (POLKOMTEL) - tam nic nie jest uznawane, albo do PLAY - ??? A w
        sadzie to i tak nic koles nie wywalczy - ekspertyza z Nokii bedzie na korzysc
        opertatora. Ale jak ktos chce placic koszty sadowe bo mu mało no to no problem....
    • olias Era przyznaje się do błędu, ale... 03.11.08, 08:12
      namolność operatorów rośnie w porażającym tempie. wystarczy nieudana
      próba połączenia by potem co chwila słyszeć na pełny regulator monit
      o podjęcie kolejnej próby. Plus wszelkiego rodzaju wyłudzania kasy
      pod szyldem: "super okazja - możesz wygrać ...". wyslij coś tam 1,20
      zł plus WAT. prawo już dzis powinno pozwolić na to bym miał prawo
      zabronić takich szwindli. to moje qrwa komórka - wont!
      • Gość: lusia Re: Era przyznaje się do błędu, ale... IP: *.173.27.180.tesatnet.pl 03.11.08, 08:18
        tak..... komentarz rzecznika ery jest faktycznie dyplomatyczny -
        poniewaz kazdego traktujemy indywidualnie....
        S*ANIE W BANIE!!!
        do tej pory sie doczekac nie moge laskawie informacji z BOA!!! a od
        reklamacji-mailowej-minelo juz poltora miesiaca!!!
        dobrze, ze ktos to w koncu naglosnil, zbyt bezkarnie sie czuli..
        pozdrawiam
        • simon_r Re: Era przyznaje się do błędu, ale... 03.11.08, 08:42
          Jeśli zgłaszałaś reklamację i w ciągu 2 tygodni nie otrzymałaś odpowiedzi to
          zgodnie z prawem możesz uznać, że została przyjęta.
          • Gość: Gość Re: Era przyznaje się do błędu, ale... IP: 193.19.72.* 03.11.08, 09:24
            Przyjęta tak, ale dopiero po 30 dniach można uznać, że
            rozstrzygnięta pozytywnie.
    • Gość: Zak Wina telefonu bo działał serwis IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.08, 08:15
      który klient polecił wyłączyć ?? Co za bzdury . Czy im nie wstyd
      opowiadać takich głupot. Nawiasem mówiąc walczę właśnie z Plusem
      który przysłał mi NIEZAMÓWIONĄ kartę SIM i nalicza mi drugi
      abonament- umowa oczywiście na 2 lata. Uwaga na PLUSA .
    • Gość: nn Era przyznaje się do błędu, ale... IP: *.kredytbank.pl 03.11.08, 08:20
      Nie odpusczcaj!!!
    • Gość: go Era przyznaje się do błędu, ale... IP: *.era.pl 03.11.08, 08:22
      Faktem jest, że aby korzystać z techniki trzeba się na niej znać
      odrobinę, wystarczyło zajrzeć na stronę operatora i włączyć lub
      wyłączyć usługę samemu bez żadnych kosztów.
      • Gość: paskudek1 Re: Era przyznaje się do błędu, ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.08, 10:20
        owszem, można samemu włączyc i wyłączyc usługę, ale można tez tego dokonac przez BOK i takie jest prawo klienta. A BOK ma zakichany OBOWIĄZEK wyłaczyć czy tez włączyć usługę. A nie niby przyjmuje zgłoszenie i nic z tym nie robi. Albo przyjmuje zgłoszenie tylko "zapomina" poinformowac klienta że np. usługa zacznie/przestaenie działac od najbliższego okresu rozliczeniowego. To pracownik sieci MA OBOWIĄZEK poinformowac o tym klienta a nie klient ma obowiązek znać wszystkie regulaminy, zasady, zwyczaje czy inne obrzedy panuęca w danej sieci. Szkoda tlko że nikt jakos tego przestrzegac nie chce. Ględzenie że usługa działa z winy telefonu jest kretyński bo jeżeli NIE JEST włącozna to zeby facet miał wszystkie najnowoczesniejsze telefony świata po prostu NIE MA PRAWA zadziałać. A ponadto co to za usługa która włąca się bez wiedzy właściciela telefonu???? Jak chcę wysłać smsa musze uruchomić dopowiednie opcje w telefonie a tutaj co? Samoczynnie?
      • Gość: buahahaha Re: Era przyznaje się do błędu, ale... IP: *.eranet.pl 03.11.08, 13:38
        OOOOOOOOO ta wypowiedz jest konkretna i tresciwa.
        Tak samo jak z prawem:
        Brak wiedzy nie zwalnia z obowiazku jego przestrzegania.
        Tak samo tyczy sie uslug ktore sa platne ale klient chce wiedziec w jaki sposób.
        Pozdrawiam Gosciu
    • Gość: edek Era przyznaje się do błędu, ale... IP: *.netia.pl 03.11.08, 08:26
      Czytałem o tym przypadku w jakiejś gazecie. Tak nawiasem ten klient to biedny
      lekarz, który (tak wynikało z artykułu) płacił tylko 700-800zł za telefon, ale
      kiedy rachunki wzrosły do 2tyś stwierdził, że to jednak za dużo. Ciekawe, czy
      płaci uczciwie podatki od tych pieniedzy, jak znam życie połowa to zarobki z
      prywatnych gabinetów, nigdzie nie opodatkowana.
      A poza tym z komórek korzystam już ponad 10lat i nikt, nigdzie mnie nie nabił w
      butelkę, po prostu trzeba trochę myśleć!
      • Gość: Waldek A co to ma do artykułu? IP: *.ghnet.pl 03.11.08, 09:05
        Piłeś wczoraj?
        • Gość: ankus Re: A co to ma do artykułu? IP: 212.87.240.* 03.11.08, 11:57
          On nie przestał pić od wczoraj ;)
    • hugow nie znam ERY ale znam ORANGE z mBank 03.11.08, 08:30
      obie te instytucje zaczely reklamowac swoja karte mBank Orange Visa - za zakupy
      naleza sie punkty Orange Profit, na przywitanie 2500 i za kazde wydane i
      zaplacone karta 10 zl = 2 pkt, niestety OSZUSTWO, klamstwo, sciema.
      Zamowilem sobie taka karte w kwietniu/maju. I od razu zaczalem uzywac nabijajac
      ponad 3000 miesiecznie na karte, lasy na punkty - nie zalowalem sobie i wszystko
      kupowalem tam gdzie bylo logo Visa na te karte.
      15 nastepnego miesiaca - zdziwienie, nie ma punktow Profit.
      Zlozylem reklamacje do Orange, Orange odeslalo mnie do mBanku twierdzac, ze
      mBank nie przekazal informacji o stanie rachunku karty, mBank na to ze wszelkie
      reklamacje przyjmowac ma Orange (bo tak stoi w regulaminie), i tak w kolko
      Macieju - Orange odsylalo do mBanku, a mBank do Orange. A punktow jak nie bylo -
      tak nie ma do dzisiaj. W koncu zestawilem sprzecznosci i mBankowi pokazalem ze
      Orange odsyla do nich, a w Orange pokazalem ze mBank odsyla do nich. mBank
      przyjal reklamacje, Orange przyjelo reklamacje i ... po 30 dniach mBank
      odpowiedzial ze mam sobie zadzwonic na infolinie (za kilka zlotych - dla ich
      przyjaciela Orange, bo nie maja jak inne banki 0800 tylko naciagaja klientow
      przez platny numer, kilka razy juz dzwonilem - wiec kolejny raz niczego nie
      zmieni), a Orange nie odpowiedzialo. Punkty mialy byc naliczane co miesiac.
      Obecnie przestalem juz uzywac tak namietnie mBankowej karty a jako wykladowca na
      salach wykladowych gdzie slucha mnie jednorazowo od 30 do 350 studentow
      krajowych a na Erasmusowych wykladach sluchaja mnie zagraniczni - pokazuje
      przyklad mBanku i Orange jako przyklad niszczenia wartosci firmy przez
      zatrudnianie w dzialach reklamacji stazystow i innych gamoni - bo klientem
      Orange bylem od poczatku istnienia idei, a mBank mialem kilka lat - teraz nie
      chce miec nic wspolnego ani z jedna firma ani z druga i wygaszam kozystanie z
      uslug u calej rodziny (wszyscy mieli tam konta i telefony, teraz przenosze ich
      gdzie indziej, glownie do VoIP po WiFi i do inteligo).
      • Gość: Waldek ale za to menagierom rosną słupki IP: *.ghnet.pl 03.11.08, 09:03
        a Ty (i ja) jesteś zwykłym leszczem.
        Aż trudno skomentować.
      • Gość: karl Re: nie znam ERY ale znam ORANGE z mBank IP: *.limes.com.pl 03.11.08, 11:37
        słusznie. Tak właśnie działa niewidzialna KARZĄCA ręka rynku. Gdzieś
        mnie zrobili w konia - nie ma sprawy, w większości przypadków to
        przełykam, ale od razu zaprzestaję finansowania takich firm, przy
        okazji robię wśród jak największej liczby znanych mi osób czarny PR
        takiej firmie.

        Chyba czas założyć silną organizację konsumencką, wzorem tej z
        Holandii. Tam gdy okazało się, że Epson do swoich kartridży z
        tuszami do atramentówek wlewał o kilka mililitrów mniej tuszu,
        rzeczona organizacja zasugerowała swoim członkom w bezpośrednim
        mailu, oraz wszystkim konsumentom na stronie, zaprzestanie kupowania
        tuszy Epsona. Efekt natychmiastowy. Firma się posrała ze strachu,
        gdyż organizacja zrzesza ok. pół miliona członków, czyli
        potencjalnych klientów
    • Gość: nicdobrego na moj gust to wina klienta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.08, 08:33
      Z artykulu wynika ze mial ustawione sprawdzanie poczty co X minut. Korzystal z
      uslugi (owszem jej ceny to czyste złodziejstwo) wiec musi za nia zaplacic.
      • Gość: gosc Re: na moj gust to wina klienta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.08, 08:56
        Nieprawda. Tu jest tylko czesc faktow, w poprzednim art. bylo napisane, ze
        zglosil wylaczenie calkowite uslugi, poza tym wykasowal z telefonu wszystkie
        aplikacje sluzace do polaczen z netem...
      • Gość: Wiktor Re: na moj gust to wina klienta IP: *.adsl.inetia.pl 03.11.08, 08:57
        Jesli zazadal wylaczenia uslugi w czerwcu (czytamy ze zrozumieniem) to gdzie
        jest tu jego wina?
        • Gość: Student PRz Re: na moj gust to wina klienta IP: 88.156.162.* 03.11.08, 09:05
          klient korzystał z tej usługi nieświadomie i tyle. Powinien zapłacić. Tak samo
          możecie zainstalować sobie usługe eraGG i korzystać z niej za 1zł tygodniowo...
          ale po wyjeździe za granicę będzie to już naliczane jako transfer danych w
          romingu, czyli bardzo drogo. To, że zrezygnował z usługi ok. Babka na infolinii
          prawdopodobnie nawet nie spradziła. Według mnie miał "wbitą" tą rezygnację, a
          telefonu już nie przekonfigurował i dalej łączył mu się ze skrzynką... czyja
          wina - jego - albo mógł przekonfigurować telefon albo pójść do serwisu i
          powiedzieć, że jest niekumaty i by mu to zrobili. Bez wykupienia tej usługi
          można sprawdzać pocztę - tylko wtedy jest to droższe. I właśnie ten klient
          zrezygnował z tej usługi, dalej się łączył i dlatego przyszedł już nie
          "promocyjny" rachunek.
          • Gość: poganin kolejny, który nie potrafi czytać ze zrozumieniem IP: 213.17.140.* 03.11.08, 09:21
            przecież napisano, ze koleś wszystko w komórce wykasował, łącznie z aplikacją
            • Gość: Student PRz Re: kolejny, który nie potrafi czytać ze zrozumie IP: 88.156.162.* 03.11.08, 13:37
              W to nie wierze... jakby wszystko skasował umiejętnie (łącznie z konfiguracją)
              to przecież nie było by możliwości połączenia... no chyba, że jakimś cudem
              komórka sama sobie wpisuje ustawienia... i sprawdza maile...
        • Gość: chłop ze wsi Re: na moj gust to wina klienta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.08, 09:49
          usługę mu wyłączyli ale telefon miał tak ustawiony że co 3 minuty
          łączył sie z siecią aby sprawdzić pocztę do której nie miał
          dostępu.MYślę że te rachunki za połączenia mu przyszły bo tu ceny są
          rozbóniczezwłaszcza w roamingu
          • Gość: jj Re: na moj gust to wina klienta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.08, 10:53
            Zastanów się w którym momencie łączenie z serwerem zostało uruchomione.
            Jeśli facet nie umiał tego wyłączyć to prawdopodobnie nie umiał także włączyć.
            Prawdopodobnie telefon został tak skonfigurowany przez operatora w momencie
            włączenia usługi. A przy wyłączeniu zablokowali tylko wejście na serwer ale nie
            zmieniono konf telefonu.
    • Gość: amr trochę techniki i facet się zgubił ;) normalne heh IP: *.era.pl 03.11.08, 08:34
      czasami trzeba myśleć, a czasami płacić. Warto by może kupić jakiś
      stary telefon panie doktorze ;) bo jak widzę nowości techniki są nie
      dla wszystkich. Poza tym na www operatora zawsze widać rachunki,
      aktualne usługi itd.


      • Gość: gelo Re: trochę techniki i facet się zgubił ;) normaln IP: *.chello.pl 03.11.08, 09:05
        Nie pisz głupot usługa powinna być wyłączona ale nie była bo im się nie chciało
        albo chcieli zarobić to stara taktyka w erze.
      • kade66 Re: trochę techniki i facet się zgubił ;) normaln 03.11.08, 09:42
        > Warto by może kupić jakiś
        > stary telefon panie doktorze ;) bo jak widzę nowości techniki są nie
        > dla wszystkich.

        aż strach iść do takiego lekarzyny, nawet po receptę
        • Gość: ankus Re: trochę techniki i facet się zgubił ;) normaln IP: 212.87.240.* 03.11.08, 12:03
          To idź po receptę do informatyka, albo operatora GSM.
    • Gość: lopez Te współczesne supertelefony.. IP: *.gorzow.mm.pl 03.11.08, 09:01
      Gps, edge, 3g, internety, mmsy, video, aparaty 5 mpix, cuda na kiju... I tak się to kończy! Telefon to telefon, ma słuzyc do rozmawiania, a nie cudowania! Mam starą nokię, bez tych wszystkich bajerów, sprawuje się wyśmienicie. Nie zamienię jej na żadnego iphone'a czy inne badziewie.
    • ankecenamon Era przyznaje się do błędu, ale... 03.11.08, 09:03
      Szanowna Firmo Era.
      Ja zostałem przez was nabrany na IPhonea. Sprzedaliście mi telefon bez
      instrukcji obsługi , i bezczelnie mówicie że widziały gały co brały, i ,że przy
      zakupie mogłem sprawdzić ze do Iphonea nie ma instrukcji!!!!!!!.Prawda jest taka
      ze w Iphone wiele podstawowych funkcji w Polsce nie działa i o tym byście pewno
      musieli napisać. Co gorsza , wjekszosć kliknięc w Iphonea to niespodziewane
      koszty łączenia się z internetem .Ponieważ w telefonie nie ma licznika
      pociagniętych danych (opłata jest oczywiscie za ilość pobranych kilobajtów)
      rachunki mogądojśc do astronomicznej wysokosci.Gdy usiłowałem zaprotestować ,
      poinformowano mnuie ze mogę sprawdzić ilosc pobranych danych po każdym
      połączenie dzwoniąc na płatna infolinię .
      Szanowna Firmo ERA. W Zwiazku z Tym ze mnie tak potraktowaliscie , stram sie
      komu tylko można o tym opowiedzieć . Bo jeśli polskie prawo stoi zawsze po
      stronie instytucji w sporze z klientem (banki np nie muszą sprawy do sądu
      oddawać tylko od razu do komornika) To ja wam trochę zycie postaram sie utrudnić .
      Robię sobie z was "ERO"grubą nieprzyzwoitość.
      Ankecenamon
    • Gość: pawel Era przyznaje się do błędu, ale... IP: *.multimo.gtsenergis.pl 03.11.08, 09:08
      Ja się opłacie nie dziwię, w reg. usługi jest info, że aplikacje trzeba
      odinstalować. Panie lekarz gapowe się płaci, trzeba czytać instrukcje i zapoznać
      się z reg. usługi! To lekarze, aż tak źle nie mają i podwyżki chcą. Dodatkowo
      mało osób czyta ten lud jest nieczytaty. W SE można ustawić klienta poczty by
      sprawdzał wiadomości co jakiś czas i też można się naciąć na kase i to dużą.
      A przyjazna polityka firmy istnieje bo sam korzystam z tego i daję to naszym
      klientom mimo np. negatywnie rozp. reklamacji.
      • Gość: JolaS Re: Era przyznaje się do błędu, ale... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.08, 09:29
        Gość portalu: pawel napisał(a):
        ...
        > A przyjazna polityka firmy istnieje bo sam korzystam z tego i daję
        > to naszym klientom mimo np. negatywnie rozp. reklamacji.

        Nie wiem ile ci Era płaci za pisanie głupot, ale "przyjazna
        polityka" zdaniem Ery polega na tym, że nie racza przysłać faktury,
        a na monit jakas pipa odpowiada, że moge sobie na stronie
        internetowej sprawdzić. no, q..., mogę, ale w umowie mam napisane,
        że bedę dostawac faktury i bilingi.

        • Gość: pawel Re: Era przyznaje się do błędu, ale... IP: *.multimo.gtsenergis.pl 03.11.08, 11:28
          JoluS ale w reg.usł.telekom. jest info, że jeżeli nieotrzynasz faktury na czas
          to powinnaś zgłosić to do operatora a on wysyła duplikat. To nie pracownik Ery
          dostarcza Tobie faktury. Ja niesłyszałem jeszcze o takiej usłudze tylko Poczta
          Polska. Więc pretensje i żale to nich. A w Iboa jesteś w stanie szybciej
          zobaczeć fakture zanim dojdzie do Ciebie lub Boa wyśle duplikat. Jeżeli masz
          problem z obsługą iboa to Twój problem.
      • Gość: ech odinstalował wszystkie IP: 89.191.150.* 03.11.08, 09:54
        Czytaj uważnie.
    • Gość: Takie rzeczy Gdyby nie medialne zamieszanie, pożarliby faceta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.08, 09:24
      z butami. Nawet prokuratura by nie pomogła. Sprawą zajęłaby się firma windykacyjna, a Era umyłaby ręce.
      Era przestraszyła się "złej prasy". Wyliczyli sobie, że straty jakie poniosą, przekraczają wielokrotnie naliczone w fakturach kosmiczne kwoty. Tylko dlatego odpuścili.
    • Gość: abonent Jak wam się podoba 15 złotych za minutę roamingu? IP: *.aster.pl 03.11.08, 09:25
      Jak wam się podoba 15 zlotych za minutę roamingu? To w Rosji i dalej
      na Wschód. Takie ceny wprowadzono w Erze kiedy pod naciskiem Unii
      obniżono ceny roamingu w Europie. Odjęło mi mowę, kiedy dostałem
      rachunek, bo wcześniej roaming nie był tam tani, ale w granicach
      przyzwoitości - 4 złote za minutę. Kontaktowałem sie z Erą w tej
      sprawie, ich listy nie nadają się do toalety, papier za gruby.
      Roaming droższy od sextelefonu, trudno to sobie wyobrazić, a jednak
      prawda. Erze wydaje się, że jest kołchozową dojarką rekordzistką, a
      klienci zbiorową dojną krową. Myśl, ze cywilizowana firma winna
      zadowolić się godziwym zyskiem nawet nie przyjdzie do głowy
      prymitywnym managerom Ery. Więc zachowują sie jak rabuś na trakcie
      napadając na nie spodziewających sie tego podróznych. I ten
      Strzałkowski, cha, cha, cha, Era przyjazna klientowi, cha, cha, cha.
      • kot.puszek.okruszek Usuń simlocka i kup na miejscu kartę 03.11.08, 11:56
        Usuń simlocka z telefonu, kup na miejscu kartę i korzystaj za rozsądne pieniądze. Tak samo na wakacjach, różnica cen w Egipcie (roaming vs prepaid na miejscu) jest naprawdę imponująca. Cena minuty połączenia Egipt-Polska poniżej 2 pln, rozmowy na miejscu oraz SMS kosztują grosze.

        --
        Bielsko-Biała zdjęcia
        Parowozy z Wolsztyna
        Egipt zdjęcia
        • Gość: abonent Re: Usuń simlocka i kup na miejscu kartę IP: *.aster.pl 03.11.08, 12:39
          Pewnie, ze mam teraz lokalny telefon, od lokalnego operatora, za
          normalne stawki. Ale kupa ludzi zna mój numer polski i chce się na
          niego dodzwonić, kiedy jestem w Rosji, albo w Kazachstanie, jak
          widzę numer staram się nie odbierać tylko oddzwaniam, ale czy to
          jest w porzędku, takie nabijanie klienta w d...? Za 15 zlotych za
          minutę moge sobie zadzwonić do panienki do Hondurasu na sex telefon
          i posluchac wesołych sprośności, a te darmozjazdy biorą tyle
          pieniędzy, nie uprzedziwszy wcześniej o tak drastycznej zmianie cen.
          To jest oblesne. Ale tu na Forum powiedziano to już setki razy, Era
          to łupieżcza burżuazyjna korporacja i jest tak samo przyjazna wobec
          klienta, jak rabuś, raubritter, na drodze, ktory obrabowanego
          pozbawi majtek i każe mu uciekać na golasa. I ten facet z Ery co ją
          przedstawia jako przyjazną klientowi, cha, cha, cha.
          • Gość: E.U.Geniusz Re: Usuń simlocka i kup na miejscu kartę IP: *.npg.org.uk 03.11.08, 13:53
            W takiej Anglii kupujesz sobie karte za 2 funty doladowujesz konto za 5 i
            dzwonisz gdzie chcesz, a ceny za minute sa w granicach od 2 do kilkunastu
            pensow, zalezy na ktorym kontynencie jest kraj, do ktorego dzwonisz. Gdyby
            ktoremus z operatorow przyszlo przypadkiem do glowy kasowac wiecej za takie
            rozmowy, moglby od razu zmienic branze bo nikt, ale to nikt nie kupilby nigdy
            jego kart.
    • Gość: anna Era przyznaje się do błędu, ale... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.08, 09:27
      brawo dla Prokuratury - byc może to b edzie precedens , ze
      prokuratura wszczeła postepowanie . Niby wszystkie sporne sprawy
      powinno sie załatwiać z operatorem na drodze postepowania KC a
      przeciez próba wyłudzenia lub wyłudzenie od nas pieniędzy co
      prezentuja nasi operatorzy bardzo czesto - to juz przestepstwo
      scigane z KK . Moze tak nauczymy naszych operatorów uczciwości wobec
      klienta .
      • Gość: chłop ze wsi Re: Era przyznaje się do błędu, ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.08, 09:54
        i tu myśle ze klient może jadnak zapłacić tę kasę jesli prokurator
        umorzy postępowanie a tak chyba będzie. Bo tu technika przerosła
        użytkownika
    • smok_sielski Era przyznaje się do błędu, ale... 03.11.08, 09:35
      Bardzo dobrze, ze ten gosciu nie wycofuje pozwu przeciw Erze. Korporacyjne
      cwaniaki licza, ze uda im sie po cichu zalatwic cala sprawe, a takie przypadki
      trzeba naglasniac i dlugo wealkowac w mediach, zeby sie korporacjom po prostu
      nie oplacalo oszukiwac.
      smok
    • Gość: NK Era przyznaje się do błędu, ale... IP: *.comarch.com 03.11.08, 09:46
      Telefony Nokia moga automatycznie laczyc sie do skrzynki emailowej.
      Nie musza pytac o to Nokia. Jest tez opcja aby wylaczyc te
      polaczenia jesli sie jest w "roaming'u" co pewnie by pomoglo w tym
      przypadku.
      Wyglada na to ze klient sam jest sobie winien albo ktos kto "pomogl"
      mu w ustawieniu takowych polaczen. Chwala dla Ery za anulowanie
      rachunku ale z drugiej strony sa przeciez limity na rachunkach po
      ktorych Era powinna interweniowac i upewnic sie ze klient jest ich
      swiadom.
    • Gość: liberro Ot i cała ERA zrestza plus i orange nie lepszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.08, 10:07
      Tylko patrza jak tu opierniczyc swojego klienta pazernosc i złodziejstwo w biały
      dzien, a żeby tak łapy pousychały od tej chciwosci tym którzy sa za to
      odpowiedzialni.
    • naprawdetrzezwy Są tylko dwie moźliwości. 03.11.08, 10:13
      Albo facet potrafi udowodnić, że skutecznie złożył rezygnację z usługi, albo
      nie...
    • Gość: art Era przyznaje się do błędu, ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.08, 10:24
      mojej reklamacji odmówili akceptacji - wpisałem w paltopie
      konfiguracje (zgodnie z ich instrukcją) na "erainternet" a w
      roamingu skasowali mnie jako połączenie przez wap (które podobno
      telefon sam zmienił) a jest one 8 razy droższe czyli zamiast 200 zł
      za wysłane e-maile musiałem zapłacić prawie tysiąc złotych. Kwota
      niestety za mała żeby zainteresować gazety więc reklamacja odrzucona.
    • Gość: NOKIA Płaci za błędy i głupote IP: *.chello.pl 03.11.08, 10:25
      Ustawił w programie pocztowym sprawdzanie nowych wiadomości (ściaganie ich z
      serwera) co 5 min. tym samym aplikacja wymuszała połaczenia z internetem. I tak
      było na 101%, ale Era woli mu darować niż użerać się publicznie (za
      pośrednictwem łam Gazety) z niedouczonym burakiem.
      • Gość: a Re: Płaci za błędy i głupote IP: 89.108.248.* 03.11.08, 10:35
        Sam jesteś aroganckim i niedouczonym burakiem.
        Facet zrezygnował z usługi i odinstalował aplikacje. Dociera?
        To w jaki sposób odinstalowana aplikacja łączyła się z internetem, z której to
        usługi klient na dodatek zrezygnował?
        A era w swej łaskawości niezmierzonej nie darowała mu rachunku dopóki sprawa nie
        trafiła do prokuratury i gazet.
        A może z usług tej firmy powinni korzystać tylko informatycy, elektronicy i tym
        podobni, żeby biedna firma nie musiała się użerać z przedstawicielami innych
        profesji?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja