Rzeszów stawia na Pectusa, Wrocław - na Nokię i...

IP: *.19.165.14.osk.enformatic.pl 14.07.09, 10:52
Pectus - zespól rockowy? Nie kompromituj się Redaktorze.
    • Gość: Ks. marek Rzeszów stawia na Pectusa, Wrocław - na Nokię i.. IP: 84.38.160.* 14.07.09, 11:28
      rzygać się chce juz tym Pectusem i tymi pseudopromocyjnymi szczynami - kilku
      urzedników wymysli cokolwiek i wszyscy mają sciskac kolanka bo pojawia się nowy
      temat - rzeszów to dziura i taką zostanie - metropolitalne ambicje
      prowincjonalnych polityków mozna między bajki włozyć
    • Gość: OBSERWATOR Rzeszów stawia na Pectusa, Wrocław - na Nokię i.. IP: *.ostnet.pl 14.07.09, 12:22
      A mnie z dziadkiem Ferencem i Podkulskim S z.o.o
    • Gość: RESE Rzeszów stawia na Pectusa, Wrocław - na Nokię i... IP: 84.38.160.* 14.07.09, 12:36
      Pectus brzmi jak Rectus oznaczający"prosty"vel"prostacki"lub"odbyt"gdzie można
      wsadzić sobie taką kampanię promocyjną.
    • dr_psychol Rzeszów stawia na Pectusa, Wrocław - na Nokię i.. 14.07.09, 14:19
      Ot i cała prawda o dotychczasowych "osiągnięciach" naszego dziadzia
      jego "fachowców", o czym zresztą w prostych żołnierskich słowach nie
      omieszkałem już wielokrotnie gryzmolić na forum Gazety :)

      Bardzo dobry, rzeczowy artykuł ale kto to bedzie u nas czytał hehe?
      A nawet jeśli przeczyta to co z tego zrozumie?

      Trzeba jeszcze raz postawić sprawę jasno i tłuc ludziom do głów że
      Tadeusz Ferenc nie ma żadnych wybitnych osiągnięć jako prezydent
      wojewódzkiego miasta. Wręcz przeciwnie. Decyzje które podejmuje
      obecnie przy aplauzie miejscowej społeczności odbiją się negatywnie
      w przyszłości, tak na wizerunku jak i pozycji Rzeszowa na mapie
      naszego kraju.

      Rzeszów potrzebuje na stanowisku prezydenta młodego człowieka o
      fachowej wiedzy, potrafiącego swobodnie prowadzić rozmowę
      przynajmniej w języku angielskim. Kogoś ze spójną wizją rozwoju
      miasta, wyczulonego na problemy i potrzeby kulturalne jego
      mieszkańców, z poczuciem misji estetycznej i odpowiedzialności za
      rodzaj i jakość przestrzeni publicznej.
      Nie wiem czy ktoś taki w ogole znajdzie się w Rzeszowie ale na
      pewno nie jest to Tadeusz Ferenc, dzięki któremu Rzeszów stał się
      prywatnym folwarkiem jednego pseudoinwestora, miastem w którym
      zarabia się najgorzej w kraju!
      Ile miejsc pracy, mam na mysli dobrą pracę, powstało u nas z
      inicjatywy prezydenta i rady miasta? Ile terenów pod inwestycje
      przygotowano za kadencji rzekomo niezastapionego i niesamowicie
      skutecznego prezydenta Ferenca?
      Odpowiedź brzmi - ZERO. NIC. Przynajmniej ja o niczym takim nie
      słyszałem :)

      Co taki Tadeusz Ferenc może załatwić gdzieś za granicą? Chyba od
      bidy zamówić hamburgera w McDonaldzie :)
      Jest dobrym gospodarzem ale niestety słabym prezydentem.
      • Gość: optuiop Re: Rzeszów stawia na Pectusa, Wrocław - na Nokię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.09, 15:10
        Zgadzam się z panem panie Doktorze Psychol.
        Zarządzanie miastem jest w dzisiejszych czasach nie ma nic wspólnego z
        zarządzaniem spółdzielnią mieszkaniową, radą osiedla, ba! nawet z zarządzaniem
        firmą (firma przeważnie skupia się na jednym [profilu działalności a miasto to
        jednak sfera dużo bardziej rozległa].
        Owszem, robić remonty, załatwiać bieżące sprawy - nie jest trudno. Ale już
        inwestycje, plany modernizacyjne, rozwój, promocja, to zadanie naprawdę dla
        fachowców.
        Aczkolwiek uważam, że promocja jest ważna tylko wtedy, gdy przynosi określone
        skutki. Promocja naszego miasta ma inny cel - chodzi o wydanie pieniędzy
        zagwarantowanych w budżecie na ten cel. Chodzi żeby je wydać a nie żeby
        przyniosło to jakiś skutek. Niestety urzędnicy bardziej nastawiają się na
        realizację sztywnych planów budżetowych niż na cel, na który wydawane są pieniądze.
        Zresztą w Rzeszowie prawdziwych specjalistów od promocji niema - są jedynie
        teoretycy na uczelniach i praktycy, którzy nie robili większych kampanii od
        takich lokalnych rozmiarów.
        A pomysł z zespolikiem pectus, to już całkowita porażka! dzięki pieniądzom z
        urzędu miasta - to raczej ten zespół się wypromował a nie odwrotnie. Promocję
        trzeba opierać na sprawdzonych nośnikach, a takim pectus nie jest na pewno.
        zresztą czy rzeszów trzeba promować? tak - ale wśród inwestorów, którzy będą
        tworzyć nowe miejsca pracy, umożliwią rozwój modernizacyjny miasta itp. a pectus
        czy inne działania tego typu trafiają kulą w płot.
        i niech nikt nie wspomina o dolinie lotniczej - to raczej promocja branżowa a
        nie miasta jako takiego. sprawdźcie sobie kto zalicza się w skład doliny
        lotniczej. firm z rzeszowa nie ma za dużo.jest trochę z podkarpacia ale to i tak
        mniejszość...
      • Gość: kwant dr psychol prezydentem IP: *.intertele.pl 14.07.09, 16:56
        Psychiczny startuj chlopie na prezydenta w najbliższych wyborach i
        pokaż co potrafisz. Może to swoje malkontenctwo przekujesz w czyn ,
        a wiec do dzieła !!!
        • Gość: Paweł Re: dr psychol prezydentem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.09, 17:25
          Problem w tym, że on wskazuje realne problemy, które rzeczywiście muszą być w
          Rzeszowie rozwiązane, ty zaś p*****isz głupoty i jedynie narzekasz bez grama
          argumentacji. Widzisz różnicę, malkontencie?
          • dr_psychol Re: dr psychol prezydentem 14.07.09, 19:45
            Kto co komu wskazuje bo jakoś nie załapałem? :)

            Co się tyczy zaś wyborów to przemyslę sprawę. Na początek pomyślę o
            stanowisku radnego bo jak patrze na niektórych naszych "włodarzy" i
            słysze oraz czytam ich wypowiedzi to nie wiem czy się śmiać czy
            płakać.

            Np ostatnie stwierdzenie radnego Budzika na łamach Super
            Nowości: "Galeria Rzeszów to piękny budynek" :)

            Rzeczywiście piękna historia :)
            • Gość: Leon Re: dr psychol prezydentem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 00:33
              Doktorze, z całym szacunkiem! A kto do nędzy ma panować nad promocją
              miasta? Sidor?? A może Sienko??? Wyjątkowa miernota zawodowa. Ale
              dopóki na stanowiska w urzędzie będzie się dobierać ludzi z
              partyjengo nadania - a nie ze względu na umiejętności - tak właśnie
              będzie.
              To samo zresztą dotyczy innych Budzików, Niewczas i tym podobnych
              TALENTÓW, z których dokonań nawet współpracownicy się śmieją za
              plecami, ale którym własna buta nie pozwala spojrzeć krytycznie na
              własne predyspozycje.
              Bo u nas (i to nie tylko w Rz) jest tak, że jak ktoś nie ma talentu
              do robienia czegoś dobrze - to zostaje urzędnikiem.
        • Gość: migomat Re: dr psychol prezydentem IP: *.dynamic.mm.pl 12.07.13, 21:22
          dr_psychol napisał:

          > To se zwal konia :)
    • Gość: mickey_m Rzeszów stawia na Pectusa, Wrocław - na Nokię i... IP: *.xdsl.centertel.pl 14.07.09, 16:05
      Bardzo dobry artykuł w pełni odzwierciedla obecny poziom promocji Rzeszowa.
      Utworzenie pustego sloganu typu "Rzeszów - stolica innowacji" bez
      odzwierciedlenia w konkretnych działaniach jest chybionym pomysłem. Jest
      obecnie w Polsce kilka miast które mogły by również posłużyć się takim hasłem
      promocyjnym ale tego nie zrobiły (choćby właśnie przytoczony w artykule
      Wrocław). Dlaczego tak się stało w przypadku Wrocławia ? Ponieważ łatwiej jest
      działać używając promocyjnego sloganu "Wrocław - miasto spotkań" bardziej
      ogólnego , nie precyzującego do końca wizji rozwoju miasta hasła. Może się np.
      zdarzyć w niedalekiej przyszłości,ze dla niektórych miast ich własna nazwa
      będzie odzwierciedlała ich wszystkie atuty .
    • Gość: Lysy a ja się oczywiście nie zgadzam ;) IP: *.tktelekom.pl 14.07.09, 16:23
      przynajmniej częściowo:

      "Zachowując proporcje wynikające z oczywistych różnic, jeśli chodzi o wielkość
      aglomeracji, liczbę mieszkańców czy dziedzictwo kulturowe, w wielu aspektach
      Rzeszów posiada podobny potencjał do stolicy Dolnego Śląska.
      Tak jak Wrocław, pełni rolę regionalnego centrum akademickiego, co roku
      przyciągając dziesiątki tysięcy studentów z całej południowo-wschodniej Polski. "

      jak czytam coś takiego to nie wiem czy się śmiać czy płakać.
      Tak, PWr czy UWr to w zasadzie to samo do PRz i URz bo te uczelnie przyciągają
      studentów z regionu ;)
      Jest to doprawdy baaaardzo dobra miara porównywania ośrodków akademickich ;)

      "W mieście prężnie działa filharmonia, dwa teatry, funkcjonuje hala
      widowiskowo-sportowa mogąca gościć imprezy o najwyższej randze. "

      No, to na pewno przyciągnie odpowiedniki Nokii czy Googla ;)

      "Specjalne strefy ekonomiczne znajdujące się na Podkarpaciu otwierają możliwości
      dla inwestorów, a port lotniczy w Jasionce zapewnia regularne połączenia nie
      tylko z Warszawą, ale kilkoma ważnymi miastami Europy. "

      porównianie tak samo dobre jak inne z tego artykułu: Wrocław połączenia z 22
      miastami, Rzeszów: 6 (7 w lecie) - o ile dobrze policzyłem.
      Oczywiście dla tendencyjnych tez artykułu wygodnie było przemilczeć fakt, że do
      Wrocławia można w kilka godzin dojechać samochodem z większości dużych miast
      Niemiec.

      "I wreszcie Tadeusz Ferenc w ogólnopolskich rankingach popularności prezydentów
      miast plasujący się w ścisłej czołówce, ramię w ramię z Rafałem Dutkiewiczem. "

      No braaawo. Ranking popularności jest niezmiernie ważny dla inwestorów
      biznesowych. Ach gdyby tak prezydentem Rzeszowa była Kasia Cichopek - mielibyśmy
      na pewno oddział Microsoftu.

      To by było tyle w kwestii założeń (czyli, że Rzeszów ma podobny potencjał). Jak
      wiadomo przy fałszywych założeniach twierdzenie jest prawdziwe ;)

      "Władze Wrocławia [...] wraz z 12 innymi dolnośląskimi gminami powołały Agencję
      Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej - wyspecjalizowaną spółkę, która odpowiada za
      pozyskiwanie i obsługę zagranicznych inwestycji. Dzięki jej działaniom w ciągu
      ostatnich pięciu lat na Dolnym Śląsku swoje fabryki i centra usług ulokowały
      takie światowe potęgi, jak Toyota, Volvo, LG, Whirlpool, Google czy Nokia.
      W kolejce stoi już IBM, który we Wrocławiu wkrótce otworzy swój ośrodek badawczy."

      to ja bardzo poproszę o jakieś argumenty na poparcie tej tezy: tzn. tezy, że te
      inwestycje są efektem działania akurat tej spółki.
      Bo czy nie jest tak, ze Volvo i Whirpool mają jednak coś wspólnego z tradycjami
      w tych branżach, które we Wrocławiu istniały od dawna? (patrz Jelcz i Wrozamet)
      A twierdzenie, ze firmy jak Google otworzą oddział wszędzie gdzie odpowiednio
      dobrze zostaną zmamieni przez speców od PR jest raczej przesadną wiarą w moc piaru.

      Z drugiej strony czy pan specjalista PR zauważył, że w Rzeszowie zainwestowało
      kilka firm z branży lotniczej? I to część w czasach kiedy miasto nie miało
      ŻADNEGO PR, i mimo, że był kłopot z dojechaniem tutaj czy doleceniem. Ale za to
      były TRADYCJE w tej branży i byli FACHOWCY. I nie mam tutaj na myśli fachowców
      od PR ;)

      "Michał Tabisz - konsultant w polskim oddziale Weber Shandwick, jednej z
      największych agencji PR na świecie. "

      no tak, czyżby chciał nam pan wcisnąć jakąś kolejną "strategię" za grube
      pieniądze podatnika? To stolicą czego Rzeszów teraz ma być?
      • Gość: autor Re: a ja się oczywiście nie zgadzam ;) IP: 217.153.207.* 14.07.09, 18:12
        Panie Łysy
        Dziękuję za krytyczne uwagi i zachęcam do nieanonimowej i
        konstruktywnej polemiki, choćby na łamach Gazety w Rzeszowie.
        • Gość: Pan Łysy Re: a ja się oczywiście nie zgadzam ;) IP: *.adsl.inetia.pl 14.07.09, 22:55
          > Panie Łysy
          > Dziękuję za krytyczne uwagi i zachęcam do nieanonimowej i
          > konstruktywnej polemiki, choćby na łamach Gazety w Rzeszowie.

          w czym anonimowa krytyka jest gorsza? To jest internet, tutaj ponoć nikt nie
          jest anonimowy, jeśli Pana interesuje jak się nazywam to się Pan dowie. Ja
          przedstawiać się nie mam ochoty. Jeśli nie chce Pan dyskutować z "Łysym", trudno
          - przeżyję ;)

          Poza tym z czym mam polemizować? Z tezami na poparcie, których nie podał Pan
          żadnych argumentów? Argumenty były na uzasadnienie, że Rzeszów ma podobny
          potencjał do Wrocławia. Argumenty moim zdaniem hmn ... słabe i z nimi
          polemizowałem. A zdanie-bezpiecznik "zachowując proporcje wynikające z
          oczywistych różnic, jeśli chodzi
          o wielkość aglomeracji, liczbę mieszkańców czy dziedzictwo kulturowe" to na
          wypadek gdyby ktoś zaśmiał się - jak ja - z tego porównania? To jakie są te
          proporcje 1:ilu?

          Potem jest teza, że we Wrocławiu powstały inwestycje bo powstała spółka
          zajmująca się ich przyciąganiem i promocją. I tutaj nie ma żadnych argumentów na
          jej poparcie. To jak Pan sobie wyobraża polemikę? Niech Pan napisze coś na
          uzasadnienie tej tezy, to będę polemizował. Na razie są to stwierdzenia bez
          pokrycia. Ja uważam, że inwestycje były głównie dlatego, że tam jest dobre
          miejsce do takich inwestycji: kardy itd. Znam przykład jeden z dużych firm
          amerykańskich IT, która otworzyła oddział we Wrocławiu i wiem jak to wyglądało -
          przeprowadzili analizy i wyszło im, że Wrocław. Analizy robili sami. Fakt, że
          chwalili to jak zostali przyjęci przez ludzi z biura, o którym Pan pisze, ale to
          nie miało większego znaczenia. Zresztą byli też w Krakowie, gdzie nikt się nimi
          nie zainteresował. I nie jest to jedyne źródło, z którego słyszałem, że
          analogiczne biuro w Krakowie działa słabo. A jednak Kraków też może się
          pochwalić niezłymi inwestycjami. Dlaczego? Bo tam są kardy, bo UJ czy AGH robią
          swoje.
          Podobnie Rzeszów na polu lotniczym, o czym już pisałem.
          Pan zajmuje się działką zwaną PR więc w Pana interesie jest utrzymywać, że PR
          może cuda, ale jak na razie ani z Pana artykułu ani z obserwacji tego co się
          dzieje dookoła nie widzę potwierdzenia dla takiej tezy.

          A konstruktywnie: proponuję rozwiązać dział promocji w urzędzie miasta.
          Natychmiast (podobnie jak wiele innych działów). Różnicy na minus i tak nie
          odczujemy, a pieniędzy sporo zostanie :)

          Łysy
          PS: w internecie wszyscy są na "ty".
      • dr_psychol Re: a ja się oczywiście nie zgadzam ;) 14.07.09, 20:00
        Lysy nie dobijaj pana konsultanta, przecież wyraźnie napisał:

        "Zachowując proporcje wynikające z oczywistych różnic, jeśli chodzi
        o wielkość
        aglomeracji, liczbę mieszkańców czy dziedzictwo kulturowe"

        Rzeszów ma dośc spory potencjał jeśli chodzi o miejscowe kadry i
        siłę roboczą - patrz Asseco. Jedna z najlepiej rozwijających się
        firm branży informatycznej w kraju a z tego co mi wiadomo to i
        Europie.
        Od czego i gdzie zaczynali? W Rzeszowie, w większości w oparciu o
        absolwentów miejscowych uczelni którzy jakoś potrafili sprostać
        postawionym im zadaniom i skutecznie konkurować na rynku
        oprogramowania z innymi tego typu firmami z tzw. wielkiego świata :)

        Nie jest tak tragicznie :)

        A co się tyczy tworzenia miejsc pracy to podaję zawsze przykład
        Mszczonowa - 6 tysieczna dziura gdzie burmistrz stworzył ponad 3
        tysiace miejsc pracy w branży logistycznej. teraz budują lotnisko :)
        Ile miejsc pracy stworzył Tadeusz Ferenc - oprócz tych w ratuszu i
        MPK :D ?
        • Gość: Lysy Re: a ja się oczywiście nie zgadzam ;) IP: *.adsl.inetia.pl 14.07.09, 22:25
          doktorze, przykład asseco jest przykład 1) odosobniony, 2) hmn nie chcę
          wywoływać burzy, ale wierz mi, bo znam temat ekhm "dogłębnie" to może i jest
          bardzo dobry przykład firmy z sukcesem, ale to nie jest dobry przykład firmy z
          potencjałem jeśli chodzi o kadry (przynajmiej IT, bo marketing i sprzedaż
          zapewne znakomita). Powiedziałbym, że to jest swojego rodzaju fenomen jak z tak
          słabymi kadrami można było osiągnąć taki sukces, ale to jest zupełnie inna bajka.
          • Gość: and Re: a ja się oczywiście nie zgadzam ;) IP: 193.151.71.* 15.07.09, 11:58
            Jeśli by to była prawda, co piszesz o ASSECO (a akurat nie jest), to
            wniosek jest prosty: trzeba znaleźc drugiego Górala, który ze
            słabymi kadrami naszego miasta potrafi osiagnąć porównywalny
            sukces :). A może pierwowzór się zgodzi?
            I druga rzecz. Twoja krytyka autora, w świetle tego, co Ci już
            zarzucił Psychol, jest i chybiona i niesprawiedliwa. Bo w jego
            tekcie jest sporo trafnych i cennych uwag (wyhrazy uznania). Więc
            próbujmy z nich korzystać, a nie atakujmy ad personam, bo to i
            niesmaczne i nic nie wnoszące.
            • Gość: Lysy Re: a ja się oczywiście nie zgadzam ;) IP: *.tktelekom.pl 16.07.09, 09:42
              > Jeśli by to była prawda, co piszesz o ASSECO (a akurat nie jest), to
              > wniosek jest prosty: trzeba znaleźc drugiego Górala, który ze
              > słabymi kadrami naszego miasta potrafi osiagnąć porównywalny
              > sukces :)

              oczywiście masz rację. sukces został osiągnięty dzięki wybitnym znawcom
              inżynierii oprogramowania którzy stworzyli produkty o nazwach kończących się na
              2000 i 3000. Produkty doskonałej jakości :D

              > I druga rzecz. Twoja krytyka autora, w świetle tego, co Ci już
              > zarzucił Psychol, jest i chybiona i niesprawiedliwa.

              dr Psychol pisał o "proporcjach", jak to odebrałem bardziej jako szyderę a
              artykułu niż zarzut, ale mniejsza o to. To może Ty mi wyjaśnisz co wynika z tych
              "proporcji" i jakie one są? W ten sposób możemy napisać, że Rzeszów ma taki sam
              potencjał (z zachowaniem oczywiście "proporcji") jak Nowy Jork czy Londyn. Wszak
              mamy uczelnie, lotnisko halę widowiskową itp czyli to co wymienione miasta. A
              nasz prezydent jest może nawet bardziej popularny (ten argument to po prostu
              killer :D). O kiełbasie nie wspominając ;)

              BTW: możesz wskazać gdzie zaatakowałem kogoś ad personam?
        • Gość: luke Re: a ja się oczywiście nie zgadzam ;) IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 15.07.09, 01:45
          dajcież spokój, chłopak z rzeszowa się wyrwał, poczuł się ekspertem a wy go tak
          do ziemi... pewnie sądził, że zarzucając czytelnika garścią fraz z pierwszych
          stron podręczników nikt nie zorientuje się że zarzucając to innym sam wykarze
          się pobierzną znajomością tematu. pr czystej wody cha cha cha... i ta
          argumentacja z anonimowością mocno nieprofesjonalna - są artyści i rzemieślnicy
          na tym świecie. rzemieślników znacznie więcej
    • Gość: Byly wyborca Rzeszów stawia na Pectusa, Wrocław - na Nokię i.. IP: *.19.165.68.osk.enformatic.pl 14.07.09, 16:32
      Wrocław ma technologie, inwestorów, kadrę naukową, dobrego
      prezydenta. Rzeszów ma Ferenca i Podkulskiego.
      • Gość: mrówa Re: Rzeszów stawia na Pectusa, Wrocław - na Nokię IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.09, 00:15
        IBM ma prezesa z Rzeszowa. Obecny prezez swego czasu kierował sporą
        firmą w Rzeszowie.
        • Gość: komar Re: Rzeszów stawia na Pectusa, Wrocław - na Nokię IP: 188.33.103.* 15.07.09, 00:26
          Ze stolicy innowacji wyemigrował na prowincję innowacji. Wiele osób tak robi,
          nie wytrzymują tempa życia w stołecznym mieście.
    • Gość: anna Re: Rzeszów stawia na Pectusa, Wrocław - na Nokię IP: *.rzeszow.mm.pl 14.07.09, 16:44
      To prawda,że z Rzeszowem nie kojarzy się ludziom za wiele. Są zaskoczeni kiedy
      im mówię o: wielu uczelniach i masie studentów, o lotnisku, z którego jednak
      można się dostać tu i tam, cenie mieszkań.
      Ci którzy mnie odwiedzaja w Rzeszowie robią wielkie oczy i są zaskoczeni na
      plus: że można pójśc na fajny koncert do filharmonii, czasem zdarza sie dobry
      spektakl w teatrze. Mnie żyje się tu wygodnie, ale promocja chyba jednak
      kuleje. Miasto nie radzi sobie z promocją, która chyba powinna być skierowana
      "na obcych". Owszem też ostatnio wspominam znajomym,że Pectus jest z Rzeszowa,
      ale na nikim nie robi to jakiegos wrażenia. Prawie kazda mieścina w Polsce miała
      juz jakąś sławę czy gwiazdkę jednego lub kilku sezonów, ale żeby na tym opierać
      promocje?
    • Gość: komar Rzeszów stawia na Pectusa, Wrocław - na Nokię i.. IP: *.mobile.playmobile.pl 14.07.09, 19:31
      Zaczynanie od wskazania grupy docelowej, bez określenia celów promocji, to jest
      dalej zabieranie się do tego od d..y strony. Trzeba najpierw wiedzieć czego się
      chce. Z czym chcemy żeby Rzeszów był kojarzony? Jakie konkretne i wymierne
      efekty ma przynieść promocja? Jak to będziemy wiedzieć, to wtedy można się
      zastanawiać do kogo chcemy dotrzeć i w jaki sposób.
      Ale wiadomo, że urzędnikom lepiej robić "promocję" w taki sposób jak teraz.
      Można wydawać beztrosko forsę na Pectusy, festyny, wycieczki na krajowe i
      zagraniczne targi itd. Nikt z efektów nie rozliczy.
      Nie róbmy sobie też złudzeń, że euro 2012 i polska prezydencja wypromują
      Rzeszów. W czasie mistrzostw ludzie będą oglądać mecze a nie miasto w którym nie
      ma nawet stadionu. A w czasie polskiej prezydencji, będą w Rzeszowie odbywać się
      co najwyżej spotkania wysokich urzędników, w tym ministrów resortowych. Takie
      rzeczy naprawdę nikogo nie obchodzą. Jedno z takich spotkań ministrów,
      zorganizowane przez szwedzką prezydencję, odbyło się w ubiegłym tygodniu. W
      polskich mediach nie było o tym ani słowa. Rzeczywiście wielka promocja...
      I jeszcze jedna sprawa wpływająca na wizerunek naszego miasta. Stosunki na linii
      prezydent/rada miejska - jedynie słuszny inwestor. Zwykłych ludzi mało to
      obchodzi, ale do potencjalnych inwestorów takie rzeczy docierają. Ta
      "ekskluzywna" i opiniotwórcza grupa docelowa wie o co chodzi.
      • Gość: Leon Re: Rzeszów stawia na Pectusa, Wrocław - na Nokię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 00:52
        To ja się zapytam w tym miesjcu: JAKIE są EFEKTY tych działań
        promocyjnych, o których z taką swadą nam opowiadano, po których
        TAKICH EFEKTÓW się spodziewano i na które - sporo jednak środków
        wyłożono???
        Że przypomnę tylko niektóre:
        - Danzel plus jego rozkapryszona laska i rzeszowski bruk
        - Pectus i cała ta chryja z wyjazdami na hity z generatorami
        - tzw. pas startowy i fąfel szefa promocji - niejaki Biśto oraz jego
        plan podbicia Eurowizji
        - stolica innowacji czy innowacja stolicy, bo cholera wie jak to szło
        - carpatia festiwal w mariażu z wiejskim odpustem (tak a,propos:
        powinniśmy jak nic mieć zapas kandydatów na pilotów F-16, albo lotów
        załogowych na Marsa, tyle ostatnio u nas maszyn do trenowania
        przeciążeń było... dziwię się, że promocja jeszcze na tej fujarze
        nie zagrała... :-)))
        - no i na koniec: dolina lotnicza i supermedialne (i tanie jak
        podkarpacki barszcz) stoisko la Paris...
        O rozmaitych występach w programikach typu kawa czy palto i dzień
        dobry tefałen - nie wspominam...


        BEDZIE z TEGO COŚ? czy tradycyjnie: GÓWNO nas to OBCHODZI?
        Jakiś audycik był? Czy tak szastacie szmalem - BO JEST do wydania?
    • Gość: rozważny Rzeszów stawia na Pectusa, Wrocław - na Nokię i.. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.07.09, 22:17
      Podnoszenie tezy, że nietrafionym pomysłem na promocję Rzeszowa jest stawianie
      w niej na zespół Pectus, bo Wrocław stawia na Nokię i IBM, kompromituje autorów
      takiego stwierdzenia. Widać od razu, że autorzy nie przeanalizowali założeń
      akcji promocyjnej, która miała inny cel i inną grupę docelową. Porównywanie
      więc Rzeszowa do Wrocławia już w tytule artykułu jest, delikatnie mówiąc,
      wprowadzaniem czytelnika w błąd, żeby nie powiedzieć manipulacją. Tak jakby
      promocja miasta była skierowana tylko do jednego odbiorcy. Komentujący i
      inspirująca komentarz redakcja na pewno wiedzą, że miasto to specyficzny
      "produkt", którego promocja polega na kierowaniu przekazu promocyjnego do
      różnych grup odbiorców. Rzeszów posiada Strategię Marki i Programu Promocji , w
      których to dokumentach określone są grupy docelowe działań promocyjnych. Nie są
      to tylko liderzy opinii, a również młodzież szkolna, do której skierowana była
      akcja z wykorzystaniem wizerunku zespołu Pectus. Oczekiwanie po 6 miesiącach
      obowiązywania Strategii wyraźnej zmiany w postrzeganiu Rzeszowa, jest zwykłą
      naiwnością, która nie przystoi poważnej gazecie i cenionemu komentatorowi. Tym
      bardziej, że Rzeszów nie przeprowadził jeszcze ani jednej dużej kampanii
      promocyjnej. Ta z tego co jest zapisane w programie promocji przewidziana jest
      na rok 2010. Do tego czasu autorzy dokumentów przewidzieli inne działania,
      mające na celu uporządkowanie zagadnień warunkujących przeprowadzenie takiej
      akcji. Polecam więc wszystkim dyskutantom zapoznanie się z dokumentami
      strategicznymi określającym cele, zadania i działania promocyjne, czyli
      Strategią Marki i Program Promocji Miasta Rzeszowa.

      www.erzeszow.pl/gfx/files/uchwaly/5kadencja/2008/748_2008/1_748_2008.pdf
      • Gość: mat.te Re: Rzeszów stawia na Pectusa, Wrocław - na Nokię IP: 217.153.102.* 14.07.09, 22:27
        Owszem, inne były założenia akcji z Pectusem, ale było to działanie dominujące w
        tym roku. Dlatego autor autykułu pisząc "stawia" dał do zrozumienia jasno, że
        wie o co chodzi...

        Zdaję sobie sprawę, że wdrażanie nowej strategii wymaga czasu. Jednak
        działalność Biura promocji, kultury i sportu (czy jakoś tak) pozostawia wieeeele
        do życzenia.
      • Gość: ou Re: Rzeszów stawia na Pectusa, Wrocław - na Nokię IP: *.krak.tke.pl 14.07.09, 23:13
        podejrzewam że coś takiego jak 'wizerunek zespołu pectus' nie istnieje. a
        przynajmniej nie istniało do momentu, w którym ktoś wymyślił że zespół pectus
        będzie miał wizerunek, który udostępni miastu...
        skierowanie promocji miasta do osób w wieku szkolnym jest raczej niedorzeczne.
        czy osoby w tym wieku podejmują wiążące decyzje, które przysporzą korzyść
        miastu? chyba tylko taką, że jak będą przypadkiem w rzeszowie, to loda u myszki
        kupią. bo przecież nie zdecydują się tu zainwestować, przeprowadzić się...
        promować się wśród młodzieży powinny uczelnie nie miasto...
        ech
      • Gość: komar Re: Rzeszów stawia na Pectusa, Wrocław - na Nokię IP: 188.33.103.* 15.07.09, 00:11
        Urzędnicy z ratusza chyba sami tej Strategii nie czytali. Przecież Strategia
        wcale nie wskazuje młodzieży szkolnej, jako jednej z grup docelowych. "Przyszli
        studenci" a młodzież szkolna, to jednak nie to samo. Nie każdy uczeń będzie
        studentem, większość nie będzie. A i na koncerty Pectusa przychodzi nie tylko
        młodzież szkolna, całkiem możliwe, że stanowi tam mniejszość. Krótko mówiąc,
        autorzy przedsięwzięcia mocno się rozminęli ze wskazaną w Strategii grupą
        docelową. Żeby było zabawniej, to dyr. Sidor określił "target" jako osoby w
        wieku 15-35 lat. Delikatnie mówiąc, brak konsekwencji.

        I jeszcze jeden przykład. Autorzy strategii zaznaczyli i sensownie uzasadnili,
        że promocja Rzeszowa jako centrum żywności ekologicznej, to niedobry pomysł.
        Tymczasem, na salonie lotniczym w Le Bourget, Rzeszów wyskoczył jak filip z
        konopi z ekologicznym jadłem. No i po co te strategie, jak urzędnicy i tak
        wiedzą lepiej.
      • Gość: Leon Re: sorry, ale gdyby nie to, że podpisano... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 00:58
        "rozważny" - po lekturze wypowiedzi stawiałbym, że to jak w pysk
        prasnął - ktoś z promocji. Jeśli nie sam dyrektor... :-)))))
    • Gość: Kominiarz Rzeszów stawia na Pectusa, Wrocław - na Nokię i... IP: 195.205.30.* 15.07.09, 07:50
      Byłem niedawno w Gdyni, miasto młode, wydawałoby się bez zabytków,
      klimatu, itp. Nic bardziej błędnego. To miasto żyje, ma swój klimat,
      który tworzą ludzie i władze miasta.
      Ich slogan reklamowy: "Gdynia - otwarte miasto" nie jest
      pustosłowiem. Potrafią w tym samym czasie zorganizować 2 wielkie
      imprezy przyciągające do miasta setki tysięcy ludzi: zlot żaglowców
      i Opener Festival.
      Przy czym wszystko było zapięte na ostatni guzik. Od specjalnych
      miejsc parkingowych po bezpłatne i schludne WC-ty.
      Gdynia to rzeczywiście otwarte i piękne miasto.
    • Gość: coyot Rzeszów stawia na Pectusa, Wrocław - na Nokię i.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.09, 08:27
      jaki dyrektor od spraw promocji taka promocja

      nie ma sie co dziwić on nie nadaje sie do niczego
    • Gość: katarzyna Rzeszów stawia na Pectusa, Wrocław - na Nokię i.. IP: 195.242.183.* 15.07.09, 10:25
      Niezależnie od tego jaki budżet miasto przygotowałoby na
      promocje/strategie, i jakich profesjonalistów do jej wdrożenia by
      zatrudniło, nie zapominajmy o jednym - Rzeszów to nie Wrocław!
      Dlatego użyte porównanie autora artykułu wydaje mi się mocno
      nietrafione. Najpierw trzeba mieć CO promować. A w Rzeszowie
      potrzebna jest praca od podstaw, i taka ma miejsce na szczęście.
      Podstawą funkcjonowania i rozwoju takiego miasta jak Rzeszów, jest
      infrastruktura – niezależnie czy myślimy o pozyskiwaniu inwestorów
      zagranicznych czy organizacji dużych imprez/festiwali.
      I szczerze powiedziawszy wole, jeśli na tym etapie rozwoju Rzeszowa
      grube miliony z budżetu miasta wydaję się na drogi i słynne
      krawężniki, przygotowanie terenów pod przyszłe inwestycje niż np.
      spektakularną, a niezwykle kosztowną porażkę w wyścigu o Expo.
      Promocja Wrocławia w tym wyścigu może i była duża, niemniej jednak
      podejmowanie takich wyzwań bez uzyskania realnego poparcia Warszawy
      a zwłaszcza środowisk rządowych wydaje mi się jednak niepoważne i w
      całościowej ocenie przedsięwzięcia jest dla mnie leczeniem
      kompleksów Wrocławia wobec Warszawy. Zbyt kosztownym jednak…
      PR nie załatwi wszystkiego; i jeśli nawet można się przyczepić do
      promocji Pectusa to istotne jest że zaczęło się coś robić w tej
      materii a nie tylko zastanawiać się i teoretyzować wspólnie z
      kolejnymi specami od PR co byłoby najlepsze a co nie… Dopilnujmy
      jednak tego, żeby nasi urzędnicy wyciągali wnioski z podjętych
      działań, zwłaszcza tych nietrafionych
      Z jednym się zgodzę z autorem tekstu; Rzeszów musi przede wszystkim
      zaistnieć w świadomości liderów opinii: polityków, ludzi biznesu i
      nauki, artystów, dziennikarzy najważniejszych ogólnopolskich mediów
      i nad tym pracujmy bo to właśnie tu Rzeszów ma wielkie rezerwy. Do
      tego – co istotne - nie potrzeba niewiadomo jakich nakładów, i tu
      jest zadanie dla włodarzy miasta
      Z drugiej strony, łatwo jest krytykować „dziadka Ferenca”, ale
      prawda jest taka, że nie ma wielu aktywnych osób w naszym mieście,
      którym chce się działać na rzecz rozwoju miasta, na szczęście z
      wyjątkami typu P. Dareceki czy P. Góral
      Prościej jest krytykować na forum co i ja niniejszym czynie :)
      • Gość: AAlaska Rzeszów stawia na Pectusa, Wrocław - na Nokię i.. IP: 77.87.124.* 15.07.09, 12:32
        "Cudze chwalicie,swego nie znacie,sami nie wiecie co posiadacie."To zespol
        "Pectus" zainteresowal mnie Waszym miastem.Dzieki zespolowi o Rzeszowie wiem
        moze wiecej niz niektorzy mieszkancy.Codziennie czytam GW Rzeszow.Zespol Pectus
        ma swoje 5 minut,koncertuje w calym kraju,zdobywa nagrody'slychac ich w stacjach
        radiowych,widac w tv i nalezy to wykorzystac.Pozdrawiam piekny RZESZOW i zespol
        PECTUS.
      • Gość: marc Re: Rzeszów stawia na Pectusa, Wrocław - na Nokię IP: *.adsl.inetia.pl 02.12.09, 21:18
        Drogi to się tutaj remontuje a nie buduje. Obwodnica północna dojechała pod
        Załęże i dalej... A jedź sobie w pole. Przy takim tempie gdy ją w końcu ukończą
        to już będzie normalną miejską ulicą.
        Co się promuje? Yyyy nie wiem - jakieś zespoły czy innego "artystę". Po co? Też
        nie wiem. Że niby młodzi się Rzeszowem zachwycą? No dobra - powiedzmy, że tak.
        Przyjadą tutaj studiować. Co po studiach? Yyyy nie wiem - a z czego będą żyć?
        Proste do bólu...
        Ostatnie lata to mania przyłączania. Terenów niedługo będzie jak na pustyni.
        Tylko, że to nadal pustynia będzie. Inwestycyjna... Bo jedyne inwestycje w
        mieście to galerie handlowe i budownictwo mieszkaniowe. A wśród mieszkańców
        promuje się głupotę (pierwsze z brzegu przykłady - kolejka za 60 baniek i
        fontanna za 5).
    • Gość: z rz Re: Rzeszów stawia na Pectusa, Wrocław - na Nokię IP: *.rzeszow.mm.pl 19.07.09, 22:10
      Niewiem na czym polega promocja Rzeszowa przez Pectus.Niedawno
      widziałem zapowiedż na Vivie ich teledysku, pani powiedziała: teraz
      teledysk zespołu Pectus założonego na Śląsku. W video jadą
      ciężarówką nie było żadnych rzeszowskich akcentów tak samo w
      tekście. Nie wiem może na płycie śpiewają o Rzeszowie:)
      • Gość: komar Re: Rzeszów stawia na Pectusa, Wrocław - na Nokię IP: 188.33.57.* 19.07.09, 23:19
        Może ciężarówka była na rzeszowskich numerach.
        • Gość: Leon Re: to promujmy rzeszów jako miasto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 01:04
          BŁYSKWICZNYCH POŁĄCZEŃ MIĘDZYNARODOWYCH!!!
          W końcu - pokażcie mi inne zadupie, gdzie z EUROPY do AMERYKI jest o
          rzut beretem... albo: półtorej minuty na piechotę? :-)
          Teleportacja INNOWACYJNA.
    • Gość: mk Rzeszów stawia na Pectusa, Wrocław - na Nokię i... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.09, 13:29
      Pektus jest beznadziejny, nie chce by go kojarzono z Rzeszowem.
Pełna wersja