mal49
19.12.08, 20:10
Bardzo naiwne jest tłumaczenie pani dyrektor WIOŚ!
Smród palonych plastików, gumy itp., który utrzymuje się przez cały rok,
powinien być dostatecznym dowodem na przemysłowego truciciela.
Wiele lat temu z komina Zelmeru często wydobywał się gryzący dym, który
stagnował w bezwietrzne dni na kilku km2 w okolicy. Wszystko skończyło się,
gdy kotłownia zaczęła pracować na gaz. Proste.