Dodaj do ulubionych

Jakiś kiepski nastrój ...

13.12.13, 18:28
Witam,
Dzisiaj w końcu muszę się wyżalić, bo od paru dni chodzę przybita.
Może te zbliżające się Święta tak na mnie działają ...
WZW C zostało u mnie wykryte w sierpniu 2011 r. (przypadkiem), przeszłam już terapię (zakończoną w kwietniu tego roku), w październiku zrobiłam wyniki i nie ma gada :) Z jednej strony się cieszę, a z drugiej zaczynam się zastanawiać (może niepotrzebnie) co będzie dalej. Ile ja jeszcze pożyję. Ostatnio moja siostra zrobiła sobie wszystkie wyniki i jest zdrowa jak koń (z czego się cieszę), a ja walczę z tarczycą (Hashimoto), do tego zespół cieśni obu nadgarstków (na razie nie idę na operację, bo chirurg mnie poinformował, że ręce stracą 10% sprawności, a ja mam dopiero i już 39 lat), kamienie w woreczku żółciowym (pani hepatolog już mnie chciała wysłać na wycięcie woreczka, ale się nie zgodziłam). Jeszcze 2,5 roku temu pracowałam od rana do wieczora i nie miałam czasu na nic, nawet na założenie rodziny :( Po zakończeniu terapii (w trakcie terapii pracowałam 8 miesięcy) i potem świadczenia rehabilitacyjnego (które trwało 4 miesiące) odeszłam z dotychczasowej pracy (a pracowałam w szpitalu w administracji) bo czułam się jak trędowata. Znalazłam sobie nowe zajęcie, chociaż czasami łapię się na tym, czy dobrze zrobiłam.
I co dalej ...
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • sami16 Re: Jakiś kiepski nastrój ... 15.12.13, 03:13
      :) nie ma ludzi w 100% idealnych, zdrowych, szczęśliwych :) uważam,że powinnaś się cieszyć, żę jeden problem odpadł:) Każdy ma jakieś problemy mniejsze albo większe:) jeden sobie lepiej radzi, drugi gorzej:) trzeba doceniać to co mamy:) czasem odpuścić usiaść z kubkiem goracego kakao z kocem na kolanach i dobrą książką w ręku i po prostu odpocząć, odpuścić natrętne, negatywne myślenie :) Ktoś powiedział kiedyś, że jeżeli jeszcze nie doszło do Ciebie szczęście to dlatego, że jest duże i idzie małymi kroczkami:) więc głowa do góry wszystko będzie dobrze, a co do śmierci to nikt nie wie, kiedy nadejdzie jego czas:) młodzi. zdrowi, pełni sił ludzie giną w wypadkach. Co ma być to będzie a to, że się martwimy ani nie pomaga nam w rozwiązaniu problemów, ani nie pomaga:) dodatkowo stresuje i negatywnie wpływa na humor i nastawienie:)
      Spróbuj chociaż raz wyolbrzymiać szczęście:) a jeżeli nie podoba Ci się Twoje życie to zrób cokolwiek by je zmienić:)

      Powodzenia i trzymaj się bardzo cieplutko :)
      • nigella356 Re: Jakiś kiepski nastrój ... 15.12.13, 16:30
        DOKŁADNIE!! Od martwienia się nic nie zmienimy a tylko dokładamy sobie stresu, który powoduje wiele negatywnych efektów w organiźmie(spadek sił, brak odporności, niechęć do wszytkiego, choroby itd). Lepiej te siły wydać na coś innego, miły wieczór z książką lub ulubioną herbatą i ciastem;) pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka