Dodaj do ulubionych

Jak odstawić benzodiazepiny-na co zmienić?

05.04.10, 21:20
Bardzo proszę o pomoc dla znajomej. Po poważnym wypadku lekarz
zapisał jej xanax. W tej chwili po ponad rocznym przyjmowaniu nie
jest w stanie funkcjomowac bez tego leku i potrzeba coraz większej
dawki. Jest nadal w depresji bo jest unieruchomiona do końca życia i
cierpi. Raczej bedzie już zawsze na tego typu lekach, wiec potrzeba
czegoś bezpiecznego. Jak odstawić ten lek i na co można zmienić żeby
nie była ciągle w depresji. Wiem że są jakies lepsze leki- nowej
generacji, które mozna brać bez obawy o uzależnienie.
Ja sie wogóle nie znam na lekach antydepresyjnych ale muszę tej
osobie pomóc, bo sytuacja jest dramatyczna. Dziękuję za każdą
wskazówkę.
Obserwuj wątek
    • olga_w_ogrodzie Re: Jak odstawić benzodiazepiny-na co zmienić? 05.04.10, 22:17
      xanax nie jest antydepresantem.
      to beznodiazepina - szybko uzależnia.
      mam koleżankę od tego uzależnioną.
      3 miesiące terapii i powolne odstawianie z mękami.
      wszystko znała, wszystko wiedziała /ona psycholog kliniczny na
      dodatek/, wyszła ze szpitala z minimalną dawką i prędziutko po
      wyjściu wróciła do tego, co było.

      poważna to sprawa - dobrego psychiatrę bym poleciła.
      odstawić benzo i przejść na leki antydepresyjne, a potem
      psychoterapia.
      • kkkkk4 Re: Jak odstawić benzodiazepiny-na co zmienić? 05.04.10, 22:58
        Ona jest cały czas pod opieką psycholga. Psychoterapia pomaga ale
        jak widać lekarze mają gdzies ze wprowadzili dziewczynę w
        uzaleznienie. Bez xanaxu nie jest w stanie przeżyć dnia a dawki
        potrzebne sa już coraz wieksze. Nie możemy liczyć na lekarzy, musze
        sie dowiedziec jaki lek poinna teraz brać i tyle. Osoba jest
        unieruchomiona wiec pewnie lekarze skazali ją na wykończenie
        szprycując takimi lekami. To droga do nikąd, ona nie ma na kogo
        liczyć na swiecie - na siebie tez nie moze po wypadku, bo jest
        nieruchoma.
        • olga_w_ogrodzie Re: Jak odstawić benzodiazepiny-na co zmienić? 05.04.10, 23:28
          skoro jest uzależniona od xanaxu, to aktualnie, IMO, psychoterapia
          inna, niż związana z uzależnieniem - o kant d... rozbić.
          na razie nie, bo zwyczajnie pacjent nie da rady.
          teraz tej osobie chodzi o to, by mieć ten xanax, który przynosi
          ulgę, a nie by się psychoterapeutyzować, gadać, rozwikływać problemy
          powodów depresji.

          nie ma tak, że się xanax od razu zastąpi czymś innym
          nieuzależniającym.
          powoli się odstawia zmniejszając dawkę.
          widziałam, że podawano też hydroksyzynę bezpieczną w miarę, tyle, że
          jak ktoś jest uzależniony od silnych benzo, to taka hydroksyzyna
          ewentualnie jako placebo zadziała może u niekórych, bo to słabiutkie
          jest.
          ale na niektórych działa jak placebo.

          tak czy inaczej odstawianie, niestety, łączy się z objawami zespołu
          abstynencyjnego - lęki, spadki nastroju, fizyczne skutki /telepanie
          etc./
          jak widziałam, psychiatrzy na oddziale, /naprawdę dobrzy
          psychiatrzy/ zmniejszali bardzo ostrożnie, by negatywnych skutków
          było minimum.
          dostosowywali wszystko do reakcji pacjenta - wracali czasem do dawki
          z poprzednich dni, gdy było bardzo źle.
          jednocześnie włączali powolutku leki antydepresyjne.
          była też intensywna psychoterapia wycelowana w powody wejścia w
          uzależnienie.
          tu, powodem pewno był wypadek i jego reperkusje. /że o głupocie
          lekarzy nie wspomnę/

          wszystko, co mówię dotyczy moich obserwacji z oddziału, gdzie byli
          ludzie uzależnieni od benzodiazepin - nie jestem psychiatrą, więc to
          tylko moje wnioski.
          jedno jest pewne - w tej chwili potrzebny dobry lekarz, by
          wyprowadzić z uzależnienia.

          na marginesie - ostatnio, regularnie odwiedzając PZP i gadając z
          pacjentami, zauważam, iż psychiatrzy mają tendencję do tego, by,
          wobec osób mocno wiekowych czy też niepełnosprawnych, po wypadkach i
          cięzko chorych fizycznie, specjalnie się nie ograniczać z
          wypisywaniem recept na benzo.
          jakoś mają mało oporów i obaw, że kogoś uzależnią - jakby myśleli,
          że ktoś taki i tak już stracony.
          może się mylę, ale moja, bardzo dobra psychiatra, której nawet
          wspomnieć nie mogę, by mi awaryjnie przepisała jakieś relanium, bo
          wiem, że mowy nie ma, pacjentom w tzw. słusznym wieku, przepisuje
          regularnie co miesiąc benzo prosząc tylko, by brali jak najmniej.
          po prostu na niektórych stawia się chyba krzyżyk.


          • olga_w_ogrodzie Re: Jak odstawić benzodiazepiny-na co zmienić? 06.04.10, 00:33
            acha.
            jeszcze diphergan niektórym na noc podawano.
            by uspokoić i pomóc z zaśnięciu,
            ale też dla zniesienia odruchu wymiotnego, bo ludzie przy
            odstawianiu benzo jeść nie mogli, mówili o zacisku gardła,
            mdłościach.

            to też jest słaby lek, ale i on może w interakcje z innymi lekami
            wchodzić, więc i to, tylko pod kontrolą i na zalecenie lekarza.
            • zagubiony.monte Re: Jak odstawić benzodiazepiny-na co zmienić? 06.04.10, 07:55
              Moja lekarka dała chłopakowi na odstawienie benzo chlorprothixen.
              Zadowolony był z tego leku - gadaliśmy w poczekalni. Ale wszystko
              zależy od organizmu. Ja dostałem to samo na spanie i wcale na mnie
              nie działał, chociaż łykałem po cztery tabsy. Trzeba znaleźć dobrego
              psychiatrę, a nie na forum pytać o cudowny środek. Nie ma takich.
              • kkkkk4 Re: Jak odstawić benzodiazepiny-na co zmienić? 06.04.10, 08:41
                Ciężko jest znależć dobrego psychiatrę dla osoby, którą rodzina
                przerzuca ze szpitali do osrodków opiekuńczych i tak w koło macieju.
                Osoby, która tak naprawdę może tylko ruszac głową i trochę ręką i to
                się nie zmieni nigdy. Opieka generalnie mało zainteresowana
                pacjentem, aczkolwiek wiem, ze gdy poprosimy o zmiane leku nie
                powinno być problemu - własnie z wymienionego powodu. Naprawdę
                proszę nie piszcie- dobry psychaitra potrzebny, bo nie ma takiej
                mozliwości. Osoba jest obecnie w osrodku w małej miejscowości. Nie
                ma tam dobrego psychiatry, potrzebuje wiedzy aby zasugerować
                tym "dobrym" lakarzom jacy sa aktualnie w pobliżu. Moze ktos miał
                podobny problem i wyszedł z niego. Dodam ze dziewczyna ma 29 lat.
                • lucyna_n Re: Jak odstawić benzodiazepiny-na co zmienić? 06.04.10, 10:15
                  Sytuacja kiepska
                  ale co my możemy Ci napisać?
                  leki psychotropowe mają mnóstwo skutków ubocznych, wchodzą w interakcję z
                  innymi, nie da się napisać, słuchaj neich jej zapiszą to a to w takiej a takiej
                  dawce, zwłaszcza że nie ma zamiennika ktory działałby tak samo jak benzo.
                  uzależnienie od benzo to fatalna sprawa, odwyk jest paskudny, jedyne co można
                  zrobić to bardzo powoli redukować dawkę i starać się przetrwać. Musi ją zobaczyć
                  dobry psychiatra i nie pisz mi proszę "nie da się". Nie takie rzeczy się daje
                  zrobić.
      • zagubiony.monte Re: Jak odstawić benzodiazepiny-na co zmienić? 06.04.10, 16:08
        Relanium też niestety uzależnia, a po jakimś miesiącu podawania
        przestaje działać i trzeba zwiększać dawki. Wolałbym odwyk na
        neuroleptykach, które się nie sprawdziły jako leki
        przeciwpsychotyczne, ale działają jako uspokajacze, niwelowacze lęku
        i usypiacze. Oprócz chlorprothixenu jest jeszcze tiscersin.
        Mocniejszy. Dostałem na odstawienie dormicum, który mam łykać przez
        miesiąc.
            • zagubiony.monte Re: Jak odstawić benzodiazepiny-na co zmienić? 06.04.10, 17:04
              Pewnie można oszukać, pewnie można też zastosować to, co ja
              proponowałem. Ale jednak jestem zdania, że powinien się tym zająć
              kompetentny psychiatra, zwłaszcza, że z opisu wynika, że jakieś
              antydepy też będą potrzebne, a leki wiadomo - niektóre się lubią, a
              inne nie. Ludzie też są różni - mniej lub bardziej podatni na
              farmakoterapię, na uzależnienia.
              • lucyna_n Re: Jak odstawić benzodiazepiny-na co zmienić? 06.04.10, 17:25
                ta osoba może dostawać już jakieś leki neurologiczne np i nie wiadomo co i jak
                może dostać , musi ją zobaczyć psychiatra i to dobry, który bedzie umiał wziąć
                pod uwagę całość leczenia.
                zamienianie xanaxu na realanium to takie zawracanie wisły kijem, właściwie nic
                to nie zmienia, i to uzależnia i to. Zdecydowanie lepszy bylby jakiś lek
                przeciwdepresyjny o działaniu uspokajającym, albo jakieś małe dawki neuroleptyków.
                • kkkkk4 Re: Jak odstawić benzodiazepiny-na co zmienić? 06.04.10, 17:52
                  To nie jest takie proste. Dziewczyna jest w jakimś beznadziejnym
                  ośrodku, gdzie są biedni, upośledzeni i bezdomni ludzie. Lekarz
                  przyjeżdża dwa razy w tygodniu pisać recepty. Opiekują sie
                  zakonnice, które co najwyzej podmyją, nakarmią i podadzą odliczone
                  kolorowe pigułki. Ja też tam nie moge jezdzić bo to ponad 200km ode
                  mnie, nie mam jak. Poza tym rodzina nie zyczy sobie aby obcy sie
                  wtrącali. Jedyne co mogę zrobic to poprosić o zmianę leku bo powiem
                  zę jest lepszy i np, wiem że komuś pomógł. Lekarz i rodzina na to
                  pójdzie bo oni mają ją w d.... Ludzie ta sytuacja jest naprawdę
                  beznadziejna. Wy tu mi podajecie jakieś doskonałe rozwiązania od a
                  do zet, psycholog, opieka, stopniowe wychodzenie z uzaleznienia. TO
                  NIEREALNE. Kto tam zawiezie psychiatrę, kto za to zapłaci, kto sie
                  na to zgodzi? NIe ma szans. Albo jakimś partyzanckim rozwiazniem
                  pomoże sie dziewczynie albo bedzie jak jest. WIekszosc osób tu
                  piszących ma normalne warunki leczenia, opiekę, mozliwosci,
                  pieniadze a co najważniejsze sprawne ręce i nogi. W tej sytuacji
                  nie ma nic. Czy taką osobę mozna tylko szprycować narkotykiem bo to
                  dla niej jedyne wyjście?
                    • lucyna_n Re: Jak odstawić benzodiazepiny-na co zmienić? 06.04.10, 18:27
                      bo nie ma tak po prawdzie innych lekow które tak szybko jak benzo łagodzą lęk i
                      nie dają skutków ubocznych i nie wchodzą nadmiernie w interakcje, ani nie jadą
                      po wątrobie, W zasadzie uzależnienei jest jedynym minusem tych leków.
                      Jeżeli nie jesteś w stanie załatwić tej dziewczynie nawet jednej wizyty u
                      specjalisty, to zaostaw jej ten xanax, wogóle przestań udawać chodzącą
                      szlachetność, bo tylko jej zaszkodzisz jak nagadasz w ośrodku i przestaną jej to
                      podawać, a ona biedna nawet samobójstwa nie da rady popełnić. Co za horror, nie
                      mogę nawet o tym myśleć.
                  • szarodziejka Re: Jak odstawić benzodiazepiny-na co zmienić? 06.04.10, 18:05
                    kkkkk4 napisała:

                    > To nie jest takie proste. Dziewczyna jest w jakimś beznadziejnym
                    > ośrodku, gdzie są biedni, upośledzeni i bezdomni ludzie. Lekarz
                    > przyjeżdża dwa razy w tygodniu pisać recepty. Opiekują sie
                    > zakonnice, które co najwyzej podmyją, nakarmią i podadzą odliczone
                    > kolorowe pigułki. Ja też tam nie moge jezdzić bo to ponad 200km ode
                    > mnie, nie mam jak. Poza tym rodzina nie zyczy sobie aby obcy sie
                    > wtrącali. Jedyne co mogę zrobic to poprosić o zmianę leku bo powiem
                    > zę jest lepszy i np, wiem że komuś pomógł. Lekarz i rodzina na to
                    > pójdzie bo oni mają ją w d.... Ludzie ta sytuacja jest naprawdę
                    > beznadziejna. Wy tu mi podajecie jakieś doskonałe rozwiązania od a
                    > do zet, psycholog, opieka, stopniowe wychodzenie z uzaleznienia. TO
                    > NIEREALNE. Kto tam zawiezie psychiatrę, kto za to zapłaci, kto sie
                    > na to zgodzi? NIe ma szans. Albo jakimś partyzanckim rozwiazniem
                    > pomoże sie dziewczynie albo bedzie jak jest.
                    > WIekszosc osób tu
                    > piszących ma normalne warunki leczenia, opiekę, mozliwosci,
                    > pieniadze a co najważniejsze sprawne ręce i nogi. W tej sytuacji
                    > nie ma nic. Czy taką osobę mozna tylko szprycować narkotykiem bo to
                    > dla niej jedyne wyjście?

                    wy mi tu KoleżanKa wieleK
                    nie wyrzuca, że nie gnijemy po ośrodkach pomocy społecznej
                    nie mamy zacięcia mesjańskiego
                    i NIE JESTEŚMY ani LEKARZAMI
                    ani FARMACEUTAMI
                    ani WYNALAZCAMI
                    ani nie mamy właściwości boskich

                    jest do dupy w przypadku koleżanki?
                    to tyle Ci dopowiem, że pierdolenie o tym z ludźmi, którzy sobie ze swoimi życiem
                    (na poduchach i grubiej kasie z wieloma sprawnymi kończynami) nie radzą -
                    ani koleżance nie pomoże
                    ani szlachetności Tobie nie przyda

                    skoro chcesz pomóc to znajdź lekarza
                    a nie uzdrowiciela spod znaku szczura
                  • lucyna_n Re: Jak odstawić benzodiazepiny-na co zmienić? 06.04.10, 18:22
                    czy oczekujesz że my tutaj zrobimy ściepę, czy że pojedziemy tam postawić
                    diagnozę, czy że wypiszemy receptę?
                    czego oczekujesz od forum?
                    że Ci poradzimy lek ktory być może ją zabije, jeśli nie dosłownie to za pomocą
                    koszmarnych skutków ubocznych?
                    Gdzie jest jej rodzina, przyjaciele, dlaczego jest zostawiona sama sobei bez
                    konkretnej opieki medycznej? Przecież nawet z ciężkiego paraliżu tacy młodzi
                    ludzie potrafią wyjść, ale bez rehabilitacji nie ma szans.
                    Nie wiesz kim są piszący tu ludzie i jakie mają warunki Tak naprawdę Ty jedna
                    jesteś jej znajomą i Ty jedna z nas wszystkich możesz coś konkretnego zrobić.
                    Pytanie czy się tego podejmiesz, nie musisz, to ostatecznie nie Twoja sprawa,
                    ale nie bądź zła że ludzie obcy z forumu nie wypiszą gotowych recept.
                      • kkkkk4 Re: Jak odstawić benzodiazepiny-na co zmienić? 06.04.10, 19:52
                        Czy dziewczyna ma przyjaciół- od czasu wypadku nie ma. Jedna wizyta
                        u psychiatry nie załtwi sprawy. Zadajac to pytanie na fotum wydawało
                        mi się ze otrzymam odpowiedź typu:
                        "Ja brałem/łam xanax- lek xyz pozwolił mi wyjść z uzależnienia-
                        spróbuj tego lub tego." Tyle! Na forum przewalają się rózne nazwy
                        leków i sobie je chwalicie czy tak trudno podzielić się
                        doświadczeniem? Wiadomo, ze każdy na oczątku dostaje xanax- mi też
                        przy małym załamaniu rodzinna chciała to dać wiec nie wierzę aby
                        nikt, naprawde nikt na forum nie miał doświadczenia jak sie z tego
                        gówna wygrzebać. Xanax to nie remedium na wszystko a leki
                        antydepresyjne to nie trucizna. Ludzie je biorą i wychodzą z
                        depresji. Przed Asią jeszcze długie lata życia. Ludzie sparalizowani
                        też żyją na tym świecie. Mogą czytać książki, mogą ustami obsługiwać
                        komputer a nawet wózek inwalidzki. Są tacy co ustami rysują , piszą.
                        Owszem nie jest to nawet zycie na 50% ale co mają zrobić. Ale przede
                        wszystkim trzeba chcieć a zeby chcieć trzeba jakoś spojrzec na swoje
                        życie i jakoś spróbowac je wziać za barki. Czy ona bedzie chodziła,
                        siedziała? -lekarze po tym urazie dają 0% szans. Ale kto wie- cuda
                        sie zdarzają. Tak jak wczesniej było napisane - do ośrodka
                        przyjeżdża psychiatra dwa razy w tyg i on uważa ze xanax jest dobry,
                        bo on to zapisał. Innego psychiatry nawet nie wiem czy tam wpuszczą
                        a nawet jesli to ja nie wiem skad go wziać, jak go wieźć 200km
                        autokarem no i przede wszystkim jak mam go przemycać aby jej rodzina
                        i siostry sie nie dowiedziały? Moze go zawinę w koc i go wniosę??
                        Pozostańmy więc na xanaxie, chociaż pewnie niedługo będzie potrzeba
                        jedno opakowanie na dzień i to zapewne nie zadziała. Bardzo dziękuję
                        wszystkim za życzliwą pomoc a w szczególności za zmieszanie mnie z
                        błotem. Przepraszam wszystkie urażone osoby tym co padło ode mnie że
                        macie normalne warunki do leczenia i nie jesteście zamknieci w
                        osrodkach dla bezdomnych i ubezwałasnowolnionych. Tak mi się
                        wydawało, ze ludzie w depresji, na którą cierpi znaczny odsetek
                        społeczenstwa, którzy dają mi rady o profesjonalnej pomocy
                        psychiatrycznej to raczej ludzie niezależni, którzy swobodnie
                        korzystają z internetu i są w stanie sobie pomóc wybierajac terapię
                        i leki. Sory- nie wydawało mi się to realne aby wszyscy tutaj byli
                        pensjonariuszami osrodków pomocy. Ale skoro tak to mea culpa. Wątek
                        uważam za zakończony, gdyz kolejne wpisy są tylko coraz bardziej
                        agresywne i niegrzeczne.
                        • olga_w_ogrodzie Re: Jak odstawić benzodiazepiny-na co zmienić? 06.04.10, 20:25
                          napisałam mniej więcej to, co wiem i z użyciem maksimum dobrej woli.
                          jak widać za mało i źle, skoro jest zjebka od Ciebie i tyle.
                          szkoda było zatem mózgownicę wysilać.

                          piszesz :> Zadajac to pytanie na fotum wydawało
                          > mi się ze otrzymam odpowiedź typu:
                          "Ja brałem/łam xanax- lek xyz pozwolił mi wyjść z uzależnienia-
                          > spróbuj tego lub tego."

                          no właśnie.
                          oto sedno sprawy.
                          oczekiwałaś recepty cudownej, wzięcia przez kogoś z nas
                          odpowiedzialności za polecanie Ci leku dla tej dziewczyny, choć nie
                          jesteśmy lekarzami, nie znamy jej i prawa nie mamy do takich
                          sugestii.
                          mimo to, otrzymałaś informacje - choćby od Montiego, Lucy, ode mnie
                          na temat ewentualnych leków.
                          dziwisz się nam, że wszystko z zastrzeżeniem, by zlecił jej to
                          lekarz ?
                          szkoda, że dostrzegasz złą wolę tam, gdzie jest zwykłe poczucie
                          odpowiedzialności.
                          wkurzyłaś mnie.

                          p.s. gówno prawda, że, jak piszesz : "Wiadomo, ze każdy na oczątku
                          dostaje xanax".





                        • lucyna_n Re: Jak odstawić benzodiazepiny-na co zmienić? 06.04.10, 20:26
                          najeżdżasz ludzi a potem zgrywasz zaatakowane niewiniątko, jakie to znajome.

                          Proponuję jeszcze mieć pretensje że nikt z nas nie miał tragicznego w skutkach
                          wypadku (chociaż nei dawalabym sobei za to uciąć nawet małego palca)i że to wina
                          forumowiczów iż uzależnienie od benzo nie jest łatwe w leczeniu, oraz za
                          gradobicie z zeszłego roku i koklusz.
                          • kkkkk4 Re: Jak odstawić benzodiazepiny-na co zmienić? 06.04.10, 20:53
                            Osoby, które dały rady usłyszały DZIĘKUJĘ ZA RADY . Osoby urażone
                            usłyszały "przepraszam" Jak ktoś sie czuje dotkniety to widocznie ma
                            podstawy.
                            Na teksty typu >>czy oczekujesz że my tutaj zrobimy ściepę, czy że
                            pojedziemy tam postawić
                            diagnozę, czy że wypiszemy receptę?
                            czego oczekujesz od forum?<<< Padła odpowiedź czego oczekuje od
                            forum."tak konkretnej nazwy leku"
                            Wypowiedź osoby o nicku szrodziejka,ze niby udaję kogoś kto chce
                            pomóc itp to po prostu zmieszanie mnie z błotem.

                            Jeśli wy tu liczycie na dobrą wolę i kompetencje lekarzy to mozecie
                            sie przeliczyć. Chory człowiek jest pozostawiony sam sobie zeby
                            zdechł sam lub sobie pomógł zdechnąć. To dotyczy nie tylko problemów
                            psychicznych - to dotyczy wszystkiego: raka, chorób zakaźnych,
                            wszelkich niewydolności. Nikt sie nikim nie przejmuje. NIe uważam
                            zeby ludzie na forum, którzy sie lecza i czytają i znają terapie
                            wiedzieli mniej niś konował, który pisze wszytskim kalekom
                            benzodiazepiny. Boicie sie ok. Ja też potrafię czytać i cos w końcu
                            znajdę. Przykre jest tylko, ze tak naprawdę znowu zdrzenie z murem
                            niecheci. Po co teksty typu >>to tyle Ci dopowiem, że pierdolenie o
                            tym z ludźmi, którzy sobie ze swoimi życiem
                            (na poduchach i grubiej kasie z wieloma sprawnymi kończynami) nie
                            radzą -
                            ani koleżance nie pomoże
                            ani szlachetności Tobie nie przyda
                            <<
                            Ja nie potrzebuje przydawania szlachetnosci. NIe musze sie tłumaczyć
                            po co i czemu to robię. NIe chcesz, nie umiesz, badź boisz sie pomóc
                            to nie obrażaj piszącego bo to nic nie zmieni a przeklinanie mnie
                            nie przestraszy co najwyzej obrazi.


                            • szarodziejka Re: Jak odstawić benzodiazepiny-na co zmienić? 06.04.10, 22:49
                              Ty naprawdę nie widzisz w co nas próbujesz wkręcać?
                              w poczucie winy, że nie pomożemy osobie niepełnosprawnej?
                              bo chodź wiemy, to boimy się?

                              dziecko. w tym rzecz, że te leki działają na każdego inaczej
                              ja xanax łykam jak mydlane płatki i jak takowe - odstawiam
                              przewraca mnie za to hydroxyzyna, która w innych budzi uśmiech pobłażania
                              teraz z kolei rozstając się gwałtownie z niewinnym eseserajem
                              o mało nie wyrzygałam sobie pięt, próbując w pracy nie zanieczyścić biurka

                              więc ~
                              przestań nas raczyć rzewnymi historiami
                              a porozmawiaj z jakimś praktykiem klinicznym
                              • zagubiony.monte Re: Jak odstawić benzodiazepiny-na co zmienić? 07.04.10, 07:15
                                szarodziejka napisała:


                                > dziecko. w tym rzecz, że te leki działają na każdego inaczej
                                > ja xanax łykam jak mydlane płatki i jak takowe - odstawiam
                                > przewraca mnie za to hydroxyzyna, która w innych budzi uśmiech
                                pobłażania
                                > teraz z kolei rozstając się gwałtownie z niewinnym eseserajem
                                > o mało nie wyrzygałam sobie pięt, próbując w pracy nie
                                zanieczyścić biurka
                                >
                                > więc ~
                                > przestań nas raczyć rzewnymi historiami
                                > a porozmawiaj z jakimś praktykiem klinicznym

                                O, to to...
    • olga_w_ogrodzie Re: Jak odstawić benzodiazepiny-na co zmienić? 06.04.10, 23:51

      kkkkk4 napisała:

      > Dziękuję za każdą
      wskazówkę.

      dostałaś wskazówki.
      nie były po Twojej myśli, to się obraziłaś przy okazji robiąc z nas
      ludzi pomocy niechętnych, a na dodatek takich, którym jest świetnie,
      bo, jak sądzisz, nikt nie jest po wypadku i każdy ma dostęp
      bezproblemowy do świetnych uzdrawiaczy.

      w sytuacji, gdy mnie różni uzdrawiacze w szpitalu totalnie
      załatwili, to, gdy udało i się ze szpitala wydostać, napisałam pismo
      do rzecznika praw pacjentów i dyrekcji szpitala - nie pieniacze, ale
      spokojne z argumentami.
      skutkiem było zaproponowanie mi leczenia gdzie indziej, skorzystałam
      z dobrym wynikiem.
      może to też jest jakaś droga, by pomóc Twojej znajomej ?

    • laurpi Re: Jak odstawić benzodiazepiny-na co zmienić? 07.04.10, 06:46
      Dostałaś tu rady dotyczące leków, moim zdaniem dobre. Ja się zgadzam
      z MOnte, możesz zasugerować lekarzowi jakiś neuroleptyk, one nieźle
      zamulają, stępiają uczucia. Ich wadą jest to, że się nic nie chce po
      nich robić, więc mogą być problemy w przypadku rehabilitacji, ale
      jak piszesz, tam nie ma rehabilitacji, a i tak jakby sie zaczęła,
      mozna zmniejszyć dawkę. Lekarz powinien wziąć pod uwagę, jakie inne
      leki bierze koleżanka. Neuroleptyk jest o tyle lepszy od
      antydepresanta, że nie daje skutków ubocznych przeróżnych na
      początku brania i przy odstawianiu, jak większość antydepresantów.
      W ogóle to straszne, co piszesz, że wpuścili dziewczynę w
      uzależnienie i nikt z tym nic nie robi. Ale to przestaje dziwić,
      ostatnio portal gazeta.pl opublikował list niepełnosprawnego
      sparaliżowanego, który trafił do różnych domów opieki i tam
      dopuścili, żeby nabawił się odleżyn. Poznałam kiedyś babkę, około 50
      lat, która była kiedyś pielęgniarką i mówiła, ze dopuszczenie do
      odleżyn u podopiecznego to jest kryminał (a przynajmniej wnioskując
      z jej wieku był, a teraz to już zaczyna zwisać).
      Jednak nie można mieć do forumowiczów pretensji, nie można być
      dobrym cudzym kosztem. I jeszcze mam pytanie - dlaczego rodzina jej
      sobie nie życzy, żebyś się wtrącała? Może źle z nimi rozmawiasz, np.
      tak jak tutaj zrobiłaś? Nawet jeżeli im wszystko zwisa i tylko chcą
      mieć problem z głowy, to i tak dużo więcej osiągniesz, jeśli swoją
      ich ocenę zatrzymasz dla siebie.
      • laurpi Re: Jak odstawić benzodiazepiny-na co zmienić? 07.04.10, 07:02
        A, i zapomniałam o czymś ważnym. Mianowicie niestety częstym
        skutkiem ubocznym po neuroleptykach jest zwiększenie apetytu, a co
        za tym idzie, tycie. To chyba tylko przez jakiś czas, ale może się
        męczyć przez to, albo kilka kilo więcej, a to też ma poważne
        reperkusje zdrowotne i nie tylko. Ciężko jednak być lekarzem, trzeba
        o tylu rzeczach pamiętać...
      • laurpi Re: Jak odstawić benzodiazepiny-na co zmienić? 07.04.10, 07:30
        No i kurcze teraz będę o tym myśleć!:) Zabieram "pracę" do domu.
        Jeszcze jedno mi przyszło do głowy. Nie za dobrze jest pomagać
        samemu, bo bierze się na siebie dużą odpowiedzialność. MOże być
        potem tak, że po pewnym czasie nie dasz rady już tyle czasu
        poświęcać koleżance. Więc dobrze zawrzeć sojusz z rodziną. Jeśli to
        będzie w zgodzie, to oni docenią każdą dodatkową pomoc, bo dla nich
        to też wielkie obciążenie. Lub też, w porozumieniu z rodziną,
        zaangażować do pomocy jakąś organizację pozarządową. Spróbuj czegoś
        poszukać, wstępnie się dowiedzieć, jak oni mogliby pomóc i potem te
        informacje przedstawić jej rodzinie.
      • zagubiony.monte Re: Jak odstawić benzodiazepiny-na co zmienić? 07.04.10, 07:49
        laurpi napisała:

        > możesz zasugerować lekarzowi jakiś neuroleptyk, one nieźle
        > zamulają, stępiają uczucia. Ich wadą jest to, że się nic nie chce
        po
        > nich robić, więc mogą być problemy w przypadku rehabilitacji,

        To nie do końca jest tak. Ja podałem dwa neuroleptyki, które się
        jako takie zupełnie nie sprawdziły. Co do skutków ubocznych - też
        nie. Chlorprothixen brałem. On nie zamula, ale nie działał na mnie
        zupełnie. Tiscersin ma nie zamulać. Tak mnie zapewniała lekarka.
        Te nowego typu, które dziś się ordynuje, mają wręcz przeciwny efekt.
        Ja byłem dwa lata na zeldoxie i tak mnie podkręcał, że trzeba to
        było niwelować dużą dawką depakiny. Po zminimalizowaniu dawki z
        kolei brałem zeldox z fluo, bez depakiny i wszystko było ok, więc
        spokojnie można łączyć neuroleptyk z antydepem.
        Ale to są moje doświadczenia i nic nie musi z nich wynikać. Tak jak
        napisała Szarodziejka, każdy reaguje inaczej na leki. Nie
        przypadkiem norma pobytowa w psychiatryku to 10 tygodni. Nie żeby
        zamknięcie było konieczne. Chodzi o poobserwowanie jak organizm
        radzi sobie z dropsami i ewentualną zmianę, korekty.
        Możemy pisać na forum o sposobach na benzo, ale to należy traktować
        wyłącznie jako sugestię dla lekarza, który się tą dziewczyną
        zajmuje, czy zajmie. Nie ma cudownej recepty dla każdego.
        • kkkkk4 Re: Jak odstawić benzodiazepiny-na co zmienić? 07.04.10, 08:29
          Dziękuje za cenne rady. Odpowiadam do laurpi. Rodzina tej dziewczyny
          to ludzie prości. W domu alkoholizm, ciasnota, brud. Mieszkają na
          kupie tzw rodzina wielopokoleniowa z konkubinami, kochankami, kupą
          dzieciaków- sodoma i gomora. Mieszkanie mają w piętrze w
          rozwalającej sie kamienicy. Nawet gdyby ja zabrali to by tam miała
          bardzo źle. Rodzice są slepo zapatrzeni w lekarzy i siostry i
          uważają ze bardzo dobrze zadbali o córkę. Dziewcznę znam ze szkoły-
          bardziej wiem która to była. Słabo sie znaliśmy ale przy okazji
          spotkania klasowego wyszło że ją takie nieszczęscie spotkało. Ja
          teraz mieszkam w innym mieście więc to wszystko jest strasznie
          trudne. Raz ze słabo znam Asie a drugie ze nie moge sie zaangażowac
          w 100%. Kolega ją odwiedza raz w miesiącu (bardziej z przyzwoitosci
          niz z potrzeby) i mówi że ona cierpi na tym xanaxie, nie spi i ze
          rozmawiał z siostrami zeby moze ten lek juz zmienic a siostry zeby
          pokazał dyplom lekarski to bedzie zmieniał. Rozmawiał z rodzicami a
          oni że wara od Asi bo ona ma najlepszych doktorów i że pogonią go z
          ośrodka jak jej będzie w głowie mącił, bo mącicieli nie trzeba. Jak
          bylismy w trzy osoby to bardzo im sie potem to nie podobało i
          powiedzieli ze niby siostry sobie tłumów nie zyczą i że namacilismy
          Asi w głowie i niespokojna jest. Niedługo będą ja przenosić wiec po
          prostu
          można by powiedzieć że lekarz zaordynował zmianę leków. Naprawdę to
          z zewnatrz moze wygladac ze jest ok ale nie jest. Dziewczyna tez
          jest prostą osobą, chora ona jest bezbronna i obojętna na to co sie
          dzieje, ale tli sie w niej jakas nadzieja i jakby zaczela sama
          myślec to jeszcze by cos z tego wyszło. Ma jakąś rehabilitacje ale
          bardzie chyba przeciw odlezynom. Ja sie z jej rodzicami nie
          wykłocam, ani z nikim w osrodku- nie było takiej potrzeby. Jestem
          tam jako cichy obserwator, nikt z nas sie nie kłócił.
          Wydawało mi sie ze soytam na takim forum tematycznymgdzie ludzie sie
          znają to pomogą. Jak Asie beą przenosić to wykupimy to inne
          lekarstwo i powiemy ze trzeba powili Asie wyprowadzić z xanaxu. Asia
          głupia nie jest jak bedzie gorzej to też potrafi pwiedzieć siostrom
          co i jak, zeby tą i tą pigułkę podały. Ona wie że te leki ją
          uzalezniły ale jej wmawiają ze tak ma byc. Jak sie powie Asia powoli
          trzeba zamieniac te tabletki zebyś sie lepiej czuła i zeby odstawić
          ten xanax to ona tak zrobi. Spróbujemy z tym walium. Ja jeszce
          poczytam i spróbujemy.
    • lucyna_n Re: Jak odstawić benzodiazepiny-na co zmienić? 07.04.10, 09:47
      zawracanie wisły kijem w tym sensie że tak czy siak pozostajesz uzależniony, no
      ale fakt wygrana w tym przypadku to to że nei zwiększasz dawek, chociaż no nie
      wiem to taki balans na linie. Szkoda że się poddałeś, bo z benzo można zejść
      całkowicie, tak żeby brać naprawdę okazjonalnie, i dopiero wtedy organizm już
      nie generuje skutków ubocznych. Póki co każdego dnia przechodzisz mały odwyk
      między jedną dawką a drugą.
      • narfi Re: Jak odstawić benzodiazepiny-na co zmienić? 07.04.10, 11:11
        Nie wiem za co przepraszasz,sam prosilem o wyciecie tych postow,
        dzieki.
        Mnie zaczal przerazac poziom wiedzy medycznej "opiekunow".

        A jezeli juz mowa o moich sprawach,to z insomnia walcze 25 lat i to
        co robie teraz najbardziej mi odpowiada.
        Mozna w to nie wierzyc ,ale juz mialem okresy po 2 tygodnie bez
        spania gdy probowalem wyjsc z benzos,dziekuje,ale powtorki z
        rozrywki nie bedzie.
        • lucyna_n Re: Jak odstawić benzodiazepiny-na co zmienić? 07.04.10, 11:40
          ja Cię do niczeg nie namawiam, ani nie zmuszam, sama wiele lat się borykałam z
          bezsennością, i muszę przyznać że odkąd udało mi się odstawić benzo te problemy
          są o wiele, wiele mniejsze i raczej śpię xza dużo niż za mało, choć ze dwa, trzy
          miesiące to była faktycznie totalna rozwałka ze spaniem warto było to
          przeczekać, przetrwać , przewalczyć. Po prostu benzo brane długo jest
          depresjogenne i wyraźnei obniża jakość snu, nasila problemy z besennością, choć
          trudno w to uwierzyć bo niby chwilowo przynosi ulgę.
          Może oprócz tego swingu próbuj jednak bardzo poowoooli i o bardzo małą część
          zmniejszać dawki, to tylko kwestia czasu będzie, a Ty przecież się nigdzie z tym
          benzo nie spieszysz.
          • narfi Re: Jak odstawić benzodiazepiny-na co zmienić? 07.04.10, 11:53
            Moze masz racje ,gdybym jeszcze troche przetrzymal,moze bym z tego
            wyszedl,ale koszmar byl za kazdym razem tak totalny,ze nie dalo rady.
            Poza tym,wiesz ,jest jeszcze praca,rodzina obowiazki,ile czasu mozna
            sobie pozwolic na rozwalanie wszystkim zycia.Swoje proby
            podejmowalem po wyslaniu rodziny na wakacje gdy bylem sam w domu,to
            byl jedyny sposob,nie wyszlo kilka razy,nie mam zamiaru juz probowac,
            zreszta jest calkiem dobrze,w niczym mi te prochy nie przeszkadzaja.
              • olga_w_ogrodzie Re: Jak odstawić benzodiazepiny-na co zmienić? 07.04.10, 12:54
                narfi napisał:

                > No nic ,spadam na swoje drzewo,wpadlem tu na chwilke ,myslalem
                > naiwnie ,ze moje doswiadczenie komus sie przyda.
                > Fajny tu macie kacik,ale ja tez mam tam gdzies swoj:)
                > Trzymajcie sie.

                trochę się zdenerwowałam Twoim postem o tym jak jedno badziewie
                innym zastąpić.
                ale bardzo podoba mi się fakt, że zobaczyłeś całą sytuacji
                jaskrawość i wycofałeś się.

                życzę Ci jednak, choć prochy, jak mówisz, nie przeszkadzają,
                byś się pozbył draństwa.
                może psychicznie, póki co, ok., ale wątroba chyba jest na Cię wkuta.
                /swoją drogą ciekawam, kto i czemu recepty wypisuje./
                • zagubiony.monte Re: Jak odstawić benzodiazepiny-na co zmienić? 07.04.10, 13:03
                  olga_w_ogrodzie napisała:

                  > /swoją drogą ciekawam, kto i czemu recepty wypisuje./

                  Każdy Ci wypisze, jak pójdziesz prywatnie. Sam dopiero co wyżebrałem
                  dormicum na własną odpowiedzialność, bo już nie mogłem bez snu
                  wytrzymać, a do dnia przyjęć mojej lekarki trochę czasu zostało. No
                  ale jednak zadzwoniłem do niej i powiedziałem, że łykam. A czemu? Bo
                  płacisz za wizytę i ładnie prosisz. Tylko neuroleptyki może wypisać
                  wyłącznie psychiatra. Reszta na wyciągnięcie ręki.
                    • zagubiony.monte Re: Jak odstawić benzodiazepiny-na co zmienić? 07.04.10, 13:34
                      olga_w_ogrodzie napisała:

                      > ale regularnie tak wyłudzać, to sporo kasy mieć trzeba.

                      Niekoniecznie. Czasem wystarczy po prostu często zmieniać rodzinnych
                      i ściemniać, że już się kiedyś brało, że nic innego nie pomaga...
                      Dużo pacjentów, odpowiedzialność za konsekwencje recept żadna i
                      dostajesz, co chcesz. Taka gmina.
                      • olga_w_ogrodzie Re: Jak odstawić benzodiazepiny-na co zmienić? 07.04.10, 13:47
                        teraz rodzinni mają jakiś prikaz.
                        przynajmniej w mojej przychodni.
                        i dobrze.
                        ale jakiś czas temu nie byłam zadowolona, gdy polazłam, bo była
                        zmiana leków, ciężko i się wspomóc chciałam choćby relanium, a
                        wiedziałam, że moja psychiatra z powodu mojego zabijania
                        niegdysiejszego mi nie da nic.
                        rodzinna powiedziała, że nie jest psychiatrą i dać nic nie może.
                        w końcu na pramolan wypisała - też pomogło, choć to słabe, ale nie
                        bralam nigdy, to zadziałało.
                        • zagubiony.monte Re: Jak odstawić benzodiazepiny-na co zmienić? 07.04.10, 13:51
                          olga_w_ogrodzie napisała:

                          > teraz rodzinni mają jakiś prikaz.
                          > przynajmniej w mojej przychodni.
                          > i dobrze.

                          A to może się pozmieniało. Ja po to dormicum byłem jakoś w zimie,
                          prywatnie wprawdzie, ale u zwykłej internistki. Ale, że Ci Twoja
                          osobista lekarka nie chce wypisywać, to się dziwię. Moja mi daje
                          usypiacze, a też jestem po przygodzie z płukankiem na toksykologii.
                          • olga_w_ogrodzie Re: Jak odstawić benzodiazepiny-na co zmienić? 07.04.10, 14:00
                            a ja myślę, że dobrze robi.
                            są chwile, gdy kompletnie sama sobie nie ufam - czemu miałaby ona
                            zaufać mi, zwłaszcza, że jej prawdę powiedziałam o swych dokonaniach
                            onegdaj - jak to w najgorszej depresji byłam w stanie odwiedzić
                            jednego dnia paru prywatnych, umalowana, odstawiona, udająca
                            tryskającą zdrowiem i wciskająca kit, że chwilowo coś ze snem albo z
                            ciężką sytuacją rodzinną i ani słowa o wieloletnim leczeniu depresji
                            nie mówiąc.
                            • zagubiony.monte Re: Jak odstawić benzodiazepiny-na co zmienić? 07.04.10, 14:13
                              olga_w_ogrodzie napisała:

                              > a ja myślę, że dobrze robi.
                              > są chwile, gdy kompletnie sama sobie nie ufam - czemu miałaby ona
                              > zaufać mi, zwłaszcza, że jej prawdę powiedziałam o swych
                              dokonaniach
                              > onegdaj

                              Moja też wie. W końcu z toksykologii trafiłem do niej do kliniki.
                              Ale ja miałem ostrego polekowego doła. Nie trafili z diagnozą,
                              dostałem haloperidol i się skończyło, jak napisałem. Myślę, że sama
                              sobie ufa, dużo czasu poświęca pacjentom, komórkę podaje na wszelki
                              wypadek, dropsy przy odstawianiu też zapisuje na zapas, w razie
                              gdyby okazało się za wcześnie i leki dobiera prawie idealnie. A też
                              głupia nie jest i dobrze wie, że jak się chce tabsy zdobyć, to się i
                              tak zdobędzie.
                          • lucyna_n Re: Jak odstawić benzodiazepiny-na co zmienić? 07.04.10, 14:16
                            ja rodzinnej zaniosłam zaświadczenie od psychii z diagnozą i lekami jakie biorę
                            i w jakiej ilości, i ona od tego czasu może mi zapisać bez problemu. Biorę to
                            też jak zdaży mi się jechać daleko żeby w razie jak zgubię torbę z lekami (moje
                            podstawowe zmartwienie:) to inny lekarz będzie mógł mi wypisać.
                              • kkkkk4 Re: Jak odstawić benzodiazepiny-na co zmienić? 07.04.10, 16:56
                                O rany mój post rozrósł się do mega rozmiarów poza tym jestem jak
                                widze wrogiem nr jeden forum depresja, dzieckiem i mega kretynem
                                doprowadzajacym ludzi do śmierci. Do tego widzę ze mój post
                                wprowadził wielu tutejszych bywalców w stan nawrotu choroby, z którą
                                tytularnie walczą- oby moje znikniecie doprowadziło do szybkiej
                                remisji. Dla wszystkich zainteresowanych i przerażonych streszczam
                                finalne rozwiazanie próby nieudolnej pomocy chorej osobie przez
                                bandę nieodpowiedzialnych opiekunów. Udało nam się skonsultowac jej
                                przypadek z dobrym lekarzem i mamy zaordynowane leczenie
                                wyprowadzajace z uzaleznienia od benzo a stopniowo wprowadzające
                                bezpieczny lek przeciwdepresyjny. Na razie mamy to wszystko w
                                zaleceniach medycznych opisane, uzasadnione po przeanalizowaniu
                                karty pacjenta i opisu choroby jako sugestię dalszego postępowania
                                medycznego wg aktualnych standardów medycznych. Jedziemy do lekarza
                                prowadzącego z prośbą o ewentualne wdrożenie innego leczenia po
                                przeanalizowaniu stanu psychicznego Asi i aktualnych obserwacji i
                                sugestii lekarza prowadzącego. Teraz tylko kwestia czy ten sie
                                zgodzi wziać pod uwage sugestie medyczne innego lekarza, ale tego
                                juz nie napisze bo zapewne wątek będzie wykasowany.
                                Ja znikam bo przede mną długa podróz i raczej już sie tu nie pojawie
                                aby nie maieć na sumieniu złego stanu czytelników forum. A rada na
                                przyszłość. Miejcie wiecej zyczliwosci- to nie boli.
            • lucyna_n Re: Jak odstawić benzodiazepiny-na co zmienić? 07.04.10, 12:39
              Jasne, rozumiem, sama wiem jak to jest ciężko, po prostu myślę sobei że jakby
              dać sobei kilka lat na redukcję po jakichś mikrodawkach to po prostu bezboleśnie
              by było,bo chodzi o to żeby móc normalnie funkcjonować, a nei przechodzić na
              siłę odwyk jeszcze w stresie że innym dezorganizujesz życie. Dobrze że możesz
              normalnei funkcjonowć, że pracujesz i wogóle, to naprawdę ważne.
    • annarchia Re: Jak odstawić benzodiazepiny-na co zmienić? 08.04.10, 11:34
      Xanax nie jest lekiem antydepresyjnym tylko silnym przeciwlękowym.

      Kiedyś, parę lat temu, byłam od Xanaxu POTWORNIE uzależniona. Nie tylko
      psychicznie, ale i fizycznie (miałam nawet objawy padaczkowe). Myślałam, że już
      z tego uzależnienia nie wyjdę, ale udało się. Co pomogło? Wprowadzenie leku
      antydepresyjnego o działaniu przeciwlękowym (wtedy Seroxat) oraz leków
      uspokajających, które nie uzależniają (Chlorptothixen) - no i jeszcze inne leki
      (ale to bez związku z uzależnieniem). Te leki zaczynają mieć działanie
      przeciwlękowe dopiero po paru tygodniach brania, więc zanim zaczęły działać to
      brałam Xanax w dawkach rozpisanych przez lekarkę, a po jakichś dwóch tygodniach
      zaczęło się odstawianie - oczywiście powolne, bo tego nie można odstawiać z dnia
      na dzień. Na zasadzie: dzisiaj tyle tabletek, pojutrze tyle, popojutrze tyle,
      itd, zmniejszana dawka bardzo stopniowo... Te tabletki były dzielone na samym
      końcu nawet na ćwiartki (przy min dawce mg) i te ostatnie dni brałam po ćwiartce
      na dzień. W ciągu chyba półtora tygodnia udało się odstawić bez nawrotu ataków
      paniki i silnych lęków (lęki były, fakt, ale radziłam sobie bez benzo) i ten lek
      dla mnie nie istniał przez parę lat (może ze trzy-cztery razy go użyłam).
      Obecnie jest nieodzowny w psychoterapii, bo mam kryzysy (nasilone objawy). Ale
      tylko doraźnie i w małej dawce, nie jest tak, że się z nim polubiłam znowu,
      raczej niechętnie biorę. Muszę po prostu popracować nad pewną sprawą, która
      budzi te ogromne lęki - na szczęście znam ich przyczynę, więc liczę na to, że
      jak ogarnę temat to lęki znikną i Xanax będzie zbędny jako wspomagacz.

      Także u mnie podziałała metoda: wprowadzenie przeciwlękowego antydepresanta i po
      czasie stopniowe odstawianie Xanaxu.
      • szarodziejka Re: Jak odstawić benzodiazepiny-na co zmienić? 08.04.10, 14:45
        annarchia napisała:


        > Kiedyś, parę lat temu, byłam od Xanaxu POTWORNIE uzależniona. Nie tylko
        > psychicznie, ale i fizycznie (miałam nawet objawy padaczkowe). Myślałam, że już
        > z tego uzależnienia nie wyjdę, ale udało się. Co pomogło? Wprowadzenie leku
        > antydepresyjnego o działaniu przeciwlękowym (wtedy Seroxat) oraz (...)

        to to - hihihi - odstaw paroksetynę
        • annarchia Re: Jak odstawić benzodiazepiny-na co zmienić? 08.04.10, 15:30
          szarodziejka napisała:

          > annarchia napisała:
          >
          >
          > > Kiedyś, parę lat temu, byłam od Xanaxu POTWORNIE uzależniona. Nie tylko
          > > psychicznie, ale i fizycznie (miałam nawet objawy padaczkowe). Myślałam,
          > że już
          > > z tego uzależnienia nie wyjdę, ale udało się. Co pomogło? Wprowadzenie le
          > ku
          > > antydepresyjnego o działaniu przeciwlękowym (wtedy Seroxat) oraz (...)
          >
          > to to - hihihi - odstaw paroksetynę

          O co Ci chodzi?

          Autorka wątku pytała, jak wyjść z uzależnienia od Xanaxu. Więc odpowiedziałam -
          wprowadzając lek przeciwlękowy, który nie uzależnia (=nie trzeba brać coraz
          większych dawek, nie szpera się nerwowo po kieszeniach za tym lekiem, itd.). Tak
          można wyjść z uzależnienia od benzodiazepin.

          Inna sprawa, że leki antydepresyjne (tj. Seroxat) nie leczą przyczyn, tylko co
          najwyżej łagodzą objawy tj. lęk (albo i nie...), więc normalne, że po ich
          odstawieniu lęki powrócą i psychika znowu będzie domagać się czegoś, co je
          złagodzi. Leczenie przyczyny lęków (przez które bierze się benzo lub
          paroksetynę) to działka psychoterapii.
          • szarodziejka Re: Jak odstawić benzodiazepiny-na co zmienić? 09.04.10, 09:19
            annarchia napisała:

            > O co Ci chodzi?

            o nic.

            > Autorka wątku pytała, jak wyjść z uzależnienia od Xanaxu. Więc odpowiedziałam -
            > wprowadzając lek przeciwlękowy, który nie uzależnia (=nie trzeba brać coraz
            > większych dawek, nie szpera się nerwowo po kieszeniach za tym lekiem, itd.). Tak
            > można wyjść z uzależnienia od benzodiazepin.

            wyjść z uzależnienia można wyłącznie odstawiając
            a nie serwując sobie nowego mózgotrzepa

            > Inna sprawa, że leki antydepresyjne (tj. Seroxat) nie leczą przyczyn, tylko co
            > najwyżej łagodzą objawy tj. lęk (albo i nie...), więc normalne, że po ich
            > odstawieniu lęki powrócą i psychika znowu będzie domagać się czegoś, co je
            > złagodzi. Leczenie przyczyny lęków (przez które bierze się benzo lub
            > paroksetynę) to działka psychoterapii.

            żesz, kurwa.
            a to Ci mądrzejsza teraz będę.
            • annarchia Re: Jak odstawić benzodiazepiny-na co zmienić? 09.04.10, 10:47
              szarodziejka napisała:

              > wyjść z uzależnienia można wyłącznie odstawiając

              Próbowałam. Miałam atak padaczki i hiperkinezy. Zdecydowanie nie polecam :)

              szarodziejka napisała:

              > > złagodzi. Leczenie przyczyny lęków (przez które bierze się benzo lub
              > > paroksetynę) to działka psychoterapii.
              >
              > żesz, kurwa.
              > a to Ci mądrzejsza teraz będę.

              O widzisz!
              • szarodziejka Re: Jak odstawić benzodiazepiny-na co zmienić? 09.04.10, 11:05
                annarchia napisała:

                > Próbowałam. Miałam atak padaczki i hiperkinezy. Zdecydowanie nie polecam :)

                odstawiam paroksetynę (która nie uzależnia)
                i nigdy z odstawianiem medykersowych żadnych problemów nie miałam -
                ot, lekkie zawroty głowy i nudności - ze 2 dni

                a dziś do listy kłopotów
                przez rozstanie z panią p.
                dołączyło pląsanie oczu -
                nie panowałam nad kierunkiem patrzenia
                i niewiele w zasadzie widziałam
              • narfi Re: Jak odstawić benzodiazepiny-na co zmienić? 09.04.10, 11:38
                Witam ponownie ,
                ....cos na moim drzewie za duzo sie nie dzieje, to przeskoczylem
                znowu na Wasze :)
                Poczytalem blog Annarchii i zastanawia mnie czy po polsku nie ma
                wystarczajacej ilosci informacji,czy tez samym zainteresowanym nie
                chce sie ich szukac.Podaje link o Seroxacie,niestety znowu po
                angielsku:
                en.wikipedia.org/wiki/Paroxetine
                ....a tlumaczac fragmentarycznie,Seroxat jest jednym z najbardziej
                uzalezniajacych SSRI i z najwieksza iloscia skutkow ubocznych.

                "Discontinuing paroxetine is associated with a high risk of
                discontinuation or withdrawal syndrome"

                "Discontinuation syndrome (withdrawal)
                See also: SSRI discontinuation syndrome
                Many psychoactive medications can cause withdrawal symptoms upon
                discontinuation from administration. Evidence has shown that
                paroxetine has among the highest incidence rates and severity of
                withdrawal syndrome of any medication of its class.[10][49] Common
                withdrawal symptoms for paroxetine include nausea, dizziness,
                lightheadedness and vertigo; insomnia, nightmares and vivid dreams;
                feelings of electricity in the body, as well as crying and anxiety.
                [50][51] Liquid formulation of paroxetine is available and allows a
                very gradual decrease of the dose, which may prevent discontinuation
                syndrome. Another recommendation is to temporarily switch to
                fluoxetine, which has a longer half-life and thus decreases the
                severity of discontinuation syndrome.[9][52][53]

                In addition, The Lancet published an analysis of World Health
                Organization data showing SSRIs taken during pregnancy may cause
                withdrawal symptoms, including convulsions, in newborn children:
                among "93 suspected cases of SSRI-induced neonatal withdrawal
                syndrome...64 were associated with paroxetine, 14 with fluoxetine,
                nine with sertraline, and seven with citalopram."

                Wnioski do wyciagania ,dowolne, dla szanownych forumowiczow :)

                • annarchia Re: Jak odstawić benzodiazepiny-na co zmienić? 10.04.10, 14:08
                  narfi napisał:

                  > Poczytalem blog Annarchii i zastanawia mnie czy po polsku nie ma
                  > wystarczajacej ilosci informacji,czy tez samym zainteresowanym nie
                  > chce sie ich szukac.Podaje link o Seroxacie

                  Nie zrozumiałam powiązania, możesz wytłumaczyć? Tzn. powiązania tego, że
                  czytałeś mój blog, a info o Seroxacie...

                  narfi napisał:

                  > ....a tlumaczac fragmentarycznie,Seroxat jest jednym z najbardziej
                  > uzalezniajacych SSRI i z najwieksza iloscia skutkow ubocznych.

                  Powiem z autopsji.

                  Porównując działanie Xanaxu i Seroxatu:
                  im dłużej brałam Xanax tym większych dawek z czasem potrzebowałam, zwiększałam
                  sobie ilość tabletek. Po pewnym czasie nie byłam w stanie wyjść z domu bez
                  Xanaxu w torebce. Później jak byłam wygłodniała to wylizywałam nawet
                  sproszkowane tabletki z kieszeni. A na końcu było tak, że pierwsza myśl po
                  obudzeniu się była: muszę jak najszybciej wziąć Xanax! Na koniec byłam tak
                  uzależniona, że po kilku godzinach od połknięcia tabletki organizm reagował
                  niepokojem na brak substancji... (takie szybkie objawy odstawienne) i musiałam
                  brać kolejną. Kiedyś zabrakło i miałam atak, który minął po podaniu tabletki.
                  Mogłabym wtedy zrobić niemal wszystko, aby dostać ten lek.
                  W przypadku Seroxatu NIC z tych rzeczy się nie pojawiało nawet po długim czasie
                  brania - nie odczuwałam żadnej potrzeby zwiększania dawki (z czasem nawet brałam
                  mniej), nie myślałam z rana o jak najszybszym połknięciu tabletki, nie miałam
                  żadnych narastających objawów uzależnienia psychicznego, mimo ciągle takiej
                  samej dawki organizm nie domagał się więcej. Skutków ubocznych nie miałam wcale
                  akurat przy tym leku (natomiast przy Asentrze, Paromercku, Lexapro - tak). Gdy
                  odstawiałam go nagle albo nie wzięłam 1-2 dni tabletki - owszem, miałam objawy
                  nagłego odstawienia: niepokój, lęki, rozdrażnienie, pobudzenie. Nie wiązałabym
                  tego jednak z "uzależnieniem od leku", ale z rozregulowaniem neuroprzekaźników w
                  mózgu - no bo jak to, dostawał non-stop substancję, która wychwytywała
                  serotoninę, a jak teraz ma sobie radzić? Szok dla mózgu, szaleje. PRZY
                  STOPNIOWYM ODSTAWIANIU LEKÓW ANTYDEPRESYJNYCH OBJAWÓW ODSTAWIENNYCH NIE MIAŁAM -
                  co najwyżej nawrót OBJAWÓW mojego zaburzenia (które były przez zażywaniem tego
                  leku), ale to CO INNEGO.

                  Nawrót (lub raczej nasilenie) objawów (w moim przypadku BPD) po odstawieniu
                  leku, a objawy odstawienne - to dwie różne sprawy. Po prostu po odstawieniu leku
                  te objawy (zaburzenia), które były tłumione lekami i przestają być tłumione -
                  znów stają się intensywne.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka