gopnick
16.04.14, 15:43
www.krytykapolityczna.pl/felietony/20140416/wargowie
Bardzo dobry przykład projekcji paranoicznej. Dla niektorych to jest istota ich zawodu jeśli wzbogacą odpowiednio słownik i staje się mandatem do zarządzania opinią publiczną.
Być może mężczyźni są wargami, diabłami, a najpewniej są infantylni jak pokazuje końcówka felietonu z wstrętem do mamusi. Ogólnie mężczyźni są źli. I można ich zrozumieć tylko poprzez psychopatologię. Ciekawe, że owa psychopatologia odnosi się głównie do mężczyzn, kobiety są nią nietknięte. Feministka w swoim poczuciu realizuje zarówno głębię emocjonalną ( do niej nie będą się już odnosić ironiczne uwagi o mamusi i tatusiu, tylko będzie odkrywać swoją prawdziwą kobiecość) jak i racjonalistyczną ( potrafi przejrzeć naturę męską, realizuje interesy polityczne). W jakiej pozie widzimy więc feministkę ? Przedszkolanki, pani nauczycielki nad małym chłopcem.
Być może są tacy straszni mężczyzni, którzy pani nie odpowiadają. Tylko tak samo jak pani nie podoba się każdemu i nie będzie chciał się z panią żenić, tak pani nie musi z nimi. Natomiast jest też cała chmara , która niczego nie chce innego tylko, żeby feministki zrealizowały tą swoją niezależność całkowicie. Baba z wozu, koniom lżej jak mówi mądrość życiowa. NIe mają do tego najmniejszych przeszkód innych niż druga połowa ludzkości. Tylko to jest ostatnia rzecz, którą interesuje feministkę. Ją interesują przede wszystkim źli mężczyźni, którzy wyjaśniają wszystkie jej niepowodzenia.