Moja prywatna historia 20-lecia

IP: 84.38.160.* 21.02.09, 01:47
Cóż, roszczeniowa postawa Polaków to normalka, "skończyłam studia to mi się
należy", "bez pleców nic nie wskóram", itd, itp... Polecam Rydz-radio, tam
jest mnóstwo takich zagubionych, ale wystarczy wpłacić na konto z dopiskiem
"na wiercenia dziur w Ziemi" i ojciec dyrektor włączy taką zagubioną owieczkę
do swojej rodziny... Jestem prawie równieśnikiem Moniki, o ile to nie
literacka fikcja GW, ale takie poglądy spotyka się u ludzi bez wykształcenia w
wieku 70+. Pozostaje współczuć, że ci wszyscy walczący o wolną Polskę, robili
to na marne, a wielu oddało nawet życie. Dla Moniki to nic nie znaczy, jest
źle i nie ma ona perspektyw w wieku 33 lat. Nie wiem, śmiać się czy płakać?
    • Gość: wolny Re: Moja prywatna historia 20-lecia IP: *.dsl.bell.ca 22.02.09, 00:30
      Kler obiecywal druga Japonie,a tu ci masz,szykuje sie druga Kambodza.A tak bylo
      niezle za jednej parti nie bylo moze kolorowo,ale zajeci bylismy wszyscy.
      • Gość: Obywatel Re: Moja prywatna historia 20-lecia IP: 82.160.118.* 23.02.09, 18:07
        Masz kłopoty z pamięcią albo jestes bardzo młody i niedouczony. To
        kto inny obiecywał grugą Japonię, dawał tez każdemu jakieś
        pieniądze. Niestety pieniądze to ma tylko On.
    • Gość: hirasawa do antylewaka IP: 88.199.51.* 22.02.09, 08:58
      Wypowiadasz się z pogardą o sytuacji,jakiej doświadcza wielu mądrych,
      ,wartościowych Polaków.Zwłaszcza tu w Galicji,gdzie króluje nepotyzm,a
      pracodawca daje najniższą pensję.To nie postawa roszczeniowa,ale zwykłe poczucie
      niesprawiedliwości losu',bo robię wszystko ,co mogę,by przetrwać,mieć na
      jedzenie i rachunki ,na buty dla dzieci,a tu wciąż równia pochyła.Zwłaszcza
      trudno jest matce,która po wychowaniu dzieci przez kilka lat chce wrócić do
      pracy.Spotykam te kobiety w kolejce w pośredniaku,na kursach szkolących dla
      bezrobotnych..One nie chcą nic za darmo.
    • Gość: olo Moja prywatna historia 20-lecia IP: *.autocom.pl 22.02.09, 10:08
      tak, wielce oświeceni mają problemy ze zrozuminiem tekstu,
      przypisują kobiecie cechy, których nie ma.
      w ogóle to wielka arogancja przemawia z tych wpisów. Historia
      autorki pokazuje, że mimo stosowania się do kapitalistycznych reguł
      i tak można przegrać
      historia smutna i wymowna, jeśli weźmiemy pod uwagę upór i
      determinację tej kobiety. Prosiłbym o kulturę tych wszystkich,
      którzy zabierają głos na forum. Bo nie jest sztuką urodzić się w
      bogatej rodzinie i mieć wszystko załatwione. Obserwujać te dzieci to
      dochodzę do wniosku, że gdyby nie ich rodzice, to bez nich byliby
      niczym, zamiatali by ulice, a tak ..........
      A autorce życzę optymizmu i być może jej los się odmieni i zaświeci
      nad jej rodziną dobra gwiazda
      • Gość: Prześmiewca Re: Moja prywatna historia 20-lecia IP: 87.205.147.* 22.02.09, 20:45
        Olo! jak zwykle wszystkie teksty rozumiesz. Nie zrozumiałeś tylko
        mojego.Chłopcze tak naprawdę, Ty niczego w tym państwie nie rozumiesz.
        • Gość: kayah Re: Moja prywatna historia 20-lecia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.09, 11:54
          shfd chifhwhfhO
    • Gość: mk Re: Moja prywatna historia 20-lecia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.09, 13:00
      Nie wiem co nazywasz postawą roszczeniową. Mówię o ciągu
      permanentnych rozczarowań.Dodam tylko, że po złożeniu 40 aplikacji i
      braku jakiejkolwiek odpowiedzi na nie można się czuć rozgoryczonym,
      zwłaszcza , że nie jest się wystarczająco kompetentną osobą nawet do
      sprzątania(przy znajomości 3 języków obcych, biegłej obsłudze
      komputera i doświadczeniu w zarządzaniu siedemnastoosobowym
      zespołem...)
Pełna wersja