:-) :-) :-) :-)

03.12.09, 11:08
jako, że dziecko płakało przez ostatnie 2 lata
to teraz się ślicznie uśmiechnie i powie, że ma pracę

i w ogóle, to już będę od dziś bon vivantem
i alleluja, i pies merda ogonem
i już żadnego merde!
i idę dzisiaj świętować z ludźmi
co mnie nie zapomnieli
mimo, że zrobiłam wiele, by tak się stało





---
narzekać zacznę za 15 minut
i - IIIIIIIIIIIIII-HA
    • ex.mila Re: :-) :-) :-) :-) 03.12.09, 11:19
      No to pociągnęłaś mnie za tobą bo zrobiłam tak ":-)"

      prywatnie ale zrobiłam

      wkurwia mnie narzekanie wszelkie, w tym moje.

      nie chcę piosenek, gdzie wokaliści zawodzą smętnie, ani filmów o kataklizmach i
      niespełnionej miłości, ani dołujących fabuł ani forów o depresji. Łaknę
      pozytywnych informacji (najlepiej zwrotnych) no i się idealnie wpisałaś.

      dziekuję
      • lucyna_n Re: :-) :-) :-) :-) 03.12.09, 11:34
        wkuriwa ale czasem narzekać trzeba, to zdrowo.
    • lucyna_n Re: :-) :-) :-) :-) 03.12.09, 11:34
      no to superancko, zdecydowanie lepiej jest pracować, przynajmniej człowiek się
      na tym koncentruje i ma na co zwalić swoje samopoczucie.
      Życzę pozytywnych doznań na spotkaniu:)
    • tristezza Re: :-) :-) :-) :-) 03.12.09, 12:09
      to ja się uśmiecham do uśmiechniętego Dziecka :-)

      życzę, żeby ta praca w miarę chociaż sensowna się okazała
    • marouder.eu Dziecko na niebie 03.12.09, 13:54
      "Osoba, która doprowadza mnie do największego szału, to ja sama." Cullen James,
      "Dziecko na niebie" Jonathana Carrolla

      Powodzenia:)
    • blind_as_a_bat :-) :-) :-) :-) 03.12.09, 14:32
      www.youtube.com/watch?v=DP2VyquMAaM
      :-)))
    • u.nick Re: :-) :-) :-) :-) 03.12.09, 15:09
      Yuppi :)

      Czy Ty wiesz jak ja się cieszę ? czy jestes sobie w stanie to wyobrazić ?
      Pól dnia już uśmiechałam się do tej myśli , bezwiednie.

      Drenuj rzeczywistość a ja kciuki zaciskam :)
    • anatemka Re: :-) :-) :-) :-) 03.12.09, 15:36

      no to fajnie, że sie cieszysz :)
    • zoltanek Re: :-) :-) :-) :-) 03.12.09, 16:51
      gratuurilen!!!!!!!!!!!!
    • digesta.st Re: :-) :-) :-) :-) 03.12.09, 17:31
      Myślisz, żeś panaboga za nogi złapałaś?
      Oczywiście, gratuluję, boś pragnęła tego.
      Teraz pragnienia zderzą się z rzeczywistością.
      Szef/szefowa okaże się matołem. Koleżeństwo za plecami suchej nitki nie zostawi.
      Gdy się z myślą, że znowu do kieratu, budzić będziesz, jaka będzie to myśl wstrętna.
      Słońca aż do czerwca nie zobaczysz. Urlopu na narty nie dostaniesz.
      Budzącą się wiosnę do życia, przegapisz. Jadąc rano do pracy, widzieć będziesz
      zmięte jeszcze od poduszki twarze.
      Już możesz sobie policzyć, ile zachodów słońca nie zobaczysz.
      Zalegającym książkom na półkach, patrzącym na Cię z wyrzutem, półgębkiem
      rzucisz, zawsze na emeryturze jeszcze przelecieć was mogę.
      Na emeryturze jednak, to o zakład idę, na nartach już się łamie nogę.
      • lucyna_n Re: :-) :-) :-) :-) 03.12.09, 17:57
        no i po co tak?
        • digesta.st Re: :-) :-) :-) :-) 03.12.09, 18:02
          Przecież nie jestem wyrocznią
          a Sineite zasługuje by mówić jej, co się myśli.

          Oczywiście!
          Życzę wynagrodzenia odpowiednio wysokiego, żeby zrekompensował jej trud, jakim
          jest praca.
        • meerka Re: :-) :-) :-) :-) 03.12.09, 18:05
          forum.gazeta.pl/forum/w,69731,95237631,95238358,Re_socjotechnika_uwodzenia.html
    • sineite dzięki za 03.12.09, 23:32
      pozytywy, przestrogi i przypomnienia

      cieszę się - nadchodzi pozór niezależności
      nie napalam się - wiem, że w każdej chwili mogę znowu spieprzyć
      nie przesadzam z powagą sprawy - to ma być źródło dochodu, nie inspiracji
      boję się - dawno nie miałam do czynienia z ludźmi

      ps: gracias, Władco Wyszukiwarki - - potwornie męczące te moje racje
      ps2: spotkanie babskie - niepoważne - bezalkoholowe, a ja przeżyłam bez bólu
      ps3: lepiej chwalić co jest, nie chcieć lepiej i zaklinać z całej mocy (nierealne, czy tylko do dupy?)
      • ex.mila Re: dzięki za 04.12.09, 00:51

        > ps2: spotkanie babskie - niepoważne - bezalkoholowe, a ja przeżyłam bez bólu


        współczuję. Ale to nie tak co dzień tak mam nadzieję. że baby na około i zero
        alkoholu. święty by nie wytrzymał.

        Trzymam kciuki, nawet nie wiesz jak bardzo życzę ci powodzenia.
        • marouder.eu Re: dzięki za 04.12.09, 13:58
          No, ty, Womanoff nie wytrzymujesz bez alkoholu w towarzystwie damskim, meskim,
          mieszanym, wsrod zwierzat, w samotnosci i w towarzystwie dzieci:)
          • bazolor Re: dzięki za 04.12.09, 17:57
            Wy to bez siebie chyba żyć nie możecie, jak nie jedno wzywa drugie, to drugie
            się naprasza. Może jakiś wspólny niczek, womruder np.?
            • marouder.eu Teffu!! Pozbadzcie sie takich.. 04.12.09, 22:11
              ..ekstraordynaryjnych pomyslow czym predzej!
              Toz to jest perwersja!
        • sineite Re: dzięki za 04.12.09, 17:53
          ex.mila napisała:

          > współczuję. Ale to nie tak co dzień tak mam nadzieję. że baby na około i zero
          > alkoholu. święty by nie wytrzymał.

          święty nie wytrzyma ludzi codziennie
          nawet mocno podlanych alkoholem

          a z dziewczynami (wczorajsza refleksja: paniami)
          widuję się raz na parę miesięcy
          odkąd stary zespół pracowy się rozpadł
          i każdy w swoją stronę polazł był

          otóż nie pozabijałyśmy się w stresie i natłoku dziadostwa
          a nawet zachowałyśmy sympatię i mnóstwo śmiesznych wspomnień
          znamy się po kilka lat, z jedną z nich przyjaźnię się
          więc po prostu było - - - tak normalnie

          przy okazji - lubię pracować z kobietami
          faceci to często pozerzy - czasem nawet pracują bardzo skutecznie
          ale ile o tym muszą powiedzieć i jak zostać docenieni.. zgroza.

          miałam w życiu szefowe i szefów.
          i szefowe biją tutaj panów na głowę.

          > Trzymam kciuki, nawet nie wiesz jak bardzo życzę ci powodzenia.

          wiem. i bardzo dziękuję.
          ale niczyje powodzenie nie zastąpi własnego
          nawet jeśli jest i podobieństwo, i wzajemna sympatia

          dobrego Tobie też, Woman.
    • dolor Re: :-) :-) :-) :-) 04.12.09, 18:02
      No dobra, ja też się ucieszyłem, tylko moim zbyt wczesnym przyznaniem się do
      tego nie chciałem negatywnych wzbudzać emocji. Ale in vino veritas.
      • sineite Re: :-) :-) :-) :-) 04.12.09, 18:23
        ok
    • loserka :0 07.12.09, 15:11
      ożesz,okurcze
      to naprawdę wreszcie coś dużego
      konkrecizna znaczy
      :):) :) :)
      • sineite Re: :0 07.12.09, 19:21
        loserka napisała:

        > konkrecizna znaczy

        dzięki. jeśli jakiejś krecizny nie odprawię -
        będzie dobrze

        a z okazji powrotu do zdrowia i radości socjalnej
        oraz ewidentnego braku empatii
        i wyalienowania ze wspólnoty cierpienia dowolnego rodzaju
        oddalę się do czasu wygenerowania jakiegoś powodu do zmartwień
        by nikogo nie dręczyć i nikomu nie odbierać poczucia depresyjnego komfortu

        czyli do zobaczenia w następnym nieszczęściu
        • boze_jeszcze_nowe_konto Re: :0 08.12.09, 20:22
          czekamy na ciag dalszy hagiografii

          sw. tinu hesperis sineite hydry
Pełna wersja