Dodaj do ulubionych

sofosbuvir. czy ktos jeszcze?

IP: *.ip.telfort.nl 02.02.14, 17:31
bede leczona sofosbuvirem. jeszcze niewiadomo czy z dodatkiem interferonu, czy z sama rybawiryna (czekam na wynik genotypowania). jesli mam 2 lub 3, to bez interferonu, jesli 1 lub 4 to z.

wole bez ale tak czy siak boje sie. wiadomo, nowy lek, jeszcze nieznane sa wszystkie skutki uboczne... czy ktos z forum to dostaje?
Obserwuj wątek
    • kiepski476 Re: sofosbuvir. czy ktos jeszcze? 02.02.14, 18:00
      Lek za 84 tysiące dolarów,
      dopuszczony do obrotu w USA 6 grudnia ub.r.,
      a w Europie 17 stycznia br.
      A ty dwa tygodnie później pytasz, czy ktoś z forum to dostaje. Może dostawać kilka osób w Polsce, które uczestniczyły w badaniach klinicznych, wylosowały grupę kontrolną i zakończyły leczenie niepowodzeniem, więc teraz są leczone ponownie, tym razem sofosbuvirem. Może się odezwą...

      Lek jest dopuszczony do obrotu, przeszedł wszystkie fazy badań klinicznych, w których uczestniczyło ok. 3 tysięcy osób. Zdecydowana większość skutków ubocznych jest już więc poznana i można o nich poczytać w rozdziale 6 charakterystyki produktu leczniczego – najczęstsze to uczucie zmęczenia i ból głowy.
      Wersja europejska ChPL nie jest jeszcze dostępna, link do aktualnie dostępnej wersji znajdziesz pod adresem:
      noweleki.hepatitisc.pl/p/przydatne-linki.html
      Sofobuvirowi poświęciłem ostatni wpis na blogu:
      noweleki.hepatitisc.pl/2014/01/sofosbuvir-sovaldi-zrejestrowany-w.htmlPS
      Skuteczność sofosbuviru bez interferonu nie jest zachwycająca. Dopiero w połączeniu z inhibitorem NS5A (ledipasvir lub daclatasvir) będzie bardzo wysoka, ale na to trzeba zaczekać jeszcze rok.

      • Gość: molly Re: sofosbuvir. czy ktos jeszcze? IP: *.ip.telfort.nl 02.02.14, 18:11
        a forum moga byc przeciez inne osoby, ktore w PL nie mieszkaja... tak jak ja. dlatego pytam...

        z nowymi lekami jest tak, ze po wpuszczeniu ich na rynek, jeszcze przez dlugie miesiace, lekarze sa zobowiazani informowac o zaobserwowanych objawach, mogacych byc skutkami stosowania danego leku... nie wiem jak w PL ale tu tak jest. i w innych krajach tez.


              • Gość: molly Re: sofosbuvir. czy ktos jeszcze? IP: *.ip.telfort.nl 02.02.14, 21:46
                wiec zapewne byla to jedna z tych dwoch :)
                odpowiem Ci za dwa tyg bo wtedy mam spotkanie z lekarzem i wynik genotypu.

                wydaje mi sie ze compassionate use chyba nie bo wtedy byliby to pacjenci ze specjalnymi problemami. a lekarz mowil o "sporej licznie pacjentow na tym leku od lata 2013" - spora liczba chyba nie wchodzilaby w sklad compassionate use? nie wiem? jak myslisz?

                wtedy bylyby to clinical trials

                  • kiepski476 Re: sofosbuvir. czy ktos jeszcze? 02.02.14, 21:54
                    Ryzyko jest niewielkie. Ryzykujesz tylko tym, że nie masz żadnego włóknienia i nie potrzebujesz żadnego leczenia, a fibroscan wykaże jednak włóknienie i zakwalifikują cię do leczenia przeciwwirusowego. To nie jest zbyt groźny dla zdrowia błąd :-)
                    • Gość: molly Re: sofosbuvir. czy ktos jeszcze? IP: *.ip.telfort.nl 02.02.14, 22:02
                      dzieki... wiesz, ja sie martwie jednak ze mam. mloda jestem (31 lat) ale wirusa moge miec juz od 15 lat... chociaz jak tu czytam to ludzie maja dluzej i jest ok.

                      tu w NL raczej nie ma opcji "nie potrzebujesz leczenia". tak sie trzesa ze strachu przed zakaznymi chorobami ze robia wszystko, zeby wszyscy sie natychmiast na wszystko leczyli :) maly kraj - nie moga sobie pozwolic na "epidemie".

                      najfajniejsze bylo jak robili mi test na HIV. dawno nie mialam robionego i szczerze mowiac lekko sie zestresowalam (chociaz w sumie wiedzialam ze nie mam), no i lekarz uspokajajacym tonem mowil ze "nie trzeba sie bac, to jest wyleczalne, gorzej jest miec cukrzyce" :) cuda w tej Holandii!
                      nie no, ale po rozmowie z nim inaczej spojrzalam na moje HCV, duzo mi wyjasnil, uspokoil.
                        • Gość: molly Re: sofosbuvir. czy ktos jeszcze? IP: *.ip.telfort.nl 02.02.14, 22:13
                          tak? naprawde?? nie wiedzialam... dzieki ponownie.
                          ja mam jakies dziwne reakcje na alkohol i leki od kilku lat (2-3 lata)... jakos tak mocniej na mnie wszystko dziala. i dluzej. bardzo zle sie czuje - myslalam ze to moze byc jakies uposledzenie pracy watroby wlasnie. zobaczymy po badaniu.
                          alkoholu nie pije w zasadzie. czasem wino wytrawne.

                          troche mnie uspokaja czytanie forum i Twoich wypowiedzi. widze ze sporo wiesz. fajnie.
                          • kiepski476 Re: sofosbuvir. czy ktos jeszcze? 02.02.14, 22:20
                            > tak? naprawde?? nie wiedzialam...
                            Prof. Halota:
                            Dzieci i młode kobiety to szczególne grupy zakażonych HCV, gdyż marskość zagraża im po około 30 latach lub później.

                            Tylko zagraża. Kiedyś tłumaczono to alkoholem (dzieci i kobiety miały niby pić mniej). Obecnie wiadomo, że ma to związek z hormonami i kobiety po menopauzie włóknieją dużo szybciej.
                          • kiepski476 Re: sofosbuvir. czy ktos jeszcze? 02.02.14, 22:30
                            > troche mnie uspokaja czytanie forum i Twoich wypowiedzi.
                            Dzięki za dobre słowo. Na ogół moja wrodzona złośliwość wywołuje zgoła odmienne reakcje.
                            Jestem całkowitym beztalenciem, jeśli chodzi o pocieszanie i wspieranie. Dlatego zaskakuje mnie, że mogę działać uspokajająco.

                            Celem moim jest dostarczanie informacji. Pamiętam swoje traumy, gdy raz po raz byłem zaskakiwany, np. pierwszym krwotokiem z żylaków przełyku syna. Człowiek uprzedzony, przygotowany nie boi się tak straszliwie. Przynajmniej ja tak mam. Zacząłem więc samemu szukać informacji o chorobie, a potem dzielić się nią z innymi.
                              • Gość: basiad24 Re: sofosbuvir. czy ktos jeszcze? IP: *.195.31.93.rev.sfr.net 23.07.14, 11:02
                                Molly , czy możesz mi napisać , jak to jest w NL z tym leczeniem HCV? czy podstawowe ubezpieczenie wystarczy? i czy naprawdę dostałaś lek bez interferonu? ten nowy? jak długo na niego czekałaś?
                                Jestem w podobnej sytuacji, mam 30 lat i szukam miejsca gdzie mogę sie leczyc jak naszybciej. w tamtym roku wyprowadzilam sie z Nl, ale jak maja nowe leki to wracam jak naszybciej.
                                W Pl niestety to wszystko trwa... a nas jest dwoje , moj chopak tez jest chory i jest o wiele gorszym stanie niz ja.
                                Będę Ci wdzieczna za informacje. czekam z niecierpliwościa...
                                • kiepski476 Re: sofosbuvir. czy ktos jeszcze? 23.07.14, 11:39
                                  W Polsce na opiekę zdrowotną w przeliczeniu na jednego mieszkańca wydaje się 1 443 dolary (dane za 2012 r.). W Holandii – 5 099 dolarów, czyli 3,5 razy więcej. Trzy i pól razy więcej na jedną osobę!!! Zatem dostęp do drogich leków jest tam 3,5 razy łatwiejszy.
                                  Pozostaje postarać się o ubezpieczenie zdrowotne w Holandii. Mniej więcej za rok. Teraz jeszcze nie.
                                  Terapia sofosbuvirem bez interferonu jest dostępna do leczenia genotypu 3 (zasady są wspólne dla całej Unii Europejskiej; różnice wynikają jedynie z wielkości środków finansowych przeznaczanych na ten cel w poszczególnych krajach).
                                  Natomiast do leczenia genotypu 1 są dostępne wprawdzie dwie terapie bez interferonu, ale do stosowania tylko u pacjentów niekwalifikujących się do terapii interferonowej lub nietolerujących interferonu:
                                  • sofosbuvir + rybawiryna przez 24-tygodnie (firma Gilead, cena 120 tys. euro) – skuteczność ok. 65%,
                                  • sofosbuvir + simeprevir przez 12 tygodni (firmy Gilead + Janssen, cena 60 + 50 tys. euro) – skuteczność ok. 90%.
                                  Niedługo zostaną dopuszczone do stosowania jeszcze skuteczniejsze terapie (dostępne bez ograniczeń stosowania jak w przypadku tych dwóch powyżej):
                                  • sofosbuvir + daclatasvir (Gilead + Bristol-Myers Squibb) – we wrześniu,
                                  • sofosbuvir/ledipasvir (Gilead) – w grudniu,
                                  • ABT-450/r + ombitasvir + dasabuvir (AbbVie) – w marcu,
                                  • asunaprevir + daclatasvir (Bristol-Myers Squibb) – nie wiem kiedy.
                                  Słowem, żyć nie umierać. Byle tylko czasu i środków starczyło...
                                    • kiepski476 Re: sofosbuvir. czy ktos jeszcze? 16.08.14, 00:26
                                      Spośród wymienionych wyżej 6 terapii bez interferonu dopuszczone do obrotu są dzisiaj dwie – jedna o kiepskiej skuteczności oraz druga, która jest dopuszczona tylko dla chorych z przeciwwskazaniami do interferonu. Trzecia, bardzo skuteczna, ale zapewne też z ograniczeniami stosowania, będzie dostępna za dwa tygodnie.
                                      Natomiast dwie bardzo skuteczne terapie bez ograniczeń stosowania zostaną dopuszczone do obrotu dopiero w grudniu i w marcu. Do tych terminów należy doliczyć zapewne kilka miesięcy na decyzje o refundacji (w Wlk. Brytanii leki są refundowane praktycznie natychmiast po dopuszczeniu do obrotu, ale ile to trwa w Holandii, nie wiem). Zatem dopiero w połowie przyszłego roku można spodziewać się refundowania w Holandii dwóch bardzo skutecznych terapii bez ograniczeń stosowania.
                                      • malagochna Re: sofosbuvir. czy ktos jeszcze? 16.08.14, 01:04
                                        Dzięki bardzo za jak zwykle szybką i precyzyjną odpowiedź.
                                        A jak myślisz, czy mój mąż po 2 standardowych terapiach, z włóknieniem f4 (wg fibroskanu) może poczekać na te terpie do przyszłego roku (zakładając, że od strony formalnej uda nam się załatwić ubezpieczenie itp)czy lepiej brać u nas 3 lekową, ewentualnie starać się zakwalifikować do badań klinicznych (np. w Bydgoszczy)?
                                        • kiepski476 Re: sofosbuvir. czy ktos jeszcze? 16.08.14, 02:14
                                          Przy F4 nie należy już czekać na gruszki na wierzbie, lecz brać, co dają dzisiaj.
                                          Od wielu, wielu miesięcy nie było w Polsce prawie żadnych nowych badań klinicznych. Jeśli się jakieś pojawią, to i tak popyt będzie znacznie większy niż podaż.
                                          Jeśli macie możliwość leczyć się już dziś w Holandii, to chyba nie ma się co zastanawiać. Tam będą szanse na leczenie sofosbuvirem z daclatasvirem, które byłoby idealne w takiej sytuacji. W Polsce jeszcze bardzo długo nie będzie na to pieniędzy.
                                  • 2adam188 Re: sofosbuvir. czy ktos jeszcze? 28.07.14, 13:57
                                    Jestem obywatelem UE ale obecnie mieszkam w Sydney. Jestem zainteresowany terapia na HCV tape 1 bez interferonu. Mam pytanie w jaki sposob moge ubezpieczyc sie w Holandii zeby skorzystac z terapii. W 2004 mialem terapie z interferonem i ribavirin ale byla zatrzymana po 12 tyg poniewaz byla nieskuteczna. Moze podpowiesz mi w jakim kraju najszybciej moglbym poddac sie terapii z ubezpieczeniem ?
              • Gość: basiad24 Re: sofosbuvir. czy ktos jeszcze? IP: *.195.31.93.rev.sfr.net 23.07.14, 22:50
                Mieszkamy obecnie od ponad roku w Francji. Zaczęło się od zwykłych badań na krew, bo źle się czuliśmy... ciągle zmęczeni ...W ub.r zrobiłam badanie RNA w Polsce razem z moim chłopakiem ( który miał wypadek i przetaczaną krew 92 r ) w moim przypadku wynik był negatywny w jego niestety pozytywny.
                (od tamtego dnia nie ruszamy alkoholu, prowadzimy dietę itd. ) w Kwietniu coś mi jednak nie dawało spokoju i zrobiłam badanie jeszcze raz i wyniki w Francji wykazały RNA HCV pozytywne. JAKIM CUDEM ???
                Wróciłam do Polski z tym do ordynatora szpitala, dostałam skierowanie na biopsje... a wyniki w Polsce były cytuje słowa lekarza: '' błędem laboratoryjnym " . Po biopsji okazało się , że kwalifikuje sie do leczenia dwulekowego ( wg Ishaka stp. 1-2 ) . Wróciłam do Francji i zaczęłam umawiać na wizyty, bo w PL kolejka ... Chciałabym mieć dziecko, dzisiaj mam 30 lat. Jesli nie zrobiłabym badan jeszcze raz i zaszła w ciąże... albo piła sobie spokojnie drinki w upalne dni... / rożnie to wszystko mogłoby się skończyć. Teraz mam przed sobą terminy i wizyty. Nie chce brać interferonu i truć organizmu, chciałbym poczekać na nowy lek... Ale boję się,że go nie dostanę w najbliższych 3 latach a czas leci... Co robić ? nie brać interferonu i zajść w ciążę? czy leczyć się teraz ? czy czekać na nowa metodę? Mój narzeczony jest już długo chory... nieświadomy do zeszłego roku... pił alkohol jak każdy młody człowiek, studia, imprezy, grille... a teraz szarpiemy się z ta choroba i jeszcze nie wiadomo czy po interferonie ( jeśli go weżniemy ) będziemy mogli mieć zdrowe dziecko... problem jest skomplikowany bo jest nas dwoje razem z tym wirusem ... i to mnie właśnie przerosło... jestem w kropce... a błąd laboratoryjny w PL ??? co z tym zrobić ? iść do sądu ? na komisję ? brak mi słów. Kompletnie nie wiem co robić...
                • kiepski476 Re: sofosbuvir. czy ktos jeszcze? 23.07.14, 23:12
                  Problem nie jest skomplikowany i jest dość typowy. Na tym forum był wielokrotnie omawiany.
                  Każdy dobry hepatolog doradzi ci, że mając włóknienie 1-2 w skali Ishaka (w której maksimum wynosi 6; proszę nie mylić z popularniejszą skalą Metavir, w której max wynosi 4) należy najpierw pomyśleć o dziecku, a dopiero później, po odkarmieniu dziecka, o leczeniu przeciwwirusowym.

                  > jeszcze nie wiadomo czy po interferonie (jeśli
                  > go weżniemy ) będziemy mogli mieć zdrowe dziecko...
                  Potencjalnie teratogenne działanie ma rybawiryna (a nie interferon). Dlatego w czasie leczenia oraz 7 miesięcy po leczeniu nie należy płodzić dzieci (dotyczy to zarówno kobiety, jak i mężczyzny). Później nie ma najmniejszych obaw.

                  > a błąd laboratoryjny w PL ??? co z tym zrobić ? iść do sądu ?
                  A co chcesz uzyskać tą drogą? Uwierz mi, że w ten sposób nie zachodzi się w ciążę. To się robi troszkę inaczej.
                  • Gość: basiad24 Re: sofosbuvir. czy ktos jeszcze? IP: *.195.31.93.rev.sfr.net 23.07.14, 23:26
                    Czekał aż mi odpiszesz :) w sierpniu mam wizytę z lekarzem i mam nadzieję, że naświetli mi tr ten temat z medycznego punktu widzenia . Mam nadzieję, że mi poradzi jaka decyzję podjąć w najbliższym czasie.
                    A jeśli chodzi o błąd laboratoryjny, nie rozumiem dlaczego miałabym to zlekceważyć, to są sprawy poważne i myślę, ze raczej nie powinny mieć miejsca? nie uważasz?
                    Teraz są powołane specjalne do tego Komisje i chyba po tym wszystkim zajmę się to sprawą...
                    Ale najpierw będę walczyć z wirusem . Ciekawa jestem jak wygląda leczenie tutaj w Francji... czy dostęp do nowych leków jest tez taki łatwy ja w NL ? wiesz coś może o więcej o Francji ?
                          • kiepski476 Re: sofosbuvir. czy ktos jeszcze? 24.07.14, 00:34
                            Czyli chodzi ci o terapie tabletkowe (bez interferonu). Dotąd zostały dopuszczone w Europie dwie takie terapie, ale ich zastosowanie jest ograniczone, gdyż w jednym wypadku (sofosbuvir + rybawiryna) nie uzyskuje się porywającej skuteczności, a w drugim wypadku (sofosbuvir + simeprevir) nie starczyło czasu, by przeprowadzić odpowiednio liczne badania kliniczne III fazy, więc EMA nie mogła potwierdzić, że ta terapia jest dobra w każdej sytuacji (mimo to, znalazła się ona w rekomendacjach EASL bez jakichkolwiek zastrzeżeń). Pozostałe 4 wspomniane terapie nie są jeszcze dopuszczone do obrotu w Europie (podałem, w których miesiącach zostaną dopuszczone; wrześniowa już znalazła się w rekomendacjach EASL), więc nie są jeszcze stosowane, ale będą niebawem. Po dopuszczeniu do obrotu jeszcze kilka ładnych miesięcy zajmuje zwykle ustalenie reguł refundowania. W bogatszych krajach trwa to krócej, w biedniejszych dziwnym trafem zawsze się przedłuża.
                            Jeśli więc pytasz o obecne stosowanie tych terapii we Francji, to zasadne jest jedynie pytanie o terapię COSMOS (sofosbuvir + simeprevir). Z pytaniami o kolejne terapie trzeba jeszcze zaczekać.
    • Gość: Iza Re: sofosbuvir. czy ktos jeszcze? IP: *.dsl.bell.ca 15.07.14, 21:01
      Ja tez wlasciwie jestem jeszcze przed leczneim, z tym ze mieszkam w Kanadzie i z ostatnich informaci od mojego lekarza, wiem ze mam w tej chwili wybor miedzy 2 terapiami : P/R + Sofosbuvir (ponoc ok95% skutecznosci) albo P/R + Simeprevir (75%), jednak ponoc jest szansa ze zaczna refundowac terapie bezinterferonowa (kombinacja bodajze Sofosbuvir i Simeprevir, z 95% skutecznoscia, kosztujaca obecnie ponoc 90tys dolarow) Tak wiec narazie odwlekam sprawe do nastepnej wizyty po nowym roku i wtedy podejme decyzje.... Ponoc skutki uboczne tych lekow bezinterferonowych sa o niebo lagodniejsze niz przy terapii stosowanej dotychczas, ktore sa pewnego rodzaju chemioterapia... Przepraszam ze wlasciwie nie jest to odpowiedz na Twoje pytanie, ale jesli faktycznie nie ma takiej koniecznosci by juz w tej chwili podjac leczenie, to moze jeszcze warto troszke poczekac, a przynajmniej popytac jekarza o wlasnie taka opcje i prognozy na nia w Twoim kraju:)
    • mordeczek Re: sofosbuvir. czy ktos jeszcze? 17.07.15, 12:39
      Dzisiaj Wzielem ostatnia tabletke Ledipasvir/Sobosbuvir

      terapiowanie trwalo 12 tyg. przy HCV 1B, Relaps bo Pegi-Riba nie daly powodzenia.

      Juz po 2 tyg. testy wykazaly nie istnienie wirusa, dzisiaj na zakonczenie odebralem ostatnie testy. "wirus nie krywalny"

      nastepna kontrola za 12 tyg. ale mozna sie juz cieszyc.

      Wyniki watroby GTP slkala 0-50 mam caly czas w okolicach 24.

      mmmmmmmmm :)
    • fast-usypiacz Re: sofosbuvir. czy ktos jeszcze? 10.10.15, 22:16
      Jestem po terapii sofosbuwirem 6 miesięcy od ostatniego zastrzyku nie ma wirusa. Moja Pani Doktor powiedziała że dobrze że tak długo czekałem na oznaczenie wiremii po terapii. Im dłuższy odstep tym - podobno - wynik jest bardziej wiarygodny. Terapia miała w sobie interferon ale wszystko to co musiałem przejść przeszedłem dobrze, to już był trzeci raz i na szczęście ostatni w kwestii leczenia. wszystko da sie znieść chociaż nie zawsze było łatwo. Pozdrawiam wszystkich

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka