info dla smakoszy sertraliny

26.11.09, 12:43
od paru lat jak głupia żrę prewencyjnie 50 mg sertraliny na dobę.
kupowałam zawsze zoloft, bo niby oryginalny, ale latem mimo tej
całej prewencji depresja mnie i tak dopadła. może krótsza była,
cholera wie?
ale do rzeczy
pragnę Państwu donieść, że wśród generyków pojawił się niejaki
ASERTIN 50, ponad połowę tańszy od zoloftu
ważne: jako jedyny zamiennik zoloftu jest pakowany po 30, a nie 28
sztuk, dlatego recepta musi być wypisana na niego z adnotacją 30
za dwa opakowania zapłaciłam właśnie ok.25, a nie jak zwykle ok.60
zł. może się ta informacja komuś przyda
smacznego
    • tristezza Re: info dla smakoszy sertraliny 26.11.09, 12:45
      właściwie to imię jego ASERTIN, bo pewnie jest także w innych
      dawkach niż 50 mg
    • lucyna_n Re: info dla smakoszy sertraliny 26.11.09, 13:36
      widać że dawno nie czytałaś Depresji, tam już nikt nie wie co to zoloft, a
      połowa łyka asertin.
      • tristezza Re: info dla smakoszy sertraliny 26.11.09, 14:10
        fakt, na snajperską depresję nie zaglądam. ale jeśli jest tak jak
        piszesz robię błąd, bo byłabym kilkaset złotych do przodu
        • lucyna_n Re: info dla smakoszy sertraliny 26.11.09, 14:15
          za to cobyś sie pierdół naczytała.
          to może już lepiej drożej zapłacić.
          a tak po prawdzie ja zawsze biorę generyka bo tańszy ale też zawsze gdzieś tam w
          głowie mam przesąd że gorszy i że nei zadziała, może więc sensowne
          psychologicznie byłoby kupienie drogiego leku oryginalnego?
          • tristezza Re: info dla smakoszy sertraliny 26.11.09, 14:30
            coś w tym jest
            jak generyk kosztuje trochę taniej niż oryginalny to kupuję
            oryginalny własnie dla tego komfortu. ale jeśli różnica jest taka
            ogromna jak w tym przypadku, to jednak wolę komfort finansowy
    • sineite Re: info dla smakoszy sertraliny 26.11.09, 14:36
      Pani Tris - polecam sertagen
      po 28 sztuk, ale za to tani jak barszcz
      ostatnio płaciłam 4,28 za paczkę - smacznie, tanio i niezdrowo
      oczywiście to cena dla przewlekłych

      wcześniej żarłam setaloft - lekko droższy - ale niewiele
      • lucyna_n Re: info dla smakoszy sertraliny 26.11.09, 14:43
        już blisko dzień kiedy będą pacjentom dopłacać za żarcie tego świnstwa
        • sineite Re: info dla smakoszy sertraliny 26.11.09, 14:48
          niech mi dopłacą za alprazolam
          to było wyjątkowo dobre placebo
      • tristezza mój boże 26.11.09, 14:49
        pierwsza krzepiąca wiadomość od Pani, a do tego jeśli nie na wagę
        złota, to wielu złotych polskich. dzięki!

        a najbardziej wkurwiające jest to, że lekarze nie mają o tym
        pojęcia. o asertinie powiedziała mi farmaceutka, pani doktor się
        zdziwiła, że tak tanio. widać o tym sertagenie w ogóle nie słyszała.
        jestem pacjentką instytutu psychiatrii i neurologii, jeśli tam mają
        tak wyczerpującą wiedzę o generykach i ich cenach, to ciekawe jak
        jest w małych miastach. może lepiej?
        • sineite Re: mój boże 26.11.09, 14:51
          w moim małym mieście
          ordynatorka oddziału przy wypisie
          zasiadła do kompa
          i sprawdziła w aptece, które aktualnie najtańsze -

          mówiłam, że wawa jest przereklamowana
          • tristezza Re: mój boże 26.11.09, 14:58
            o kurwa! wręcz niesamowita postawa, no i jeszcze ten komputer w
            gabinecie!!!

            w ipin-ie to tylko u profesorów widziałam

            a Pani miasto duże i piekne
        • zagubiony.monte Re: mój boże 26.11.09, 14:56
          Lepiej. Moja lekarka zpisuje mi tylko to, co tanie. Ostatnio
          przestraszyła się info od pacjentki, że depakiny 1000 już nie
          refundują i dała mi receptę na 750. Ale ja i tak grosze płacę za
          wszystko. Ja przewlekły jestem.
          • lucyna_n Re: mój boże 26.11.09, 15:12
            no więc moja lekarak też zawsze sprawdzała generyki i miała jakiś wydruk zenz
            aptek i nawet mi mówiła w ktorej aptece najtaniej jest. Dawno już u niej nie
            byłam, tylko recepty odbieram i wsjo.
        • nudzesieee Re: mój boże 27.11.09, 19:14
          tristezza napisała:

          > pierwsza krzepiąca wiadomość od Pani,
          pierwsza?

          a przypominanie co chwilę, że na końcu wszyscy umrzemy, się nie liczy?
          cóż innego może być bardziej krzepiące?
          • sineite Re: mój boże 27.11.09, 19:20
            dla Pani nie mam dobrej wiadomości
            w wyścigu do śmierci
            została Pani kilka lat i wiele rozsądku
            z tyłu
    • bazoooka Re: info dla smakoszy sertraliny 26.11.09, 15:46
      a to ja sie pochwalę, że jadłam asertin już 2 lata temu. lekarka sprawdziła co
      najtańsze i przepisała.
      było to tak tanie, że aż sie zapytałam lekarki czy to na pewno ta sama
      sertralina. ta sama, okazało się.
      • tristezza hmmm 26.11.09, 18:00
        podsumowując: czuję się laureatką tej edycji quizu kto ma
        najbardziej przesrane na forum
    • only_isabelle Re: info dla smakoszy sertraliny 26.11.09, 20:39
      a czemu ja płacę za setaloft 5 zł? na recepcie widnieje P
      • bazoooka Re: info dla smakoszy sertraliny 26.11.09, 20:48
        > na recepcie widnieje P

        całe szczęście że nie :DDD
      • lucyna_n Re: info dla smakoszy sertraliny 26.11.09, 21:50
        na antydepresanty są wogóle jakieś zniżki?
        mi zawsze wpierano że nie.
        • naqoyaqatsi Re: info dla smakoszy sertraliny 26.11.09, 21:53
          stluke nienil na kwasne japko
          nie wybaczalne to jest!!!!!!!!
        • zagubiony.monte Re: info dla smakoszy sertraliny 26.11.09, 21:56
          lucyna_n napisała:

          > na antydepresanty są wogóle jakieś zniżki?
          > mi zawsze wpierano że nie.

          Bo chyba nie ma. Ja mam wszystko za grosze, ale za salipax płacę.
          • lucyna_n Re: info dla smakoszy sertraliny 26.11.09, 22:26
            clono też jakieś 3,50 albo nic a antydep zawsze była pełna stawka. od kilku lat
            już nie są takie drogie ale kiedyś to była niebagatelna kwota za jedno
            opakowanie takiego np seroxatu 130 zł to było dość znaczące o cenie depakiny
            już nei wspomnę, nie zapisywali jej nawet jeśli była potrzebna bo nie każdego
            bylo stać i wszystkim wciskali lit.
            chyba już za długo choruję, bo zaczynam snuć opowieści jak to babcia była mloda
            a seroxat kosztował majątek.
    • tristezza być może 28.11.09, 12:24
      te cenowe rozgowory w ogóle stracą aktualność. czytałam wczoraj w
      gazecie o szczegółach projektu nowej ustawy refundacyjnej. jeśli
      wejdzie w życie, to leki na choroby psychiczne i zakaźne o duzym
      zagrożeniu epidemiologicznym będą bezpłatne

      no ładnie: dżuma, cholera i świrowanie w jednym pakiecie. będziemy
      skarmiani darmowymi tabsami jak prosięta w pegeerze? to ja chyba
      podziękuję za taki koks
      • zabka_pulapka Re: być może 28.11.09, 12:33
        tristezza napisała:

        > no ładnie: dżuma, cholera i świrowanie w jednym pakiecie. będziemy
        > skarmiani darmowymi tabsami jak prosięta w pegeerze? to ja chyba
        > podziękuję za taki koks

        i staraj człowieku się zadowolić wariata....
        • tristezza Re: być może 28.11.09, 12:51
          wariata nie zadowolisz. fakt. ale to mi brzmi niewiele lepiej niż
          przymusowe leczenie, może to zresztą wstęp do niego. dajmy wariatom
          tabsy gratis, bo teraz nie realizują recept. za darmo zeżrą wszystko
          z wdzięcznością i może poproszą o więcej. a zdrowa część
          społeczeństwa odetchnie w wyniku tej pacyfikacji upierdliwców
          • zabka_pulapka Re: być może 28.11.09, 12:57
            tristezza napisała:

            > ale to mi brzmi niewiele lepiej niż
            > przymusowe leczenie,
            naprawdę?

            może to zresztą wstęp do niego. dajmy wariatom
            > tabsy gratis, bo teraz nie realizują recept. za darmo zeżrą wszystko
            > z wdzięcznością i może poproszą o więcej. a zdrowa część
            > społeczeństwa odetchnie w wyniku tej pacyfikacji upierdliwców
            ?????

            ale się Pani ulało
            kto by pomyślał....
            • tristezza Re: być może 28.11.09, 14:13
              > ale się Pani ulało
              > kto by pomyślał....

              zaraz ulało, takie sobie napierdalanie z przymrużeniem oka
              kto by pomyslał, że można to traktować serio

              a tak na marginesie: wszystko już było. za komuny choroby psychiczne
              i skórne były tzw. chorobami społecznymi. lekarze tych specjalności
              przyjmowali za darmo nawet pasożytów społecznych, a leki też chyba
              wypisywali darmowe
          • lucyna_n Re: być może 28.11.09, 12:58
            ja to widzę inaczej, wariatowi trudno zarobić na tabsy, więc skoro tyle różnych
            chorób ma refundację lekow to dlaczego nie depresja ktora przecież wyklucza z
            pracy sporą część społeczeństwa.
            ja będę bardzo zadowolona z refundacji leków antydepresyjnych bo pewnei długo
            jeszcze będę musiała je jeść.
            • sineite Re: być może 28.11.09, 13:19
              lucyna_n napisała:

              > ja będę bardzo zadowolona z refundacji leków antydepresyjnych bo pewnei długo
              > jeszcze będę musiała je jeść.

              ja sama się zapisałam na zmniejszenie dawki
              bo wykalkulowałam, że o 1/3 wydłużyć można okres bez PZP.

              czy długo? może długo
              ja już różne słyszałam - że do życia końca
              albo coś koło tego powinnam

              a potem mi powiedzieli, że powinnam odstawić
              po czym - po miesiącu zwiększyli dawkę trzykrotnie
              w stosunku do tej, którą mi chcieli odstawiać

              efekty dobre w sumie są -
              nikogo i niczego nie żal. nawet siebie.

              tyle, że ciężko pamiętać by wziąć 5 na 7 dni w tygodniu
              zastanawiam się - wzięłam, nie wzięłam i czy o tej porze w ogóle warto

              ja bym jednak jakąś opłatę za leki psychiatryczne zostawiła
              przynajmniej wariat dupę ruszyć musi
              żeby ukraść many potrzebne na zrealizowanie recepty

              a tak, to siedzi i w ścianę się gapi
              • lucyna_n Re: być może 28.11.09, 13:28
                dziecko mi na grype zachorowało
                zaraz zacznę schizować
                • tristezza Re: być może 28.11.09, 14:21
                  > dziecko mi na grype zachorowało

                  Ty tę diagnozę postawiłaś czy lekarz?
                  • lucyna_n Re: być może 28.11.09, 14:28
                    Jak ktoś ma z dnia na dzień 38 stopni, łamie go w kościach, boli go głowa i
                    gardło, ma opuchnięte węzły chłonne i nie ma kataru to co on ma?
                    lekarz, a dostań sie w sobotę do lekarza mądralo...
                    • sineite Re: być może 28.11.09, 14:34
                      nie panikuj
                      zapakuj młodego do łóżka
                      mierz go regularnie
                      karm jakimiś antygrypami i witaminą c

                      jeśli nie będzie chciało się poprawiać - lekarz
                      a jak poprawiać się będzie, to związać w łóżku
                      i przetrzymywać dopóki mu temperatury, katarki
                      kaszelki i poczucie połamania nie zanikną we wspomnieniach
                      • lucyna_n Re: być może 28.11.09, 14:39
                        nie no ja nigdy nie panikuję w razie choroby kogoś z rodziny czy innego
                        konkretnego problemu, w każdym razie zewnętrznie działam prawidłowo i robię co
                        trza. Procedury mniej więcej znane i obcykane. Tylko durnowate myśli przychodzą
                        mi do głowy przez te wszystkie medialne świrostwa.

                        • sineite Re: być może 28.11.09, 14:45
                          wiem przecież - moje poradnictwo na modłę
                          nauczania ojca jak się dzieci robi

                          ale - właściwie jedna nauka z tego głośnego bałaganu
                          żeby poświęcić kilka dni więcej na dozdrowienie
                          i nie wygrywać wirusopylnej siłaczki

                          pewno pojutrze będziesz musiała latorośl do łóżka przykuć
                          bo taki szczęśliw będzie z bożego daru choroby
                          że postanowi wykorzystać sytuację
                          eksplorując wszystkie obietnice odszkolnej wolności

                          a póki źle - niech śpi
                          na złe pomagają tylko wóda i sen
                          a mały, jak rozumiem, niepełnoletni
                          więc wyboru nie ma
                          • lucyna_n Re: być może 28.11.09, 15:17
                            mały jest wyższy ode mnie, niedługo 14 lat skończy, a przy jego intensywności to
                            faktycznie przywiązanie jest jedynym sposobem utrzymania w wyrze, jak mu
                            temperatura po lekach spadła to całkiem zadowolony z siebie siedzi zawinięty w
                            koc przy kompie. Ale faktycznei musi się czuć chory bo zeżarł bez protestu
                            czosnek (bueeee) i pije grzecznie herbatę z lipy.
                    • tristezza Re: być może 28.11.09, 14:53
                      może jakąś wizytę domową zacznij negocjować w dyżurnej przychodni?
                      nawet jak dzisiaj nie przyjadą, to będziesz ustawiona w kolejce na
                      jutro. a jak się dziecku poprawi, to zwyczajnie odwołasz
                      • lucyna_n Re: być może 28.11.09, 15:19
                        jeszcze mi się w życiu nie udalo umówić wizyty domowej,zawsze każą przyjść i
                        koniec kropka. Jakby co gorzej było to pojedzie na pomoc wieczorową. Wiadomo
                        wszak że na grypę nie ma lekarstwa i trzeba siedzieć i czekać aż sama przejdzie
                        a ciąganie go po mieście tylko pogorszy sprawę.
          • sineite Re: być może 28.11.09, 13:11
            tristezza napisała:

            > wariata nie zadowolisz. fakt. ale to mi brzmi niewiele lepiej niż
            > przymusowe leczenie, może to zresztą wstęp do niego. dajmy wariatom
            > tabsy gratis, bo teraz nie realizują recept. za darmo zeżrą wszystko
            > z wdzięcznością i może poproszą o więcej. a zdrowa część
            > społeczeństwa odetchnie w wyniku tej pacyfikacji upierdliwców

            uczciwy wariat wierzy tylko w podstęp
            a Pani mi Barańczakami rzuca..
            • tristezza Re: być może 28.11.09, 14:15
              > uczciwy wariat wierzy tylko w podstęp
              > a Pani mi Barańczakami rzuca..

              nie wiem w co uczciwy wierzy, stary juz się do trumienki pakuje i
              niewiele z takich spraw mu robi

              Barańczakami rzucałam mailowo, to jednak coś innego niż forumowanie
              • sineite Re: być może 28.11.09, 14:36
                ale chyba przywodząc poetę
                nie naruszyłam jakiegoś przetajnego

                boże. ja się wariatów boję
                w każdym wieku.
                • tristezza Re: być może 28.11.09, 14:49
                  niczego Pani nie naruszyła oczywiście

                  chodziło mi tylko o to, że priv i forum to są dla mnie dwa zupełnie
                  rózne światy

                  • sineite Re: być może 28.11.09, 14:54
                    dla mnie - różnie bywa

                    w przypadku ludzi, których lubię lub szanuję
                    to mi się automatycznie włącza ciągłość istnienia

                    ale większość kontaktów
                    to anonimowe lub zużyte nicki.
Pełna wersja