pobyt w szpitalu na Wolskiej

02.09.09, 22:05
Niedługo mam pójść do spzitala w celu przebadania krwi na obecność
wirusa typu C. Badania mam w normie wszystko podobno ok, usg też
wygląda dobrze. Więc dr Wasilewski dał mi skierowanie do szpitala w
celu sprawdzenia czy organizm zwalczył wirusa czy wirus siedzi i sie
czai ;)
Czy ktoś był na takim 3-dniowym badaniu?
(Wogóle jestem zła na ten cały system, bo żeby pobrać krew trzeba
siedzieć 3 dni w szpitalu i wyjść nie można, bo się boją. Można
zapłącić, ale to sporo kosztuje. buuu...)
Jak wygląda pobyt w szpitalu i jak faktycznie wygląda tego typu
badanie?
Będę wdzięczna za odpowiedź.


    • jan-w Re: pobyt w szpitalu na Wolskiej 02.09.09, 22:17
      Do szpitala żeby zbadać obecność wirusa? Całkowicie zbędne. Jedynym powodem może
      być kwestia zapłacenia za badanie przez szpital, a nie przychodnię. Ja bym na
      twoim miejscu wolał sam zapłacić, jeżeli masz o ile się to nie zmieniło sto
      kilkadziesiąt złotych.
      • jan-w Re: pobyt w szpitalu na Wolskiej 02.09.09, 22:21
        Przykładowy cennik - www.kalcyt.pl/analmed/genetyka.doc 179 zł.
        Na Wolskiej kosztowało kiedyś 130.
    • decort Re: pobyt w szpitalu na Wolskiej 02.09.09, 22:25
      hmm... rozumiem, że jest to badanie po zakończonej terapii? ja miałam podobne
      propozycje przed terapią. Kiedy stanowczo odmówiłam pobytu w szpitalu choćby
      doby (bo mam fobię na tym tle), okazało się, że jest możliwe diagnozowanie mnie
      w trybie dziennym (bez leżenia w szpitalu). Czas oczekiwania wydłużył się o
      miesiąc. Oczywiście w tym trybie dziennym byłam rejestrowana (nie wiem czy za
      każdym razem, ale zazwyczaj), jako pacjent, który przebywał na oddziale 2-3 dni,
      a w rzeczywistości ok. 1h. Najpierw mnie to zdziwiło, potem jakoś zrozumiałam, a
      potem przestało mnie obchodzić (bo fobię szpitalną mam). Może Tobie też się uda
      w tym trybie.
    • cogito24 Re: pobyt w szpitalu na Wolskiej 03.09.09, 09:53
      Pobyt w oddziale dziennym jest znacznie przyjemniejszy - ok 1h pobranie krwi,
      dokładny wywiad i opis. to wszystko. po tygodniu powrót po wyniki badań.
      • mercy2 Re: pobyt w szpitalu na Wolskiej 05.09.09, 22:02
        to badanie nie jest po terapi. Wirusa stwierdzono u mnie kilka
        miesięcy temu. W badania jak pisałam wszystko ok, lekarz chce
        określić tylko czy wirus jest czy nie.
        Powiedział, też że badanie kosztuje ok 600zł. Muszę się dopytać w
        takim razie dokładnie ile to kosztuje, bo sześciu stów nie mam, ale
        dwie znajdę ;)
    • fundi-is-one Re: pobyt w szpitalu na Wolskiej 08.09.09, 15:00
      Dziwne dlaczego nie mógł zlecić badania w przychodni. Ja też leczę
      się w szpitalu na wolskiej. Lekarz na pewno może zlecić badanie na
      obecność wirusa do wykonania w laboratorium w przychodni - ja miałam
      właśnie ostatnio takie zlecone. Leczę się wprawdzie u innego lekarza
      i też miałam wszystkie badania ok więc dostałam skierowanie na
      badanie, pomimo że jestem po terapi, po której po roku wirus wrócił.
      Tak więc okazuje się że jeśli lekarz uzna za stosowne to może zlecić
      każde badanie w laboratorium (pięć minut i po krzyku)
      • decort Re: pobyt w szpitalu na Wolskiej 08.09.09, 18:42
        oczywiście, że tak. Ja, co prawda 2 lata temu, miałam takie badanie zlecone,
        właśnie na Wolskiej, w Poradni, za darmo. Ponieważ nie chciałam zrobić go w
        Poradni, to skierowano mnie do .... Państwowego Instytutu chorób zakaźnych (lub
        jakoś tak) na Chocimskiej w W-wie. Jedyne miejsce, do którego szpital/poradnia
        ma zaufanie pod względem jakości przeprowadzonych badań. Tam musiałam zapłacić,
        ale to było 150-250zł, dokładnie nie pamiętam, ponieważ badano mi przy okazji
        też coś innego, ale tego rzędu kwota. Może zmienili procedury, nie wiem. W
        każdym razie ja od początku stanowczo odmawiałam wszelkich badań w Poradni lub w
        Szpitalu, które mogą być wykonane gdzie indziej. Oraz pobytu w szpitalu powyżej
        kilku godzin. Nie byłam przy tym agresywna. Ja autentycznie zrobię absolutnie
        wszystko by nie wylądować na łóżku szpitalnym. Ale, znamienne, Ty piszesz o
        doktorze Wasilewskim, ja za pierwszym razem trafiłam do doktor Wasilewskiej i
        bardzo źle wspominam tę wizytę.
        • mercy2 Re: pobyt w szpitalu na Wolskiej 08.09.09, 19:09
          no to mi daliście do myślenia...
          Lekarz powiedział, że to badanie jest albo płatne albo w szpitalu za
          darmo. Raczej zna sie na procedurach. Więc o co chodzi? Jeden lekarz
          daje skierowanie na badanie bezpłątne a inny mówi, że szptal? to
          dopiero paranoja.
          • decort Re: pobyt w szpitalu na Wolskiej 08.09.09, 19:16
            Wiesz, nie widzę konfliktu. Badanie w szpitalu/przychodni jest w ramach NFZ, w
            więc "bezpłatne". Poza szpitalem płatne.
          • jan-w Re: pobyt w szpitalu na Wolskiej 08.09.09, 19:49
            To skomplikowane przepisy NFZ. Przychodnie są rozliczane inaczej niż szpitale.
    • fundi-is-one Re: pobyt w szpitalu na Wolskiej 09.09.09, 15:42
      do decort - konflikt jest oczywisty szpital to co innego niż
      poradnia przyszpitalna a mercy mówi właśnie że proponują mu albo
      bezpłatne badanie w szpitalu (3 dni leżenia) albo płatne w poradni
      (chwila moment)
    • fundi-is-one Re: pobyt w szpitalu na Wolskiej 09.09.09, 16:10
      mercy - a może lekarz cię skierował na biopsję :) bo to trzydniowe
      badanie to tak jakoś dziwnie wygląda jak przy biopsji
      • decort Re: pobyt w szpitalu na Wolskiej 09.09.09, 18:22
        nie ma konfliktu. Badania w Poradni Chorób Zakaźnych oraz w Szpitalu są
        refundowane, a więc pacjent za nie nie płaci. Natomiast jeśli chce mieć zrobione
        badanie poza placówką chorób zakaźnych, która się nim opiekuje - płaci.
        3-dniowy pobyt w szpitalu na Wolskiej to: 1) w pierwszej kolejności kierują
        pacjentów na badania na oddziale zamkniętym z faktycznym leżeniem 3 dni (de
        facto chodzi o pobranie krwi) - muszą w końcu jakichś pacjentów wykazywać; 2) to
        ściema - jeśli trafiasz na tzw. Oddział dzienny, pobierają krew, nie leżysz, od
        razu idziesz do domu, ale rejestrują cię jako pacjenta "pobytowego" - 3 dni. Na
        przyjęcie na Oddział dzienny zamiast zamknięty czeka się dłużej, w moim
        przypadku o miesiąc. Nie wiem dlaczego dokładnie są te 2 procedury, ale są. Ja
        po prostu wykazałam fobie szpitalną i postanowiono mi oszczędzić faktycznego
        leżenia na oddziale. Ale na tym dziennym wraz ze mną było wielu pacjentów i nie
        sadzę by wszyscy mieli fobię.
    • fundi-is-one Re: pobyt w szpitalu na Wolskiej 09.09.09, 18:38
      sorry ale "cóś" nie możemy się zrozumieć. Problem w tym, że
      laboratorium w przychodni przyszpitalnej na wolskiej to co innego
      niż szpital dzienny i szpital "normalny". Jak pisałam w tym wątku
      mój lekarz zlecił mi bezpłatne badanie na obecność wirusa właśnie w
      laboratoriu w przychodni przyszpitalnej (nie z szpitalu dziennym i
      nie w szpitalu "normalnym") a mercy została skierowana na takie samo
      badanie do szpitala na trzy dni ...
      • decort Re: pobyt w szpitalu na Wolskiej 09.09.09, 18:57
        fakt, nie możemy :-) Ona została skierowana do szpitala na diagnostykę w
        kierunku podjęcia terapii - a tę robi szpital, i czasowo przechodzi się pod
        opiekę szpitala. Ty natomiast zostałeś skierowany na badania potwierdzające
        wcześniejsze badania, w tym stwierdzające istnienie wirusa w Twoim organiźmie.
        Przychodnia tak postępuje, ponieważ badania, które im przynosimy traktują tylko
        jako wskazówkę, sygnał do zajęcia się nami, z tzw. ograniczonym zaufaniem.
        Zaufanie do przeprowadzonych ekspertyz mają tylko do własnych placówek lub tej
        państwowej na Chocimskiej.
    • fundi-is-one Re: pobyt w szpitalu na Wolskiej 09.09.09, 19:34
      Ciekawa teza ale mało przekonywująca ponieważ wątpię, żeby ta
      placówka dysponowała dwiema lub nawet trzema osobnymi laboratoriami
      wykonującymi analizy. Najprawdopodobniej jest jedno centralne
      laboratorium dla szpitala, szpitala dziennego i poradni
      przyszpitalnej do którego trafiają próbki pobierane jedynie w
      różnych miejscach. pozdrawiam :)
      • decort Re: pobyt w szpitalu na Wolskiej 09.09.09, 20:23
        to nie teza, tylko praktyka. Tak to wygląda. Jakie oni mają na to uzasadnienie
        nie wiem i nie wnikam. Być może NFZ przeznacza inne kwoty na poradnię i inne na
        szpital. Pacjenci pod opieką Poradni to pewnie w sprawie finansowania co innego
        niż pacjencji Szpitala. W Poradni jesteśmy pod monitoringiem, i to lekarz w
        poradni decyduje czy skierować nas do szpitala na diagnostykę pod kątem terapii
        czy nie (przy okazji czy trafimy na oddział zamknięty z leżeniem 3 dni, czy na
        oddział dzienny bez leżenia). Jeśli trafimy do szpitala to na czas diagnostyki
        jesteśmy pod jego opieką; potem w oczekiwaniu na terapię znów wracamy do
        Poradni. Nie wiem na jakim etapie Jesteś i czy Jesteś pacjentem Wolskiej, ale
        powiem krótko, bo terapia daje mi się we znaki: nie mądrzyj się jak nie wiesz.
        • jan-w Re: pobyt w szpitalu na Wolskiej 09.09.09, 22:06
          decort napisał:
          > Pacjenci pod opieką Poradni to pewnie w sprawie finansowania co innego
          > niż pacjencji Szpitala.

          O to właśnie chodzi.
    • fundi-is-one Re: pobyt w szpitalu na Wolskiej 09.09.09, 20:41
      I kto tu się mądrzy ....
      • mercy2 Re: pobyt w szpitalu na Wolskiej 10.09.09, 19:31
        u mnie na 100% to nie ma być biopsja a kilku minutowe pobranie krwi.
        I lekarka ze szpitala powiedziała, ze u nich nie praktykuje się
        pacjentów "nie leżących", wszyscy leżą karnie 3 dni lub więcej. O
        zgrozo co mnie czeka.
        A jak objawia się fobia szpitalna, może posymuluję trochę ;) ?

        -
        Szymonek ma
        Bartuś ma
        małżeństwem jesteśmy
        • jan-w Re: pobyt w szpitalu na Wolskiej 10.09.09, 20:05
          Pogooglaj - "syndrom białego fartucha". Podstawa to gwałtowny wzrost ciśnienia i
          pulsu ;-)
          • decort Re: pobyt w szpitalu na Wolskiej 10.09.09, 21:02
            niestety, to trudno jest symulować;-( Duża już jestem więc jakoś na gabinety
            lekarskie i pobieranie krwi się nieco uodporniłam, ale sama myśl o spędzeniu
            choćby kilku godzin na łóżku szpitalnym, a już (nie daj Bóg!) nocy - przeraża
            mnie do tego stopnia, że wpadam w straszną panikę. Że nie wspomnę o wzroście
            ciśnienia, jestem niemal na granicy zawału. Dobrowolnie i bez absolutnej
            konieczności nigdy nie dam się położyć do szpitala. Jak mnie kiedyś po wypadku
            zawieźli do szpitala to natychmiast po odzyskaniu przytomności chciałam uciec w
            szpitalnej piżamie, nie udało się, bo miałam zaburzenia błędnika. Przez 3 dni
            nie tknęłam jedzenia i picia, partner musiał mi przywieźć bieliznę, pościel,
            wszystko czego dotykałam musiało być moje, jakoś przetrwałam chyba tylko
            dlatego, że na całej sali leżałam tylko ja, i była tam łazienka. Pojęcia nie mam
            skąd to mam, chyba po dziadku :-), który też się zapierał czterema kończynami; a
            mama była lekarzem (w szpitalu!), hmm...
            • mercy2 Re: pobyt w szpitalu na Wolskiej 10.09.09, 22:24
              dobre :)
              zbieram zatem informacje i będę działać ;)
              A czy ktoś może był w tym szpitalu i tylko wirtualnie przebywał na
              tym dziennym oddziale i poradzi mi do kogo się zgłosić. Można na
              maila gazetowego wysłać nfo.
              Z góry dziękuję
              • maja.1973 Re: pobyt w szpitalu na Wolskiej 11.09.09, 08:23
                powiem tak
                mialam lezec raz 7 dni i raz 3 dni na badaniach bodajze w oddziale X na wolskiej
                dogadalam sie z lekarzem i jezdzilam tylko rano na pobranie krwi i do domu....
                nawet na biopsje jezdzilam z domu mialam tylko postawiony warunek ze musze byc
                po 6 rano w szpitalu a o 17 wyszlam do domu
                • jan-w Re: pobyt w szpitalu na Wolskiej 11.09.09, 08:40
                  Może lepiej nie opisuj tego publicznie...
                  • maja.1973 Re: pobyt w szpitalu na Wolskiej 11.09.09, 09:41
                    ja tak w formie dobrej rady......
Pełna wersja