Gość: Naukowiec
IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl
29.11.03, 06:15
Studenci dzienni w uczelniach państwowych to akademickie pieszczochy. Nie
dość, że studiują bezpłatnie, to jeszcze uczelnia dopłaca im do studiów
poprzez stypendia naukowe i socjalne.
Jest też druga grupa, to studenci - klienci. Płacą za swe studia czesne, a
otrzymują gorszy produkt niż akademickie pieszczochy, bo mają przeciętnie
około 40% zajęć. To studenci zaoczni, wieczorowi i eksternistyczni.
Skoro artykuł 70 pkt. 2 Konstytucji RP głosi: "Ustawa może dopuścic
świadczenie niektórych usług edukacyjnych przez publiczne szkoły wyższe za
odpłatnością" - to taka odpłatność należałoby wprowadzić. Studenci dzienni
ceniliby bardziej swoją naukę, a uczelnie pozbyłyby sie kłopotów finansowych.
Ważniejszy jest jednak aspekt moralny: ceni się to, za co się płaci!