Gość: @
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
17.03.09, 09:06
Witam
Chodziłem na zabiegi fizykoterapii do przychodni WSK na ul. Hetmańskiej 2
razy. Dodam że chodziłem wcześniej w inne miejsca kilka razy żeby mieć punkt
odniesienia. To co się dzieje na Hetmańskiej to przechodzi ludzkie pojęcie.
Panie, które tam obsługują chodzą jak święte krowy !!! Udają że nie widzą
pacjentów !!! I tak chodzą i chodzą a jak siedzi się już z 30 minut to w
końcu, któraś się zapyta na co się czeka !!! Szlak mnie trafiał jak tam
chodziłem. Zrobienie jednego zabiegu schodziło mi nieraz godzinę - raz
wyszedłem bo nie wytrzymałem jak mówiły mi że już zaraz za 5 minut a minęło na
takiej gadce 40 minut !!!! Muszę pochwalić tam jednak chyba jedynego Pana,
który tam pracuje - chyba jedyny żetelny pracownik fizykoterapii na
Hetmanskiej !!! Podchodzi od razu i mówi ile trzeba poczekać albo od razu
wpuszcza na zabieg i po problemie.
Skoro już wypisuje swoje uwagi na temat fizykoterapii w Rzeszowie to napiszę
słowa pochwały dla Fizykoterapii na ul. Warzywnej w Rzeszowie. Napiszę tylko
jedno zdanie:
PANIE NA WARZYWNEJ TO PERFEKCJONISTKI W PEŁNYM WYDANIU !!!
Miłe i zawsze wszystko super załatwione !!! Aż się chciało tam chodzić o ile
można napisać, że się chce chodzić do przychodni.
A żeby kogoś nie pominąć to był tam też 1 Pan czasami :)
Podsumowując: Warzywna polecam w 100% !!! WSK omijać szerokim łukiem !!
Pozdrawiam pacjentów