gopnick 25.04.14, 23:04 nie lubię tatuaży, a ostatnio kolekcjonuje jakieś blizny, popażenia i to nie schodzi. drażni mnie, że jestem taki poznakowany. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
negro.y.azul Re: nie goję się 25.04.14, 23:30 Ech, aż przetarłam oczy, bo w pierwszej chwili miałam wrażenie, że to kolejny manifest z cyklu "nie golę się". Do rzeczy: wiem, że Pan tu o sobie i że w zasadzie (niepisanej, ale jednak) nie wypada, ale... i tak się podłączę. Co forum, to forum. I każdemu, co mu ślina na język. A więc (entonses). Goję się całkiem nieźle. Ale wszelkie tatuaże i kolczyki są zupełnie poza obszarem mojej akceptacji. Gdyby poderwało mnie jakieś atrakcyjne mięsko, uprowadziło, zauroczyło, a potem rozebrało się i w końcu ukazało kolczyk na końcówce albo smoka na półdupku - to by mi się chyba wszystkiego odechciało. Tatuaże i kolczyki kojarzą mi się z emo-maso i niech będę nie wiem jak uprzedzona, to tego nie zmienię. Już wiem. Ja chyba po prostu mam alergię na coś, co można by nazwać życiowym masochizmem. Stąd silna niechęć do w.w. Odpowiedz Link
gopnick Re: nie goję się 26.04.14, 00:16 Na moją intuicję życiową tatuaże noszą ludzie, którzy nie mają nic wspólnego z masochizmem życiowym. Nie wiem jak jest z tymi radykałami całkowicie wytatuowanymi, subkultury wiezienne itp, ale tacy przeciętni z jednym dwoma to nie mają nic a nic wspólnego z masochizmem. Tatuaże są cenione w środowiskach które ciało stawiają na pierwszym miejscu. Odpowiedz Link
gopnick Re: nie goję się 26.04.14, 00:32 A tak ogólnie jestem masochistą. Nie lubię bólu. Mimo zaburzonej natury nie umiem się wczuć w to, czemu ludzie się tną, raczej jak blue jasmin zwykły dotyk mnie może zabić. ale psychologicznie jestem człowiekiem złamanym z wdrukowanym złamaniem. Odpowiedz Link
negro.y.azul Re: nie goję się 26.04.14, 14:19 Z tym cięciem to chyba po prostu reakcja na pewne specyficzne warunki (a potem już ewentualnie przyzwyczajenie). Ludzie się tną, żeby zakomunikować "ja tu jestem, do cholery, zwróćcie na mnie wreszcie uwagę". Dla odmiany ktoś, kto wyrastał pod czujnym okiem Wielkiego Brata, raczej robił wszystko, żeby być jak najmniej widocznym, łącznie z ukrywaniem różnych problemów i dolegliwości, bo szum narobiony byłby o wiele gorszy od samego problemu. Ale to tylko taka moja obserwacja, być może wybiórcza. Odpowiedz Link
gopnik Re: nie goję się 26.04.14, 16:40 To jest opowieść symboliczna. No ogólnie wiadomo, że wariat, i wariat jest z jakiś powodów. Ale do tego potrzebny jest jakiś stan ciała. Czy taka osoba nie czuje bólu tak jak się nie czuje w gniewie i można walnąć w lustro i nie boli, ale czemu w takim razie nie wali w lustro tylko tnie siebie. Czy w ogólne nie czuje ciała. A może jak w jakimś filmie było nie wiem czy prawdziwe, ból można połączyć z przyjemnością. Myśl, że miałbym przeciąć ciało mnie by przeraziła a taką osobę nie przeraża. Odpowiedz Link
negro.y.azul Re: nie goję się 26.04.14, 18:01 Stawiałabym na nieczucie bólu w emocjach albo na nieczucie ciała. Ale to już by trzeba było zapytać osób, które się tną. A co do łączenia bólu z przyjemnością, to mi się tylko z masochizmem seksualnym kojarzy. A to zupełnie osobna sprawa. Może wprawdzie iść w parze z masochizmem życiowym, ale nie musi. Odpowiedz Link
negro.y.azul Re: nie goję się 26.04.14, 14:13 Ale nawet ten kult ciała jest często jakąś taką histeryczną nutą podszyty. Widziałam ostatnio reklamy McFit. Tu już nie ma radosnych i beztroskich pań na bieżniach w pastelowych kolorach. Tu jest mrok, jest Wyzwanie, jest Bohaterskie Zmaganie Ze Sobą wśród potu i łez. Chociaż faktycznie to nieco inna grupa niż emo-maso. Ale ci drudzy wcale nie rzadziej chodzą zakolczykowani i - jak to powiedzieć? obdziarani? Jeżdżę metrem często, to widzę. Emo-maso bez dziar to najczęściej taki, któremu mama nie pozwoliła. Odpowiedz Link
gopnik Re: nie goję się 26.04.14, 17:09 ale nie wiem czy to masochizm. Inna wrażliwość. Jedni lubią różowe sztangielki inni lubią ćwiczenia w piwnicy. Masochizmem chyba nie jest to, że lubi się poprawę humoru po zmęczeniu fizycznym. Osoby masochistyczne to takie umęczono depresyjne żyjące w beznadziei, z którymi ktoś postępował wbrew ich potrzebom. Ludzi z tatuażami widziałem diametralnie innych. Odpowiedz Link
negro.y.azul Re: nie goję się 26.04.14, 17:56 To ja inaczej rozumiem życiowy masochizm. Na pewno nie jest nim zdawanie sobie sprawy z tego, że życie to huj, i to taki przez "h". Ani wyuczona bezradność, ani zwykły świadomy pesymizm. Życiowy masochizm to celebrowanie własnego cierpienia, upajanie się nim i robienie - świadome i nieświadome - wszystkiego, żeby tylko zawsze mieć pod górkę i żeby nic się nie udawało. I jeszcze epatowanie: "patrzcie jak ja pięknie i dzielnie cierpię i jak mi z tym do twarzy". No i emo-maso wpisują mi się tu w młodocianą wersję takiego czegoś. A ci od siłowni (też wytatuowani, fakt), jak już pisałam, to osobna grupa. Inna odmiana narcyzmu. Perfekcjonizm + histeria. Odpowiedz Link
blassblau Re: nie goję się 26.04.14, 22:16 negro.y.azul napisała: > Ech, aż przetarłam oczy, bo w pierwszej chwili miałam wrażenie, że to kolejny m > anifest z cyklu "nie golę się". sedno. to jest kraina wieloletnio pozbawionych sił potencjalnych twórców manifestów. jaki byłby Twój? Odpowiedz Link
negro.y.azul Re: nie goję się 27.04.14, 11:29 mój brzmiałby "święty spokój", a dla środowisk mniej empatycznych/kumatych "odpierdolcie się" Odpowiedz Link
blassblau Re: nie goję się 28.04.14, 21:37 spieprzaj dziadu, jako przesłanie dla mas, miało wzięcie Odpowiedz Link
blassblau Re: nie goję się 26.04.14, 05:56 głos za tatuażami - ładnymi w tej chwili żadnego ładnego nie potrafię sobie wyobrazić, ale wciąż jestem za Odpowiedz Link
gopnick Re: nie goję się 26.04.14, 07:27 też nie jestem. kojarzy mi się to z metkowaniem towaru. jeślibym głosował za tatuażem to o bardziej pierwotnym charakterze dowodu osobistego plemienia. tylko, że trzeba mieć plemię. Kolejny głupek z tatuażem na barku bo widział podobnego głupka w telewizorze, z którym się utożsamia, który ma na barku i bicepsie i cała armia jak z taśmy takich samych znakowanych baranków. Odpowiedz Link
olga_w_ogrodzie Re: nie goję się 26.04.14, 10:16 ta okropna wyborcza, chwilowy solidaruch, katol. nie dość tych wszystkich okropnych rzeczy, to i tatuaż też mam. ani masochizm, ani kult ciała, ani metkowanie, szanowny Panie. kompletnie co innego. a na blizny są maści. /maście?/ by nie były tak wyraziste blizny te. ale trzeba smarować, masować je, gdy są w miarę świeże. Odpowiedz Link
gopnik Re: nie goję się 26.04.14, 16:45 proszę się nie czuć zdiagnozowanym. pisałem o sobie czemu bym nie zrobił tatuażu. domyślam się, że ci co robią też nie robią tego po to żeby poczuć się metkowanym. podobno blizny schodzą od głodówek. Odpowiedz Link
gopnik Re: nie goję się 26.04.14, 21:19 jak byłem dzieckiem to często malowałem ten znak z dodatkami, bo w gazecie zobaczyłem tak narysowaną twarz alkoholika z oczami w spiralkę. Odpowiedz Link
blassblau Re: nie goję się 26.04.14, 21:40 też mogłoby być na temat ale - jeśli tatuaż, to coś prostego (czego nie spieprzy tatuażysta, bardzo), co jest ważne dla tatuowanego. przynależność, albo podkreślenie jej braku. ja nie mam nic takiego, dlatego nie mam tatuażu. ale akurat ten, kiedy jestem na przełomie spirali też mógłby być na temat Odpowiedz Link
gopnik Re: nie goję się 26.04.14, 22:05 Ja tego w ogóle nie czuję. To chyba raczej coś dla wojowników. Jakby się zaliczyło jakąś bitwę o wzgórze , czy coś takiego. Odpowiedz Link
blassblau Re: nie goję się 26.04.14, 22:09 ja tego też nie czuję. ale odczuwam brak ciężko nie wierzyć w nic może sobie wytatuować świętego JP2? albo balcerowicza? Odpowiedz Link
blassblau Re: nie goję się 26.04.14, 22:10 albo iść na wojnę, nie bitewkę i potem zastanowić się nad treścią Odpowiedz Link
gopnik Re: nie goję się 26.04.14, 22:18 Wojna zaczyna się ocierać o jakieś uniwersalne symbole i ideologie. Pewnie milion wojennych na świecie zrobiło sobie spiralkę już. Nie, to musi być konkretna bitwa , która naznacza ciało do końca życia braterstwem broni, stresem pourazowym, dumą bądź czym innym. Odpowiedz Link
blassblau Re: nie goję się 26.04.14, 22:30 wojnę znam tylko z literatury i dzienników tv pierwsze niech pozostanie bez zmian, na drugie może nie być lekarstwa wojna jest wieczna a symbole drogi życia były i są dla prostych ludzi umieranie po narodzeniu nie wymaga nadzwyczajnych okoliczności Odpowiedz Link
gopnik Re: nie goję się 26.04.14, 22:39 Tatuaż jest dość specyficznym symbolem, wypisanym na swoim własnym jednostkowym ciele. Nie rozumiem ludzi, którzy chcą być tablicami ogłoszeniowymi , więc nie rozumiem wytatuowanych mieszczan. Ogólnie nie podoba mi się świat zawalony znakami. Reklamy paragrafy odnosniki., mapy. To bardzo nieekologiczne , nadmiernie społeczne. To jak gemba gombrowicza którą dostajesz będąc czytanym. Ale mogę zrozumieć, że ktoś może mieć blizny po walce na ciele. To coś dla żołnierzy, marynarzy. To coś jak z filmu szczęki jak panowie pokazują swoje blizny i tatuaże. Odpowiedz Link
blassblau Re: nie goję się 26.04.14, 22:42 blizna jest znakiem - doświadczeń tatuaż - bardziej lub mniej przemyślaną deklaracją a ludzie bez znaków? stadem kurcząt Odpowiedz Link
gopnik Re: nie goję się 26.04.14, 22:46 No i właśnie ten tatuaż wojownika bliżej blizny bardziej rozumiem, niż tatuaż jako znak ideologii, który jest bliższy cyfrom tatuowanym też na wojnie osobom w pozycji skrajnie biernej. Nawet jak deklarowana to wybiera się tylko armie w której jest się pionkiem. Odpowiedz Link
blassblau Re: nie goję się 26.04.14, 22:50 albo szuka się miejsca w niedającej oparcia klasyfikacji Odpowiedz Link