Gość: EWAA
IP: *.rzeszow.vectranet.pl
24.05.09, 11:32
Witam.Chciałam podzielić się swoim spostrzeżeniem ludzkiej obojętności.Czy wszędzie tak jest?Słyszałam o tym ale nie wiedziałam ze tak faktycznie jest- dopóki sama się nie przekonałam.Otóż przekonałam się na jednym z rzeszowskich basenów .Zjeżdżając "w rurze" natrafiłam na starszego Pana z dzieckiem- który po prostu siedział w środku i nie zjeżdżał(dodam że zmieniające się światełko pokazywało iż można zjeżdżać -i tak puściłam 3 kolejki mimo iż kolejka za mną rosła.)No ale wjechałam na owego Pana-dosyć pokaźnych rozmiarów- a na mnie z kolei najechał dorosły mężczyzna uderzając mnie z całej siły stopą w głowę.No i wówczas zaczeło się:narzeczony mnie wyciagnął z wody ,zaprowadził(a raczej zaciągnął)na krzesełko i próbował ratować.Oczywiście nie obyło się bez płaczu i omdlenia.Jakoś wyprowadził mnie na zewnątrz i prosto na pogotowie-podejrzenie wstrząsu mózgu -następnie tomografia i tak dalej.TYLKO PYTAM DLACZEGO NAM NIKT NIE pomógł>???Przecież było tyle ludzi, RATOWNICY,obsługa basen!!A NIKT NIE zareagował NA mdlejącą, zachodzącą sie od płaczu osobą.DLACZEGO?CZY W NIKIM NIE MA już ludzkości??