Z tymi wymiotami, to bez przesady może.

19.01.11, 00:50
w "Lęku przed życiem" pan Lowen zachęca do tego, by co rano wymiotować :

"Pomysł ten może wydawać się nieco dziwny dla czytelników niezaznajomionych z terapią bioenergetyczną. Jest to jedna z naszych standartowych procedur. Ma ona dwa istotne cele. Po pierwsze, pomaga pacjentowi 'wyrzucić to z siebie'. Wiele osób tłumi w sobie uczucia. Dławią one ich wyrażanie. Wymiotowanie łamie wzorzec trzymania w sobie emocji. Po drugie, otwiera gardło, a więc wspiera wyrażanie uczuć. Ćwiczenie to wykonuje się rankiem, przed śniadaniem. Osoba wypija dwie pełne szklanki wody, by żołądek miał co zwracać. Następnie dotyka tyłu jamy ustnej kciukiem, aby wywołać odruch wymiotny, jednocześnie pochylając się nad toaletą. "

dalej pan Lowen mówi o wadze łatwego, głębokiego oddychania w czasie tego całego rzyg, rzyg, by łatwiutko wykonać wydalenie wody i zapewnia, iż "kilka rund powinno wystarczyć".
opowiada też o pacjencie, któremu zalecał wymioty :
"Gdy po dwóch tygodniach mój pacjent powrócił, powiedział : -'Zacząłem wymiotować według twoich wskazówek. Od tego czasu mam mnóstwo koszmarów.'
Nie jest to typowa konsekwencja przy wymiotowaniu. Używałem tej techniki sam, z przerwami przez ponad 30 lat i nigdy nie wpłynęła na mnie w ten sposób. Robię to regularnie do dziś."

jestem za tym, by wywalać emocje, kiedy się da, w jakiś sposób, ktory nie szkodzi nikomu, ale wymioty ?
czemu tej wody, w takim razie, nie wywalać z siebie razem z emocjami inną, niż usta, częścią ciała ?
i jak się sprawa miała ze śluzówkami pana Alexandra po tych 30. latach rzygania ?

    • olga_w_ogrodzie Re: Z tymi wymiotami, to bez przesady może. 19.01.11, 01:13
      pomyśleć, żem się tak onegdaj martwiła tym rzyganiem co rano wykańczającym.
    • olga_w_ogrodzie Re: Z tymi wymiotami, to bez przesady może. 19.01.11, 01:17
      co nie oznacza jeszcze, iż w tej książce nie ma wielu stwierdzeń tak trafnych i prostych, że aż dziw, iż się wcześniej nie doszło do tych samych, co Autor, wniosków.
      albo może i doszło się, ale nie nazwało.
      • kara.mija Re: Z tymi wymiotami, to bez przesady może. 19.01.11, 08:21
        Mnie by tam szkoda było dwóch szlanek dobrej wody zwaracać ..... od 1-2 szklanek zawsze dzień zaczynam. Musiałabym celowo chyba kranówką się napoić to wtedy wymioty gwarantowane bez pomocy palca. A śluzówka pewnie taka jak u przeciętnego bulimika po codziennych rannych wymiotach. Technika nie dla mnie zdecydowanie - pamiętam okres kiedy wymiotowałam wszystkim co zjadłam przez ok 3 mies. (powody rozrodowe) - dość miałam okrutnie - 30 lat porannego zwracania to dla mnie nie oczyszczenie a raczej kolejny powód do depresji ...........
        • lucyna_n Re: Z tymi wymiotami, to bez przesady może. 19.01.11, 19:30
          nie wiem jak można wypić rano zimą dwie szklanki wody, latem zresztą też
          • ichnia Re: Z tymi wymiotami, to bez przesady może. 19.01.11, 20:06
            lucyna_n napisała:
            > nie wiem jak można wypić rano zimą dwie szklanki wody, latem zresztą też

            a nawet jedną
            • olga_w_ogrodzie Re: Z tymi wymiotami, to bez przesady może. 19.01.11, 20:30
              no co Wy ?
              ja też zwykle zaczynam od picia wody rano.
              ale celowo ją zwymiotować jakoby dla wywalenia emocji ?
              zdecydowanie nie.
              • ichnia Re: Z tymi wymiotami, to bez przesady może. 19.01.11, 21:12
                olga_w_ogrodzie napisała:

                > no co Wy ?
                > ja też zwykle zaczynam od picia wody rano.

                niektórzy tak mogą, ale ja w ogóle bardzo mało piję, tak więc rano na czczo taka szklanka wody to dla mnie jak całe morze wypić
                • lucyna_n Re: Z tymi wymiotami, to bez przesady może. 19.01.11, 23:45
                  ja wypijam morze, ale ciepłej herbaty, zimą od samej myśli o zimnych rzeczach dostaję drgawek, nawet przemycie tonikiem twarzy budzi nieprzyjemny dreszcz.
    • lucyna_n Re: Z tymi wymiotami, to bez przesady może. 19.01.11, 19:29
      bueee
      • kara.mija Re: Z tymi wymiotami, to bez przesady może. 20.01.11, 08:55
        z wodą to kwestia przyzwyczajenia - im więcej jej pijesz tym na wiecej masz ochotę a jak przestajesz to i wodowstręt się trafia . Ja staram się duzo pić wody bo to dla odchudzania dobre :)
    • kalina_krasnaja Re: Z tymi wymiotami, to bez przesady może. 27.02.11, 18:30
      odkad ide w lowena co jakis czas pojawiaja sie u mnie silne bole glowy, jakby czaszka byla sciaskana przez miesnie wokole glowy, polaczone z wymiotami. wymiotowanie luzuje to napiecie i bol przechodzi. dzis bylo ostro, po wymiotach przechodzil bol tylko na chwile, po ktorejs serii dopiero przeszedl . choc pusto mialem w zoladku sila odruchu byla ostra. pozniej cialo sie rozmiekczylo i zwiekszylo ladowanie w ciele.

      ogolnie przydalaby mi sie jakas pustelnia, bo mam ogromna potrzebe darcia ryja, ale wszedzie sa ludzie. moge sie puszczac tylko przy drogach szybkiego ruchu gdzie nikt nie chodzi, a kierowcy nie slysza co za szybami.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja