ten Janek Mela

13.08.10, 10:47
niesamowity.
przejść tyle i tyle, zrobić z sobą - niewiarygodne.
    • olga_w_ogrodzie Re: ten Janek Mela 13.08.10, 10:57
      no to z powodu Jana tego - nie zamykać się, telefony włączone i
      laptop co pada i pewno dech ostatni wydaje też.
    • ichnia Re: ten Janek Mela 13.08.10, 11:02
      olga_w_ogrodzie napisała:

      > niesamowity.
      > przejść tyle i tyle, zrobić z sobą - niewiarygodne.

      To te powtórki oglądasz?
    • bazoooka Re: ten Janek Mela 13.08.10, 11:26
      a kto to ten Mela?
      rany, szczur chyba zmienił gatunek - na pudelka ;-)
      • olga_w_ogrodzie Re: ten Janek Mela 13.08.10, 12:49
        jakoś włączyłam przypadkowo - młodziutki chłopak, który okropieństwa
        przeżył.
        smierć brata, własne kalectwo a poszedł i się udało na dwa bieguny.
        mnie zauroczyło to co i jak mówił - inteligencja na maksa i żadnego
        użalania się.
        wcześniej go u Manna widziałam, ale dziś u Pieńkowskiej naprawdę mi
        zaimponował.
        • lucyna_n Re: ten Janek Mela 13.08.10, 13:10
          a ja się trochę boję świata w ktorym nie można się użalać nawet w takiej sytuacji.
          • bazoooka Re: ten Janek Mela 13.08.10, 15:47
            o to to.
          • ichnia Re: ten Janek Mela 13.08.10, 16:57
            lucyna_n napisała:

            > a ja się trochę boję świata w ktorym nie można się użalać nawet w takiej sytuac
            > ji.

            Użalać się można, a jakże. Tyle, żeby się to nie przerodziło w chroniczne jęczenie.
            • lucyna_n Re: ten Janek Mela 13.08.10, 17:52
              ale czasem ta dobra mina w obliczu takich problemów jednak trochę przypomina
              niczym niezrażającego się rycerza z monty pythona.
              Wiem że ludzie potrafią funkcjonować z ogromnymi ograniczeniami fizycznymi i
              podziwiam ich za to ale jednocześnie wiem że jest spora część która nie umie
              (przy tej ilości barier architektonicznych i absurdów biurokracyjnych to dziwne
              że komuś wogóle udaje się cokolwiek np na wózku) tylko że im się mowi że marudzą
              że inni jakoś sobie dają radę więc siedzą cicho i łykają dużo tabletek żeby dużo
              spać.a to nie powinno tak być, zwłaszcza że najbardziej znudzeni narzekaniem są
              ci co sami z niczym wielkim się w życiu borykać nie musieli.
              Pisalam kiedyś z taką dziewczyną na wózku która walczyla z uzależnieniem od
              benzo, bardzo samotna w tej walce bo lekarze najchętniej pakowwaliby to w nią
              garściami byleby mieć spokój, taki człowiek na straty.
              Ja wolę że ktoś szczerze się przyzna że wymiękl niż zgrywa mi w twarz gieroja a
              jak wyjdę to się tnie i męczy bo nawet nie ma komu się wyxalić, a wyżalanie od
              czasu do czasu to genialna odtrutka na zło co człowieka dopada, podobnie jak
              płacz. Człowiek ucieka od tego co mu tak naprawdę pomaga.
              • ichnia Re: ten Janek Mela 13.08.10, 19:04
                lucyna_n napisała:
                > Pisalam kiedyś z taką dziewczyną na wózku która walczyla z uzależnieniem od
                > benzo, bardzo samotna w tej walce bo lekarze najchętniej pakowwaliby to w nią
                > garściami byleby mieć spokój, taki człowiek na straty.
                Wyjęłaś mi to z głowy, bo ostatnio tak samo myślałam o obłożnie chorych, którzy
                muszą leżeć. Wszystko mają w porządku, oprócz tego...że nie mogą wstać z łóżka.
                A więc lekami ich, lekami, żeby spokojniejsi byli i mogli dużo spać...

                Szczerze mówiąc to podziwiam tych (nielicznych zresztą), którzy w obliczu swego
                kalectwa, ułomności jakiejś, potrafią tak wiele osiągnąć, mają tyle siły by
                przepchnąć się przez te wszystkie kłody rzucane im pod nogi. Naprawdę nie wiem,
                skąd w nich tyle siły i zaparcia - może to chęć... aby żyć?
                • bazoooka Re: ten Janek Mela 13.08.10, 19:26
                  tiaa... przypomniała mi się scena ze "Strasznego filmu", któregoś z kolei.

                  LUCY - TY DALEJ NIE CZYTAJ! ;P

                  jeden z bohaterów jeździł na wózku i w niczym nie dawał sobie pomóc, był
                  wściekły, kiedy ktoś mu jakiekolwiek wsparcie oferował. no i weszła mu do pokoju
                  piękna seksowna kobieta, zaczęła przybierać erotyczne pozy, on już cały
                  podniecony, ona mu sięga do rozporka i się nachyla, a on frruu! odpycha ją ze
                  złością i sam sobie ustami...
                  • ichnia Re: ten Janek Mela 13.08.10, 20:48
                    buachacha
                  • lucyna_n Re: ten Janek Mela 14.08.10, 00:01
                    sam sobie ustami?
                    gibki ten niepełnosprawny musiał być
                    • bazoooka Re: ten Janek Mela 14.08.10, 00:57
                      gibki nie gibki, on się nie użalał, tylko potrafił sprostać życiu siłom i
                      godnościom osobistom ;-)
                      • lucyna_n Re: ten Janek Mela 14.08.10, 13:28
                        z tej krótkiej scenki rodzajowej ja wysnułam taki wniosek że on spełniał tylko
                        jak mu się zdawało oczekiwanie otoczenia że on sobie ze WSZYSTKIM da radę SAM!
                        udowodni, że jest nie gorszy a lepszy!
                        i chociaż scenka cóż, przerysowana ale tak to właśnei jest. Inwalida na wózku ma
                        być dziarski i uśmiechnięty oraz przyjaźnie nastawiony mimo wszystkich
                        przeciwności losu. Ma mieć dystans na wytykających palcami debili, ma być głuchy
                        na burackie komentarze, ślepy na gapienie się i absolutnie cierpliwy anielsko i
                        diabelnie wytrzymały fizycznie i psychicznei w kwestii zalatwiania spraw
                        biurowych np. Ma też czerpać nieograniczoną satysfakcję ze skladania długopisów
                        niezależnie od sprawności swojego umysłu i poziomu wiedzy, oraz nie mieć żadnych
                        potrzeb seksualnych, bo to grzech żeby inwalida seks uprawiał.
                        Mają jednym słowem w naszym kraju przejebane na wszelki możliwy sposób. Mają Ci
                        ludzie w sobei siłę, ale też czy ktoś np powie o zjawisku alkoholizmu wśród
                        niepełnosprawnych? Nie bo przecież to nie licuje z patosem inwalidy dzielnego
                        twardego człowieka.
    • dolor Re: ten Janek Mela 14.08.10, 13:58
      No tak, no tak, takie chodzenie po biegunach musi być miłe, zwłaszcza teraz.
      Lucyno! Obiecywałaś, ze będzie już chłodniej! Bo pójdę poszukać jakiegoś
      niezabezpieczonego transformatora!
      • lucyna_n Re: ten Janek Mela 14.08.10, 16:35
        no u mne temperatury są nader przyjemne, około 25 w cieniu, do tego lekki
        wierzyk, no przykro mi bardzo.
      • olga_w_ogrodzie Re: ten Janek Mela 16.08.10, 11:14
        dolor napisał:

        Bo pójdę poszukać jakiegoś
        > niezabezpieczonego transformatora!

        średnio zabawne,jak dla mnie.
        • dolor Re: ten Janek Mela 16.08.10, 22:36
          Znałem gościa (i muszę wymyślić, jak sobie kontakt odświeżyć), co po pijanemu
          się założył, kto pierwszy wejdzie na słup wysokiego napięcia. Wygrał. Jak się
          ocknął w szpitalu po wysokiej amputacji lewicy, ponoć pierwsze co powiedział,
          to: "teraz jestem jednorękim bandytą"). Też sobie dużo lepiej w życiu radzi niż ja.
          • dolor Re: ten Janek Mela 16.08.10, 22:44
            Nawet bez odszkodowania i renty (jakiś kasiasty menadżer czy coś). Może te
            elektrowstrząsy są faktycznie dobre?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja