sceptyk31 19.01.09, 19:43 Rzeszó ma szczęście do dobrych wlodarzy, bo nawet najslabszy z nich czyli Szlachta generalnie robil to co powinien. Często jednak w poprzednich kadencjach nie zawsze sprawdzali się radni. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Prześmiewca Re: Prezydenci o mostach, estakadach i obwodnicac IP: *.adsl.inetia.pl 19.01.09, 21:15 Punkt siedzenia punktem widzenia w ocenie "słabszy, lepszy" itd............ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojtek Re: Prezydenci o mostach, estakadach i obwodnicac IP: 88.156.163.* 20.01.09, 11:22 Most północny oraz obwodnica na północnych granicach miasta od Ciepłowniczej do Warszawskiej a następnie do ul.Krakowskiej przez Miłocin i Dworzysko.Przydłużenie połączenia od ul.Wyzwolenia do ul.Warszawskiej przez wiadukt nadf torani lub pod torami kolejowymi w zależnosci od kosztów inwestycji.Bez wyprowadzenia ruchu tranzytowego z tzw obwodnicy południowej prze Nowe Miasto miasto bedzie za kilka lat spararaliżowane i zakorkowane.Wazne jest również przydłuzenie drogi od ul.Witosa do planowanej drogi S19 przez tereny przyłączone do miasta na zachód miasta wzgórza od ulicy Pańskiej i Pustki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nie Re: Prezydenci o mostach, estakadach i obwodnicac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.09, 17:49 Obwodnica Polnocna -> Droga Północna bedzie szla dalej, na samy krancu miasta- na granicy z Trzebowniskiem. Popatrz na plany rozwoju sieci dróg . Droga od Ciepłownieczej (zakret przy Oczyszczalni) -> przez Wisłok, Lubelska do Warszawskiej - to zwykla droga miejska 1 pasmowa . Prawdziwa obwodnica polnocna rozpocznie sie przed Krasnym - pojdzie nad załezem - przetnie droge dojazdowa do Wezla A4 Wschod , pozniej nad Wisłokiem , Lubelska do Warszawskiej, pozniej na torami i wzdłuz nich wyskoczy az na zachod od Wezła S19 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arti Prezydenci o mostach, estakadach i obwodnicach IP: 213.25.24.* 20.01.09, 10:10 Jako mieszkaniec Przemyśla muszę obiektywnie stwierdzić, że zarówno poprzedni prezydenci Rzeszowa, o obecnym nie wspominając zrobili sporo dla tego miasta. Oczywiście ostatnie lata to bardzo dynamiczny rozwój, jest wizja Rzeszowa w przyszłości, realizowane są najważniejsze zadania. W kilka lat (o ile się nie mylę od 2005) Rzeszów powiększył się niemal dwukrotnie - widać tu determinację władz.Inne miasta wojewódzkie mają Wam czego zazdrościć. Porównując np. do Krakowa, to przeganiacie to miasto w wielu dziedzinach, pomimo tego, że Kraków to inna wielkość i potencjał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: Prezydenci o mostach, estakadach i obwodnicac IP: *.man.rsk.pl 20.01.09, 13:16 Pozdrawiam Przemyśl. Walczcie, żeby wam historycznej płyty rynku nie rozwalili jak w Rzeszowie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lll Re: Prezydenci o mostach, estakadach i obwodnicac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.09, 13:27 moze ja głupie jestem, ale niech mi kto powie, czemu p. obecny prezydent obiecuje i obiecuje, jakie to drogi wybuduje i na tym sie konczy - przeciez to juz polowa jego drugiej kadencji od 6 lat widac wyraznie, ze ilosc samochodow w Rzeszowie zarejestrowanych wzrasta (teraz to ponoc 101 tys. jest, to i drogi beda potrzebne a ja przez miasto z centrum na osiedle jade pol godziny - a to raptem jakies 3 km jest - dokladnie od 15:21 do 15:51 wczoraj to pewnie tak jak z przedszkolami - 3 lata naprzod widac ile sie dzieci urodzilo w danym roku, ale po co budowac nowe przedszkole, jak mozna zagescic w starych, a reszta co sie nie dostala niech sobie sama radzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sdf Re: Prezydenci o mostach, estakadach i obwodnicac IP: *.man.rsk.pl 20.01.09, 13:31 A czemu jechać autem? Od czego w mieście jest zbiorkom? Fakt, że sytuacja naszego jest tragiczna, ale to w reforme MPK i inwestowanie w zbiorkom powinniśmy iść a nie w kolejne poszerzanie dróg! Odpowiedz Link Zgłoś
cortez1 Re: Prezydenci o mostach, estakadach i obwodnicac 20.01.09, 13:58 Gość portalu: sdf napisał(a): > A czemu jechać autem? Od czego w mieście jest zbiorkom? A jak inaczej mam rozwiązać zadanie logistyczne: 1. odwieźć dziecko do przedszkola - 2 km (do przedszkola na sąsiedniej ulicy nie przyjęli, bo nie ma miejsca, więc chodzi do przedszkola na drugim osiedlu) 2. Dojechać do pracy (kolejne 6 km na obrzeżach miasta, ale z drugiej strony). Mozliwy dojazd dwoma autobusami: zgranie przesiadek i dojścia na przystanki i do pracy na czas niemal niemożliwe. 3. Powrót po dziecko do przedszkola - 8 km, min. 2 autobusy, w przedszkolu mógłbym byc już po godzinie, dziecko jako ostatnie siedzi w szatni, a pani nerwowo spogląda na zegarek. 4. Ostatnie dwa km z dzieckiem do domu, albo pieszo albo autobusem. Korki rano i po południu powodują, że przejazd przez miasto (nawet alejami Batalionów Chlopskich i Powstańców Warszawy, a o przecznicach do nich nie wspomnę) trwa na takim krótkim odcinku ok. 30 minut. Dlatego bardziej interesuje mnie, co Prezydent zrobił/zrobi w kwestii poprawy dróg i parkingó w mieście niż wykorzystanie komunikacji miejskiej. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lll Re: Prezydenci o mostach, estakadach i obwodnicac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.09, 14:04 cortez1 napisał: > Gość portalu: sdf napisał(a): > > > A czemu jechać autem? Od czego w mieście jest zbiorkom? > > Dlatego bardziej interesuje mnie, co Prezydent zrobił/zrobi w > kwestii poprawy dróg i parkingó w mieście niż wykorzystanie > komunikacji miejskiej. o tototo wlasnie, tez dziecko w przedszkolu na sasiednim osiedlu, a nie na swoim - niestety z braku miejsc wiec generuje dodatkowy ruch samochodowy miedzy osiedlami rano i po poludniu ba, nawet majac dziecie w przedszkolu kolo pracy fotelika do zbiorkom nie wstawie, wiec auto... ale co tam, przynajmniej swiatelka i fontanne mamy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kkk Re: Prezydenci o mostach, estakadach i obwodnicac IP: *.man.rsk.pl 20.01.09, 14:11 zrobią buspasy to auta będą stać w korkach a busy będą bezproblemowo przejeżdżać przez zapchane ulice. Dzieko-oczywiscie ze w okreslonym wieku nie każesz mu jechać autobusem, ale cały czas małe nie będzie- trzeba uczyć korzystania z busa a nie ciągle autem wozic ;) Odpowiedz Link Zgłoś
cortez1 Re: Prezydenci o mostach, estakadach i obwodnicac 20.01.09, 14:29 Gość portalu: kkk napisał(a): > Dzieko-oczywiscie ze w okreslonym wieku nie każesz mu jechać autobusem, ale cały czas małe nie będzie A od jakiego wieku dziecko może samo jechać autobusem? Do przedszkola ma samo jechac ??? Z tego co wiem, to obowiązuje prawo, że rodzice odpowiadają za bezpieczeństwo dziecka, nawet jeśli ma ono kilkanaście lat. Nie znaczy to, że 15-latka będę za ręke do szkoły prowadził, ale zadbam o jego bezpieczeństwo. A na razie dbam o bezpieczeństwo i wygodę czterolatka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lll Re: Prezydenci o mostach, estakadach i obwodnicac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.09, 14:33 Gość portalu: kkk napisał(a): > zrobią buspasy to auta będą stać w korkach a busy będą bezproblemowo przejeżdżać a zrobią rzeczywiście, bo poki co to na obiecankach sie konczy, ze sie juz nawet sluchac nie chce > Dzieko-oczywiscie ze w okreslonym wieku nie każesz mu jechać autobusem, ale cały > czas małe nie będzie- trzeba uczyć korzystania z busa a nie ciągle autem wozic > ;) poki co nieekonomicznie mi by bylo - 4 bilety dla mnie, 2 dla dziecka to juz wole wlasnym pojazdem w korkach, bez dodatkowych atrakcji zapachowo-wirusowych To perspektywa na nastepne 2 lata przedszkola, a po dolaczeniu sie drugiego dziecka z przedszkolem (dajboze!), a starszego do szkoly (jeszcze nie wiem gdzie) to nadal sobie busojazd w takim pakiecie nie wyobrazam :( Chyba ze sie dostane do osiedlowego przedszkola hehe to wtedy caly problem zamyka sie w 2 biletach do i z pracy - auto odstawie nawet, na specjalne okazje bedzie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bezowy Re: Korki i stref. płat. park. - problem czy nie? IP: *.nat.rsk.pl 20.01.09, 15:37 Postęp ilości samochodów na naszych ulicach jest olbrzymi. Tak więc każde - poskraślam KAŻDE miasto w Polsce ma z tym problem. Ferenc akurat zrobił dużo w kwestii "drogowo-parkingowej" i skutkiem tego jest i tak nienajgorsza sytuacja u nas w porównaniu do innych miast. Co do problemu zbior/kom czy własne auto? Powiedzcie mi proszę w ilu procentowo samochodach np między 6.30 a 8.00 (czyli w godzinach szczytu) podróżuje kilkulatek w foteliku, którego trzeba odwieźdź na drugi kraniec mista do przedszkola, a później wracać z powrotem do pracy? No ile??? 5%? 10%? Myślę, że mniej, więc cała reszta wygodnisiów zamiast marudzić na korki to do autobusów! Nie wspominam już o rowerze (oczywiście w stosownej porze roku), a tym środkiem lokomocji można wygodnie i najszybciej dostać się do pracy/uczelni. Tylko, że niektórym pracującym zwłaszcza umysłowo (a tym najbardziej przydałoby się odrobinę ruchu)wydaje się to niegodne, a student chce się pokazać w nowej furze bo go stać. Nie mówiąc już o wielu takich co potrafią jechać samochodem do pracy 400 metrów. Sytuacja na naszych ulicach w znacznej mierze jest problemem mentalności mieszkańców. Co do stref płatnego parkowania - zdecydowane NIE! Kierowcy płacą podatki, tak dochodowe jak i drogowe w różnych formach i dlaczego mieliby płacic kolejny haracz? "Chodziło o ograniczenie liczby pojazdów w centrum, by dominowali tutaj piesi - tłumaczył Andrzej Szlachta" - co to za argument??? Chcemy pieszych a nie samochodów to się robi deptak (a tych by się jeszcze przydało), a nie stawia parkometry i nasyła Straż Miejską. " Rzeszów jest chyba jednym z niewielu o ile nie jedynym miastem wojewódzkim bez takiej strefy." Noo panie prezydencie Szlachta - to akurat nie może być zarzut, tylko powód do dumy. Generalnie jednak zgadzam się z kolegą sceptyk31 z pierwszego postu. Rzeszów od kilku kadencji ma nienajgorszych czy wręcz dobrych prezydentów. A rady miasta? Jak sobie przypomnę takie nazwiska jak: Dzierżak, Piekło, Ramski, Kultys to mnie %$@#*&%... Pozdrawiam rzeszowian i przemyślan również Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ESTAKADA - NIE Re: Korki i stref. płat. park. - problem czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.09, 18:03 Wszystko super. Droga północna i poludniowa sa bardzo potrzebne. Ale estkada w centrum miasta to chory pomysl. Takie cos tylko niszczy miasto - jego funkcje i cele. Robienie w scisłym centrum miasta autostrady nad ziemia jest zbronia. Tunel ok - ale co to da, jak za tunelem bedzie korek (np jadac z Krakowskiej na Pilsudskiego ...) Jestem za usprawnianiem ruchu, budowa nowych dróg- ale centrum miasta powinno byc dla ludzi. A taka estakada ... zniszczy nam centrum miasta. Przysłoni nowa inwestycje Podkulskiego ... to moze sie nie zdecyduja na to rozwiazanie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: seal Re: Korki i stref. płat. park. - problem czy nie? IP: *.krak.tke.pl 20.01.09, 19:48 Bezowy napisał: > Powiedzcie mi proszę w ilu procentowo samochodach np między 6.30 a 8.00 (czyli w godzinach szczytu) podróżuje kilkulatek w foteliku, którego trzeba odwieźć na drugi kraniec miasta do przedszkola, a później wracać z powrotem do pracy? No ile??? 5%? 10%? Myślę, że mniej, więc cała reszta wygodnisiów zamiast marudzić na korki to do autobusów! Wiesz, ja np nie wiem w ilu procentowo, ale jak dla mnie znacznie mniejszy ruch na drogach w okresach, kiedy wypada akurat przerwa szkolna jest wyraźnie odczuwalny. Akurat przedszkolaki wtedy do przedszkoli chodzić mogą, więc kwestia dowożenia dzieci po przedszkoli/szkół ma jednak pewne znaczenie. Weź pod uwagę, że np dla dwudzieciowej rodziny jednak bardziej ekonomicznie jest zabrac sie razem samochodem (jeśli mają taką możliwość), niz płacić za kilka biletów dziennie. O wygodzie własnej w aucie i tłoku w autobusach niektórych linii nie wspomnę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: seal Re: Korki i stref. płat. park. - problem czy nie? IP: *.krak.tke.pl 20.01.09, 19:57 a tak juz zupełnie na marginesie - moje własne osiedlowe przedszkole jest za małe o ok połowę - 1/3 przedszkola sąsiedniego. Jeżeli choć kilka % dzieciaków z mojego osiedla maja także inne w miare nieodległe przedszkola to oznacza to tylko, ze powinno tu powstać drugie przedszkole. To są w miarę nieodległe przedszkola z punktu widzenia dorosłego, bo mojemu trzyletniemu wówczas dziecku "spacerek" powrotny w 1 stronę zabierał 40 min. Nie mogę niestety potraktować tego jako spacerek relaksacyjny, bo znaczącą część trasy chodziłyśmy przy bardzo ruchliwej drodze. Rozmawiać się nie dało. W ostatecznym rachunku "czaso-przestrzennym" auto okazało sie niezbędne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bezowy Sytuacja w przedszkolach to prawdziwy problem IP: *.nat.rsk.pl 20.01.09, 20:50 "> a tak juz zupełnie na marginesie - moje własne osiedlowe przedszkole jest za > małe o ok połowę - 1/3 przedszkola sąsiedniego. > Jeżeli choć kilka % dzieciaków z mojego osiedla maja także inne w miare > nieodległe przedszkola to oznacza to tylko, ze powinno tu powstać drugie > przedszkole. > To są w miarę nieodległe przedszkola z punktu widzenia dorosłego, bo mojemu > trzyletniemu wówczas dziecku "spacerek" powrotny w 1 stronę zabierał 40 min. > Nie mogę niestety potraktować tego jako spacerek relaksacyjny, bo znaczącą częś > ć > trasy chodziłyśmy przy bardzo ruchliwej drodze. Rozmawiać się nie dało. > W ostatecznym rachunku "czaso-przestrzennym" auto okazało sie niezbędne." I tutaj juz się z Tobą zgadzam w pełni. O ile uważam, że w sprawach komunikacyjnych Ferenc zrobił dużo i jest ogólnie dobrym prezydentem, to kwestie o których wspomniałaś, pan Tadeusz :) jako gospodarz baaaardzo poważnie zaniedbał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ass a IP: *.man.rsk.pl 20.01.09, 20:01 jak jedzie kilka osob jednym pojazdem to jeszcze jest to komunikacyjnie oplacalne. ale zobaczcie ile aut wozi JEDNĄ osobę (kierowcę) to jest marnotrawstwo przestrzeni. W jednym autobusie pojedzie 40 osób. Ile miejsca na drodze zajmuje jeden autobus z 40 osobami a ile 40 aut z jedną osobą w kazdym? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: seal Re: a IP: *.krak.tke.pl 20.01.09, 20:09 no cóż, mój driver po wysadzeniu pasażerek ostatni odcinek drogi tez już sam pokonuje :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bezowy Re: Korki i stref. płat. park. - problem czy nie? IP: *.nat.rsk.pl 20.01.09, 20:07 Rozumiem, ale ja pisałem o takich którzy jeżdżą samochodem do pracy "solo" bo tak wolą ( a takich jest większość). Ich sprawa, ale wtedy nie marudzić mi tu proszę na korki. "O wygodzie własnej w aucie i tłoku w autobusach niektórych linii nie wspomnę." O to właśnie chodzi, kwestia własnego wyboru, albo tłok w busach albo wygoda własnego auta i korki które są nieuniknione jeżeli każdy będzie chciał mieć wygodniej. Dlatego pasy tylko dla busów byłyby dobrym rozwiązaniem. Jedziesz być może w tłoku ale bez korków, albo wygoda własnego auta i nie ma zmiłuj się stoisz w korkach! Kwestia wyboru bez marudzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: seal Re: Korki i stref. płat. park. - problem czy nie? IP: *.krak.tke.pl 20.01.09, 20:17 jasne, jasne, tylko wiesz, ja patrze z punktu widzenia rodzica, który miałby przewozic w tłoku 1-2 dzieci i to mnie przeraża, szczerze mówiąc. Zwłaszcza, ze sama dojeżdzałam do szkół w centrum od mniej więcej 3 klasy podstawówki i naprawde wiem, jak dorośli nie przejmują się małymi pasażerami. A jeszcze gorsi są niestety młodzi podrośnięci jadacy z plecakami na plecach, bez cienia choćby refleksji, ze wypadałoby plecak wziąć do ręki na czas podróży, wmiast ryzykować walenie współpasażerów (małych lub siedzących) po paszczach ;) To ostatnie z obserwacji własnych, bo mimo wszystko ostatnio dosc czesto uzywam jednak zbiorkomu :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bezowy Re: Korki i stref. płat. park. - problem czy nie? IP: *.nat.rsk.pl 20.01.09, 20:30 Też Ci odpowiem jasne, jasne, bo... się z tobą zgadzam. Ale nie tego dotyczy dyskusja. Piszę tylko, że korki i związane z nimi marudzenie są głównie wynikiem mentalności mieszkańców. Ja rozumiem, że Ty masz taką a nie inną sytuację ale widzisz, obawiam się, że czasy bez żadnych niedogodności nigdy nie nadejdą. Ja już mam kilka latek i w czasach mojego dzieciństwa moja mama dawała radę z trójką dzieci: po kolei do szkoły, przedszkola do pracy (Trzebownisko) i z powrotem do domu po drodze robiąc zakupy (ooo a wtedy to nie było takie proste). Wiem, że czasy się zmieniają. Wkurza mnie tylko powszechne malkontenctwo i to, że ludzie sami utrudniają sobie życie. Ach te korki - nie chcesz nie stój, chcesz stój i nie marudź, musisz (jak Ty) to też stój ale równiez nie marudź bo lepiej może nigdy nie być a bywało znacznie gorzej i mam wrażenie, że ludzie jakoś lepiej dawali radę z szarą rzeczywisytością. Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś