Alternatywa biopsji - - -

02.03.08, 20:40


Czy istnieje? nie chcę tego badania! Juz sam szpital w miescie Lodzi
odstrasza brudem i smrodem. Mam Hcv, sama robilam badania prawie rok
temu na poziom wiremi i genotyp wirusa. Sama placilam. niewazne. Czy
jest jakas alternatywa bipsji, albo jakis naprawde dobry oddzial w
Polsce? nie chce sobie jeszcze czegos "dodawac" do mojego pecha, a
bede musiala to zrobic, bo czuje coraz wieksza sennosc, zmeczenie,
spalabym 24h na dobe - no moze nie az tak, ale blisko, mam napady
szybkiego bicia serca, delikatną niedokrwistosc. Czy to powod hcv?
Wlasciwie, kiedy lekarze wiedza, ze ma sie hepatitis, to wszystko
tym tlumacza. Doslownie wszystko. Dlatego Was pytam, czy mieliscie
objawy takiego zmeczenia, prawie az do omdlenia czasami?
No i ta biopsja, bardzo prosze o odpowiedz.

Boje sie rozpoczynac leczenia, bo mam dosyc slaby organizm, i moge
sie chyba zalatwic. Moze uda mi sie jakos z tym zyc, tylko jak?

Odpowiedzcie, prosze, na moje pytania. Aha, biochemie watroby mam
delikatnie podwyzszona, nieznacznie. Pozdrawiam
    • taoistka Re: Alternatywa biopsji - - - jeszcze jedno - 02.03.08, 20:52


      Co powiecie, i czy mielisice takie objawy jak - mimo, ze w usg
      watroba jest echogeniczna i niepowiekszona - powiekszony obwod w
      talii? nie wiadomo czemu. gastrolog jakis stan zapalny znalazl, ale
      jak dowiedzial sie o hepatitis c to nie chcial dalej rozmawiac.
      Szkoda, ze mu powiedzialam. Pani hepatolog, pytana o to pare
      miesiecy temu powiedziala ze "raczej to nie powod, hcv".

      Z ta sennoscia - niskie cisnienie czasami, ale w ogole to w normie,
      a mimo wszystko ta sennosc, zmeczenie jest nie do wytrzymania.

      odpowiedzcie.

      Banana, nie pisz, o "zgnitej watrobie" bo to obrzydliwe. Prosze Cie.
      Wszystkiego sie odechciewa. Nie chcia;am sie poddawac leczeniu, bo
      kuracja drakonska i nie wszystkim pomaga, rozregulowuje organizm.
      Ale z drugiej strony, jest ta sennosc, i zmeczenie, to objawy hcv -
      ewidentne, a nie mozliwe - to zaczne rozwazac.

      Pozdrawiam wszystkich zuchow, ktorzy sie lecza i tych, ktorzy jednak
      jeszcze tego nie robia:-)

      • jan-w Re: Alternatywa biopsji - - - jeszcze jedno - 02.03.08, 21:08
        Może spróbuj kawy, sportu i dużej ilości zajęć?
        • taoistka Re: Alternatywa biopsji - - - jeszcze jedno - 02.03.08, 23:52
          jan-w napisał:

          > Może spróbuj kawy, sportu i dużej ilości zajęć?

          Nie musisz sie "dokładać". I tak sie czuje do kitu.
      • bananarama-live Re: Alternatywa biopsji - - - jeszcze jedno - 02.03.08, 21:14
        Zeby komus, zaswieciła sie zarówka w głowie, potrzeba odpowiedniego
        napiecia. Słowo " zgnita" moze podnosic takie napiecie.

        Jesli chodzi o leczenie, nie przesadzaj ze złym samopoczuciem. Nie
        jest to miód malina, ale znam kilkanascie osób, utrzymuje kontakty
        tel i wszyscy dobrze przechodza terapie. Sa drobne problemy , ale
        czego to człowiek nie przezyje. Ja czuje sie bardzo dobrze, ale
        pierwsze tygodnie były gorsze, ale tez do przezycia.

        Mamy za duza wyobraznie i wszystko widzimy w najczarniejszych
        barwach.

        Nie obawiaj sie terapii. Bedziesz cały czas monitorowana i w razie
        czego, dawki mozna zmniejszyc , albo przerwac na jakis czas.

        Nadal utrzymuje ,ze masz problem z psyche. Sa rózne objawy. Gdybys
        nie wiedziała o HCV, czuła bys sie duzo lepiej.

        Pisze to dziesiatki razy TERAPIA TO NIE KONIEC SWIATA Widziałem
        starszych ludzi, którzy przechodzili bez wiekszych problemów.

        O wszystkich skutkach ubocznych musisz byc poinformowana, ale
        zazwyczaj dokuczliwsze sa np 2, czyli grypopodobne, i psychiczne. Na
        wiekszosc sa sposoby.

        Wkurza mnie takie napedzanie ludzi w psychoze strachu.
        Smigaj na biopsje i lecz sie.

        Pozdrawiam
      • bananarama-live PS 02.03.08, 21:23
        Ostatnio jadłem bigos, fasolke po bret, jaja na boczku. Zadnych
        problemów. Jestem juz minusowy ( jeszcze 1/2 roku terapii) i watroba
        lepiej pracuje. Zero wzdec.
        Przed terapia mogłem beret zerwac :-)

        Zastrzyki i tabletki, biore jak psychopata - tak sie zawziałem na
        tego świrusa.
    • bananarama-live Re: Alternatywa biopsji - - - 02.03.08, 21:33
      PODAJ WYNIKI
      • taoistka Re: Alternatywa biopsji - - - 02.03.08, 23:53
        bananarama-live napisał:

        > PODAJ WYNIKI

        Jutro będę miała najnowsze, podam. Ale co z odpowiedzią na pytanie w
        tytule wątku? Nie ma alternatywki?
    • mordeczek Jest... 03.03.08, 00:16
      Nazywa Fibroscan. Bezbolesne, badanie przypomina...hm..., przykladaja urzadzonko
      do prawego boku, bardzo lekki nacisk jakby podcisnienie powietrza, psssk...to
      takie jakby orzeswietlenie stwierdzajaca elastycznosc tkanki. Cale badanie trwa
      5-10 minut i dostaje sie od razu wydruk z wynikiem.
      Mialem biopsje i mialem robiony Fibroscan. Tylko to drugie kosztuje u lekarza, w
      Niemczech ok. 150,00 lecz nawet w Niemczech nie kazdego lekarza na to stac. Czy
      w PL istnieje nie wiem bo to troche nowosc.
    • ada713 Re: Alternatywa biopsji - - - 04.03.08, 08:52
      taoistka,
      nie masz się co bać biopsji, trwa pół minuty i jest całkowicie
      bezbolesna,
      mi lekarz zrobił wkłucie w trakcie opowiadania dowcipu tak że nawet
      się nie zorientowałam kiedy było po wszystkim
      trochę niewygodne jest tylko leżenie na wałku 2 godziny po zabiegu
      w niektórych placówkach biopsja jest wykonywana ambulatoryjnie bez
      konieczności zostawania w szpitalu

      albo chcesz się wyleczyć i normalnie żyć ... albo będziesz się
      wszystkiego bała ... wybór należy do Ciebie ... a na „słaby
      organizm” jak piszesz ... wg mnie słabą psychikę też jest lekarstwo –
      po prostu idź do psychologa lub psychiatry!!!

      jestem w trakcie 10 miesiąca terapii i gdybym miała podjąć teraz
      decyzję czy się leczyć... powiem 100 razy tak ... normalnie pracuję,
      chodzę na różne dodatkowe zajęcia, skończyłam w trakcie terapii
      studia (obroniłam się na 5), sama wychowuję dziecko i nie mogę się
      doczekać każdego kolejnego zastrzyku bo wiem że to przybliża mnie do
      całkowitego pozbycia się gada.

      Pewnie że się bałam, ale tak bardzo chcę być zdrowa że nie mają dla
      mnie znaczenia drobne (powtarzam DROBNE) skutki uboczne... wszystko,
      cała terapia opiera się na pozytywnym myśleniu
      Czego Ci życzę
      Pozdrawiam
      Ada
      • taoistka Re: Alternatywa biopsji - - - ada 04.03.08, 15:27

        Ado, dziekuje Ci za mily post, z tym, ze ja juz kole czterdziestki,
        a Ty pieknie mlodziutka, silny organizm... :) Widzisz, truje, ale
        czytam Wasze słowa i coraz bardziej nabieram odwagi, tak bym chciala
        jeszcze wiele zrobic, ale tak - jak to ja kiedys - z nerwem,
        zorganizować, konkretnie, mam zawod ktory kocham, przede mna
        habilitacja - moglabym, a tu - - - przekluty balon, a nie dawna,
        jeszcze sprzed poltora roku ja. To nie ja! to ktos inny, jakaś
        marudna stara baba, zalękniona, niekonkretna, rozlazła,
        rozespana,rozpaćkana. Mam jeszcze chwilowe powroty siebie.

        dzis sie lekko zażólcilam, i pobieglam zrobic proby. Beda wieczorem.
        Cos mi sie nie podoba, ta moja historia.

        Czy Wy takoż mieliście zażółcone białka oczu? Może głupie pytanie,
        ale sorry.

        Pozdrawiam bardzo, zyczę Wam sił:)

        Tao
        • bananarama-live Re: Alternatywa biopsji - - - ada 04.03.08, 15:46
          Twój problem , to niewiedza, wyobraznia.
          Nawkładałas sobie do głowy róznych okropnosci i trudno z tym żyć.

          Ja biore do domu 5 zastrzyków i nie krece sie po szpitalu przez
          miesiac.

          W te wakacje jade do Grecji na 14 dni. Mam zamiar nawet sie opalać .

          Odnosnie wieku. Mam 45 lat i idac Twoim tokiem myslenia, powinienem
          lezec w domu i czekac na smierc :-) NEVER
          • mordeczek Re: Alternatywa biopsji - - - ada 05.03.08, 22:49
            Z tym opalaniem bym troche uwazal.
            W Grecji slonce grzeje mocno, a napompowany interferonem organizm raczej tego
            nie lubi. Przynajmniej moj nie lubil. Podczas terapii wolalem siedziec w polcieniu.
            • bananarama-live Re: Alternatywa biopsji - - - ada 06.03.08, 03:55
              Oczywiscie to zart. Staram sie przekonac tao, ze terapia ,to nie
              koniec swiata.
              • mordeczek Re: Alternatywa biopsji - - - ada 06.03.08, 13:36
                Wiesz, to troche delikatna sprawa. Dla mnie moglaby sie byc koncem swiata. Ja
                tego nie biore tak na luzie.
                Gdy zaczynam na takie tematy rozmawiac, wielu niestety interpretuje to
                niewlasciwie biorac to osobiscie.
                Decyzja o terapii jest dla kazdego i u kazdego decyzja, podczas ktorej kazdy
                musi uwzglednic swoje indywidualne aspekty. A sa one u wszystkich rozne.
                Pomimo ze mam dobre wyniki tez chcialbym tego dziada pogonic aby osiadniac
                spokojne mysli, no i oczywiscie zyc bez wyniszczajace organizm wirusa.
                Piekny cel, ale kazdy ma inna sytuacje wyjsciowa i kazdy musi rzucic pewne
                sprawy na szale decyzji.
                W mojej sytuacji mam okrutna burze mysli.
                Raz juz zdecydowalem sie terapie, zacisnelem zeby i wytrzymalem z calym hukiem
                ten okres. Nie bylo latwo i ledwo mnie sie udalo powrocic do dawnego zycia.
                Nie mysl tylko ze chce sie chwalic czy cos takiego, ale jestem managerem dwoch
                firm, ponosze odpowiedzialnosc i nie jest mozliwe wylaczyc sie z zycia
                zawodowego bez jego utraty. Dojscie do tego to proces i efekt wielu lat pracy.
                Logiczne, ze nie chcialbym tego stracic, ale wiem ze napompowany lekarstwami nie
                dam rady obowiazkom. Gdybym bym zatrudniony w firmie wzialbym chorobowe, u nas
                jest mozliwe na czas terapii wziasc chorobowe.
                Lecz gdy managera nie ma dlugi okres, firmy sie albo rozleca, albo moje miejsce
                zajmie kto inny. Do dobrej pracy po terapii, i w moim wieku juz nikt mnie nie
                przyjmnie. Szok i ruina, mnie nie bedzie nikt utrzymywal. I co zrobie, mam sie
                pozniej przyjac do pracy jako portier w dawnej firmie?
                Po pierwszej, terapii potrzebowalem okolo dwoch lat aby sie pozbierac,
                psychicznie i fizycznie, brak bylo dawnej odpornosci i poweru. W mojej branzy
                trzeba byc czujnym, skoncentrowanym i twardym.
                Interferon niestety na to nie pozwala.
                Jest jeszcze wiele innych aspektow ale mam malo czasu i tez nie chce sie rozpisywac.
                Suma sumarum, kazdy posiada inne realia, wiec jako, ze nie jest u mnie jeszcze
                az tak tragicznie, obserwuje, i czekam na lepszy moment.
                pozdr. i zycze wszystkim wyleczenia.
      • zakielek Re: Alternatywa biopsji - - - 04.03.08, 15:31
        Pierwsza sprawa że dostałem HCV w trakcie opowiadania dowcipów
        przez pana chirurga !!!
        Biobsja to jednak ingerencja wewnatrz ciała, obarczona ryzykiem
        powikłań 3 %.( krwotok wewnetrzny żylny, tetniczy - w tym wypadku
        ponowne spotkanie z panem chirurgiem ) Lekarze o tym nie opowiadają.

        Ciesze się że terapia nie poniewiera Tobą.

        P.S.
        Z tego co wiem biobsja nie jest obowiązkowa do rozpoczęcia terapii.
        • taoistka Re: Alternatywa biopsji - - - 04.03.08, 15:49
          zakielek napisał:

          >> Z tego co wiem biobsja nie jest obowiązkowa do rozpoczęcia
          terapii.
          >

          Chciałabym jednak wiedzieć, w jakim stanie jest moja watroba, i
          biopsja lub fibroscan odpowiadają na to pytanie. GGTP nie jest
          podobno miarodajne. To, ze w obrazie usg jest (jeszcze?)
          echogeniczna, nic nie znaczy.

          Pozdrawiam, T.
    • taoistka Re: Alternatywa biopsji - - - 04.03.08, 22:15
      odebrałam wyniki ast 38 norm mniej niz 32, alt 48 norm 31, ggt 45
      norm 35 bilirubina 0,54 norma mniej niz 1.0 Tylko ta bilirubina jest
      jeszcze ok choc nie wiem o czym to swiadczy. Na dodatek szukajac
      czegoś w necie trafiłam na blog wspaniałej dziewczyny roxanna1336 i
      załamałam sie okropnie. Ona tam przezywa katusze i nie ma wyników w
      leczeniu. Jest bardzo dzielna, ale ja po tej lekturze nie wiem, co
      mam robic. To straszne objawy!!!

      :((((
      • bananarama-live Re: Alternatywa biopsji - - - 04.03.08, 23:50
        I o tym cały czas pisze.
        Dlaczego nie myslisz o tym co ja napisałem.
        Gdyby 100 osób napisało, ze w czasie terapii jest wszystko ok, a
        tylko jedna ,ze to tragedia, w pamieci zostanie Ci ta jedna
        wypowiedz.

        To jest normalna reakcja,ja tez taka miałem, ale jestem madrzejszy o
        1/2 roku i wiem, ze to slepa ulica.
        Smieje sie sam z siebie, stary chłop , a taki głupi.
        Na nic nie miałem wpływu, pomimo pozytywnego tłumaczenia i
        rozumienia problemu. Trafiłem do psychiatry . Jedna mała
        piguła,uskrzydliła mnie. Wszystkie złe mysli odeszły.

        Pamietaj,ze w terapie musisz wejsc z mocna psychika, bo słaba, siada
        jeszcze bardziej.
        Pozdrawiam
    • ada713 Re: Alternatywa biopsji - - - 05.03.08, 11:50
      taoistka,
      tak jestem bardzo młodziutka tuż przed czterdziestką, uważam że to
      piękny wiek i wcale nie mam zamiaru położyć się i czekać na śmierć
      (mam nadzieję że na 40 urodziny dostanę wiadomość że jestem zdrowa)
      a Ty jak będziesz się nadal bała i nie spróbujesz...to wybacz ale
      nadal będziesz się czuła jak marudna stara baba

      pewnie że biopsja to nie jest zwykły zastrzyk tylko poważna
      ingerencja i każdy lekarz musi Cię powiadomić o możliwości
      wystąpienia ryzyka, ale nigdy nie myślałam przed biopsją że trafię
      akurat na te 2% które mają komplikacje wręcz byłam pewna że będę w
      grupie 98%
      ile ludzi ginie w wypadkach samochodowych i na ulicach statystyki są
      zatrważające – ale przecież wychodzisz z domu???
      nawet wizyta u dentysty statystycznie wykazuje więcej powikłań
      (również tych poważnych jak krwotoki)– ale chyba chodzisz do dentysty

      tak samo w przypadku skutków ubocznych leczenia – one mogą wystąpić,
      ale wcale nie muszą

      tak jak pisze bananarama-live – ewidentnie potrzebna Ci jest mała
      pigułka i dobry lekarz, zapisz się na jakiś kurs tańca, na
      gimnastykę albo na basen - zrób sobie jakąś przyjemność

      pamiętaj że terapię zawsze możesz przerwać – gdybyś nie dawała rady –
      ale próbuj do licha nie poddawaj się jeszcze przed walką

      pamiętaj że na forach i listach dyskusyjnych przeważnie piszą ludzie
      którym coś dolega i chcą się wyżalić – bo co mają pisać ci u
      których wszystko jest OK, a ich jest zdecydowana większość (ale w
      pamięci zapadają tylko informacje o skutkach ubocznych – a nie te że
      wszystko jest OK)

      znam wiele osób po i w trakcie terapii i wiem że wszyscy mają przed
      terapią wątpliwości bo to przecież nie jest witamina C, ale w życiu
      trzeba podejmować ryzyko i różnego rodzaju decyzje
      Życzę Ci podjęcia właściwej decyzji
      Pozdrawiam
      Ada

      PS. wybacz jeśli Cię uraziłam, ale staram Ci się pokazać że HCV
      można pokonać i trzeba pokonać (wystarczy tyko chęć, wiara i
      walka), ale jeśli nadal czytając Internet będziesz widziała tylko
      tragedie i skutki uboczne - to chyba nie powinnaś go więcej czytać,
      bo to znaczy że widzisz wybiórczo i nie potrafisz zobaczyć korzyści
      płynących z terapii
      Trzymaj się ciepło:)
    • taoistka Re: Alternatywa biopsji - - - 05.03.08, 17:02


      Jest takowa!!! Akademia Medyczna w Poznaniu posiada fibroscan, w
      ciagu miesiaca bedzie mozna sie tam zbadac, i zobaczyc co sie dzieje
      z watroba. Alternatywa biopsji.

      Ada, wiem, ze chcesz mnie zmotywowac, i bardzo Ci dziekuje.
      rzeczywiscie, nie stoje najlepiej z psychika, i wizyta u psychuszki
      dobrze mi zrobi. Mialam w ciagu ostatnich dwu lat sporo stresow w
      zyciu, no i w koncu jeszcze hcv... no i jeszcze, ze sa osoby, ktore
      poddaja sie terapii, a nie maja wynikow, nie maja wynikow
      minusowych, ciagle gad jest, a oni cierpia, cierpia, cierpia,
      czasami trwa to przez dwa trzy lata zanim gad da sie zniszczyc -
      takie infa tez dzialaja niefajnie na psychike.

      Znany aktor polski, juz wyglada jak cien, choc gral twardzieli cale
      zycie, z powodu braku reakcji organizmu na terapie interferonem:
      schudl na patyk, wylysial... szkoda gadac. teraz rozpoczal trzecie
      podejscie...

      Zreszta...


      Pozdrawiam i zycze zdrowia, zdrowia zdrowia

      ps. Bez zastrzykow czuje sie fatalnie - fizycznie. Wnetrza dloni
      zolte. Ech...
      • roxanna1336 Re: Alternatywa biopsji - - - 06.03.08, 14:11
        Napisałam do Ciebie maila , odpisz :)
        • taoistka Re: Alternatywa biopsji - - - 08.03.08, 00:10

          Roxanno, przepraszam ze tak posuwiscie napisalam tu o Twoim blogu.
          Dziekuje za list. Odpisze. Pozdrawiam Cie i zycze zdrowka.
    • blueberd Re: Alternatywa biopsji - - - 07.03.08, 20:17
      Nawet biopsja nie jest w pełni miarodajnym badanie ale na dzień dzisiejszy daje
      chyba najlepszy obraz zmian w wątrobie (zależy kto bada wycinek ;)Nie uzależnia
      się też od jej wykonania późniejszego leczenia (nie miałam bo się nie
      zgodziłam,jestem po leczeniu, nadal na plusie).
      Co do Twoich obaw kiedy będziesz miała już pełen obraz zaawansowania choroby
      będzie Ci łatwiej podjąć decyzję, być może będziesz mogła to odłożyć do czasu
      kiedy poczujesz się na to gotowa,pozytywnie nastawiona,zdecydowana,w lepszej
      formie itd. może się zdarzyć też tak,że musisz się zdecydować szybko.Nie martw
      się na zapas,spokojnie poczekaj na pełną diagnostykę i rozmowę z
      lekarzem,dowiedz się dokładnie w jakim jesteś stanie i co ma Ci do
      zaoferowania,apotem rozwazysz na spokojnie wszystkie za i przeciw.Powodzenia
      zyczę i pozdrawiam serdecznie.
      • taoistka Proteinogram miarodajnosc badania 08.03.08, 00:07


        Przede wszystkim chcialam zadac Wam pytanie, skad wiecie ile lat
        jestescie zakazeni? Czytam wypowiedzi roznych osob, i czasami pisza,
        od ilu lat trwa ich choroba. Po tej biopsji? Ale JAK?

        Po drugie, zrobilam sobie proteinogram, wynikow jeszcze nie znam,
        ale jesli na przyklad beda w normie - to to dobrze swiadczy? Czy tez
        tak jak biochemia - watroba moze byc zrujnowana, a biochemia wyjdzie
        w okolicach normy, najwyzej troche podwyzszona.

        Przepraszam, ale gubie sie w tym wszystkim, a wizyta u mojej ewent
        lekarki sporo kosztuje, bo pani doktor, co tu ukrywac, czeka na dar,
        bynajmniej n ie od losu tylko ode mnie, no i od tego tez zalezy
        rozpoczecie mojej terapii.

        Pozdrawiam, niech moc bedzie z Wami:)
    • taoistka a co to znaczy ze zalezy kto wykonuje badania? nt 08.03.08, 00:09
      • bananarama-live Re: a co to znaczy ze zalezy kto wykonuje badania 08.03.08, 00:18
        Widze ,ze masz dosyc moich odpowiedzi - przepraszam
        Kombinujesz, miotasz sie, nie wiesz co ze soba zrobic, jak to
        ugrysc - to wszystko norma.

        Ja poszedłbym na tradycyjna biopsje, zrobił badania ilosciowe i
        genotyp.

        Nie siedz tyle na forach i nie wczytuj sie. Zrób to co radze.
        • taoistka Re: a co to znaczy ze zalezy kto wykonuje badania 08.03.08, 00:40
          bananarama-live napisał:

          > Widze ,ze masz dosyc moich odpowiedzi - przepraszam
          > Kombinujesz, miotasz sie, nie wiesz co ze soba zrobic, jak to
          > ugrysc - to wszystko norma.
          >
          > Ja poszedłbym na tradycyjna biopsje, zrobił badania ilosciowe i
          > genotyp.
          >
          > Nie siedz tyle na forach i nie wczytuj sie. Zrób to co radze.


          Nie mam Cie dosyc tylko chce cokolwiek wiedziec. Nie mam
          calkowiotego zaufania do lekarzy poniewaz wykonczyli moja matke,
          stosujac swoja, "dobra" ustalona terapie. Myslenie typu: lekarz wie
          co robi - tak, tak, ale organizm jest moj, i jak lekarz cos spartoli
          to ja bede miala klopot. Nie wpadam w przesade ani w calkowita
          ufnosc, ani w nieufnosc. Po prostu chce wiedziec co i jak.

          Badania ilosciowe robilam sobie sama rok temu, poniewaz
          lekarzom "sie" nie chcialo. Wyszlo 5.5 razy cos tam. Wiremia
          okreslona jako srednia. Jak jest teraz nie wiem. Badanie jest
          drogie. Genotyp tez sama zrobilam - 1b. Najtrudniejszy.
          Klasyka...qrcze.

          A w ogole, to przygotowuje sie psychicznie i... finansowo,
          rozumiesz, no nie? :)

          Pozdro!
          • mordeczek Re: a co to znaczy ze zalezy kto wykonuje badania 08.03.08, 01:48
            Masz 1b?
            Gdybys zdecydowala sie na terapie nie zgadzaj sie na standartowa ilosc
            ribawiryny! Ten standart oblicza sie od wagi pacjenta (ok.800mg dziennie) to
            kompletna bzdura, ktora wirusa 1b nie pogoni tylko jego czasowo cofnie, testy po
            12 tyg. beda pokazywaly minus, po odstawieniu lekarstwa wirus nagle powroci i
            wszyscy, nawet lekarze, beda kiwali ze wspolczuciem, ze terapia nic nie dala a
            ty zostaniesz z problemem (podobnie jak ja).
            Obecnie, juz sa bardziej doswiadczeni, u nas daje sie wyzsza ilosc ribawiryny
            przy 1b, nawet do 1400mg dziennie! Zaluje, ze tego wczesniej nie wiedzialem,
            lekarz prowadzacy mial tez malo doswiadczenia i konsultowal heoatologa ktory tez
            widocznie mial stare informacje. Kto zostal tylko ukarany przez niewiedze? Ja!
            Riba to syf, ale ten syf wlasnie zabija wirusa, Interferon ma za cel tylko
            wzmocnie systemu immunologicznego.
            Zycze Tobie duzo szczecia!
            • taoistka Re: a co to znaczy ze zalezy kto wykonuje badania 08.03.08, 10:56


              Hej, to znaczy,ze mam "najtrudniejszego" wirusa:(((
              Jesli standardowa ilosc rybairyny rozwala ludzi, to nie zabije
              podwojna dawka? szanse wyleczenia 1b jak wiem sa male, mniejsze w
              stosunku do innych genotypow. Ze tez gad musial sie przyplatac.

              Odpowiedzcie mi, prosze. Ale nie pocieszajcie:) Odpowiedzcie tez na
              pytanie o miarodajnosci proteinogramu.

              A, chyba bede brala lexapro z antydepresantow. Fatalnie:(

              Banana - jaki Ty masz genotyp, ze zapytam szeptem? Jesli to nie jest
              zbyt intymne pytanie;)))
              • bananarama-live Re: a co to znaczy ze zalezy kto wykonuje badania 08.03.08, 11:22
                Mam genotyp 4c 4d to to samo co 1b. Nie pekaj. Co innego bedzie
                mówił ktos,kto sie nie wyleczył, a co innego wyleczony. Znam
                dziesiatki przykładów wyleczonej jedynki. Prezes miał WZW C 1b + wzw
                B i wcina grzyby.

                Nie wiem czy bede wyleczony, ale to juz jest sukces, bo nie jest
                wykrywalny, a było go sporawo 5,6x10,6

                Ja z antydep, biore Citronil i on mnie trzyma na fali. Musze sie
                kontrolowac, bo głowe mam pełna ,szalonych pomysłów :-)

                Na tym forum, nie ma intymnych pytan. Tu powinna byc kawa,na ławe.
                • taoistka Re: a co to znaczy ze zalezy kto wykonuje badania 08.03.08, 11:28


                  A skad Wiesz, ze ten genotyp moj piekielny jest taki sam (prawie)
                  jak Twoj. Ech... zreszta. Ja mialam rok temu kopii wira 5.5 razy to
                  co napisales. Teraz mam napewno wiecej i sa silniejsze, gady. A ile
                  Ty bierzesz rybawiryny, standard? Ja mam tu jelopke hepatolog. Lodz.
                  Badajac mnie manualnie, naduszajac powiedziala, z watroba jest
                  miekka, ale ja mam juz ggtp48:( Ty miales pewnie mniejszy wynik.

                  Od poniedzialku wcinam lexapro.
                  • bananarama-live Re: a co to znaczy ze zalezy kto wykonuje badania 08.03.08, 11:41
                    O genotypie wiem, bo czytam i rozmawiam.
                    GGTP miałem ok 80-90 róznie.
                    Ty masz w normie

                    Prób watrobowych, nie bierz az za taki pewnik. to sa badania
                    pomocnicze. Licza sie wszystkie wyniki, łacznie z biopsją.

                    Jesli rozmawiasz w przychodni, nie dziw sie podejscia lekarza. Tam
                    siedza ludzie, którzy maja za zadanie odwlec leczenie jak najdłużej
                    sie da.
                    • taoistka Re: a co to znaczy... 08.03.08, 11:48


                      I mam nieustajace dreszcze prawie nieustajace, mimo braku infekcji
                      typu grypa, zapalene, ok cisnienia tetniczego, nieustajace,
                      tygodniami. Kto tak mial??? Wczorj zaczelam cwiczyc sobie na
                      fortepanie, i przez chwilke nie rozumialam zapisu nutowego, jakby
                      amnezja jak przelozyc to co widze w nutachna to co mam robic na
                      klawiszach.

                      I jak mam sprawic i przezyc, aby mi podawan rybawiryne, jak to
                      apisal mordeczek. Jak?dzisiaj taki sloneczny dzien a ja ja tak
                      brzecze na sutno, minorowo... Jak leczyc sie takimi konskimi dawkami
                      i prowadzic firme, bo ja takowa mam. Zbanrutuje. Jak sie leczyc i
                      zyc w miare funkcjonalnie? Jak mam pwiedziec lekarce, ze ktos mi
                      napisal o wyzszej dawce rybawiryny????? Co ja mam robic?

                      Leczenie rozpoczne po tym badaniu w Poznaniu fibroscanem. Podobno
                      placi sie malo. Bedzie sie placilo wlasiwie. Wariuje ale nie ze
                      strach o siebie, tylko trzeba jakos zyc, a jakosc staje sie coraz
                      bardziej niska...
                      • bananarama-live Re: a co to znaczy... 08.03.08, 11:59
                        Wariujesz bo nie znasz przyszłosci, chcesz byc zdrowa natychmiast,
                        masz małą wiedze praktyczna o swojej chorobie. Wszystko to
                        przeszedłem. Ja nawet stałem w oknie i myslałem, czy to tak ma
                        wygladac koniec? Przeciez jeszcze mam sporo do zrobienia.

                        Zacznij od ustabilizowania ukł nerwowego, bo zwarjujesz.
                  • bananarama-live PS 08.03.08, 11:54
                    Waze 68 kg i biore 1000 mg dziennie. 2 poguły rano i 3 wieczorem.
                    Widzisz , cały czas kombinujesz po swojemu. A to gad mocniejszy,
                    minał rok i jest wiecej / a moze byc mniej/ Ja to wszystko o czym
                    piszecie, przezyłem. Dzrzwi do ubikacji otwierałem łokciem, liczyłem
                    białko, tłuszcz itd. To jest totalna głupota, o czym wiedziałem, ale
                    bez farmakologii, nie potrafiłem wyzycic tego z głowy. Teraz olewam
                    wszystko. Wiedz jedno, ze jesli psychocznie nie funkcjonujesz
                    poprawnie, karmisz w ten sposób wirusa. Organizm podupadniety
                    psychicznie, jest słaby, nie zdolny do obrony.
                    • jan-w Re: PS 08.03.08, 14:37
                      Dlaczego otwierałeś drzwi łokciem?
                      • bananarama-live Re: PS 08.03.08, 14:44
                        :-) bo zarazki czychały wszedzie, a w kiblu najwiecej.
                        Dla uwiarygodnienia, ze terapia antydepresantami działa,powiem,ze
                        ostatnio rozpedziłem sie do kibelka, z pełna geba zarcia :-D
                        • jan-w Re: PS 08.03.08, 16:37
                          Jakbyś poleżał na jednym oddziale z chorymi na AIDS, to byś miał atrakcję ;-)
                          Jest taki.
              • mordeczek Re: a co to znaczy ze zalezy kto wykonuje badania 10.03.08, 00:51
                Ostatnio bylem na spotkaniu chorych, zjechalo sie duzo osob ...nawet z kilku
                krajow, same mozgi jesli chodzi o chv. Gdy opowiedzialem ile Riby bralem, zaraz
                skomentowano ze za malo aby dalo efekt. Juz tez na temat czytalem u nas ze sie
                (oczywiscie zaleznie od pacjenta) nawet do 1400mg dziennie, oczywiscie takie
                rzeczy trzeba skonsultowac ze specjalista ktory wie co robi i gdzie lezy granica
                wytrzymalosci a to tez sprawa indywidualna.
                Rok pompowac sie tym swinstwem aby nie bylo efektu, to tez bez sensu, wiec
                czasem lepiej sia zastanowic co sie robi i po co...
                O ile sie nie myle, szansa wyleczenia przy 1b wynosza 50%. Ale co to w koncu
                oznacza? Zawsze twierdze, ze dla jednego 50% bedzie w sumie 100%, a dla innego 0%.
                • przegrany1985 refleksja 10.03.08, 16:04

                  Po przeczytaniu powyzszych postów,znowu powruciła obawa...Pan
                  bananarama-live ,doradził abym zrobił badania na obecność
                  przeciwciał,i zrobie je...Pulsowanie w brzuchu,ciagłe stany
                  podgoraczkowe,bóle, bezprzyczynowo powiększona talia brzucha,przy
                  małej il.posiłków????????,to mnie własnie niepokoi,,,
                  Tak,lekarze pierwszego kontaktu,zależy im by jak najmniej badań
                  wykonać,i jak najwięcej zaoszczędzić.Przykładowo,ja czuje że coś nie
                  tak,martwie się a oni mówią że to psychika...chciało by się żeby
                  taka była diagnoza...(-:
                  Może tutaj na forum trochę spanikowałem,będe martwił się po
                  diagnozie...

                  • taoistka poniedzialek 10.03.08, 19:02

                    Proteinogram odebralam - wszystko w normach. ALE kiedy chciałam sie
                    ucieszyc, przczytalam, ze proteinogram jest zly dopiero w ostatniej
                    fazie marskosci watroby:( No wiec tyle wiem, ze ostatniej fazy
                    jeszcze - nie mam.
                    Juz nie bede sie badala, bo w końcu umre, ale nie z powodu
                    nieleczenia hcv, tylko wykrwawienia sie, ciagle oddaje krew do
                    badania. Zrobie jeszcze jedno, ostatnie, na poziom wiremii. Oplaca
                    mi sie to zrobic na wlasna reke i kieszen, bo babsko, ktore
                    zleciloby to, to po pierwsze chce pieniedzy, laknie ich tak lakomie,
                    ze az po prostu glupio. Zeby polepszyc kondyche moja, zalecila mi
                    zakupic poledwice wolowa, zamrozic na dobe "zeby wytluklo wszystkie
                    zarazki", rozmrozic, przyrzadzic z cebula ale - uwaga - bez jajka -
                    dodac np musztardy do smaku, sol, pieprz. I tak w tygodniu piec -
                    siedem deko. Do 10 dkg. Znacie to? Kupilam.Zamrozilam. Kosztowny
                    drobiazg.
                    Wracajac do tzw meritum, oplace poziom wiremii, 400 zl bo to taniej
                    niz 3 kola dla dr hepatolog zeby raz jeszcze NFOZowskie badania
                    genotyp, poziom wiremii i biopsja plus ewent leczenie. Na razie nie
                    mam, zeby dac. Czekam na Poznan i fibroscan, maja do mnie dzwonic.
                    Od tygodnia biore ponownie essentiale forte 3 razy po 2 i brzuch sie
                    zmniejszyl. O 40 proc.

                    Wzielam dzis pierwszy dzien lexapro. Nic nie czuje. Dzisiaj senny
                    dzien, mimo ze sloneczny a moze wlasnie dlatego, oslabienie
                    wiosenne, i inne oslabienia. Biore witaminy. Pije sporo kawy.
                    Cisnienie dzis niskie, ale nie po lexapro, wczoraj mialam to samo.

                    Sprobujcie z ta poledwica, babsko ma chyba sto lat, zasuszone, ale
                    figura nastolatki, i energia - szkoda gadac. Pewnie sama sobie
                    stosuje taka diete. Lata po Egipcie mumie i piramidy zwiedzac, choc
                    sama moglaby robic za mumie. Trzyma sie jednak lepiej niz one.

                    Odpisze na majle, dzieki dzieki. Banana, jak oceniasz moja postawe -
                    od strony obyatelsko-moralniej:)) ? Slucham duzo Szopena. Po pracy.
                    Dobrze mi robi:) Wyjechalabym do Kazimierza na weekend ale nie mam
                    kasy.

                    • jan-w Re: poniedzialek 10.03.08, 20:53
                      Essentiale tak na ciebie radykalnie zadziałało? Wiara czyni cuda. :-)
                    • bananarama-live Re: poniedzialek 10.03.08, 22:13
                      Jak oceniam :-)? Wszystko w porzadku,miotasz sie jak wiekszosc,
                      którzy powinni leczyc psyche. Jesli lexapro nie pomoze po tygodniu,
                      zmien leki. Beda mówili ze trzeba czasu - gó.. prawda.
                      Zeby nie było za słodko z mojej strony - nie licz ,ze jakies leki
                      pomoga na tyle zeby byc ozdrowiencem. Stosuj leki ,które wspomagaja
                      trawienie np Livenorm lub Liv 52. UWAZAM, ze jak zaczniesz sie
                      leczyc ryba i inter,a antydepresanty zaczna działac, zaczniesz jasno
                      myslec. Nie jestes wyjatkiem. Dla pocieszenia dodam, ze takie objawy
                      maja ludzie wrazliwi,inteligentni. Zazdroszcze prostakom ;-)
                      Jesli chodzi o diete - jesli czujesz sie lepiej po niej - stosuj,
                      ale nie za ostro - Ty musisz miec swoja wage.
                      Ja schudłem przed terapia 12 kg w ciagu 2-3 mc - tak mnie shiz
                      wykonczył. Po antydepresantach, przytyłem 15kg w ciagu 1 mc :-)
                      (ciekawe) Zarłem jak słon. Jakies działania radykalne ,nie ma
                      wiekszego sensu. Gdybys nie wiedziała o HCV, przezyłabys całe zycie
                      i bez diety. Kawy raczej nie pij.
                      Jesli chodzi o muze - to klawo ,ze dobrze wpływa na Ciebie. Ja bałem
                      sie swojej muzyki. Pobudzała moja wyobraznie, ale w złym kierunku.
                      Dzisiaj słucham na full :-)

                      Kazimierz?:-) Jezdzimy na motocyklach z koleszkami, kilka razy w
                      roku. Mam VTX 1800

                      Dzisiaj wziałem 28 zastrzyk i jak widzisz , zyje. Mam kontakt z
                      ludzimi, którzy tez zyja i czuja sie dobrze. Wierz mi, ludzie
                      przesadzaja w swoich opowiadaniach. Szlak mnie trafia ,jak czytam
                      płaksy, którym wyskoczyła krosta i jest lament.

                      Czekam na informacje ze " byłas głupia i przesadzałas" ;-)

                      Pozdrawiam wszystkich zdechlaczków.
    • gusiak30 PILNE !!! DO taoistka!!! 09.03.08, 00:02
      Napisałam wszystko na maila gazetowego.Przeczytaj!
    • taoistka piątek 14.03.08, 19:10

      Juz o mnie zapomnieliście...szelmy. :-) A ja funkcjonuje (jeszcze) w
      strasznej pogoni i pospiechu - bo praca do wykonania, a wykonanie =
      kasa, a kasa = leczenie.

      Wczoraj, po przepracowaniu 12 godzin przyszlam do domu z bolami
      miesni, jak w ciezkiej grypie, polozylam sie, i bylabym sobie zmarla
      gdyby nie zadzwonil telefon albowiem mieszkam sama, co nie usmiecha
      mi sie w trakcie terapii. Zawsze to dobrze, zeby ktos byl, podal
      termometr, apap, i brzeczal z człowiekiem, jakie to zycie jest
      ciezkie. Nie?

      Zeby bylo jeszcze dosadniej, musze na kregoslup brac diclac ktory
      doslownie wykancza watrobe, a wiec jestem obecnie w trakcie tak
      zwanym pisania niewielkiego testamentu. Odezwijcie sie, co i jak, u
      kogo, bo to jedyna moja aktualknie przyjemnosc. Czy Was tez tak
      miesnie napieprzaly (przepraszam) przed terapia? mam zazolcone
      wnetrza dloni, niezle mi sie od losu dostalo. Brzuch - jesli nie
      zjem ciezkiej kapusty - w normie., Pozdro - Tao

      ps. Modlcie sie za mnie...
      • igor-ski Re: piątek 14.03.08, 23:03
        Dzieciaku, głowa do góry, będzie dobrze, wierzę, że damy radę - ja też drżę:[
        czekam na wynik biopsji,rodzaj wira i ilość, wyniki w poniedziałek,gdyby nie
        hcv, już bym pewnie wspomagała się winkiem co by nie myśleć... no i tak
        generalnie dla relaksacji , w końcu to piątek...
        Trzymam kciuki, be a contact...
    • taoistka kolejny dzien 17.03.08, 21:57


      Co u Was? U mnie - nienajlepiej. Bylam dzisiaj w wawie i zjadlam cos
      u tego wlocha giancarlo, co to w telewizji gotuje. Odradzam.
      Podstarzale, zjelczale ziemniaczki zapiekane z rozmarynem, i
      wszystko inne to po prostu obrzydliwe w smaku. Nienajlepiej.
      • jan-w Re: kolejny dzien 17.03.08, 22:38
        Dobrze że tylko kartofle nie najlepiej :-)
Pełna wersja