Dodaj do ulubionych

Kominiarz z życzeniami nowowrocznymi

17.07.12, 19:31
nie jest za wesoło, gdy ktoś dzwoni, a nie byłam umówiona.
no bo straszy wtedy.
kto wie, co/kto się może czaić.
lecz sądziło się mi, że to wreszcie 6 kg karmy różnej nadeszło, bo się teraz zamawia u weta z Krakowa, gdyż musi być specjalne jedzenie dla dzieciaka po operacji, a tam mają najtańszą.
no to ochoczo otworzyło się.
a tu...kominiarz.
kalendarz mi daje, ale już się nie było głupkiem dawnym - mu rzekłam, że nie ma kasy i nie chcę kalendarza.
a on, że chodzi tylko o "złoty grosik na szczęście".
już się cofnęłam w chaty głąb, by w torebce poszukać.
oczywiście, gdybym tak zrobiła, to już bym na grosiku nie poprzestała, bo głupio by mi było.
ale nie.
coś się rozgniewałam na wymuszanie to, no bo doprawdy - się robi wysiłek dla Kociczki wielki a ten mi tu...
i ten kalendarz mu wcisnęłam z powrotem i się udało powiedzieć, że ja nie dam grosza.
w ogóle mi teraz nie głupio, tylko zadowolona jestem, jak nie wiem co.
ech ten pan t.
powoli, powoli...

/jeszcze mogłam odważnie spytać z jakiej to on niby firmy kominiarskiej i by papiery pokazał.
no ale to się już może uda razem następnym./
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka