I co teraz?

08.10.09, 22:05
Stało się. Jestem uzależniony. Tylko nie jestem pewny czy to już uzależnienie czy po prostu moje hobby w wolnym czasie? Po czym poznać że jest się psychicznie uzależnionym od gry komputerowej, która nigdy się nie kończy a cieszy jak nic innego?
Problem wygląda tak, że gram sobie jakiś tydzień, po czym grę wywalam z dysku. Niby ok ale zaczynają mi się śnić rzeczy związane z tą grą i rano jak wstaję to mam ochotę i to taką silną żeby włączyć grę, gdy nagle stwierdzam że ja ją przecież usunąłem. Oczywiście instaluję na nowo i dalej gram jakiś czas do puki nie zaczną mnie zżerać znowu wyrzuty sumienia. Co robić? Jak nie gram to mam wyrzuty sumienia, że już tak daleko zaszedłem i wszystko olałem a jak gram to wydaje mi się, że tracę życie. Największy problem to brak zajęć w wolnym czasie czasami, prócz studiów. Help?
    • ditta12 Re: I co teraz? 08.10.09, 22:50
      Może przejdż na coś innego co tez przejdzie w uzależnienie po czasie a potem
      znów i znów.Nie ma rady ,trzeba być od czegoś uzależnionym co się nazywa hobby
      czy jakoś tak.
      Ostatnio czytam w tempie dwie książki dziennie a poprzednio też coś robiłam co
      mnie wciągnęło i spać po nocy nie dawało.
      • sucharek_bl Re: I co teraz? 08.10.09, 22:53
        masz rację,przejdę na amfę-z pewnością mi to pomoże nie grać;d
    • jola.iza1 Re: A w co grasz? 08.10.09, 23:01
      Gry są odtrutką, tyż gram:_)
      Nie bój żaby, nie pierwsze uzależnienie Twe??
      • sucharek_bl Re: A w co grasz? 08.10.09, 23:05
        Nie pierwsze ale walczę
        • ditta12 Re: A w co grasz? 08.10.09, 23:07
          Po co walczyć,samo przejdzie.z amfy przejdż na mocny trunek po to żeby zaraz
          potem za gry się ponownie zabrać:D
          • sucharek_bl Re: A w co grasz? 08.10.09, 23:10
            No ale ten wątek nie miał być żartem tylko dzieleniem się sobą z innymi więc taki intymny trochę?
            • ichnia Re: A w co grasz? 09.10.09, 08:03
              sucharek_bl napisał:

              > No ale ten wątek nie miał być żartem tylko dzieleniem się sobą z innymi więc ta
              > ki intymny trochę?

              No a tu sobie żarty stroją. Może trzeba było dodać jakieś zdanie, że to całkiem
              na poważnie.
        • jola.iza1 Re: A w co grasz? 08.10.09, 23:10
          Słusznie, walcz!!!
          Dopóki zarabiasz sam na własne uzależnienia, walcz:)
          • ditta12 Re: A w co grasz? 08.10.09, 23:17
            No to jak nie walcz to walcz!
            • jola.iza1 Re: A w co grasz? 08.10.09, 23:28
              Ditko, jak się ma za co, to wolny wybór, można i tak, i na odwrót:)
              Ja nie walczę, ale mam za co kupować papierosy i utrzymywać internet:)
              • ditta12 Re: A w co grasz? 08.10.09, 23:33
                Na coś trzeba kasę wydać a czy to jest potrzebne czy nie to nikt nie jest w
                stanie ocenić.Każdy sprawia sobie przyjemność i o to chodzi:)
                • jola.iza1 Re: A w co grasz? 08.10.09, 23:55
                  Tyż prawda:) Jeżeli własną się ma , na wszyyystko można:)
                  • best.adriana Re: A w co grasz? 09.10.09, 08:20
                    OOO to coś dla mnie ja ostatnio nałogowo sobie gram w różne gry....Ale lepsze to
                    niż myślenie....
                    • sucharek_bl Re: A w co grasz? 09.10.09, 09:58
                      best.adriana napisała:

                      > OOO to coś dla mnie ja ostatnio nałogowo sobie gram w różne gry....Ale lepsze t
                      > o
                      > niż myślenie....

                      No właśnie...działa to jak narkotyk na psychikę
                      • sucharek_bl Re: A w co grasz? 09.10.09, 11:01
                        Dlatego koniec z graniem-bo to sensu nie ma.
                        • best.adriana Re: A w co grasz? 09.10.09, 11:15
                          A ja lubię oddawać się tej czynności:D robię to z uwielbieniem:D właśnie zaraz
                          będe grać:-))))))
                          • ellena_cyganka Re: A w co grasz? 09.10.09, 15:36
                            jest taka teoria, ze suma uzaleznień u osobnika jest zawsze taka
                            sama, ja palę, gdybym rzuciła to moze zaczęłabym pic, albo hazard
                            uprawiać, w kazdym razie cos znacznie bardziej bolesnego życiowo
                            stac by sie mogło, więc kultywuj swój nałóg, jako w miarę
                            nieszkodliwy, jako i ja kultywuję.
    • lucyna_n Re: I co teraz? 09.10.09, 19:46
      w Chinach mają na to obozy pracy i elektrowstrząsy.
      u nas chyba trzeba by się poradzić spychologa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja