dizkret
27.12.03, 14:59
No wiec : wspaniałe reklamy Telepunktu i niesamowite promocje ...jak zwykle
odniosły skutek ...pojawiłem sie w Telepunkcie :-). Oczywiście były to
odwiedziny spacerkowe , pobieżne , nie uzasadnione żadna przesłanką. Hmmm
chyba jestem jak stara baba , bo zauwazyłem telefon ( banalnie tani 88 zł z
funcja identyfikacji rozmówcy ) no i oczywiście kupiłem , nie zwracając
uwagi ,że w całym mieszkaniu wiecej telefonów jak uzytkowników :-)))).
Reasumując , dali mi zjebany telefon zrysowany od spodu i ze pózniajcym
zegarem. Znając swoje prawa pojawiłem sie przed upływem 5 dni , niestety ani
telefon nie został mi wymieniony na nowy ( telefon o wdziecznej
nazwie "ALOES" ) ani mowy o zwrocie pieniedzy !!! . Przyczyna ?????- otórz to
ja porysowałem ten aparat !!!! istne kpiny, 88 złotych ni ejest jeszcze kwota
znaczna , przeciez w dzisiajszych czasach za połączenia komórkowe płacimy dwa
razy tyle!!! No ale .... Pisze by przestrzec TELEPUNKT to stare
wygi !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!