Za tamten czerwiec wznieśmy toast

IP: 83.2.157.* 03.06.09, 22:15
Mam taki dziwny zwyczaj że nie lubię zaglądać do kalendarza. Powodem tej paskudnej przypadłości jest przekazana mi przed laty przez starszego brata przestroga ." Kazek nie gap się w kalendarz bo od tego tylko człowiek się starzeje i siwieje". Ale pal go tam licho z brata naukami i tym całym starzeniem . Zaglądnąłem jednak w ten nieszczęsny kalendarz i aż mnie zamurowało .Otóż to już jutro 4 czerwca !!!. No i proszę ale się nam porobiło!.Wszak 4 czerwca tegoż
roku a.d. 2009 będziemy obchodzili ogromniaste święto!.Tak tak umiłowana kochająca władza zaleciła nam świętowanie 20 rocznicy wykończenia komunizmu w Polsce. Więc jak na wzorowego obywatela Rzeczpospolitej z orłem w koronie postanowiłem się przygotować na to świętowanie.Oczywiście jak tradycja przodków nakazuje musowo jakąś flachę i zakąskę na świętowanie mieć i koniecznie zacząć grillowanie jak to jeden poważny niskiego zrostu mąż stanu kiedyś zalecił... Udałem się więc do słynnego
marketu zakupiłem dwie butle lemoniady o nazwie Pali Potówka kilogram kaszanki marki Bolkówka musztardę Jaruzelkę oraz ocet Kiszczakowiec i słone paluszki marki Balcerki.Salcesonu marki Siła Spokoju nie brałem bo mi kasy już zabrakło a debetu nie będę robił bo ten kryzys bankowy może mnie załatwić. Ale widocznie za wcześnie się zaopatrzyłem w te przysmaki bo gdy tak zacząłem mocno rozmyślać co to my Polacy mamy świętować.Widoczne przez mocne umartwianie się tym problemem niechcący obaliłem
całą butlę tej nieszczęsnej lemoniady typu Pali Potówka . No i dopiero się porobiło najpierw zaczęło mnie palić potem oblały mnie poty i za czorta nie mogę zaskoczyć dlaczego mamy właśnie to świętować?.Jak to świętować czy na smutasa czy na wesoło ?.Trudna sprawa jak na moją głowę. Lecz jak mnie pamięć nie myli to właśnie 4 czerwca 1989 roku były wybory ale jakieś kontraktowe . Pierwszym Prezydentem ponoć wolnej Polski został gorliwy miłośnik komunizmu i ZSRR towarzysz Wojciech Jaruzelski.
Pierwszy pałkarz PRLu towarzysz Kiszczak został szefem MSWiA itd itp. Przez 20 lat robienia porządków po tym niby zlikwidowanym komunizmie tego pamiętnego 4 czerwca 1989 roku . Coś to wszystko dziwnie wygląda . Bo tak faktyczne to zlikwidowano w większości zakłady które dawały kiedyś prace i chleb naszym ojcom i dziadom . Zlikwidowano PGRy bo ponoć wszystkie były wylęgarnią komunizmu i mleko z tych PGRów było strasznie czerwone. Zlikwidowano szkoły zawodowe , technika bo tez ponoć to były
wylęgarnie komunistów. . W straszliwie beznadziejnym PRLu biedny robotnik czekał 15 lat na przydział swojego M3 w bloku. W naszej ukochanej RP tego problemu robotnik nie ma. Czekać na mieszkanie nie musi, bo nie mając zdolności kredytowej o mieszkaniu może sobie tyko pomarzyć realnie stając na głowie by zebrać pieniądze na opłacenie czynszu 1 tys. do 1,5 tys.zł pensji. Ma więc robotnik co świętować? Skoro nie robotnicy, to może młodzi, ludzie świętować będą ? Ci, którym "rewolucja
Solidarności otworzyła drogę do tylu szans awansu społecznego i zawodowego" Więc zobaczmy jak to w realu wygląda. Oficjalny poziom bezrobocia to 11%. Poziom bezrobocia wśród osób poniżej 25 roku życia 25% (a więc jeszcze raz tyle co średnia). Osoby poniżej 25 roku życia - o ile są szczęściarzami i mają zatrudnienie w oparciu o umowę o pracę zarabiają płacę minimalną poniżej 1.tys zł netto. Średnie czesne w szkole
wyżeszej waha się między 2 a 5 tys zł. Nasz "szczęśliwy" młody człowiek o ile znajdzie pracę będzie w stanie sfinansować sobie edukację - pod warunkiem że nie będzie jadł i ulokuje się pod mostem. Ma on powód by świętować? Jeszcze jedna dziwna sprawa z tym likwidowaniem komunizmu wyłazi .Ci co byli funkcyjnymi wysokiej rangi utrwalaczami władzy ludowej i komunizmu generałowie ,pułkownicy SB itp . typy dzisiaj mają emerytury po5 do 25 tyś zł .Robotnicy po których plecach wlezli do władzy
obecne autorytety i wszelkiej maści monarchowie mają emerytury od 500 zł do 1,5 zł.Wiecie co państwo czytelnicy . Już mi się nie chce dalej pisać ani też świętować .Wyleję te resztę tej lemoniady Pali Poty do kanału a kaszane Bolkówke i resztę tych zakupów dam psu sąsiada Guffiemu niech sobie po świętuje . Ja natomiast sam sobie pod wąsem zaśpiewam tylko refren takiej jednej pieśni moich przodków.-"O, cześć wam panowie, magnaci,
za naszą niewolę, kajdany,
o, cześć wam książęta, hrabiowie, prałaci,
za kraj nasz dokładnie zpaprany "
    • Gość: Tomek_kazimierz Re: Za tamten czerwiec wznieśmy toast IP: 195.242.183.* 04.06.09, 08:25
      Kaziu ... Kaziu .... marzy Ci sie raj na ziemi a zpominasz jakie
      piekło przestało istnieć 20 lat temu....
      Nikt nikomu nie obiecywał że będzie cudnie i błyszcząco że każdy
      bedzie bogatym przedsiębiorcą albo jeszcze bogatszym emerytem.
      Włanie to że mogłes pujśc do tego supermatketu i kupić tą butelkę
      to tez efekt tegoż 4 czerwca - wcześnie jkupił byś co najwyżej
      rzeszowiankę (skad innąd wyśmienitą w tamtyh czasach :):)....

      4 czerwiec - to data w której nasz kraj nie tyle porzegnał komunizm
      co przywitał 100% WOLNOŚĆ dla swoich obywateli. Jeśli pamiętasz jak
      wyglądał tamten czas to nie zaprzeczysz ze brak towaru w sklepach,
      szre ulice to nic na przeciwko ztłamszenia ludzi ich mażeń i
      aspiracji. A to jest o wiele cenniejsze niż materialne objawy
      dobrobytu.

      A bezrobocie ... było jest i bedzie. W czasach minionych bezrobocie
      łaziło po budowach i piło w halach fabrycznych.

      Cieszę się że przyszło mi żyć w tak ciekawych czasach i DZIĘKUJĘ
      WSZYSTKIM za 4 czerwca 1989!! To dzień z którego powinniśmy być po
      prostu dumni!



    • Gość: Kazek Za tamten czerwiec wznieśmy toast IP: 83.2.157.* 04.06.09, 21:55
      Tomaszku nie neguję odzyskania WOLNOŚCI sam zapłaciłem za to jako 25 latek
      wówczas wygnaniem z Polski na kilka lat tułaczki po Niemczech . Wiem z autopsii
      co to był PRL i socjalizm i to ten szczególnie w wydaniu spawacz Jaruzel-
      sługus Kiszczak.Ale niszczenie dorobku naszych ojców ,specjalne przywileje i
      ochrona tych typów co w PRLu pilnowali gorliwie żeby czasami Polska nie wydarła
      się z pod buta ryskiego capa .Jest dla mnie PODŁOTĄ i zdradą robotników z 1980
      roku. Jest to moje zdanie i przy nim pozostane czy się komuś podoba czynie.
    • Gość: Kazek Właśnie do tych młodych ludzi kieruję ten materiał IP: 83.2.157.* 04.06.09, 22:30
      Właśnie do tych młodych ludzi kieruję ten materiał.




      Po wprowadzeniu stanu wojennego opozycja rozpierzchła się. Reżim złamał
      kręgosłup Solidarności, tak moi młodzi przyjaciele złamał kręgosłup. Z pośród 10
      milionowej armii Solidarności pozostały jedynie najbardziej zdeterminowane
      jednostki, których nie wystraszył sowiecki agent w czarnych okularach
      przemawiający 13 grudnia 1981 roku do Polaków, czołgi na ulicach i tryb doraźny
      procesów politycznych.

      Pamiętaj, właśnie ci katowani byli w czasie przesłuchań do nieprzytomności, to
      ci skazywani zostawali na więzienia w procesach pokazowych, to tym bezpieka
      próbowała zginać kark i łamać kręgosłup moralny. To o tych obecnie rzadko
      usłyszysz w mediach.

      Przywódcy regionów Solidarności w owym czasie pokornie dali się internować. Ci
      bohaterowie, którym władze reżimowe darowały wolność szybciutko wyciągnęli z
      klap marynarek znaczki Solidarności i zaszyli się w mysich dziurach nie chcąc
      nawet słyszeć o kontynuowaniu walki z komuną. I to nie było najgorsze co mogli
      zrobić. Wielu z nich pokornie podpisywało lojalki z obawy o represje jakimi
      straszyła SB. Teraz tłumaczą się publicznie wylewając łzy, że oni to robili
      przecież pod presją , że żałują, że nie zrobili nic złego. Zapominają jednak o
      tych wielu, którzy mimo represji, czasami bardzo dotkliwych nie sprzedali duszy
      oprawcom z pod znaku białej pały.

      Tak więc mój drogi młody czytelniku komuna była górą i to jak. I nie daj sobie
      wmawiać, że Solidarność wówczas walczyła. Oczywiście jak już wcześniej
      wspomniałem na tym morzu reżimowej przemocy były wyspy wolności o nazwach Wujek,
      Piast, Ziemowit i jeszcze trochę mniejszych. Czerwone morze jednak wkrótce
      zalało je pochłaniając istnienia ludzkie.




      Pytasz co działo się z gwiazdami opozycji, które znasz z telewizyjnego
      ekranu......nic w większości spokojnie siedziały sobie w internatach, czasami
      grając w siatkówkę, czasami objadały się paczkami, które dostawały lub śpiewały
      przy gitarze. Oczywiście byli również tacy, którzy internowanie okupili zdrowiem
      ci najbardziej niezłomni, tych wsadzano do regularnych więzień i trzymano bez
      wyroku.




      Ale musisz wiedzieć, że byli też tacy, którzy przesłuchiwani przez SB tracili
      przytomność pod uderzeniami pał i pięści, nie mogli chodzić przez tydzień mając
      obolałe pięty, ba nawet nie mogli się położyć na plecach czy brzuchu liżąc swoje
      rany na siedząco w ciasnych i zimnych celach więzień.




      Potem komuna już wiedziała, że nie przetrwa i nie pomoże jej wielki czerwony
      brat. System zaczął gnić od środka. Dziadek Breżniew nie namaścił silnego
      następcy jak to zrobił Jelcyn z Putinem , więc komuna wybrała sobie tych z
      którymi przydałoby się wejść w układ. Aby nie zawisnąć na latarniach trzeba było
      wybrać tych, którym zrobiło się najmniej krzywdy. Ci, którym łamało się życie
      razem z kośćmi nie chcieliby rozmawiać. Tak więc niejaki Kiszczak siepacz godny
      swoich nauczycieli z NKWD zebrał do kupy tych pokornych w miejscu zwanym
      Magdalenka i tam przy zmrożonej wódeczce ugadywał się z wesołym towarzystwem.
      • Gość: z rz Re: Właśnie do tych młodych ludzi kieruję ten mat IP: *.rzeszow.mm.pl 05.06.09, 09:40
        Czyli co , grupa nieuzbrojnych cywili miała roznieść imperium
        militarne, cały Układ Warszawski. W sumie takich
        kuriozalnych "akcji" militarnych w histori Polski było troche,
        raczej nie wychodziły one na dobre.
Pełna wersja