dolor 23.01.10, 17:42 Właśnie przyszedł mi sms, że z tych liter trzeba ułożyć słowo i wysłać szybko, żeby wygrać konkurs. Ale po co coś zmieniać, ja się czuję, jakbym żył w Asklopie właśnie. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
zyrafa46 Re: ASKLOP 23.01.10, 23:41 a...s...KLOP Nie, nie, nie jest tak źle. JESTEM OPTYMISTKĄ Z WYBORU i PRZYJEMNOŚCI. WSZYSTKIEGO DOBREGO! Żyra Odpowiedz Link
zyrafa46 Re: ASKLOP 24.01.10, 17:08 ... Bo ja latam. Jak mój pies. Ktoś (ktosia) nam powiedział, że nasz pies jest psem rasy "tych fruwających". Fakt. On skacze, jakby fruwał. I pomaga nosić butelki. Ciężkie, 5 kg, z wodą oligoceńską. A sam - 18 chudej wagi. Dość o psie. Co tam u Was. Ja przeżywam mocno (choć to daleko) tragedię na Haiti. I naszych zmarzlaków bez prądu i ciepła. W TAKIE MROZY! Zimno to nie tragedia ale średnia przyjemność. A tu wszystko po staremu? Szczur b.z., widzę. Odpowiedz Link
zyrafa46 Re: ASKLOP 24.01.10, 17:19 Cisza TU, spokój, jakby wszyscy wymarzli. łapy w mufki powkładali, nie mają jak klikać. A to trzeba boso po śniegu... My z pieskiem to robimy i gorąco nam i wspaniale. On może godzinami. Nam wystarcza 5 - 8 miunt. Wstydzimy się w dzień (ludzie by nas palcami wytykali albo sobie po czole :-). Biegamy w nocy. Ale dziś wymyśliłam, że można by na balkonie potruptać. To zwierz przynajmniej buta nie porwie. Zabawowy, myślałby kto. My chcemy się już ubierać a tu biegaj za zwierzem z MOIM butem w zębach. Śmieszne, hmm. Żyra Odpowiedz Link
ichnia Re: ASKLOP 25.01.10, 08:44 zyrafa46 napisała: > A to trzeba boso po śniegu... My z pieskiem to robimy i gorąco nam i wspaniale. Boso???????? Nie, ja takiego hardkoru nie zdołałabym uprawiać. Sukces jest taki, że w tym roku mimo siarczystych mrozów ja jeszcze nie wymiękłam. Na dwór nie wychodzę, jeśli nie muszę, ale jak muszę to też idę i nie płaczę. A raz maszerowałam chyba z godzinę po śniegu do domu wtedy gdy go dużo napadało. Sukces to jest. Odpowiedz Link
ellena_cyganka Re: ASKLOP 25.01.10, 15:18 Zeby chociaż eskalop to był, a tak kicha i tyle Odpowiedz Link
zyrafa46 Re: ASKLOP 30.01.10, 17:52 Już dwie osoby zaraziły się ode mnie tym bieganiem na bosaka :-). Szukam następnych. Przeziębienie (bez temperatury) nie jest przeszkodą. Tylko warunek: "zabieg" nie może przekroczyć 5 minut. Im zimniej i im krócej tym lepiej działa. I wcale nie trzeba wracać do domu. Wystarczy założyć buty i dalej biegać. Odpowiedz Link
ichnia Re: ASKLOP 01.02.10, 07:32 zyrafa46 napisała: > Już dwie osoby zaraziły się ode mnie tym bieganiem na bosaka :-). Szukam następ > nych. AAUUUAAAA!!! Na samą myśl. Opatulić się ciepło by nie marznąć - wtedy można wyjść. Ale nie biegać (nie cierpię biegania, nawet w butach). Odpowiedz Link
lucyna_n Re: ASKLOP 01.02.10, 10:12 pod warunkiem że nie napotkasz jakiegoś snajpera co zadzwoni po tych z kaftanem. Odpowiedz Link
ichnia Re: ASKLOP 01.02.10, 10:34 ucyna_n napisała: > pod warunkiem że nie napotkasz jakiegoś snajpera co zadzwoni po tych z kaftanem > . Dlatego po ciemku biegają :) Odpowiedz Link
ichnia Re: ASKLOP 01.02.10, 13:14 lucyna_n napisała: > wariactwo, czyste wariactwo. Spodziewałaś się czegoś innego? ;) Odpowiedz Link
lucyna_n Re: ASKLOP 01.02.10, 14:07 zachwycona jestem tak pięknym objawem. swoją drogą czuję się dzisiaj tak że jestem bliska tego biegania boso po zaśnieżonym balkonie Odpowiedz Link
ichnia Re: ASKLOP 01.02.10, 14:23 lucyna_n napisała: > > swoją drogą czuję się dzisiaj tak że jestem bliska tego biegania boso po > zaśnieżonym balkonie Gratuluję. I zazdroszczę. Odpowiedz Link
lucyna_n Re: ASKLOP 01.02.10, 15:17 chcialam powiedzieć że czuję się tak źle że już takie desperackie metody zaczynają mi przychodzić do głowy, na szczęście nei mam siły na realizację powinnam zmienić ten cital chyba, mam wrażenie że to gówno przestało działać, straszna huśtawa, jeden dzień dobrze, drugi zjazd, już nie mam siły, patrzę przez okno na te staruszki co to drepczą codziennie do sklepu i kościola i sobie myślę rety ile one mają energii, jak to jest że ja jej nei mam i ledwo nogi wlokę, a stanie dłużej niż 2 minuty jest ponad siły. Potwornie s^ę boję nawrotu. Kolejny raz się z tego nie wydobędę. Odpowiedz Link
ichnia Re: ASKLOP 01.02.10, 17:18 A to przepraszam, źle zrozumiałam. Też od paru dni jestem do niczego i tak sobie wymyślam co by mnie mogło z tego wyciągnąć. Chyba tylko to ellenowe "weź się w garść" <czarny humor> Wydobędziesz się Lucyna. Jeśli trzeba będzie, niejeden raz jeszcze. Nie ma innej możliwości. Ja nabrałam przekonania, że już tak będzie zawsze i się nie zmieni. Oby tylko jak najłagodniej nas traktowało to paskudztwo, to jakoś się przeżyje... Odpowiedz Link
kefirka.de Re: ASKLOP 01.02.10, 21:59 Ze mnie teraz taka klopsa rozgotowana. W czerwcu się nie udało i opóźnienie w zdrowieniu wciąż rośnie, nie tracę jednak nadziei. Kiedyś na pewno się uda. Widać tym razem osobowa depresja mi się przydarzyła a nie ekspresowa. Odpowiedz Link
lucyna_n Re: ASKLOP 01.02.10, 22:51 możesz biegać z psami to jeszcze są dla Ciebei widoki, ja Ci wróżę zdrowie tej wiosny Żyrafo. Odpowiedz Link
lucyna_n Re: ASKLOP 01.02.10, 22:52 a ja się wpisałam pod Kefirkowym postem do Żyry, no ładnie, wybacz Kefirka, za dużo zmulaczy dzisiaj, a Ty też masz wyzdrowieć na wiosnę, chociaż nei wiem czy możesz biegać z psami. Możesz? Odpowiedz Link
kefirka.de Re: ASKLOP 02.02.10, 00:23 Z psami moge, ale na razie nie mam czasu na takie fanaberie. Biegam, a jak mi gorzej to sie czolgam za kotami po porozrzucanym na podlodze zwirze. Tez fajnie. Kurde, znow mi majstrowaly w komputerze i jezyk zmienily te siersciuchy! Odpowiedz Link
zyrafa46 Re: ASKLOP 02.02.10, 00:48 Nie mam już kotka :-(. Kotki. WSZYSTKO jej było wolno, gdy juz była bardzo chora. A ona przedostatniego dnia znalazła siłę aby po całym mieszkaniu przewlec się w celu skorzystania z kuwety. Och, co to był za kot. Odpowiedz Link
zyrafa46 Re: ASKLOP 02.02.10, 00:13 ichnia napisała: > Spodziewałaś się czegoś innego? ;) ŻE CO, PROSZĘ???????? -- Sprzątam po swoim psie. Odpowiedz Link
zyrafa46 Re: ASKLOP 02.02.10, 00:28 Też mi się źle podpisało. Spodziewałam się tego, dlatego jest cytat. Co do biegania po śniegu (UWAGA, BĘDZIE POWAGA tym razem): pewna ktosia powiedziała mojemu mężowi, że bieganie na bosaka (stanie też) niezależnie zresztą od pory roku dobrze UZIEMIA człowieka. Szkoda, że to nie ja z nią rozmawiałam. Dowiedziałaby się więcej. W każdym razie zapewniam: nie jest zimno. Jest wspaniale i chce się to powtarzać co kilka dni. Sił . SIŁ NIE UBYWA!!! Wprost przeciwnie. Nie wiem nawet, czy nie pomogło mi to na bolącą nogę (kolano). Wcześniej każde bieganie skutkowało ponownym bólem uszkodzonego wcześniej kolana. A od kilku dni - nic. No nie boli. Może krążąca mocno (bardzo mocno!!!) krew jakoś wyreperowała co trzeba. Ojojoj, ale nuda. Wybaczcie. Dobrze, że często tu nie przychodzę ;-). Żyra Odpowiedz Link
ichnia Re: ASKLOP 02.02.10, 07:27 zyrafa46 napisała: > Dobrze, że często tu nie przychodzę ;-). Dobrze, że nie musisz. Odpowiedz Link
zyrafa46 Re: ASKLOP 03.02.10, 01:36 Zawsze życzyłam temu Forum aby zanikło - z powodu braku uczestników... Ale jeśli już/jeszcze są to WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO :-). Żyra Odpowiedz Link
lucyna_n Re: ASKLOP 03.02.10, 10:57 z pewnością pobudza krążenie a na bosaka jest najwygodniej, ja w domu zawsze na bosaka, ewentualnie skarpetkownika jestem. Po dworze na bosaka też będę chodzić latem jak się przyodzieję w sari i będę robić za wariatkę osiedlową. Nie wiem czy tłuczone szkło czasem nei robi dobrze na agorafobię. Odpowiedz Link
ichnia Re: ASKLOP 03.02.10, 11:05 I na gwoździach leżenie. A i jeszcze spacer po rozżarzonych węglach. Po tym na pewno Ci minie. Odpowiedz Link
lucyna_n Re: ASKLOP 03.02.10, 11:42 rozżażone to jak do Indii pojadę na razie szklo musi wystarczyć, jeszcze ewentualnie szyszki Odpowiedz Link