zoltanek
09.01.10, 17:12
IMO moim największym problemem (najbardziej wpływającym na jakość życia) jest brak motywacji albo lenistwo, albo coś pomiędzy lenistwem i brakiem motywacji. Bo wiecie, mam plany, marzenia dążenia i ten kłujący w tyłek brak komfortu z obecnej sytuacji. Tylko jak się wziąść do roboty.
Jestem entuzjastycznie nastawiony do wszelkich technik, rad, sposobów whatewa!!
Zauważyłem, że przerażają mnie duże zadania (jak projekt rozpisany na miesiące pracy), z małymi (często bardziej wymagającymi) radzę sobie. Tak, tak, perspektywa szybkiej nagrody!
Powiedzcie coś. Musicie mieć podobne problemy!