ratownik depresyjnych z sydney

15.05.12, 17:00
deser.pl/deser/1,111857,11724073,Bohater__ktory_uratowal_zycie_500_samobojcom__Jak_.html
ktos musi czuwać kiedy Mask śpi cztery godziny.

Jedni sie ulokują w gabinecie psychoterapeutycznym i uratują swoje konto co najwyżej, a inni przy moście i idą na rekord
    • olga_w_ogrodzie Re: ratownik depresyjnych z sydney 16.05.12, 20:26
      wysłuchałam pani Szczuki.
      Mskaiq help !

      ale nie odmawiam części racji.
      • olga_w_ogrodzie Re: ratownik depresyjnych z sydney 16.05.12, 20:32
        od dawna uważam, że sport wyczynowy, to żaden sport.
        albo boks.
        sport ?
        szachy tak.
        wszystko, co coś poprawia a nie ponad siły.
        ten trener mi dobiera ćwiczenia i zawsze się gapi czy poradzę i w ogóle jak się ja czuję.
        miałam ja często już chęć przestawić na większe ciężary, ale powoli ufam, że już on dobrze wie, jakie mają być i nie mam co cudować.
        • olga_w_ogrodzie Re: ratownik depresyjnych z sydney 16.05.12, 20:40
          ciekawa jest jeszcze sprawa układu parasympatycznego.
          czemu nie jeść wieczorem dla odchudzania, skoro dobre jest sprawne trawienie ?

      • stafika Re: ratownik depresyjnych z sydney 16.05.12, 23:07
        jak pani Szczuka zacznie gadać to sama odbierze racje każdej możliwej racji. A jakie racje teraz wyłuszczała?
        • stafika Re: ratownik depresyjnych z sydney 16.05.12, 23:30
          Coś znalazlem na tvn24.

          Poza kwiatkami, że szlachetna męska rozrywka to taka, która służy kobietom, oddajacymi istote myslenia niejednej feministki, ktore uważaja się za ksiezniczki wokol ktorych powinen skakac rycerz to sie z nia zgadzam.

          Nie moge zrozumiec dlaczego trzeba doplacac do najbardziej popularnego sportu.
          • olga_w_ogrodzie Re: ratownik depresyjnych z sydney 16.05.12, 23:40
            no w tym stylu mówiła ona.
            Ś.P. Pani Grodzieńska napisała kiedyś felieton o nożnej piłce - że latają jacyś w bieliźnie po boisku i co jeden wkopyrtnie piłkę w siatkę, to drugi mu robi na złość i odkopyrtnuje tęże na drugi koniec boiska.

            pani Grodzieńska dowcipnie żartowała, pani Szczuka poszła na skraj, który, jak dla mnie, głupkowaty.
            • stafika Re: ratownik depresyjnych z sydney 16.05.12, 23:52
              akurat to ze idzie po bandzie mi sie podoba. w tym durnowatym miejscu na ziemi z poprawnoscia narodowo katolicka po bandzie moga chodzic kretyni jak Stefan N.i jemu podobni a reszta ma siedziec cicho.
            • olga_w_ogrodzie Re: ratownik depresyjnych z sydney 16.05.12, 23:52
              nie wiem ja jaki jest środek.
              wkurza mnie, że w pismach urzędowych jest przyjęte, iż zwraca się do mnie jak do faceta.
              ale "ministra" jest durne.
              chyba.
              nie wiem.
              może czas zostać a-płciowym.
              z tą kotką...
              no mnie się wydawało, że przenigdy jej nie okaleczę i mowy nie ma o sterylizacji.
              ale to już się stało nie do wytrzymania.
              ona nie jadła, nie piła, tylko się tarzała i krzyczała.
              wet powiedział, że ja ją męczę.
              no to co było robić ?
              zaprosić kotka, by ten teges ?
              a co z małymi ?
              w istocie - dobrze być a-płciowym. /jak pani Szczuka ?
              nobody knows/
            • die.die Re: ratownik depresyjnych z sydney 17.05.12, 11:44
              wygląda na to, że Szczuka zamachnęła się na drugą po katolicyzmie religię narodową. brawa dla tej pani.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja