dziadek_z_lasku
05.08.14, 08:02
kultura.gazeta.pl/kultura/1,115024,16405424,_Woodstock_nie_musi_bronic_sie_muzyka____Jechac__Tylko.html
"To nie jest opiniotwórcze wydarzenie, które pokazywałoby jakieś trendy. A oszałamiająca liczba osób, które tam jeżdżą, tylko pokazuje, że krytyka muzyczna w Polsce w ogóle nie ma wpływu na kształtowanie gustów. "
Raczej zrozumiałe jest dla mnie zdanie, że pisanie o muzyce to jak tańczenie o rzeźbie, ale tu już mamy kwadrat bzdurności : dlaczego krytyka miałaby dotyczyć kultury popularno rozrywkowej? Rozumiem, że klasa średnia łaknie snobizmu, który pozwoli im się odróżnić od brudnego pospólstwa, ale trudno mi zrozumieć, że chce pospólstwo urobić na swoją modłę. No chyba, że to misja GW inteligentki.