pjd1
18.02.09, 06:27
irytują mnie strasznie błędy językowe tam, gdzie należałoby oczekiwać
przyzwoitego standardu - jak w TV, prasie krajowej
1. Okropieństwem jest, np. używane w reklamie Milki
wymowy "lOw" na "love", gaelickie low jest wymową niższych klas społecznych;
to tak, jak by ktoś mówiło kochom ciem Kachna...
2. w dobrym czasopiśmie biznesu, pojawia się określenie myślenie "out of the box"
jejku!
to by znaczyło "z pudełka", i mogłoby być rozumiane jako "out of the shelf" (z
półki) - myślenie gotowcami
właściwe wyrażenie to "outside the box thinking" - na określenie kreatywnego
myślenia...
mnóstwo podobnych błędów jest w tłumaczeniach filmów; mniej więcej co drugi
zawiera istotne błędy...
(nie jestem anglistą, ale przez 13 lat mieszkałem w Australii)