Madonna

03.05.10, 13:25
czytam sobie, a w tle mam koncert Madonny "Sticky & Sweet Tour" z
2008 r.
nieprawdopodobna kobieta.
lata mijają, a ta z taką kondycją - śpiew i ostre tańce jednocześnie
i to przez 2 godziny.

niby się można było przez lata do jej uporu, konsekwencji i
pracowitości przyzwyczaić, ale żeby w tym wieku być tak sprawną ?
podziwiam, choć nigdy fanką piosnek, głosu i niektórych obyczajów
nie byłam.
    • olga_w_ogrodzie Re: Madonna 12.05.10, 23:35
      plan, dyscyplina i tyle.
      i się nie dać wyprowadzić na manowce wczesnoporannym
      telefonem czy szczekaniem.

      jej to łatwo - gdy ćwiczy, to nikt głowy nie zawraca.
      urzędasami, kasą i ludźmi, co kłopoty mają, się przejmować nie musi.
      • lafiorka-z Re: Madonna 13.05.10, 16:15
        No i od czasu do czasu jakiś dobry chirurg plastyczny ją podrasuje.
        • monte_we_mgle Re: Madonna 13.05.10, 20:41
          Lubiłem jak śpiewała "La Isla Bonita". To chyba w l. 80-tych było,
          potem już jej nie słuchałem.
    • kefirka.de Re: Madonna 13.05.10, 20:58
      Madonnę podziwiam jako produkt, markę utrzymującą się wiele lat na rynku. Taki
      trochę robokop. Z człowiekiem z krwi i kości mi się nijak nie kojarzy. Jestem
      ciekawa jaka jest na prawdę, czy ta energia jest naturalna, czy uczucia i
      amplituda ich odczuwania w normie. Pewnie się tego nie dowiem.
      • bazoooka Re: Madonna 14.05.10, 01:47
        a no właśnie, o_w_o
        czy Ty podziwiasz wszystkie produkty? fakt, włożyli oni kupę swojej energii...
        ale czy warto było? kefirka, imho, stawia trafne pytania.
        jakiś czas temu ktoś tu pisał o perfekcji w rzeźbieniu w gównie. i to chyba było
        trafne.
        • olga_w_ogrodzie Re: Madonna 14.05.10, 12:28
          pieprzysz z lekka.
          wyraźnie napisałam co podziwiam - sprawność, konsekwencję,
          pracowitość.
          jeśli nawet nie za bardzo dla zdrowia lecz rzeźbienia raczej,
          to to i tak o 147 razy lepsze, niż żarcie, tycie, lenistwo.

          mnie nawet w konsekwentnych ćwiczeniach przeszkadzają interesanci,
          także ci, którzy wiedzą, iż rano jestem zajęta srodze.
          okropnie to wkurzające.
      • bazoooka Re: Madonna 14.05.10, 01:48
        kefirka, a widziałaś te teledyski sprzed 2- 3 lat, jak madonna kopuluje z
        telewizorem??
        • kefirka.de Re: Madonna 14.05.10, 13:19
          Wszystkich narzędzi i partnerów kopulacyjnych nie pamiętam. Dość dużo tego było.
          Fakt, że takie obrazy wysuwają się na pierwszy plan, gdy o niej myślę, a nie jej
          muzyka. Utworów wszakże słucham bez obrzydzenia ale też bez wielkiego
          zachwytu. Ot produkt rynkowy z plastiku dla masowego odbiorcy, którym i ja jestem.
          Dla porównania: muzyka Michała J i on sam budził we mnie zawsze emocje. Mimo, że
          używał również masy chwytów marketingowych, był w tym jednak człowiekiem.
          Kontrowersyjnym, czasem śmiesznym, ale człowiekiem, który umiał poruszyć we mnie
          to co nie powierzchowne i niepospolite. I tego, moim zdaniem Madonna nawet gdyby
          się zapracowała na śmierć, nigdy nie osiągnie.
          Naturalnie, zgadzam się z Tobą Olgo, że można podziwiać samozaparcie, upór,
          niespożytą energię Madonny. Teraz gdy moja dystymia okrzepła, zazdroszczę jej
          tego napędu, choć nie mam pewności czy on nie jest aby sztucznie uzyskany.
          Natomiast gdy jestem w normalnej formie nie mam powodów by jej zazdrościć, czy
          podziwiać. Orze jak może aby osiągnąć swoje cele, podobnie jak robotnica w
          fabryce pracująca na 2 zmiany i wychowująca samodzielnie 3 dzieci, na przykład.

          • olga_w_ogrodzie Re: Madonna 14.05.10, 14:37

            kefirka.de napisała:

            > Natomiast gdy jestem w normalnej formie nie mam powodów by jej
            zazdrościć, czy
            > podziwiać. Orze jak może aby osiągnąć swoje cele, podobnie jak
            robotnica w
            > fabryce pracująca na 2 zmiany i wychowująca samodzielnie 3 dzieci,
            > na przykład.

            no to ponownie przypomnę, iż mówiłam o podziwie dla uporu i
            pracowitości.
            pracowitość rzeczonej robotnicy też podziwiałabym.




            • kefirka.de Re: Madonna 15.05.10, 11:41
              Abstrahując od niewątpliwego uporu i pracowitości Madonny, chciałam Olgo
              podziękować za nieświadome Twoje zainspirowanie mnie do wypowiedzi w szerszym
              gronie oraz za świadome wsparcie w dyskusji. Nie przeszkadza mi absolutnie,że
              ktoś mnie obraża anonimowo, bo to jest niezły trening asertywności. Nie będzie
              mi także przeszkadzało, jeśli nawet gdzieś tam w przestrzeni się zetrzemy na
              jakiś konkretny temat,więc w razie czego bez obawy. Fajnie jest mieć
              świadomość,że można się diametralnie różnić w jakimś obszarze, dać sobie nawet
              po głowie, a przy tym nie tracić wzajemnego szacunku i sympatii. Wracając teraz
              do tematu wątku zauważam, że pracowitość i upór w sferach poza fizycznych
              zasługuje na podziw równy podziwowi dla fizycznych osiągnięć Madonny.
              Zastanawiam się czy aby czytelnie przekazałam moje myśli. Czasem słusznie mi
              zarzucają, że proste sprawy ubieram w zbędną ilość słów, przez co gubi się
              zasadniczy sens moich intencji. Ale w pracy nad sobą ustawać nie będę i tę
              manierę mam nadzieję powolutku zatracać.
              • olga_w_ogrodzie Re: Madonna 15.05.10, 12:09
                kefirka.de napisała:
                Nie przeszkadza mi absolutnie,że
                > ktoś mnie obraża anonimowo, bo to jest niezły trening asertywności.

                tak. to dobry trening.
                poradziłaś sobie wczoraj bardzo dobrze.

                mnie przeszkadzają takie durne wypowiedzi,
                ale nie przejmuję się tak, jak kiedyś, kiedy bywało mi bardzo
                przykro.
                • olga_w_ogrodzie Re: Madonna 15.05.10, 12:11
                  a czemu po dość intensywnych ćwiczeniach nie chce się jeść, nawet,
                  gdy bierze się tabsy powodujące wzmożone łaknienie i tycie ?

                  wciąż tego nie wiem, ale ok.
                  dobrze jest.
                  się chudnie cały czas teraz.
                  • lafiorka-z Re: Madonna 15.05.10, 15:40
                    Olga, zbliżasz się do doskonałości:)
                    Pamiętaj jednak, że 99% ludzkości jest niedoskonała.
                    • lafiorka-z Re: Madonna 15.05.10, 15:42
                      U mnie się jest constans i się myśli, czy udoskonalanie się nie odbije na zdrowiu:)
                      • olga_w_ogrodzie Re: Madonna 15.05.10, 16:26
                        z tego constans się ciesz -
                        że nie zjazd w niziny albo lej po wybuchu.

                    • olga_w_ogrodzie Re: Madonna 15.05.10, 16:23
                      e tam.
                      jestem w tych 99 procentach.
                      nie wiem czy ten 1 procent istnieje.
                      chyba nie.

                      u mnie to te tabsy o których Ci pisałam.
                      ubocznie senność, zmęczenie i tycie, ale
                      daje się nad tym zapanować.
                      no i lepsze to, niż tamte okropne rzeczy.

                      a jak u Ciebie ?
                      otoczona wciąż fauną i florą ?
    • szarodziejka Re: Madonna 14.05.10, 22:54
      Madonna jest twardy babol
      zorientowany na cel

      rewelacyjna figura i skuteczność
Inne wątki na temat:
Pełna wersja