odawanie krwi:)

10.03.09, 18:11
Mam pytanie: Czy jezeli pozbęde sie wirusa to czy można zostac krwiodawcą???
Jak mialam 8 lat juz chcialam zostac krwiodawca i zastanawiam sie czy gdzie za
poltora roku<bede miala 18 lat> i minusiku<mam nadzieje> będe mogła oddac krew
czy juz w ogole nigdy??

POzdrawiam i minusa życze:)
    • greenrachela Re: odawanie krwi:) 10.03.09, 18:55
      Myślę, że nie. Nawet osoba mieszkająca z osobą HCV + nie może być krwiodawcą.
    • bananarama-live Re: odawanie krwi:) 10.03.09, 18:58
      Niestety,do końca życia ,bedziemy traktowani inaczej ,niż osoby ,które nie miały
      diagnozy WZW
    • dimitri23 Re: odawanie krwi:) 10.03.09, 19:51
      niestety nie....
      • sami16 Re: odawanie krwi:) 10.03.09, 20:57
        bez sensu:( jaka szkoda kurcze:( życie,, Dzieki za odpowiedz! minusa życze
        • mammafelka Re: odawanie krwi:) 12.03.09, 09:22
          ja jak się dowiedziałam - właśnie przy oddawaniu krwi, bo też bardzo
          chciałam zostać krwiodawcą - to od razu w stacji krwiodawstwa
          musiałam podpisać oswiadczenie, że do końca życia nie mogę już
          oddawać krwi i nie moge być też dawcą narządów ani szpiku - a co do
          osoby z którą się mieszka to bzdura, bo mój mąż chodzi i regularnie
          oddaje krew razem z moją siostrą :) - pozdrowienia
          • mammafelka Re: odawanie krwi:) - p.s. :) 12.03.09, 09:23
            jak się dowiedziałam o wzw c oczywiście :)
          • jan-w Re: odawanie krwi:) 12.03.09, 09:48
            Z tym oddawaniem narządów to nie do końca prawda. Jeżeli ktoś ma np wykończone
            serce a też ma HCV to może z braku czegoś lepszego wziąć twoje ;-)
            • mammafelka Re: odawanie krwi:) 12.03.09, 20:04
              możliwe - ja musiałam podpisać takie oświadczenie - o oddawaniu
              krwi, narządów i szpiku, osocza również :) - byłam chętna na
              ewentualne oddanie wszystkiego do momentu stwierdzenia hcv, więc to
              był dodatkowy cios dla nie, że nic już nie będę mogła pomóc nikomu
            • zakielek Re: odawanie krwi:) 15.03.09, 21:02
              każdy z WZW B,c po pochobie nowotworowej itd
              nie może być w żadnym przypadku dawcą.
          • greenrachela Re: odawanie krwi:) 12.03.09, 20:18
            koleżanko, nie sądzę aby to była bzdura. Twój mąż nie powinien być krwiodawcą.
            Zapoznaj się z informacją o chorobach zakaźnych dla krwiodawców, jest tam bardzo
            wyraźnie napisane, że:

            "przy każdej infekcji pomiędzy momentem zakażenia i chwilą, gdy staje się
            możliwe wykrycie go drogą badań laboratoryjnych, upływa pewien czas. W tym
            okresie w żadnym wypadku nie wolno oddawać krwi, ponieważ może być źródłem
            zakażenia, chociaż testy laboratoryjne są jeszcze ujemne. Nie oddawaj więc krwi,
            jeżeli przez ryzykowne kontakty lub zachowania naraziłeś/aś się na
            niebezpieczeństwo.

            Ryzyko stwarzają:

            1. Wcześniej lub aktualnie stosowane narkotyki w postaci zastrzyków.
            2. Kontakty seksualne z osobami stosującymi narkotyki w postaci zastrzyków.
            3. Kontakty seksualne z wieloma partnerkami/partnerami.
            4. Kontakty seksualne z partnerem/partnerką, których znasz od niedawna.
            5. Kontakty seksualne w celu zarobkowym.
            6. Kontakty seksualne z osobami, u których testy w kierunku AIDS, kiły lub
            żółtaczki zakaźnej B lub C wypadły dodatnio."

            A co do rodziny z którą się mieszka to taką informację uzyskałam w sanepidzie
            jak wezwali mnie w celu uzupełnienia wywiadu.


            Pozdrawiam :]
            • foxy90 Re: odawanie krwi:) 13.03.09, 00:06
              Greenrachela: ale przecież masz napisane, że nie wolno oddawać krwi między
              potencjalnym momentem, w którym mogliśmy się zarazić, a momentem, kiedy możemy
              potwierdzić lub wykluczyć chorobę. Nie ma napisane nic o mieszkaniu z osobą,
              która ma wzw typu c.
              A co do kontaktów seksualnych z taką osobą: po pierwsze tak naprawdę jeszcze nie
              udowodniono, że przez seks można się zarazić, a po drugie: mogą przecież się
              zabezpieczać prezerwatywą, więc gdzie wtedy w seksie widzisz ryzyko zakażenia? :)
              • greenrachela Re: odawanie krwi:) 13.03.09, 09:44
                Nie rozpatruje tych wytycznych pod względem zasadności. Sama uważam, że kontakty seksualne z osobą HCV+ nie są wystarczające aby wykluczyć taką osobę z możliwości oddawania krwi. Ale nie ja ustalam te normy. I nie nasze zdanie decyduje o tym. Jest informacja dla krwiodawców, z której wynika że ktoś na zimne dmucha. Bo uznał ryzyko zakażenia przez sex za wystarczające aby kogoś skreślić z listy krwiodawców. I pomimo faktu, że większość się z tym nie zgadza ( i uważam że słusznie )nie mamy wpływu na zasady które są ogólnie przez służbę zdrowia przyjęte.

                W szpitalu rozmawiałam z babką, której męża odesłali z kwitkiem w momencie gdy przyznał się, że żona ma HCV.

                A co do braku możliwości oddawania krwi przez osobę, która tylko mieszka z HCV, to może dopuszczają taką możliwość. Nie dam sobie łapki obciąć że sanepid mi udzielił rzetelnych informacji.
                • izzi83 Re: odawanie krwi:) 13.03.09, 15:42
                  mysle ze osoby z nami mieszkajace, uprawiajace sex czy jakiekolwiek inne
                  czynnosci powinny jednak pomyslec o osobie bioracej krew...chyba lepiej schowac
                  honor do kieszeni i odpuscic niz miec kogos na sumieniu..ja odradzam rodzinie i
                  chlopakowi oddawanie krwi ze wzgledu na okienko serologiczne...
                  • mammafelka Re: odawanie krwi:) 13.03.09, 16:36
                    hmmm - no widzicie - to juz nie wiem jak to jest, mnie np w
                    sanepidzie (a tez bylam) nic kompletnie nie mowili o osobach
                    mieszkajacych ze mna, tylko podpisałam jakieś papierki o przebytych
                    pobytach w szpitalach itp, dostałam skierowanie na bezpłatne
                    szczepienia wzw B, a w stacji krwiodawstwa mąż mówił ,że mam hcv -
                    jesteśmy z Krakowa, może to zależy od miasta, nie wiem.....
                    • spider2812 Re: odawanie krwi:) 13.03.09, 18:41
                      zgadzam sie z izzi. oddawanie krwi przez osoby wspolzyjace z osoba
                      hcv + jest po prostu lekkomyslne. skoro jest jakis tam % ryzyka
                      zakazenia przez seks a jest i nikt nie podwazy ze tego ryzyka nie
                      ma. cale szczescie ze obecnie krew badana jest tak dokladnie ze
                      szansa na takiej drodze praktycznie nie istnieje i do tego forum nie
                      dolaczaja kolejni...
                    • mimi.8 Re: odawanie krwi:) 13.03.09, 18:51
                      ktos chyba cos pomylil bo takie samo a moze wieksze zagrozenie czyha u :
                      stomatologa, kosmetyczki, fryzjera, lekarza... Czy takie kontakty tez
                      ograniczaja dawcow ? A "menele", ktorzy oddaja krew za wolne bo nie maja "sily"
                      isc do pracy ? Kto wie co robili i z kim, np. tydzien temu.
                      Moze ktos wprowadzil takie zasady ale dla mnie jest to zwykla nadinterpretacja
                      przepisow.
                      • jan-w Re: odawanie krwi:) 13.03.09, 19:01
                        Jeżeli ktoś uprawia seks z dentystą, kosmetyczką lub fryzjerem, zagrożenie jest podobne(jeżeli nie większe) jak przy seksie z małżonkiem ;-)
                        • mimi.8 Re: odawanie krwi:) 13.03.09, 19:09
                          masz racje, jak uprawia seks to zagrozenie jest podobne, gorzej jak zle
                          zdezynfekuje narzedzia pracy wtedy ryzyko drastycznie rosnie. Zycze wiec tylko
                          seksu, bo on jest najbezpieczniejszy ;D
                          • izzi83 Re: odawanie krwi:) 14.03.09, 17:53
                            to juz sprawa czyjegos sumienia-jesli chce narazic biorce (czlowieka w
                            potrzebie) to mi go poprostu zal..jest to calkowita bezmyslnosc.koniec, kropka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja