Dodaj do ulubionych

Hurtownia "Misiek" w Rzeszowie-żałosne

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.09, 10:05
Witam...chciałabym sie podzielić tym co dziś mnie spotkało....mamy
chorą cięzko córeczkę -3 latka.Dziś skończyła serię okropnych -
bolących i ciężkich zastrzyków...była dzielna choc było ciężko-
napisałabym wnet powieść...postanowiliśmy z mężęm dać jej prezent za
te wszytkie męki...zabawkę...domek dla lalek ...malutki -
powiedziała.Mąż kilka tygodni temu robił zakupy w hurtowni " Misiek"
na Boya-żeleńskiego, niby hurt, ale sprzedali kilka zabawek bez
problemu.Pojechaliśmy i dzis.Weszłam, znalazłam malutką
kuchnię ,łazienkę i szafeczkę....do kasy...kasjerka ordynarnie -to
zamało!!!na co to pani kupuje?do przedszkola?czy co?- a jaka to
róznica spytałam?...nie wypiszę pani!!!-syknęła...wryło mnie nie
sprzeda mi pani tych zabawek?-spytałam?.NIE!!!!!-powiedziała i
odwróciła się w drugą stronę.Zadzwoniłam tam w pięć min. po tym...p.
Sylwia mi powiedziała..."niech się pani nie zastawia chorym
dzieckiem...a wszytko dlatego że takie mają przepisy....Moje zdanie
krótko...niech przepisy będą ujednolicone dla wszytkich...a po
drugie-żadne przepisy nie są ważniejsze od odrobiny odczuć ludzkich
i współczucia dla innych w ciężkich chwilach...a już beznadziejna
kasjerka z "Miśka" żeby miała nas dobijać....eh-pozostawiam to Wam
do dyskusji-pozdrawiam
Obserwuj wątek
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka