digesta.s
18.09.09, 07:35
Alicja (głową w dół? - bo nie pamiętam już)
nieustannie spadała, spadała, spadała,
następnie jak teleskop
składała się, składała,
jakby tego było mało, rosła!
W nieskończoność się wydłużała.
I s i ę n i e b a ł a !
Dziwne.
L.Carroll stany te znał.
O lęku natomiast nie pisał nic.
Zatajał?