aidka 09.09.09, 22:04 po kolorze je topiła - że nieładny - czy po miałkach jak bardzo żyć chciały - taki bezczelny intyntynt może w nich życia był. no chamówa straszna. jak można chcieć żyć. wszystko było załatwione dla nich. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
aidka Re: ciekawe 09.09.09, 22:07 jak topiła ? opowiedzmy. po kolei wybierając najsłabszego ? inaczej ? za łeb tzrymała ? ładnie i pokornie się dusiły ? który najpierw ? Odpowiedz Link
diferente Re: ciekawe 09.09.09, 22:10 nie jest to najlepsza metoda antykoncepcyjna ale wredna i powszechna praktyka. koty mogłyby się jeszcze włóczyć głodować, zimą zamarzać, chorować dawać się rozszarpywać psom, trącać lub rozpłaszczać na drodze samochodom wreszcie być podpalane przez nieletnich psychopatów. koniec. koty przeszły do historii. można się zająć innymi. albo sobie pomiauczeć i zapomnieć. Odpowiedz Link
of.woman.born Re: ciekawe 09.09.09, 22:15 Przestań już. Pamiętasz jak było z pierwszym postem na temat tych kotów? Kefirka tak napisała ten post, że wszyscy mysleli, że osobiście chce je utopić. Nie zdziwię się jak tym razem (szczególnie po sugestii Lucyny, że zeszły z tego świata bez pomocy dobrej pani)okaże się że faktycznie tak było, a Kefrika tak bardzo przejęła się ich natiralną smiercią że postanowiła rozpaść się z żalu na oczach forumowiczów i stwierdzić ze nigdy do swojego żałobnego wątku nie zajrzy. Ona jest sprytniejsza niz nam się zdaje. już raz nas wykiwała, a my musiałyśmy ją przepraszać i się kajać, że źle zrozumiałyśmy ten przesmutny apel do naszych sumień. Jestem p;ewna, że jutr się okaze że zabiła je świńska grypa. Odpowiedz Link
kefirka.de Nie chciałam. 09.09.09, 22:51 Po co Ci wiedzieć Olga. Będzie Ci lżej, zmieni to coś, lepiej zaśniesz? Codziennie na całym świecie dzieją się potworne rzeczy, świata nie zbawimy.Dzięki Tobie i Digestasowi uratowały się trzy. Pierwsi mnie wsparliście.Ja chcę zamiast tamtego kotka, którego już nie ma a miał być z nami wziąć ze schroniska jakieś stare zwierzę, którego nikt nie chce a każą mu żyć w zamknięciu i stresie, bez miłości. Nie wiem czy nie stchórzę, bo mieszkam sama i nikt mnie nie zastąpi. Nie wiem. Święta nie jestem.Ale jak nie to , to co innego zastępczo zrobię. Teraz mam się zająć tymi co zostały i ich matką.Je nadal trzeba ratować, aby były zdrowe i trafiły w dobre ręce, aby kolejne mioty od niej nie były topione. Tak Olga, utopiła je. W wiadrze, wkładała te wg. niej brzydsze do wiadra, przykryła ręcznikiem i wyszła. Potem trupki spaliła w piecu. Namówił ją kuzyn, bo kotka chuda, niedawno rodziła, pewnie się wkrótce puści, wiec może umrzeć przy następnym porodzie jeżeli wykarmi ośmioro dzieci. Ona z miłości do swojej kotki to zrobiła, tak mi wyjaśniła.Nie drążyłam, nie ma sensu. On radził zostawić trzy. Jednemu dodatkowo darowała. A ze wsi nikt chętny się nie znalazł, to była taka zmyłka, bo zadowolona byłam,że są chętni a jej by kotów brakowało. Bardzo nie chciałam pisać, nie czytałam. Skoro wolicie się babrać w nieszczęściu trudno, przeszłam przez to jeszcze raz. Woman, moim zdaniem manipulowałaś w tym wątku, dziwnym człowiekiem jesteś. Mam wrażenie, że lubisz gdy inni cierpią. Ale może się mylę. Oby. Odpowiedz Link
of.woman.born Re: Nie chciałam. 09.09.09, 23:01 Woman, moim zdaniem manipulowałaś w tym > wątku, dziwnym człowiekiem jesteś. Mam wrażenie, że lubisz gdy inni cierpią. Al > e > może się mylę. Oby. Oczywiście. Nie mylisz się ani trochę. To moja wina, ze te koty nie trafiły do pieca. Odpowiedz Link
of.woman.born Re: Nie chciałam. 09.09.09, 23:04 Oczywiscie od samego początku, żebyś cierpiała ty i te koty. Wasze cierpienie to mój pokarm. ale jak potrzebujesz chłopca do bicia, żeby się usprawiedliwic ze swoich manipulacji, a poytem nieudolnosci. Służę. Jestem do pełnej dyspozycji. Odpowiedz Link
wonderland_murders Re: Nie chciałam. 09.09.09, 23:14 Tak Olga, utopiła je. W wiadrze, wkładała te wg. niej brzydsze do wiadra, > przykryła ręcznikiem i wyszła. Potem trupki spaliła w piecu. no to wiwat depresja, za panem digesta. pan digesta pisal, ze normalsy to widza motylki, pszczolki, a depresyjny to widzi swiat jakim jest za zaslona realnie. tak sie ucieszyl kotkami, ze myslalem ze biedakowi zmysly odebralo. Odpowiedz Link
digesta.s Re: Nie chciałam. 09.09.09, 23:20 no widzisz pan. Umiesz pan w dodatku rozśmieszyć. Mnie rozśmieszyć. Nie potrafisz tylko zniechęcić mnie, bym Ci pan, tego nie napisał. Odpowiedz Link
wonderland_murders Re: Nie chciałam. 09.09.09, 23:24 maskianski rechot nad trumna ciotki tereski, czy raczej przy piecu, czyli o wyrazaniu emocji, w celu ich zakrycia, czy tylko sentymentalna banka pekla Odpowiedz Link
digesta.s Re: Nie chciałam. 09.09.09, 23:27 o wszystko pan możesz mnie oskarżyć, ale o sentymentalizm??? Odpowiedz Link
of.woman.born "Trupki" 09.09.09, 23:20 Utopione w wiadrze a potem spalone w piecu koty to "trupki". Na jakim świecie ja żyję. I to mnie się oskarża o kanibalizm. Odpowiedz Link
digesta.s Re: "Trupki" 09.09.09, 23:24 weź Ty kobieto od Kefirki ten balast, którym obarczona, a potem możesz ujeżdżać po niej jak po łysej kobyle. Się wtedy nie wtrącę. Odpowiedz Link
of.woman.born Re: "Trupki" 09.09.09, 23:29 digesta.s napisał: > weź Ty kobieto od Kefirki ten balast, którym obarczona, a potem możesz ujeżdżać > po niej jak po łysej kobyle. Się wtedy nie wtrącę. Ja próbuję zdjąć balast z ramion Olgi, która się przez tą całą aferę z topieniem kotów całkiem posypała. I na przyszłość. Bądź łaskaw mnie nie pouczać bo nie robi to na mnie żadnego wrazenia. Odpowiedz Link
digesta.s Re: "Trupki" 09.09.09, 23:32 chcesz powiedzieć święta kobieto, że Oldze ulży dopiero gdy kogoś ukatrupisz? Odpowiedz Link
of.woman.born Re: "Trupki" 09.09.09, 23:34 digesta.s napisał: > chcesz powiedzieć święta kobieto, że Oldze ulży dopiero gdy kogoś ukatrupisz? A zamierzam? Już przecież ukatrupiłam cztery kotki. Jeszcze zamierzam kilka ukatrupić? Podpowiedz. a co tam, za jednym zamachem. Odpowiedz Link
of.woman.born Re: "Trupki" 09.09.09, 23:31 wonderland_murders napisał: > az dziw ze piec nie zgasl Przeciez osobiście tam stałam i dmuchałam, żeby nie zgasł. Te cztery trupki to moja wina, jak się okazało. Gdyby nie ja to dobra gospodyni nie zdecydowałaby się na taki radykalny krok. Mma na sumieniu cztery trupki. Musze z tym jakoś żyć. Odpowiedz Link
of.woman.born Re: "Trupki" 10.09.09, 02:27 lucyna_n napisała: > Wiesz co woman, męcząca się zrobilaś, > Wiem. przepraszam. Następnym razem jak bedę chciała coś napisac na tym forum poprosze cię o zgodę. Bo admini się zmieniają a to ty zawsze byłas i pozostaniesz szarą eminencją tego forum. Wszyscy tylko patrza a co Lucyna powie, a co Lucyna pomyśoli, a jak Lucyna oceni. Czy aby Lucyna mnie zaakceptuje? Przepraszam, że naraziłam cię na zmęczenie. Zrobię to dla ciebie. Spadam z tego forum. Do nigdy. Odpowiedz Link
of.woman.born Re: "Trupki" 10.09.09, 02:33 Mam na końcu języka grubsze słowo, ale się powstrzymam, Eminencjo. Odpowiedz Link
ichnia Re: Nie chciałam. 10.09.09, 07:56 kefirka.de napisała: > Bardzo nie chciałam pisać, nie czytałam. Skoro wolicie się babrać w nieszczęściu > trudno, Właśnie pożałowałam, że otworzyłam ten wątek. Po co się babrać, to i tak niczego nie zmieni, życia nie przywróci... Odpowiedz Link
wonderland_murders Re: Nie chciałam. 10.09.09, 10:09 ichnia tobie wyraznie z kefirka szczur nie pasuje, a na zlidzie wszystko jest w sam raz. po co sie meczyc? Odpowiedz Link
ichnia Re: Nie chciałam. 10.09.09, 10:20 wonderland_murders napisał: > ichnia tobie wyraznie z kefirka szczur nie pasuje, a na zlidzie wszystko jest w > sam raz. po co sie meczyc? To się nie męcz. Odpowiedz Link
mskaiq Re: ciekawe 10.09.09, 03:17 Mysle ze trzeba wybaczyc to co sie wydarzylo. Tego sie nie da juz zmienic. Wiele ludzi szczegolnie na wsi rozwiazuje w taki sposob problemy z niechcianymi zwierzetami. W Australii nie spotkalem sie z takim przypadkiem, niechciane zwierzeta potrafia byc wyrzucane gdzies na bezludziu ale nie sa zabijane. Najczesciej oddawane sa do RSPCA gdzie inni ludzie moga je adoptowac. Niestety jest rowniez limit czasowy trzymania zwierzat przez RSPCA. Po paru miesiacach jesli nie znajdzie sie nikt chetny zwierzeta sa usypiane. Takie jest niestety "zycie", ale to wszystko mozna zmienic, bo "zycie" daje sie zmienic, jesli tego chcemy. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link
aidka Re: ciekawe 10.09.09, 09:16 to wybaczyć czy zmienić jeśli się chce ? bo trochę mało jasności. Odpowiedz Link
dolor Re: ciekawe 10.09.09, 10:29 mskaiq napisał: > Mysle ze trzeba wybaczyc to co sie wydarzylo. Tego sie nie da juz > zmienic. Wiele ludzi szczegolnie na wsi rozwiazuje w taki sposob > problemy z niechcianymi zwierzetami. No właśnie, być może każdemu można wybaczyć, możliwe nawet, że wszystko, ale czy wolno wybaczać zawsze? Nie skończy się to tym, że my będziemy wybaczać topienie kotków, nam wybaczaną będzie "naiwne i nieżyciowe" poglądy, a utopione kotki nadal będą trafiały do pieca? Może zanim się wybaczy, ten, komu się wybacza powinien zrozumieć swój błąd i pokazać, że naprawdę postara się go nie powtórzyć? Ile razy wybaczyć psychopacie? No chyba że wybaczamy radykalnie, uznając, że wszystko jest dokładnie tak, jak być powinno. Odpowiedz Link
wonderland_murders Re: ciekawe 10.09.09, 17:57 > Niestety jest rowniez limit czasowy trzymania zwierzat przez RSPCA. > Po paru miesiacach jesli nie znajdzie sie nikt chetny zwierzeta sa > usypiane. lepiej jakby mialy byc usypiane niz trzymane w warunkach schroniska gesto w klatkach, gdzie silniejsze gryza slabsze i ogolnie syf. jak sie chce ratowac zwierzeta, to ze schroniska brac. nie mam pojecia na czym humanitaryzm polski polega ze oburzaja sie ze w jakims schronisku za duzo uspionych. schroniska to niestety druga strona milosci do zwierzat, polegajacej chyba na tym ze pluszaki sie potrzebuje. dla mnie w warunkach miejskich zwierzat byc nie powinno, ewentualnie przy jakis zakladach pracy , przy cmentarzach pod warunkiem ze na zime im sie zagwarantuje miejsce zeby nie zamarzly. Odpowiedz Link
mskaiq Re: ciekawe 11.09.09, 02:41 Czy wybaczac, czy zmieniac. Czy wogole wybaczac, czy wybaczenie moze byc szkodliwe. Mysle ze trzeba wybaczac i zmieniac. Mozna uratowac jednego kotka, sto, pare tysiecy, znalesc dla nich opiekuna czy opiekunow. Problem pozostanie, bo ludzie nadal nie rozumieja, sa nauczeni od pokolen topienia kotow czy zwierzat i uwazaja takie dzialanie za wlasciwe. Mozna wprowadzic administracyjne zakazy, kary ale najbardziej efektywne jest nauczenie drugiego czlowieka ze zabijanie zwierzat jest zlem. Kiedy czlowiek zrozumie to wtedy sam staje sie tym ktory chce zmienic takie dzialania, wplyw na swoje otoczenie i zmienia. A wybaczenie, bez tego nie mozna nauczyc innego czlowieka ze robi zle. Brak wybaczenia, oznacza wojne z tym czlowiekiem, krytyke czlowieka, chec ukarania. Takie dzialania promuja zlosc i nienawisc u czlowieka, wyzwalaja zlo a nie dobro. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link
wonderland_murders Re: ciekawe 11.09.09, 03:33 psychopatka utopila kotka, o boze. jemy produkty zwierzece jako mieszkancy miasta? zeby wykarmic mrowie mieszczuchow potrzebne sa metody przemyslowe w tym biznesie. psychopatyzm w najczystym wydaniu. i co ze chlopy zle, a mieszczuchy koteczki ratuja z czystymi sumieniami. Odpowiedz Link
mskaiq Re: ciekawe 11.09.09, 12:42 Coraz wiecej ludzi przestaje jesc mieso, iles tam lat temu zrobilem to rowniez, chociaz nie wyobrazalem sobie ze mozna przetrwac bez miesa. Rzeczywistosc okazala sie inna, bez miesa czuje sie lepiej, mam wiecej energi, pozbylem sie za to toksycznosci ktore przynosi mieso a to pozwala lepiej kontrolowac negatywne emocje. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link
dolor Re: ciekawe 11.09.09, 13:23 Australia to kraj biednych owieczek. Fajne techniki wymyślają, np. żeby zapłodnić, a nie męczyć się z umieszczaniem plastikowego katetera naturalnymi drogami, robią dwie dziurki i pod kontrolą endoskopu wstrzykują nasienie bezpośredni od macicy. Ogromna oszczędność czasu. Odpowiedz Link