Gość: hirasawa
IP: 88.199.51.*
16.03.09, 09:38
Od bardzo dawna przechodząc obok poczty na Moniuszki spotykam siedzącego na wózku inwalidzkim staruszka,który żebrze.Jest na posterunku każdego dnia,czy to mróz czy skwar.Ktoś go tam przywozi,ktoś odbiera.Szkoda dziadka,bo patrzy jak zbity pies.Obawiam się,że jest wykorzystywany przez swoich opiekunów.Dziwne,że nikogo to nie obchodzi.