Gość: pisarz
IP: *.rzeszow.mm.pl
15.04.09, 12:06
Chodząc po mieście często widzę, jak egzminator z petem w gębie,
prowadzi egzamin. Egzaminowany, ani mruknie bo automatycznie wydałby
na siebie wyrok, a zapłacił wysupłane ostatnie grosze.
Nie tak dawno mieliśmy przykład chamstwa i grubiaństwa jednego z
egzaminatorów, który powiedział,że egzaminowana nie zdała przez
własną głupotę. To skandal, żeby pracownik na państwowej posadzie
zachowywał się jak cham,czym został ukarany, bo opinia publiczna nic
nie wie.
WORD w Rzszowie przypomina prywatny folwark. Ciekawy jestem czy
dyrektor Kida ze swoim zastępcą Wójcikiewiczem coś w tym temacie
robią, bo wydaje mi się,że nie. Stąd kilka pytań:
1. Ile razy on,lub zastępca kontrolowali przebieg egzaminu, czy jest
ślad po tych kontrolach?
2.Czy są organizowane i ile razy Kida osobiśie uczestniczył w
lotnych inspekcjach kontrolnych na mieście i czy jest to
udokumentowane?
3.Czy analizowane są w WORD trasy egzaminowania, bo jak egzaminowany
ma zdać,to jest prowadzony w prawo, a gdy ma oblać w lewo. Czy
egzaminator sporządza protokół z trasą przebiegu egzaminu?
4.Czy jest czynny monitorng zewnętrzny(na budynkach)rejesrujący i
zapisujący przebieg egzaminu na placu manewrowym, do wglądu w
godzinach urzędowania?
5.Czy szefowie szkółek nauki jazdy nadal przesiadują u egzaminatora
nadzorującego i ........nie wiem co tam załatwiają?
6.Czy uzgodnione jest z miastem i policją wykorzystanie,w
kontrowersyjnych sprawach monitoringu na terenie miasta? Przecież
prawie na każdym skrzyżowaniu są kamery?
Bo jeżeli dyrekcja tego nie robi, to egzaminowani nie powinni
płacić za te poniżające tzw.egzaminy, a oni są nie potrzebni i
lepiej żeby zajęli się spadkiem notowań partii.która ich na te
stanowiska namaściła. Pozdrawiam