Dodaj do ulubionych

czy hcv to choroba nieuleczalna?

23.10.05, 17:32
Tak wlasnie poinformowal moja mame, chora na hcv (dowiedziala sie o tym
miesiac temu) jej lekarz, ordynator szpitala
????

Obserwuj wątek
    • as5 Re: czy hcv to choroba nieuleczalna? 23.10.05, 19:58
      Nie można rozpatrywać choroby w takich kategoriach.Takie myślenie jest bardzo
      destrukcyjne....Organizm może sam zwalczyć wirusa do pól roku po zakażeniu.Przy
      ostrej fazie HCV istnieje ,ba, bardzo często dochodzi do wyleczenia.Postać
      przewlekla ma to do siebie,że terapia interferonem daje bardzo dobre
      rezultaty,,,,na jak dlugo,,,,,,,,,to sprawa indywidualna.
      Pozdrawiam serdecznie
      • pi-vo Re: czy hcv to choroba nieuleczalna? 25.10.05, 16:50
        Odpowiedź brzmi : trudno wyleczalna i nie w 100% przypadków z powodu
        kosztów ,dostępu do leków (interferon i rybaviryna)i faktu że nie każdy taką
        (bardzo obciążającą) terapię zniesie.Jeszcze jest fakt że nie każdy odpowiada
        na terapię zanikiem replikacji wirusa i u niektórych wyleczonych następuje
        nawrót replikacji ,nawet po kilku latach.W ogóle terapia trwa od 24 do 48
        tygodni ,niektórzy (np. ja) znoszą ją względnie dobrze choć nie wyleczyłem się
        niestety po przeszło 7 miesiącach leczenia.
    • prezes.prometeuszy Re: czy hcv to choroba nieuleczalna? 31.10.05, 04:00
      Samo zakażenie HCV nie jest chorobą - mówią lekarze.

      Gdyby wirus nie powodowal żadnych zmian i chorób, to możnaby było z nim żyć i
      umrzeć zapewne z innej przyczyny, albo "ze straości" mówiąc potocznie. HCV
      prawdopodobnie nie zawsze powoduje chorobę, którą trzeba leczyć. Są osoby, u
      których choroba nie postępuje wcale. Problem polega tylko w tym jak dojść u
      kogo spowoduje chorobę, a u kogo nie spowoduje...? Ostatnio bardzo mocno
      przykłada się rolę do znalezienia leku powstrzymującego włóknienie powstające w
      wyniku procesów zapalnych. Prawdopodobnie gdyby znaleziono skuteczny lek
      zapobiegający włóknieniu, to leczono by osłonowo zakażonych HCV (tych bez
      objawów pozawątrobowych zakażenia) w kierunku zniwelowania włóknienia, a nie
      przeciwwirusowo. Włóknienie jest bowiem skutkiem martwicy, marskości i źródłem
      powstawania raka wewnątrzkomórkowego wątroby także. Gdyby nie było włóknienia,
      nie byłoby choroby poza trwającym zakażeniem.

      Stąd pytanie o wyleczenie HCV powinno byc sformułowane inaczej :

      "Czy HCV można się pozbyć na stałe z organizmu??"

      A z kolei na to pytanie mozna odpowiedzieć krótko : TAK, ale nie u każdego i
      jak napisal ktoś przede mną : nigdy nie ma się pewności, ze za wiele lat HCV
      RNA nie będzie znowu dodatni.

      Obecne procedury leczenia przeciwwirusowego mają za zadanie nie tylko
      wyeliminować wirusa, ale także powstrzymywać włóknienie wątroby, a nawet cofać
      zmiany powstałe już w wątrobie. Normalizacja AlAT podczas terapii jest oznaką
      tego, ze wątroba moze się regenerować w tym czasie. Wielu z zakażonych HCV
      przebyło już po kilka terapii bez pełnego sukcesu w postaci "HCV minus"
      jednakże bez tych terapii nie byłoby ich zapewne już wśród żywych.

      Nie jest więc tak źle, jak to powiedziała owa Pani Ordynator -
      można "wyleczyć", a można też zapobiegać rozwojowi choroby z powodu HCV.

      Gdyby tylko dostęp do leczenia był znacząco lepszy... ;-((

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka