Wirus nieaktywny, co to znaczy?

08.09.06, 13:45
Moj mąz jest zakazony wirusem hcv od 14 roku zycia, dowiedzial się dopiero 3
lata temu temu. Mial robioną biopsję i lekarz powiedzial męzowi,że watroba
jest w dobrym stanie i że wirus jest NIEATYWNY. Minely juz 3 lata(teraz
kolejna biobsja) wiec nie wiadomo czy nadal nieaktywny. Ale zastanawiam się
co to znaczy,ze jest nieaktywny, to znaczy,że nie atakuje...ale chyba nalezy
go leczyc , mimo,ze nie atakuje PRAWDA??? Dodam,że lekarz powiedzial męzowi,
ze ma bardzo silny organizm i że wirus moze sie nie "obudzić"..Najgorszy jest
ten lęk...czy zaatakuje, czy nie;((( Prosze odpowiedzcie..Zrozpaczona żona:(((
    • prezes.prometeuszy Re: Wirus nieaktywny, co to znaczy? 09.09.06, 05:44
      W Polsce, podobnie jak na całym świcie nie leczy się zakażenia HCV, a jedynie w
      uzasadnionych przypadkach przewlekłe zapalenie watroby typu C, które wykazuje
      regresję w kierunku powaznego włóknienia i przy aktywnym stanie zapalnym o
      zmianach wyższych niż minimalne.

      Owszem można polemizować z takim postępowaniem specjalistów-opinioliderów.
      Osobiście wyznaję tezę (i nasze Stowarzyszenie), że każde zakażenie HCV jest
      już chorobą z racji tego, ze może powodowac stany chorobowe w przyszłości, moze
      być przenoszone na osoby drugie (zakażalność) np. podczas wspólnych zabiegów
      medycznych. Stanowi to problem społeczny, a nie tylko medyczny, bo osoby młode
      zakażone HCV boją się rodzić dzieci (i ja się nie dziwię w sumie, bo ryzyko ok.
      6 % zakażenia dziecka nie jest niczym, co można by bagatelizować), boją się
      zakładać rodzinę z racji obawy o swojego partnera/partnerkę ("jak i kiedy o
      swoim HCV+ powiedzieć? na pierwzej randce?"), nie ma szczepionki i
      prawdopodobnie nigdy nie będzie podobnie jak w przypadku innego wirusa RNA :
      HIV, a sam wirus jest kancerogenny, więc moze przyczynić się do powstania
      nowotworu wątroby...

      Jeżeli to ode mnie by zależało to starałbym się leczyś wszystkie osoby HCV RNA+
      podobnie jak to ma miejsce w przypadku sób z wykrywalnym wirusem WZW B (HBV DNA
      + = choroba i leczenie przeciwwirusowe) - przy braku przeciwskazań. Szybkie
      rozpoczęcie leczenia daje większe szanse na eradykację HCV RNA, a osoby młodsze
      lepiej znoszą terapię przeciwwirusową (mniej skutków ubocznych).

      Niestety głównie z ekonomicznego punktu widzenia rozwiązanie takie nie jest
      możliwe (więc nawet o to nie postulujemy) - Polskę nie stać na leczenie 700 000
      zakażonych HCV ludzi, gdy brakuje nawet dla około 6000 osób już
      zakawalifikowanych do leczenia (u których zmiany postepują!) - leczy się połowę
      z nich, ok. 3000 rocznie.

      Co mogę w obecnej sytuacji doradzać Pani mężowi i wszystkim innym znajdującym
      się w podobnej sytuacji?

      Zapewne kontrolować stan zdrowia, wykonywać często badania "prób wątrobowych" i
      morfologii krwi (1 raz na kwartał albo i częściej) oraz utrzymywać kontakt z
      Poradnią Hepatologiczną, choćby jeden raz w roku - niekiedy stać się moze cud
      pod postacią jakiś badań klinicznych sponsorowanych przez firmy farmaceutyczne,
      a wtedy kryteria wdrożenia terapii moga być inne od tych jakie dyktuje nam NFZ.
      • ewela822 Re: Wirus nieaktywny, co to znaczy? 09.09.06, 08:30
        A czy to prawda,że moze sie nigdy "nie obudzic" i nie niszczyć watroby??? Bo
        generalnie chodzi o to,żeby nie dewastował watroby PRAWDA??? Mąż jest po USG i
        lekarz mu powiedzial,że watroba jest w doskonalym stanie i ,że jakby mu nie
        powiedział,że jest HCV + to by sie nie zorientował...Jesteśmy mlodym
        małzeństwem, pragnę mieć męża jak najdłuzej przy sobie, myslimy tez o
        dziecku ;-((((( Jak długo można z tym żyć;(((((((((((((((((((
        • ewela822 Re: Wirus nieaktywny, co to znaczy? 09.09.06, 08:54
          Mam jeszce pytanie ile jest calkowity koszt leczenia tym lepszym interferonem,
          poniewaz jak cos bedziemy chcieli leczyc sie prywatnie(stac nas na to
          naszczescie)...Pytajac wprost jak sie zapłaci z własnej kieszeni to się wygrywa
          szybciej życie?
          Narazie wirus nie niszce watroby męzowi, bo jest nieaktywny....ciekawi mnie to
          czy jest mozliwe,ze się nigdy nie obudzi i ile mozna z tym życ...z tym
          kurestwem w sobie!:((
          Odpowiedzcie prosze...jestem na skarju załamania;(((Tak bardzo go KOCHAM;(
          • moninia2000 Re: Wirus nieaktywny, co to znaczy? 12.09.06, 21:14
            Hej Ewela...
            Wiem, ze martwisz sie nieziemsko o meza...jednak powiem Ci, ze ja jestem osoba,
            ktora o wirusie C dowiedziala sie w ciazy.. Szok i strach. Na szczescie tez
            okazalo sie, iz wirus jest nieaktywny, a ladunek tak niski, ze cudem sie
            udalo..nie zarazilam dzieciatka.
            Teraz strach o kolejne, jesli bedzie, czy bedzie..nic nie wiadomo, ale..z mezem
            myslimy pozytywnie. na poczatku troszke mielismy obsesje, ale wiode zdrowy tryb
            zycia i wierze, ze bedzie dobrze. Myslenie pozytywne ma bardzo duze znaczenie.
            Mozesz pomoc mezowi nie martwiac sie na zapas, jak to sie mowi..
            Mnie to pomaga baaardzo.
            Zyje normalnie, nie mysle o zoltaczce C i juz. Nie wiem co bedzie za x lat, ale
            wiem co jest teraz. Tez jestem na kontrolach itp, mieszkam w Hiszpanii, nie na
            leczeniu, o ktorym zreszta nie marze..
            Buzka, powodzenia!
            Moni
            • ewela822 Re: Wirus nieaktywny, co to znaczy? 13.09.06, 07:10
              Dzieki Moninia2000....ja przez tydzien jak sie dowiedziałam nie moglam dojsc
              do siebie..ale juz jest OK....Poprostu zyjemy normalnie, staram sie go tylko
              namawiac do zdrowego odzywiania, jakos mi za bardzo nie wychodzi, bo lubi
              pojesc wszystko!;/ Jutro idziemy do lekarza...zobaczymy...Pozdrawiam!!!!

              P.S.Mam nadzieje,ze ten skur...el sie nigdy nie obudzi!!!!!!!
Pełna wersja