qaos
06.09.10, 11:09
lodz.gazeta.pl/lodz/1,35136,8335102,Nauczycielka_IX_LO__Jestem_lesbijka_i_juz_nie_ucze.html
jeśli dla pani coming out to jest SPRAWA
to trudno się dziwić otoczeniu
rzuciła obyczajową bombę i zwiała
a takie mam wrażenie, że kwestia seksualności mocno drugorzędna
raczej zawiść, że taka wszechstronna, medialna, głośna i pełna wyrzutu
tego głośna mieli prawa nie lubić
bo kto chce, żeby głośno o nim mówiono "kołtun"
czy do lesbijek i przedstawicieli innych mniejszości
trzeba wydzwaniać w wakacje z zapewnieniem, że wszystko jest ok?
wspomnienia prześladowań. cytat:
* "Pamiętam akademię na rocznicę powstania Armii Krajowej. Wśród patetycznych przemówień i wierszy przerywnik muzyczny: akowski walczyk o młodzieńcu, który idąc na wojnę, opuszcza dziewczynę. Miłosna ładna piosenka. Śpiewać solo ma najlepsza chórzystka, to oczywiste. Wszystko idzie dobrze do czasu, gdy ktoś nie dostrzeże makabrycznego przeoczenia... Przecież dziewczyna śpiewa: "Zostawiam cię, dziewczyno". Co za dwuznaczność! Co to ma być?! Postanowiono: zaśpiewa chłopak".
oburzające. rzeczywiście..