A policzka trzeciego brak...

30.06.11, 13:45
uderzy ktoś, to nadstaw drugi policzek - wiara chrześcijańska chce tak.
a jak uderzy i w drugi to co dalej ?
odsłonić brzuch i doradzić, by tam skopał, to będzie mu fajniej, bo kopanego mocniej jeszcze zaboli ?
    • ellena_cyganka Re: A policzka trzeciego brak... 30.06.11, 14:00
      Tak, dziwne to takie, zupełnie nierzeczywiste, żeby ten policzek nadstawiac i inne części ciała, nienormalne po prostu i bez sensu, bo do czego to prowadzic ma jesli nie do zupełnego obicia wszystkich członków przez napastnika. I chyba dlatego po trochu jakby boskie, bo walic na odlew kogoś kto na nas nastaje to ludzkie po prostu, oczywiste i naturalne, a nadstawić policzek to niezwykłe jest i wbrew pozorom większej wymaga odwagi. A skutek, no cóż tylko przez pryzmat chrześcijańskiej wiary w to że człowiek każdy jest dobry i na obraz i podobieństwo stworzony pojmowac to należy. Innego wytłumaczenia nie znajduję.
      • olga_w_ogrodzie Re: A policzka trzeciego brak... 30.06.11, 14:13
        syndrom ofiary jeszcze ?
        • ellena_cyganka Re: A policzka trzeciego brak... 30.06.11, 14:20
          Nie, to raczej rozważania światopoglądowe a nie studium przypadku. Po prostu kiedys też myślałam nad tym absurdem interpersonalnym o drugim policzku i tylko tak to potrafiłam wytłumaczyc. I jeszcze troche historycznie, że odciąć się chcieli od powszechnego w tym środowisku starozakonnego "oko za oko ząb za ząb" i paradoksalnie chwyciło wśród ludzi.
          • czubata Re: A policzka trzeciego brak... 30.06.11, 14:57
            Może to taka moja niezgrabna interpretacja tego policzka. Rozumiem to tak, że nadstawianie drugiego policzka ma symbolizować nie oddawanie tym samym. Bo człowiek, przynajmniej ja, w pierwszym odruchu ma potrzebę się bronić, co prowadzi do jeszcze większej zadymy. Brak reakcji na uderzenie może spowodować że nie będzie kolejnego ciosu, bo cios za ciosem powoduje niekończącą się bitwę.
            • olga_w_ogrodzie Re: A policzka trzeciego brak... 30.06.11, 15:10
              czyli nieoddawanie może być unikiem przed kolejnym ciosem.
              ale może być zachętą do niego właśnie, bo się napastnik rozbisurmania jeszcze bardziej.
              oko za oko, ząb za ząb o czym mówi Ellena, to przeciwieństwo nadstawiania drugiego policzka.
              a chyba najbardziej asertywny w takich sytuacjach byłby unik właśnie.
              tylko czy unik polegający np. na opuszczeniu towarzystwa napadacza, nie byłby ucieczką ?
              jakie jest inne wyjście ?
              powiedzieć "stop" można i że się nie pozwala na naruszanie prywatnego swego terenu psychologicznego.
              no ale napastnik może to olać.
              i co wtedy ? jak nie pozwolić się krzywdzić, a jednocześnie nie wykonać manewru oko za oko ?
              • czubata Re: A policzka trzeciego brak... 30.06.11, 15:20
                Gdy nadstawienie policzka nie działa,wtedy myślę że wchodzi w grę wariant b, a mianowicie "kochaj bliźniego jak SIEBIE SAMEGO", co sugeruję że szacunek do samych siebie jednak nie pozwoli na dalsze poniżanie, i wtedy przystępuje się do obrony.
    • tsli Re: A policzka trzeciego brak... 30.06.11, 15:20
      można nadstawić cudzy
      • ellena_cyganka Re: A policzka trzeciego brak... 30.06.11, 15:25
        co bywa dosyć częste
      • olga_w_ogrodzie Re: A policzka trzeciego brak... 30.06.11, 15:28
        tsli napisała:

        > można nadstawić cudzy

        w jaki sposób ?
        stwierdzając, że to wszystko przez tego z cudzym policzkiem ?
        • ellena_cyganka Re: A policzka trzeciego brak... 30.06.11, 15:31
          a zakrzyknąć na przykład: ja nie winien, jego lejcie, jego wina!
          • olga_w_ogrodzie Re: A policzka trzeciego brak... 30.06.11, 15:51
            ellena_cyganka napisała:

            > a zakrzyknąć na przykład: ja nie winien, jego lejcie, jego wina!

            w skrócie :
            - Lejcie wina.
            • ellena_cyganka Re: A policzka trzeciego brak... 30.06.11, 15:57
              Ha! Zaiste trafna uwaga Olgo. Wielce sobie cenię Twą przenikliwość ;)
              • czubata Re: A policzka trzeciego brak... 30.06.11, 16:02
                :D
    • kefirka.de Re: A policzka trzeciego brak... 01.07.11, 00:27
      Nie lubię nadstawiać czegokolwiek i przyjmować razy. Ale słowo daję, miałam takie sytuacje gdy odpuszczałam i pokazywałam bezsilność. Skutek był przedziwny, agresor przepraszał albo odpuszczał. Tak więc w moim przypadku praktyka wskazuje na słuszność nauki. Tyle, że ja czupurna bywam i trudno mi najczęściej nad emocjami w obliczu ataku zapanować.
      • czubata Re: A policzka trzeciego brak... 01.07.11, 00:30
        Mnie też jest trudno panować,i to bardzo.
        • ellena_cyganka Re: A policzka trzeciego brak... 01.07.11, 12:21
          A ja zawsze głupieję i po głowie dostaję, a jak się postawię raz od wielkiego dzwonu to dopiero świete oburzenie, bo przeciez zawsze taka spokojna, to co jej odbiło. Jakby nie patrzeć dupa z tyłu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja