olga_w_ogrodzie
15.01.10, 21:49
a mój brat się zakochał.
inaczej - pokochał ją miłością wielką, czystą i prawdziwą.
nie wie o tym do końca, ale ja wiem - ma całkiem inny głos, niż, gdy
dzwonił do mnie i pytał, jak się zakochać, i że pełno okazji, ale
życie skończone i zdolność do miłości też.
już bardzo lubię tę kobietę.
usłyszała od brata, że go za młodu zmusiłam nieomal, by "Przeminęło
z wiatrem" przeczytał /niektórzy mówią - tani romans - dla mnie nie/.
brat książkę wziął, choć nie chciał, ale mówiłam, że "Stąd do
wieczności" też mi się wydawało nie dla mnie, a jednak - fascynacja.
no i, jak się dobrał do czterech tomów moich
sfatygowanych "Przeminęło z wiatrem" to nic już nie robił, póki nie
skończył czytać.
a ta kobieta, tak to zapamiętała, że na urodziny brata, przeczesała
calutkie miasto i znalazła najnowsze wydanie tej ksiązki.
może się ja na ślub załapię ?