czy TRZEBA być szczęśliwym?

03.11.10, 09:12
czy na przykład trzeba DĄŻYĆ do szczęścia?
czy szczęście jest obowiązkiem?
a nieszczęście to współczesny trąd?

a może chodzi o zadowolenie?
albo wygodę?
albo - -

ktoś mi powie, o co właściwie chodzi?
    • olga_w_ogrodzie Re: czy TRZEBA być szczęśliwym? 03.11.10, 09:28
      z ust mi właśnie wyjęłaś.

      luz.
      nie mogę, no to nie muszę.
      niech będzie brudno, a i kiecka nie ta.

      olać perfekcjonizm.

      niezwykła ulga, gdy sie tak pomyśli - nic nie muszę.
      zechce mi się, to to zrobię.

      tylko małej dać jeść i pić.
      • nova.scotia Re: czy TRZEBA być szczęśliwym? 03.11.10, 09:37
        nawet nie tyle trzeba być szczęśliwym
        co to szczęście komunikować
        albo samozadowolenie
        albo właśnie ten luz

        a ja się czuję jak sałatka -
        każde wrażenie w inną stronę

        a to i tak lepiej niż okresy zimnego kleju

        ---
        tyle, że wielce chce mi się dobrze żyć
        i nie wiem jak - biorąc pod uwagę dotychczasowe osiągnięcia
        i własną konstrukcję

        ale może chociaż kierunek ktoś podrzuci do rozważenia -
        umartwianie się - już było
        okłamywanie siebie - też

        no y co teraz?
        cieszyć się niekłamanym ulubieniem sci-fi
        i zapomnieć o całej reszcie?
        • olga_w_ogrodzie Re: czy TRZEBA być szczęśliwym? 03.11.10, 10:27
          no to już Ci mówię : wczoraj byłam skłonna polecieć w swoje zamykanie się, gdy gorzej.
          ale nie - niech tam - jeśli ktoś mnie lubi, to także beznadziejną.

          dziś poczułam, że się naprawdę zapadam, no to wstałam wczesnie rano - się nie kłębić by w tym lęku.
          i się zbieram, by pójść do szpitala do przyjacółki.
          ch.. że nie wyglądam wyjściowo.
          no się samej przekonać, że nie muszę być zawsze pelnią szczęścia.

          nową mam terapeutkę.
          mnie na początek poprosiła, bym ja przylazła też wtedy, gdy beznadziejnie i mam włosy nieumyte.

          no to się staram, jak mogę - precz z perfekcjonizmem.

        • u.nick Re: czy TRZEBA być szczęśliwym? 03.11.10, 15:51
          wiesz, m itak po wczorajszej rozmowie przyszło do glowy

          że jednak człek czeka, podskórnie ,że mu los wynagrodzi ten czas niebycia
          i,że jednak powinien nie być dysfunkcyjny , bo jak to tak

          "życie to teatr" kiedys ktoś śpiewał
          no, szkoda , szkoda

          na wprost ? czy jednak obok, po swojemu


          wiem ,że chaos, jak zwykle


          *** obcy komp, na godziny, łeee
          • nova.scotia Re: czy TRZEBA być szczęśliwym? 03.11.10, 19:43
            u.nick napisała:

            > wiesz, m itak po wczorajszej rozmowie przyszło do glowy
            >
            > że jednak człek czeka, podskórnie ,że mu los wynagrodzi ten czas niebycia
            > i,że jednak powinien nie być dysfunkcyjny , bo jak to tak

            a potem wyjdzie, że jakie krzywdy
            to taka nagroda
            i znowu będzie do dupy

            czy chociaż raz może do dupy nie być?
    • lucyna_n Re: czy TRZEBA być szczęśliwym? 03.11.10, 09:53
      trzeba spełnić pozorne zewnętrzne wymogi wyglądu i zachowania a wewnątrz to sobie możesz mieć takie bagno jak to tylko możliwe,
      ja zasadniczo nie muszę byż szczęśliwa ale w sumie chcę. a przynajmniej chcę żeby cdziennie cokolwiek, sprawilo mi przyjemność.
      • olga_w_ogrodzie Re: czy TRZEBA być szczęśliwym? 03.11.10, 10:32
        tylko też o to idzie, by przestać sobie wyobrażać, że cały świat się na ciebie gapi.
        i dać sobie prawo rzec - niech się gapią, źle się czuję i nie będę udawać, że inaczej.
        w ogóle nie muszę.

        muszę to tylko dla dzieci i zwierząt.
        nic nie muszę w innych sprawach.
        • lucyna_n Re: czy TRZEBA być szczęśliwym? 03.11.10, 16:24
          ja na szczęście jakoś nie wyobrażam sobie że się świat gapi, mam tylko takie chyba nie do końca bezpodstawne uczucie że wśrod ludzi nie jestem bezpieczna, w sensie że jakby co to nikt nie pomoże a może i wykorzysta słabość. Mój mąż przypomniał mi ostatnio kilka takich sytuacji kiedy rzeczywiście nie otrzymałam pomocy choć jej nagle potrzebowałam i jedną kiedy grupa ludzi mnie nękała systematycznie przez dłuższy czas. To było bardzo dawno, i ja w sumie o tym nie pamiętałam, a zdaje się że wtdy nabrałam tego przekonania że lepiej nie pokazywać słabości bo to realnie było niebezpieczne. Nie uważam jednakże że w działaniu tym była jakaś perfidna celowośc, raczej instynkt stadny, jakieś bezmyślne kopiowanie zachowań przywódcy grupy itd. Nawet wtedy nie umiałam sprecyzować do kogo konkretnie czuję żal, złość. Właśnie taka bezosobowa grupa mi się z tych ludzi utworzyła, taka bez indywidualnych twarzy, zapamiętywanie twarzy to też nie jest moja mocna strona zdaje się od tamtej pory.
          Jednak jak dobrze w tej pamięci poszukać to znajdzie się uzasadnienie na wszystko.
      • nova.scotia Re: czy TRZEBA być szczęśliwym? 03.11.10, 20:02
        lucyna_n napisała:

        > trzeba spełnić pozorne zewnętrzne wymogi wyglądu i zachowania a wewnątrz to sob
        > ie możesz mieć takie bagno jak to tylko możliwe,

        napisałam długi post. był głupi.
        chyba znowu mi się miesza
        • kara.mija Re: czy TRZEBA być szczęśliwym? 03.11.10, 22:29
          nie trzeba ..... ale chciałabym ... chciałabym dłużej niż przez chwilę ulotną i niekoniecznie dla siebie zawsze ..... milej by było i innym gdybym częściej i dłużej szczęśliwa bywała .... w stan pernamentnego szczęścia nie wierzę .... kiedyś o "wariatach" mówiło się "uśmiechnięty" .... dlaczego??? Nie rozumiem. Mi się raczej jako "smutny" wariat kojarzy teraz.
          Apetyt mam wielki - zjadam i przestawiam literki
    • tlenoterapia Re: czy TRZEBA być szczęśliwym? 03.11.10, 23:58
      nova.scotia napisała:

      > czy na przykład trzeba DĄŻYĆ do szczęścia?
      > czy szczęście jest obowiązkiem?
      > a nieszczęście to współczesny trąd?
      >
      > a może chodzi o zadowolenie?
      > albo wygodę?
      > albo - -
      >
      > ktoś mi powie, o co właściwie chodzi?

      Chodzi o to ,ze tak sa zaprogramowane wszystkie organizmy żeby dazyc do przyjemnosci ,a unikac nieprzyjemności i to jak najmniejszym kosztem własnej energii.

      Przyroda nie myślała o szczęściu bo nie jest ono potrzebne do przetrwania .

      Prawdopodobnie udajemy zadowolenie przed otoczeniem z atawizmu -od chorych zwierząt uciekano bo obciążały stado ,zarażały , wabiły drapieżniki .
      Tak wiec uśmiechamy się i mówimy ze jest fajnie i cudownie żeby nie zostać pożartym ,odrzuconym :)

      Jest jeszcze taka możliwość ze to kapitalizm nas wrabia w przymus dążenia do szczęścia wmawiając nam ,ze jak tylko coś kupimy to będziemy szczęśliwi .
      • monte_we_mgle Re: czy TRZEBA być szczęśliwym? 04.11.10, 00:08
        Kapitalizm? Hmm, wmawiać to on sobie może, ale kupowanie spowszedniało odkąd wszystko jest. Gdy udało się coś kupić w socjalizmie, to było prawdziwe szczęście.
        • lucyna_n Re: czy TRZEBA być szczęśliwym? 04.11.10, 10:50
          o zakupoholikach pewnie słyszałeś?
          jak myślisz skąd im to? skoro zakupy to tylko łowy na to co potrzebne a teraz wszystko jest?
          • monte_we_mgle Re: czy TRZEBA być szczęśliwym? 04.11.10, 15:04
            lucyna_n napisała:

            > o zakupoholikach pewnie słyszałeś?
            > jak myślisz skąd im to? skoro zakupy to tylko łowy na to co potrzebne a teraz w
            > szystko jest?

            Zakupoholicy byli zawsze, to wcale nie pojawiło się po transformacji ustrojowej. Nie pamiętasz ludzi, którzy robili szalone zapasy w PRL-u? Przecież 3/4 z tego co nakupili, lądowało w śmietnikach.
            • lucyna_n Re: czy TRZEBA być szczęśliwym? 04.11.10, 15:29
              ale to wynikało z lęku że im zabraknie, a nie dlatego że same zakupy jako takie dawały im przyjemność,
              no chyba że na zasadzie polowania z nagonką, niektórzy podobno to lubią.
              • monte_we_mgle Re: czy TRZEBA być szczęśliwym? 04.11.10, 16:13
                lucyna_n napisała:

                > ale to wynikało z lęku że im zabraknie, a nie dlatego że same zakupy jako takie
                > dawały im przyjemność,
                > no chyba że na zasadzie polowania z nagonką, niektórzy podobno to lubią.

                No nie wiem czy z lęku. Miałem sąsiadkę, dla której te zakupy były sensem życia. Wracała z roboty i do kolejki wszystko jedno po co. Po prostu to lubiła, a potem łaziła po kamienicy i chwaliła się, co dostała. Taki instynkt łowczy.
                • lucyna_n Re: czy TRZEBA być szczęśliwym? 04.11.10, 17:07
                  może traktowala o jako swoje życie towarzyskie
                  ja się ostatnio spotkałam z żalem za rozmowami w kolejkach.
        • tlenoterapia Re: czy TRZEBA być szczęśliwym? 04.11.10, 21:51
          monte_we_mgle napisał:

          > Kapitalizm? Hmm, wmawiać to on sobie może, ale kupowanie spowszedniało odkąd ws
          > zystko jest. Gdy udało się coś kupić w socjalizmie, to było prawdziwe szczęście

          W kapitalizmie inaczej zagrywają -produkuje sie niby coraz lepsze buty, komórki, coraz lepsze kosiarki coraz lepsze sciereczki do kurzu ,lepsze poduszki ,materace, itp .

          Ciągle nam wmawiają, ze to co mamy jest gorsze od tego co nowego wyprodukowano i ze nie mozemy sie bez tych nowości obejść .
          Wyrzucamy stare i kupujemy nowe nie zdając sobie sprawy ze to nas kupują .

          Tylko kapitalizm powoduje ze z braku pieniędzy ma sie poczucie ,ze jest sie gorszym i ma sie wszystko gorsze łącznie z opieka medyczna przez wakacje po życie towarzyskie kończąc.

          Dużo z tego powodu zazdrosci i frustracji =brak szczęścia.

          W tym sensie kapitalizm tworzy człowieka nieszczęśliwszego ,który swe szczęście upatruje w kupowaniu coraz to lepszych rzeczy.
    • 36.a Re: czy TRZEBA być szczęśliwym? 04.11.10, 10:10
      genialna gra słów trąd - trend (śmieję się)

      jak mi smutno to mi smutno no to mi smutno. i wara innym od tego. nie umiem keep smiling.
    • mskaiq Re: czy TRZEBA być szczęśliwym? 05.11.10, 01:18
      > tylko też o to idzie, by przestać sobie wyobrażać, że cały świat się na ciebie
      > gapi. i dać sobie prawo rzec - niech się gapią, źle się czuję i nie będę udawać, że i
      > naczej. w ogóle nie muszę.

      Swiat sie nie gapi, przypisujesz to swiatowi. Swiat ma swoje problemy i jest nimi
      zajety. Nie patrzy rowniez w jakiej kecce przyszlas. Bardzo duza czesc swiata
      nie jest perfekcyjna i rozumie ze perfekcjonizm to choroba.
      Nie mniej kiedy zblizysz sie do drugiego skraju, kiedy nic nie bedzie wazne, kiedy
      bedzie niekontrolowany luz wtedy znow wszystko nie ma sensu.
      Zwykle staram sie dzialac dobrze bo wtedy mam satysfakcje a satysfakcja cieszy.
      Czesto jednak nie udaje sie ale wtedy nie ma problemu, nie ma poczucia winy,
      wybaczam sobie.
      Staram sie jednak rozumiec dlaczego sie nie udalo bo tylko w taki sposob moge
      uniknac ciaglych niepowodzen.
      Mysle ze satysfakcja to jedena z wielu drog do osiagniecia szczescia. Im wiecej
      tych drog jest tym lepiej.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • nova.scotia Re: czy TRZEBA być szczęśliwym? 05.11.10, 09:14
      dzisiaj rano - w biegu między suszeniem włosów, wyprowadzaniem psa
      i biegiem do samochodu ze szklanką herbaty tak gorącej, że nie dało się jej wypić w domu
      przypomniałam sobie o swojej sertralinie, że może by ją łyknąć
      więc wpad do pokoju, szufladka tuż nad podłogą, skłon
      łuskanie - i wyłuskałam niechcący xanax. a skoro już go wyłuskałam
      to i połknęłam. i siedzę sobie w robocie od dobrej godziny próbując zabrać się do czegokolwiek
      co mi tam szczęście. chuj ze szczęściem.
      byle nie bolało. byle nikt nie chciał by go przepraszać.
      żeby w ogóle nikt niczego nie chciał.
      i żeby nie było ochrzanów za spóźnienia
      i żeby pęcherz psa wytrzymał do 16
      i żeby można spać wcześnie i bezrefleksyjnie
      i żeby udało się na polekowym luziku machnąć te sprawy, co je trzeba machnąć
      i żeby wszyscy, którzy zrobili mi kiedyś krzywdę, mieli gwałtowny napad czkawki
      i żeby wszyscy ci, dzięki którym się uśmiecham, mieli dziś spokojny, pogodny dzień
      i żeby centrum nauki kopernik przeniesiono do szczecina
      albo na nową szkocję. wtedy ja też tam chcę
      albo nawet i bez centrum. wiatr, woda, latarnie morskie
      chcę być latarnikiem
      latarniczką.
      • lucyna_n Re: czy TRZEBA być szczęśliwym? 05.11.10, 11:58
        xanax krótko trzyma, korzystaj
        • nova.scotia Re: czy TRZEBA być szczęśliwym? 05.11.10, 12:40
          ja mam ten długo działający i nie najsłabszy
          po złych czasach zostało
          a dziś jakoś tak przypadkiem, niechcący

          ale taka bezpańska, niechciana tabletka
          napełniła mnie smutkiem
          i łykając tą niechcianą i smutną
          sobie paralelę uczyniłam do wyglądanej poprawy własnego losu
      • olga_w_ogrodzie Re: czy TRZEBA być szczęśliwym? 05.11.10, 12:42
        witaj w trudzie.
        drobne kroczki.

        i że nie jest się winną.
        zwyczajnie się chwilowo nie może.
      • 36.a Re: czy TRZEBA być szczęśliwym? 05.11.10, 17:32
        Jestem telepracownikiem. Pracuję w domu od prawie dwóch lat. I od tego czasu - tak - czuję się szczęśliwa. Wielokrotnie i do znudzenia mówię w swoim domu, że kocham tę pracę. Przestałam się spóźniać (smiech). Jestem obowiązkowa i b. sobie cenię możliwość pracowania choćby i nago. Przesadzam rzecz jasna. Przestałam się malować. I czuję się z tym znakomicie. Jest sporo minusów tej pracy, ale przeważają jednak plusy. Dyżury są w weekendy, w nocy (ja głownie 16:00 - 00:00), wysypiam się, nie muszę się angażować w głupawe życie biurowe, odpadły dojazdy zjadające co najmniej 3 godz. i wyczerpujące. Porozumiewamy się przez skype. I też głownie pisanego, co szaleni mi odpowiada. Mogą mieć depresję w pracy i płakać sobie tak, że niemal nie widzę ekranu. Nikt mi nic nie zrobi. I tylko ze 2, 3 razy było tak fatalnie, że z trudem pisałam (palce w depresji wysiadaja mi jako ostatnie). Korzystam obecnie z dwóch komputerów: stacjonarnego i lapka, i jak tu nie lubić tej pracy, jesli dowolnie moge zmieniac pozycję. Mogę leżeć, siedzieć, tu i tam.
        • monte_we_mgle Re: czy TRZEBA być szczęśliwym? 05.11.10, 17:40
          Ja też pracuję w domu i bardzo to sobie chwalę. Z początku miałem nudną robotę i źle płatną, więc marudziłem, ale odkąd wrócilem do zawodu jest super. Piszę sobie artykuły kiedy chcę, a dwa razy w tygodniu mam dyżur na portalu i odpowiadam na pytania. Żadnych dojazdów i wyjazdów, garniturów, zostawania po godzinach, restauracyjnych spotkań z klientami. Luzik.
        • lucyna_n Re: czy TRZEBA być szczęśliwym? 05.11.10, 18:07
          nie boisz się że zdziczejesz do reszty?
          ja mimo że z reguły pracuję w domu właśnie staram się i ubrać i umalować żeby nie czuć się w totalnej rozsypce i nie popaść w depresyjne zaniedbanie.
          • monte_we_mgle Re: czy TRZEBA być szczęśliwym? 05.11.10, 18:57
            A siedząc w domu można zdziczeć? Ja to dopiero teraz prowadzę ożywione życie towarzyskie. Odkąd gotuję dla rodziny wszystkie sąsiadki podrzucają mi przepisy, radzą co kupić i gdzie, jak pogoda najlepsza do mycia okien. No normalnie czuję się jak gospodyni domowa i dobrze mi z tym.
            • 36.a Re: czy TRZEBA być szczęśliwym? 05.11.10, 19:15
              :-D

              a ja znajduję przyjemność w gotowaniu. zawsze lubiłam, ale czas był w weekend jedynie.
              taka zupa lososiowa... jadłam w Maraku (sieć powiedzmy barów), skąd wziąć świeżego lososia... można w końcu dbać o dom kiedy się ma chęć (zaniedbanie totalne porządków też już zaliczyłam, za mną), nie w przysłowiową sobotę.

              czym myjesz okna? najlepszy ponoć poczciwy Ludwik i łyzka octu.

              :-D

              My home is my castle, mam się tu dobrze czuć. A ludzie? Ogladam ich, wymieniam uprzejmości, hipomaniakalnie z nimi pogaduję, ale czuć ich 8h? Odmawiam:-D
              • lucyna_n Re: czy TRZEBA być szczęśliwym? 05.11.10, 20:25
                ja też lubię dom, lubię gotować, lubię jak ciasto siedzi w piecu i pachnie, ale między ludźmi też bywało fajnie kiedyś. zależy na jaką się ekipę w pracy trafi, ja swoich lubiłam i nie zrezygnowalabym gdyby nie depresja.
            • lucyna_n Re: czy TRZEBA być szczęśliwym? 05.11.10, 20:23
              boś chłop, rodzynek w kobiecym cieście, wiesz taka ciekawostka, małpa w zoo
              do mnei tam nikt się nie pcha i całe szczęście bo jakby mi tu te głupie baby miały na ksiuty przychodzić tobym chyba sobie w łeb palnęła.
              ja nie mówię że parca w domu nei ma zalet, zwłaszcza dla depresyjnego z bardzo zachwianą granicą między mogę wszystko-nic nie mogę, ale jednam ma też i wady. łatwiej się rozmglić.
          • 36.a Re: czy TRZEBA być szczęśliwym? 05.11.10, 19:08
            hahahahhahaha, N I E

            żyłam jak gacek rok temu. sen i praca. ale to powody osobiste bardziej. duże zmartwienie.
            obecnie: staram się wychodzić. niech to nie zabrzmi zarozumiale: czuję się dosyć ładna również saute;-) noszę kolorowe soczewki kontaktowe, znakomicie robią za makijaż. starannie ostrzyżone włosy. był czas, gdy potrafiłam ich nie myć 3 dni. znowu codziennie. zmuszam się do codziennego wyjścia z domu. jestem samotnikiem, ludzie raczej przytłaczają... a czytana książka (kiedyś) i tak okazywała się ciekawsza... okropne

            kwestia charakteru. czułam się, pracując w korporacji, strasznie musząc dzień w dzień oglądać tych samych ludzi. poniekąd to praca free-lancera (monte to już zupełnie free;-) ja mam przedsmak)

            ha, przeczytałam raz jeszcze. czyli Ty też pracujesz w domu, aha:-) Nie chodzę w piżamie. Ale dzinsy, t-shirt. Dress code dotad mnie śmieszy, ale rozumiem - tak ma być. Ja mówię pracy w koroporacji - nie, ale są tacy, którym to bardzo odpowiada.
            • monte_we_mgle Re: czy TRZEBA być szczęśliwym? 05.11.10, 19:24
              Ja pracowałem w dużej firmie konsultingowej. Bleee. Nareszcie nie muszę wiązać krawata, chodzić w garniturze i starannie wypastowanych butach, uśmiechać się głupawo do wszystkich. Nienawidziłem tego. Teraz dżinsy, t-shirt, sweter, na nogi zamszaki lub adidasy. Do wychodzenia się nie zmuszam. Mam psinę, która musi przebiec minimum 5 km dziennie, więc wsiadam na rower i jadę do lasu. Wdrodze powrotnej robię zakupy i gadam z sąsiadkami. A do okien mam płyn All za jakieś 2,50. Nie pachnie wprawdzie tak oszołamiająco jak inne, w zasadzie to wcale nie pachnie, ale świetnie się nim myje szyby. Oczywiście sam bym na to nie wpadł. Okoliczne emerytki są nieocenione :-)))
              • 36.a Re: czy TRZEBA być szczęśliwym? 05.11.10, 19:37
                Też noszę zamszaki. Sportowe, śmieszne:-)
                Brakuje mi psa, ale chwila i będzie.
                • lucyna_n Re: czy TRZEBA być szczęśliwym? 05.11.10, 20:33
                  jakoś zdrowo to wasze chorowanie wygląda
                  5 km z psem dzień w dzień, zapał do mycia okien, radość tryskająca uszami
                  dajcie spokój, ja ledwo nogi po domu wlokę
                  jak zrobię lożko to muszę pól godziny odpoczywać, nie mam siły książki trzymać muszę sobie o poduszkę opierać, a jak mi się strona skończy to się zbieram przez 10 minut do podniesienia ręki żeby kartkę odwrocić.
                  ja już chyba stara się zrobiłam przedwcześnie przez to wszystko, stara i zmęczona się czuję jak stare zwierze, jak lisica w norze.
            • lucyna_n Re: czy TRZEBA być szczęśliwym? 05.11.10, 20:29
              między korporacją a domem jest cała masa innych prac poza domem.
              korporacje to nei za bardzo, i pewie niekt nei jest tam szczęśliwy,
              nie wiem ile masz lat , jak byłam młoda to też mi makijaż nei był do niczego potrzebny, tusz do rzęs wystarczał, ale teraz już nie jest tak dobrze i widac po mnie depresyjne lata coraz bardziej. bez makijażu wyglądam po prostu na bardzo smutną i bardzo zmęczoną.

              co do "aż" trzech dni niemycia włosów to pozwól że się z lekka pobłażliwie uśmiechnę, ale chyba nie widziałaś nigdy prawdziwego depresyjnego zaniedbania, i bardzo dobrze zresztą.
              • monte_we_mgle Re: czy TRZEBA być szczęśliwym? 05.11.10, 20:58
                Co do aż trzech dni to świetnie rozumiem. Jeśli nie umyję codziennie włosów, wyglądają strasznie, ale nie wszyscy tak mają.
                • lucyna_n Re: czy TRZEBA być szczęśliwym? 05.11.10, 23:10
                  każdy wygląda źle jak nei umyje 3 dni włosów, ale mnie się zdarzało dużo dłużej ich nie myć, zasadniczo 3 dni to śmiech na sali proszę państwa.
                  depresja to nie kluski z makiem
              • 36.a Re: czy TRZEBA być szczęśliwym? 05.11.10, 22:50
                37 metrykalnie, ale znacznie młodziej w rzeczywistości. Nie palę, alkoholu mało... 5 lat byłam wege, o ile to ma znaczenie... Mam nadwagę. Tłuszcz - estrogeny - zero zmarszczek, hmm.
                I jestem czadowcem, nie zapominaj ;-) Czasem więc ta radość tryskająca uszami (obecnie mam hipo)
                Jest różnie, czasem w kratkę i 2 dni zaliczam patrzenie w sciane (nie mówiąc o książce)
                Pewnie kiedyś i tak się zabiję:-D
                • lucyna_n Re: czy TRZEBA być szczęśliwym? 05.11.10, 23:07
                  ee to stara dupa jesteś :))
                  ja też nie palę, nie piję, wegetarianką byłam bardzo długo i niemalże w sumie jestem, a depresja swoje piętno odcisnęła, długo się trzymałam z wyglądem dość młodej osoby , nawet zdarzały się miłe epizody kiedy brano mnie za siostrę mojego syna ale jak skonczyłam 32-33 lata to zaczęło być szybko z górki i teraz chyba wyglądam na więcej niż mam, a mam mniej niż Ty.
                  co mnie najbardziej frustruje to to że wróbelki ćwierkają mój mąż wygląda kilka lat młodziej niż ja a jest starszy , nie czuję się z tym za fajnie.
                  • mskaiq Re: czy TRZEBA być szczęśliwym? 05.11.10, 23:24
                    Mysle ze wyglad mozna zmienic ale nie za pomoca tuszu czy szminki bo tak
                    naprawde to one niszcza cere.
                    Moze warto miec psa aby z nim poleciec na 5 km spacer, moze warto miec
                    rzeczy ktore sie lubi.
                    Czy lubisz swoja prace ? Wiekszosc czasu spedza sie w pracy dlatego dobrze ja
                    lubic. Dobrze jest lubic wszystko tylko ze nie mozna chciec polubic wszystko na sile
                    bo wtedy sie tylko bardziej nie lubi.
                    Serdeczne pozdrowienia.
                    • monte_we_mgle Re: czy TRZEBA być szczęśliwym? 05.11.10, 23:50
                      O, psa, który musi się wybiegać zdecydowanie warto. Dużo lepiej się czuję, odkąd pedałuję codziennie w jego towarzystwie. Wcześniej też jeździłem na rowerze i pływałem, ale nie tak regularnie i gdy mi się nie chciało, bo brzydka pogoda albo podły humor, to sobie odpuszczałem. Teraz po śniadaniu wskakuję na rower, bo zwierz mnie ciągnie za nogawki i wychodzi mi to na dobre.
                      • mskaiq Re: czy TRZEBA być szczęśliwym? 06.11.10, 00:52
                        Rower, joga, bieganie, jakakolwiek dzialalnosc fizyczna jest konieczna. Cialo
                        przynosi poczucie radosci, zadowolenia szczescia ale tylko kiedy jest zdrowe.
                        Kiedy jest zaniedbane przynosi zmeczenie, bol, zniechecenie i wiele innych
                        negatywnych emocji z ktorymi trudno sobie radzic.
                        Serdeczne pozdrowienia.
Pełna wersja