Akademickie pieszczochy

IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.11.03, 06:15
Studenci dzienni w uczelniach państwowych to akademickie pieszczochy. Nie
dość, że studiują bezpłatnie, to jeszcze uczelnia dopłaca im do studiów
poprzez stypendia naukowe i socjalne.
Jest też druga grupa, to studenci - klienci. Płacą za swe studia czesne, a
otrzymują gorszy produkt niż akademickie pieszczochy, bo mają przeciętnie
około 40% zajęć. To studenci zaoczni, wieczorowi i eksternistyczni.
Skoro artykuł 70 pkt. 2 Konstytucji RP głosi: "Ustawa może dopuścic
świadczenie niektórych usług edukacyjnych przez publiczne szkoły wyższe za
odpłatnością" - to taka odpłatność należałoby wprowadzić. Studenci dzienni
ceniliby bardziej swoją naukę, a uczelnie pozbyłyby sie kłopotów finansowych.
Ważniejszy jest jednak aspekt moralny: ceni się to, za co się płaci!
    • xgor Re: Akademickie pieszczochy 29.11.03, 09:41
      Jezeli uwazasz ze studia dzienne sa bezpłatne to widać kiepsko Cie na tych
      twoich płatnych wykształcili - ale racja tam myśleć nie uczą, bo na płatnych
      każdy uważa że jak płaci to mu sie należy. A wracając do tematu - student
      dzienny więcej wyrzuca na utrzymanie sie w dużym mieście ( nie mówie tu o
      Rzeszowie) niż ty wydajesz na swoje płatne studia. Poza tym stypendia których
      nam tak zazdrościsz są głodowe - ja za średnią 4,35 dostaje 100 zł - najtańszy
      komentarz do np. prawa pracy kosztuje 120 zł. A poza tym spoko moge płacić za
      studia jeżeli ich poziom będzie lepszy. Bo na dziennych mimo że mamy więcej
      zajęć to nasi akademiccy nauczyciele po prostu nas olewają - przychodzą odwalać
      pańszczyzne. Więc przestań skomleć jak Tobie jest źle bo jesteś w tym żałosny.
      • Gość: Benek Re: Akademickie pieszczochy IP: *.smlw.pl / *.smlw.pl 29.11.03, 11:58
        Biedny student???Jak wam tak strasznie ciężko to za co pijecie w akademikach!
        Całonocne pijaństwo w knajpach ,dyskotekach. Zabrał bym wam wszystkie zniżki
        np.za nocną jazdę w autobusach.
        Gdybyś sam musiał zarobić na siebie to zrozumiał byś o czym piszę
        Wtedy wystarczało by ci na życie.
        • Gość: student Re: Akademickie pieszczochy IP: *.przeworsk.sdi.tpnet.pl 29.11.03, 16:10
          Jak czytam co wyczytuje tem pierdolec z zaocznych to krew mi sie burzy. Trzeba
          było ćwoku dostać się na dzienne a nie teraz narzekac. Kto sie uczy ten ma, a
          kto jest łoś niech płaci
          • Gość: . Re: Akademickie pieszczochy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.03, 17:28
            dla takich matołow ja ty powinni wprowadzić bilety do Miasta
            chuj ci w twoją rozjechaną dupe
        • xgor Re: Akademickie pieszczochy 29.11.03, 16:16
          Gość portalu: Benek napisał(a):

          > Biedny student???Jak wam tak strasznie ciężko to za co pijecie w akademikach!
          > Całonocne pijaństwo w knajpach ,dyskotekach. Zabrał bym wam wszystkie zniżki
          > np.za nocną jazdę w autobusach.
          > Gdybyś sam musiał zarobić na siebie to zrozumiał byś o czym piszę
          > Wtedy wystarczało by ci na życie.

          1. Nie znasz mnie więc nie mów że gdziekolwiek cokolwiek pije
          2. Zarabiam sam na siebie bo moich rodziców nie stać by mnie było żeby mnie
          utrzymać
          3. Przemawia przez Ciebie czysta zazdrośc - jesteś przykładem typowego Polaka
          jak mi jest źle to innym ma być jeszcze gorzej

          • Gość: Naukowiec Re: Akademickie pieszczochy IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.11.03, 18:32
            Panie xgor!
            Pański post polemizujący z moim to klasyczny przykład postawy, którą ks. prof.
            Tischner określił jako "homo sovieticus". Już Pan płacze, że złe społeczeństwo
            daje Panu tylko 100 zł stypendium naukowego miesięcznie. Otóż daje Panu
            przynajmniej 400 zł /300 zł przeciętne czesne + 100 zł stypendium/.
            Daje Panu między innymi z podatku rodziców studentów, którzy muszą płacić
            czesne.Dlaczego państwo każe im płacić podwójnie?
            Kiedy czytam Pańskie argumenty, jakbym słyszał działaczy związkowych: nam się
            należy!Jest Pan świetnym narybkiem do młodzieżówki Samoobrony!
            • Gość: abc Re: Akademickie pieszczochy IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 29.11.03, 18:34
              Koniec z fikcją w nauce
              www.przeglad-tygodnik.pl/
            • Gość: nauczycielka Re: Akademickie pieszczochy IP: *.ls.net.pl 29.11.03, 20:29
              Po wypowiedzi widać, że xgor jest przykładem kolejnego kształconego za
              publiczne pieniadze prostaka. No cóz, słoma z butów wychodzi do trzeciego
              pokolenia i nie pomogą nawet dzienne studia.
              • Gość: AntyK Sfrustrowani studenci IP: *.rzeszow.mm.pl 29.11.03, 22:19
                Czy studiowanie jest tak stresujące że musicie obrzucać się błotem?
                Jeżeli nie umiecie zrozumieć swoich kolegów to spróbujcie przenieść się z
                dziennych na zaoczne, państwowych na prywatne lub na odwrót.
                Zawsze sądziłem że student wybiera najlepszą dla siebie formę nauki, ale sądząc
                po wypowiedziach studentów na tym forum, .... chyba się myliłem.
                • Gość: PIERRE Re: Sfrustrowani studenci IP: *.dnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.03, 02:45
                  Bezpłatność nauki wyższej, to chyba jedyna okazja, żeby choć ułamek prostaków
                  przestało być prostakami.
                  Powiedzcie mi więc obrońcy płatnej nauki - jaka ma być rola państwa wg waszych
                  przekonań? Płatne będą studia, lekarz, drogi. Więcej zapłacimy za publiczny
                  transport, więcej będziemy łożyć na kulturę. Za wszystko mamy płacić z własnej
                  kieszeni - bezpośrednio i w postaci podatków?
                  Chyba was za przeproszeniem zdrowo porąbało! Tylko czekać aż wasze dzieci
                  zażyczą sobie studiów na prestiżowej uczelni - wtedy pójdziecie z torbami - wy
                  i wasze chore pomysły!
                  • Gość: lizus i gay Re: Sfrustrowani studenci IP: *.man.rsk.pl 30.11.03, 15:47
                    Bez 2 zdań PieRRe i jego wpisyy to sama śmiĘtanka tegoż forum ,ach te wyższe
                    sfery ,co nam prostaczkom do tego ...

                    bueheheehe Ą Ę
                    • Gość: PIERRE Re: Sfrustrowani studenci IP: *.dnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.03, 22:02
                      O czym bredzisz kretynie?

              • Gość: milek Re: Akademickie pieszczochy IP: *.glogow-malopolski.sdi.tpnet.pl 30.11.03, 13:09
                a Pani nauczycielka to gdzie uczy? W Hebździ dolnej? Pewno skończyła pani jakąś
                zawodówkę i teraz dokształca się zaocznie w jakimś pseudo prywatnym studium dla
                ograniczonych.
                • Gość: nauczycielka Do Pola, Milka i innych w pierwszym pokoleniu..... IP: *.ls.net.pl 01.12.03, 15:08
                  Pisząc "że słoma do trzeciego pokolenia wychodzi" miałam nadzieję że szanowni
                  studenci zrozumieją sens. Toż to nie miejsce zamieszkania czyni nas
                  prowincjuszami ,żeby nie napisać dosadnie " chamami"), ale sposób bycia,
                  myslenia, wypowiadania się chocby na tym forum.A to sie wynosi z domu. A jak
                  Wy sie wypowiadacie ?
                  • Gość: pol Re: Do nauczycielki IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.03, 18:56
                    wielce szanowna nauczycielko znasz ci powiedzenie : Mądrej głowie dość dwie
                    słowie - zatem zastanów się nad sensem tych słów, odnieś je do swojej osoby a
                    dopiero potem komentuj, kto słomę wyciąga sama widocznie mu przeszkadza, i
                    niech ci się nie wydaje, że kogokolwiek masz prawo oceniać, kimże ty jesteś ?
                    • Gość: . Re: Do nauczycielki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.03, 20:03
                      gadasz od rzeczy, chyba naogladales sie za duzo telewizji
              • herubinn Re: Akademickie pieszczochy 30.11.03, 13:18

                > No cóz, słoma z butów wychodzi do trzeciego
                > pokolenia i nie pomogą nawet dzienne studia.
                O dzień dobry Pani! To Pani mnie uczyła w liceum. To Ty jesteś tą zezowatą
                kutwą która się na nas mściła za to, że jest starą panną? A i może słoma mi
                wystaje ale Tobie siano a siano jest daleko w tyle jeżeli chodzi o ewolucję niż
                słoma!
            • xgor Re: Akademickie pieszczochy 30.11.03, 08:46
              Ku pańskiemu zaskoczeniu mówie ze nie jestem aktywnym czlonkiem mlodziezowki
              Andrzeja L. ( swoją drogą pan to idealny narybek Leszka Balcerowicza). Co do
              mojej postawy to jest ona stała i nie zmienna. Są studia dzienne i zaoczne.
              Każdy ma prawo wybrac jakie chce. Nikt Panu nie bronił iść na dzienne i cieszyć
              się przywilejami których mi tak Pan zazdrości. Powtarzam drugi raz- przyjął Pan
              postawe psa ogrodnika - jak ja nie mam to nikomu sie nie nalezy. Co do
              wysokości stypendium to ja sie nie skarże że umieram z głodu tylko mówie że za
              ogrom poświęconego czasu na nauke dostaje gówniane pieniądze. Wreszcie
              ostatnie - ja też pracuje i płace podatki więc jeździ Pan po moich drogach,
              korzysta Pan z mojej służby zdrowia, broni Pana moje wojsko i moja Policja,
              więc studia też sobia tak jak Pan funduje. A jak Pana bolą pozostali studenci
              to niech Pan wprowadzi odpłatność za studia i będziemy najgłupszym narodem
              Europy. Ale może o to Panu chodzi bo wtedy "głupie niedokształcone buraki" będą
              za półdarmo pracować u Pana wyedukowanego za własne pieniądze
              • Gość: Naukowiec Re: Akademickie pieszczochy IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.11.03, 09:29
                Bezpłatne kształcenie w wyższych szkołach państwowych to namiastka socjalnej
                funkcji państwa, którą się mami spoleczeństwo. Tego pseudobezpłatnego
                kształcenia nie dostrzegają Pierre i xgor.
                Bezpłatne są tylko studia dzienne, dziś jeszcze magisterskie. Po nowelizacji
                ustawy o szkolnictwie wyższym i podziale toku studiów na zawodowe i
                uzupełniające magisterskie, bezpłatne będą tylko studia zawodowe.
                Państwo daje bezpłatne studia, więc wycofuje się z systemu stypendialnego /o
                obniżce kwot stypendiów w Uniwersytecie Rzeszowskim pisała ostatnio prasa,
                skarży się zresztą na to xgor/. Czy nie lepsza byłaby sytuacja, żeby wprowadzić
                częściową odpłatność za studia, ale równocześnie państwo musiałoby
                zagwarantować odpowiednią pomoc stypendialną.

                • Gość: PIERRE Re: Akademickie pieszczochy IP: *.dnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.03, 12:01
                  Czy nie lepsza byłaby sytuacja, żeby wprowadzić
                  >
                  > częściową odpłatność za studia, ale równocześnie państwo musiałoby
                  > zagwarantować odpowiednią pomoc stypendialną.

                  Może i lepsza, ale czy wtedy też będziesz krzyczał wniebogłosy, że studentów
                  rozpieszczają stypendium równym Twojej pensji? Bo z twojego postu zieje
                  zazdrością o to, że państwo komuś coś daje w ogóle, a nie troską o to, że daje
                  komu popadnie.
        • Gość: milek Re: Akademickie pieszczochy IP: *.glogow-malopolski.sdi.tpnet.pl 30.11.03, 13:05
          studiujesz w Tyczynie czy jakimś innym wygwizdowie te zaoczne studia? Ludzie na
          dziennych nie mają czasu na pracę ponieważ muszą się uczyć na egzaminy, a nie
          tak jak wy co to zapłacicie i macie wszystko zaliczone. A co do ciągłęgo picia
          w akademikach itp. to chyba o sobie mówisz bo z tego co wiem ostatnio nie mam
          czasu telewizji oglądnąć bo tyle nauki. W przeciwieństwie do Ciebie studiuje. A
          ulgi to powinni Tobie zabrać!
    • Gość: pol Re: Akademickie pieszczochy IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.11.03, 10:32
      błędem jest pisanie pieszczochy ze studiów dziennych,bo ta kadra która lata od
      szkoły do szkoły recytując przedwczorajsze wykłady z przewdwczorajszą wiedzą w
      niczym młodzieży z dziennych nie rozpieszcza - chyba, że w niedorozwoju.
      To nie Tiszner wprowadził ,,homo sovieticus" tylko Zenoview.
      Nauczycielka czy raczej pseudonauczycielka niech sama spojrzy na swoje buty,
      gdyż słomy tam w nadmiarze. A takie argumentowanie - notabene cały Rzeszów to
      wieś- to przejaw zwitczenia intelektualnego i prymitywizmu. Ale wiadome, cóż to
      może wymyślić sfrustrowany kretyn.
      • Gość: Student zaoczny Re: Akademickie pieszczochy IP: *.gw.intertele.pl 30.11.03, 14:09
        Ci którzy piszą, że student zaoczny płaci czesne i "kupuje" dyplom nie mają
        pojęcia o studiowaniu w tym trybie. Studiuję zaocznie na uniwersytecie, więc
        wiem, co piszę.Na uniwersytecie czy politechnice student zaoczny i dzienny
        zdaje egzaminy u tych samych profesorów, tylko jeden za to płaci, a drugi nie.
        Wiele szkody narobiły szkoły prywatne, bo przyjmują każdego jak leci, a sito
        egzaminacyjne jest tam chyba rzeczywiście z większymi oczkami.
        Czekam na moment, kiedy też będę mógł dostać od przyszłego roku stypendium
        socjalne. Boję się tylko, że wtedy skoczą na mnie studenci dzienni, że
        zmniejszam im pulę pieniędzy do podziału.A ja uważam, że skoro mamy takie same
        obowiązki na uczelni, to powinniśmy mieć te same prawa.
        • xgor Re: Akademickie pieszczochy 30.11.03, 14:22
          Boże o czym jest ta rozmowa? Kazdy sobie wybrał studia i na nich jest. Przeciez
          wiedzial na co sie decyduje. Przestancie wiec skomlec jak jest wam zle nikt wam
          nie bronil isc na dzienne. A jak poszliście na zaoczne to tez wiedzieliscie z
          czym to sie wiąże
    • Gość: milek Re: Akademickie pieszczochy IP: *.glogow-malopolski.sdi.tpnet.pl 30.11.03, 14:47
      Ta dyskusja nie ma sensu. Przecież to jest wszystko jedno kto jakie zdobędzie
      wykształcenie i w jaki sposób. Najważniejsze i tak będzie to, co kto będzie
      miał potem w głowie. A to czy ktoś skończył Uniwersytet Rz., Politechnikę Rz.,
      UJ,czy jakąś prywatną uczelnię nie gra tak wielkiej roli. Fakt, studia dzienne
      są bardziej prestiżowe niż zaoczne, ale i tak to o niczym nie świadczy.
      Weryfikacji dokonają przyszli pracodawcy...
      • Gość: Naukowiec Re: Akademickie pieszczochy IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.11.03, 15:38
        Ta dyskusja ma sens i Pana mądry głos o tym świadczy. Wartość dyplomu
        zweryfikują rzeczywiście przyszli pracodawcy.
        Chodzi natomiast o to, że państwo stopniowo wycofuje się ze swojej funkcji
        opiekuńczej w zakresie kształcenia na poziomie wyższym, oficjalnie natomiast
        głosi ustami kolejnych ministrów, że jest za zwiększeniem dostępności do
        studiów. Zmniejsza sie bowiem ilość studentów dziennych w uczelniach
        państwowych. Tymczasem docelowym modelem studiów powinny być właśnie studia
        stacjonarne.
        Nie chodzi zatem o konflikt między studentami zaocznymi a dziennymi, ale o
        zwiększenie ilości miejsc na studiach dziennych i możliwość równego dostępu do
        systemu stypendialnego.
        • Gość: milek Re: Akademickie pieszczochy IP: *.glogow-malopolski.sdi.tpnet.pl 30.11.03, 15:43
          I tak przecież powinno być. Państwu przecież powinno zależeć na tym aby mieć
          wykształconych obywateli. Niestety w ostatnich latach obserwuje się tendencję
          do zmniejszania miejsc na studiach dziennych (darmowych) na rzecz studiach w
          systemie zaocznym i wieczorowym, a tak być nie powinno...
    • Gość: fiz-student Re: Akademickie pieszczochy IP: 81.15.189.* 01.12.03, 01:49
      Najwięcej "pieszczoch" jest na fizyce na UR. Każdy kto wyleciał z innej uczelni moze tam iśc i po 5 latach, bez większych problemów, zostać mgr. fizyki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja