olga_w_ogrodzie
20.01.10, 09:32
w telewizorze powiedzieli, że od dwóch dni działa telefon bezpłatny
dla ludzi w kryzysie emocjonalnym - 116 123.
oczywiście - jak wszystko prawie w tym przestępczym państwie
polskim, zwłaszcza, gdy idzie o sprawki związane ze zdrowiem, to
jest spieprzone.
telefon czynny od 14. do 22., a gdy w tych godzinach się z telewizji
usiłowano dodzwonić, to cały czas tylko automat odpowiadał, by
czekać na połączenie z konsultantem.
pani Renata Durda, która jest koordynatorem pomocy dla depresiaków,
oświadczyła była, że jest tylko jeden konsultant, zatem na 19 tys.
ludzi usiłujących się dodzwonić, udało się 19. osobom.
a pan dr Murawiec z Instytutu Neurologii i Psychiatrii dodał, że w
Polsce na depresję choruje 1,5 mln ludzi i że jako taką diagnozę, to
przez telefon postawić można, a powodem depresji są najczęściej
problemy z pracą, choroby, żałoba, kryzysy małżeńskie i rodzinne.
się by do tego dodało, że także nieustający kryzys publicznej służby
zdrowia.