Bez odbicia w twych oczach nie istnieją

28.07.11, 21:13
ciągły przymus przyglądania się sobie w cudzych oczach ...

" Badacze zjawiska narcyzmu twierdzą, że w każdej narcystycznej osobie kryje się zawstydzone i zakłopotane dziecko. A poczucie słabości, wstydu, własnej nieodpowiedniości są faktycznie przeżywanymi przez nią uczuciami. "

    • czubata Re: Bez odbicia w twych oczach nie istnieją 28.07.11, 21:38
      > ciągły przymus przyglądania się sobie w cudzych oczach ...

      Problem zaczyna się w momencie gdy się sobie przyglądać w nieodpowiednich oczach cudzych.
      • duala Re: Bez odbicia w twych oczach nie istnieją 28.07.11, 22:29
        a do kiedy oczy są odpowiednie? dopóki rzęsmi klaszczą?
        • czubata Re: Bez odbicia w twych oczach nie istnieją 28.07.11, 22:33
          Nieodpowiednie się stają gdy same mają wypaczony tok myślenia.
          • czubata Re: Bez odbicia w twych oczach nie istnieją 28.07.11, 22:33
            patrzenia miało być
            • duala Re: Bez odbicia w twych oczach nie istnieją 28.07.11, 22:42
              widzenie jednego zawsze niemiarodajne. a żeby zgromadzić próbę reprezentatywną trzeba się nieźle naharować zbierając zaś, manipulujesz wynik badania. więc lepiej oprzeć się nie na ocenach, a reakcjach. policzyć pożądane i zastanowić się, czy masz ochotę zachowywać się tak, by się powtarzały.
    • ugrzezly_stolec Re: Bez odbicia w twych oczach nie istnieją 29.07.11, 11:02
      esse est percipi czyli o braku seksu w wielkim miescie.
    • olga_w_ogrodzie Re: Bez odbicia w twych oczach nie istnieją 03.08.11, 17:51
      a podobno asertywne jest, by się niespecjalnie skupiać na tym, co kto sobie o mnie pomyśli.
      i nie skupiać się też na własnych emocjach spowodowanych tym, że się wierzy, iż pomyslał kto o mnie właśnie tak, a nie inaczej.

      no ale jak to się ma do respektowania norm społecznych ?
      IMO, się ma średnio.

      • olga_w_ogrodzie Re: Bez odbicia w twych oczach nie istnieją 03.08.11, 17:53
        acha.
        już chyba wiem, jak to pogodzić.
        liczyć się z normami i odbiorem mej osoby,
        ale opierać się nie na domysłach emocjonalnych
        tylko racjonalnych przesłankach.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja