olga_w_ogrodzie
27.12.09, 19:29
gdy się tak przygotowuje z zapałem do świąt : nabywanie
mięs, ryb, bakalii, mąk, cukrów, choinek, prezentów etc.
strojenie chaty w różne świąteczne gadżety,
a potem się świętuje, widuje, bawi, je dni parę,
to, gdy miną, nie robi się pusto i smutno ?
onegdaj się bardzo wciągało w w/w i po świętach,
by nie czuć pustki, się pocieszało, że jeszcze Sylwester i Nowy Rok.
i jakoś było.
ale po Nowym Roku, to dziwnie się robiło - jakoś bezideowo.
pomagało uczepienie się myśli, że , w zasadzie, skoro dzień coraz
dłuższy, to wiosna tuż, tuż i te wszystkie pączki na drzewach,
krzewach, i kwitnące forsycje.
póki co jednak,
na dworze fruwają plastikowe worki, papiery, śmieci poświąteczne
i nie wygląda to ani zimowo, ni wiosennie.