czy to depresja?

01.12.10, 11:56
witajcie:)
Od jakiegoś czasu zauważyłam u siebie bardzo dziwne, często zmieniające się huśtawki nastrojów. Płaczę z byle powodów, wrzeszczę i wkurzam się od razu do tego stopnia, że zaczyna mnie z nerwów boleć brzuch. Miewam lęki dotyczące różnych sfer życia:( kiedy mnie coś zaboli, od razu wyobrażam sobie , że spotkało mnie najgorsze i już czas pożegnać się z tym światem... poradźcie... bo nie wiem - umówić się na wizytę z psychiatrą? pozdrawiam
    • chenowith Re: czy to depresja? 01.12.10, 19:59
      taka posucha na forumie, że chyba muszę zacząć udzielać porad.

      idź do psychologa, do księdza albo na boks
      skoro przedstawiasz się jako kobieta, żona, matka
      to jedno z tych doświadczeń odpowiednio Cię
      uspokoi, upewni w powołaniu, albo pobudzi mózg

      serdeczne pozdrowienia
      (w zastępstwie osób znających wszelkie odpowiedzi i pełnych empatii)
      • lucyna_n Re: czy to depresja? 02.12.10, 14:17
        bardzo dobrze poradzilaś, nie ma sie do czego przypieprzyć.
        • chenowith Re: czy to depresja? 02.12.10, 18:18
          a szkoda. nie masz ochoty na małą niemerytoryczną nawalankę?
          taka jestem w życiowym życiu ostatnio układna
          to nienormalne. bo pośród tych sympatycznych stosunków ze wszystkimi i wszystkim
          kiedy zostaję sama, coś mię za gardło chwyta i ciśnie. taka uroda, wiem. już się nie żalę
          ale może sparing, wyimaginowany wróg lub kłopot - jak to zwykle bywało - przeniesie na inne chociaż

          byle nie te takie przeciwności wciąż, w kolejce, zrozumiałe, oczywiste, do zagospodarowania, zniesienia
          jednak trudne.
          • lucyna_n Re: czy to depresja? 03.12.10, 00:49
            złagodniałam, jakoś ostatnio już nawet porządnie się wyzłośliwić nie potrafię
            po tym jak dzisiaj przeprosilam babę na poczcie za klopot, ktorym to kłopotem było że od dwoch dni nie mogę odebrać awizo bo nie mogą znaleźć mojej przesylki i jak wreszcie ją znaleźli to ni z tego ni z owego JA przeprosiłam za kłopt że trzy razy już ich fatygowałam swoją osobą.
            normalnei czuję że jestem zerem, debilką, chorą głupią krową, dnem i przygłupem.
            tyle się człowiek w tej asertywności zaprawiał, na ludzką złość narażając i tak dać się sprowadzić ładnie do parteru.
            no idiotka, po prostu idiotka ze mnie.

            ale na pocztę polazłam sama, może chociaż tyle...w sensie mocowania się z niemożnością opuszczania gawry.
            • chenowith Re: czy to depresja? 05.12.10, 13:28
              a ja już tylko odpuszczam hamulce po alku
              tylko wtedy naturalne odruchy wychodzą
              do bani się zrobiłam. taka ciziaciapciasłoneczko
          • blind_as_a_bat Re: czy to depresja? 03.12.10, 07:29
            Ekhm, 'nawalanka'. Przydam się?
            • lucyna_n Re: czy to depresja? 03.12.10, 10:28
              Ty to chyba więcej taki delikates jesteś
              • blind_as_a_bat Re: czy to depresja? 04.12.10, 23:41
                Zalezy od okolicznosci.
                • chenowith Re: czy to depresja? 05.12.10, 13:23
                  Pan, Nietoperzu, nieoceniony
                  ale jest Pan jednym z tych niewielu
                  którym bardzo nie chciałabym podpaść

                  (nie mówiąc o małej nieuprzejmości na imprezie
                  która wyrównała mój poziom awanturniczego cukru)
    • annhist Re: czy to depresja? 03.12.10, 17:37
      Nie każdy smutek, nie każda zmienność nastroju to depresja.
      Takie zmiany są naturalne i ma je każdy.
      O tym czym jest, a czym nie jest depresja , czyli kryteria diagnostyczne depresji:
      www.psychoster.eu/depresja_dsm.php
      a o depresji ogólnie:
      www.psychoster.eu/depresja.php
      Pozdrawiam:)
      • lucyna_n Re: czy to depresja? 03.12.10, 19:51
        no tak, tu wszyscy mają sralis mazgalis, tak podejrzewałam....
        • lafiorka-z Re: czy to depresja? 03.12.10, 21:09
          Lucyno, z Tobą włącznie. Bo jakie Ty masz problemy? Jakieś sprzed ćwierćwiecza, że rodzice nie ten tego, że nie postawili Cię na ołtarzyku? Jakie to ma dzisiaj znaczenie? Ano takie, że jesteś przewrażliwiona. Jak inni z tym sralis mazgalis. Chyba trzeba się leczyć z przewrażliwienia, a nie z przeszłości.

          • lucyna_n Re: czy to depresja? 03.12.10, 22:16
            i tu mnie masz!
            tak jest, symuluję jak wściekła
            symulowałm, symuluję i będę symulować!
            tak mi dopomóż latający potworze spaghetti!!

            no ja wiem że w twoim pokoleniu panuje przesąd że młodzi nie mają prawa do chorób i problemów, bo my wojny nie przeżyliśmy, ale jednak ciutek jesteś niesprawiedliwa.
            • lafiorka-z Re: czy to depresja? 03.12.10, 22:52
              Zaraz cię kopnę. W jakim moim pokoleniu? Może przeżyłam parę wojen, ale żeby zaraz mi od jakiejś starej...
              • lucyna_n Re: czy to depresja? 03.12.10, 23:17
                sama się prosiłaś:)
            • konstelacjalwa Re: czy to depresja? 04.12.10, 18:03
              Ja swoją historię o zwycięstwie z choróbskiem opisałam w
              publikacji Uniwersytetu Jagiellońskiego "Moja wędrówka". Jest
              to darmowa publikacja, która wysyłana jest każdemu potrzebującemu przez
              organizatorów akcji. W książce opisane są historie zmagań studentów z
              nerwicą, depresją, anoreksją, bulimią, schizofrenią, psychozą.
              Więcej informacji w poniższym linku

              www.trzymsie.pl/group/18
Inne wątki na temat:
Pełna wersja