Po 46 zastrzyku .. rower

14.04.13, 15:41
Witam,
Jestem już po 46 zastrzyku, we wtorek 47 :)
Dzisiaj w końcu przyszła wiosna i wsiadłam na rower, wiem, że może nie powinnam, ale tak mnie ciągnęło :) I od razu lepiej się czuję :)
Pozdrawiam.
    • clean1 Re: Po 46 zastrzyku .. rower 14.04.13, 19:51
      He, he... No toż przecież mówią, że sport to zdrowie...

      Aagneskas , czy ja dobrze myślę, Twoja terapia to 48 tygodni i że to już absolutna końcówka Twoich męczarni? Trzymam mocno, mocno kciuki...

      Pozdro
      • agneskas Re: Po 46 zastrzyku .. rower 16.04.13, 10:55
        clean1 to już końcówka :) O Boże nareszcie :) I to mi chyba dodaje skrzydeł :) mieszkam po niemieckiej stronie, blisko granicy i wczoraj do granicy spacer, pogoda super, las, cisza, w końcu na nowo zaczynam żyć :)
        I za wszystkich tutaj trzymam kciuki, pamiętajcie, co nas nie zabije, to nas wzmocni.
        I tylko tutaj trafiłam na zrozumienie innych, że mogę być przybita, mieć doły, fochy, kryzysy, nerwy na cały świat, i dlatego to forum musi być !!!
        Pozdrawiam.
        • clean1 Re: Po 46 zastrzyku .. rower 16.04.13, 14:13
          He, he... A zobaczysz co będzie 2-3 tygodnie po zakończeniu (ja teraz to przeżywam) ... He, he... Euforia po spacerze i mocne zdziwienie, że jestem w stanie przejść długi kawałek drogi bez zadyszki, bez zmęczenia. Idealne połączenie końca terapii i wiosny (wreszcie wiosny). Wracasz do życia i przyroda też wraca do życia...

          Nłode ziemniaczki, maślanka, sałata, ogórek gruntowy... AAAAaaaauuuuuuuuuuuuuuuuuu!!!

          :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

          Pozdro...
          • agneskas Re: Po 46 zastrzyku .. rower 18.04.13, 12:35
            wiem wiem i to cieszy najbardziej :)
    • samjuz75 Re: Po 46 zastrzyku .. rower 14.04.13, 22:08
      A kto Ci powiedział że nie można ??? Zazwyczaj nie ma się siły zwyczajnie.
      • Gość: wiki Re: Po 46 zastrzyku .. rower IP: *.jaroslaw.net.pl 15.04.13, 09:57
        Mi się też marzy rower, ale najpierw muszęgo kupić ;-) Mam 4km do pracy. Zobaczę, czy dam rady śmigać rowerem. Basen znoszę oki.
    • nigella356 Re: Po 46 zastrzyku .. rower 18.04.13, 13:48
      Och, podziwiam. Ja począwszy już od praktycznie początku kuracji czółam sie jak się czółam a o rowerze to nawet nie myślałam , bo wyjście na zakupy na targ za dom to było dla mnie wyzwanie. A im dalej z kuracją w las tym gorzej. Ja niestety źle znoszę leczenie. Dla mnie to rok wyjęty z życiorysu raczej.
      • agneskas Re: Po 46 zastrzyku .. rower 20.04.13, 12:19
        nigella356 na początku terapii czułam się fatalnie, po pierwszych zastrzykach głowa mi pękała z bólu, nie mogłam normalnie zejść po schodach z powodu bólu stawów, pojawiała się gorączka, zmęczenie i cała masa różnych dokuczliwych objawów. Z czasem organizm chyba się przyzwyczaił, ale nastrój zaczął szwankować - nerwy, doły, przygnębienie, rozkojarzenie, przez pierwsze 8 miesięcy pracowałam, dopiero pod koniec stycznia poszłam na zwolnienie i jestem na nim do dzisiaj, dzięki temu się wyciszyłam i odpoczęłam psychicznie, co nawet zauważyła pani doktor. Myślałam, że dam radę pracować przez całą terapię, ale niestety nie (a pracuję w księgowości). A teraz - myślę o zmianie pracy, nie potrzebuję fałszywego współczucia ze strony koleżanek, które potrafiły w grudniu otwierać okna w pokoju, wiedząc, że mam obniżoną odporność, że jest mi zimno.
        PS. Zdrowy człowiek nigdy nie zrozumie chorego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja