Dodaj do ulubionych

Drzewo Zycia a pierwsze przykazania.

26.03.20, 18:11
Na poczatku filmu pada zdanie: Siostry nauczyly nas ze sa dwie sciezki. Droga łaski i droga natury. Droga natury kieruje sie tylko swoim zadowoleniem. Droga laski godzi sie z upokorzeniem, zapomnieniem....kto wybral droge laski nigdy zle nie konczy.


Na swoj sposob intryguja mnie pierwsze przykazania dekalogu. Brzmia jak droga natury Pana wszechrzeczy ktory chce poslusznych niewolnikow. Tego samego chce ojciec w filmie, ktory wyraza droge natury a jednoczesnie jest wierzacy.

Ale czemu intryguja? Bo sa bardzo dialektyczne. Najbardziej gorliwie je przestrzegajacy moga byc najwiekszymi wobec nich zrodniarzami. A czlowiek niesklonny do autorytarnych porzadkow moze paradoksalnie znalezc w nich schronienie.

Ojciec reprezentuje droge natury. Kojarzy sie z droga pana od Nietzchego. No wlasnie ale czy nie jest czyms odwrotnym?

Czy on chcacy mocy nie jest niewolnikiem innych, ktorych stawia jako swoich bogow? Nawet w jednym tekscie moei wprost o lokalnym bogaczu jako 4 z trojcy swietej. Cala jego postac zbudowqna jest na resentymencie. Wxywa imie pana boga nadaremno.


A matka ? Czy wlasnie nie dlatego widzi boga i jego łaske bo widzi go w namacalnym stworzeniu tu i teraz. I to moze byc ochrona przed byciem niewolnikiem.


Dlaczego dobrzy ludzie cierpia i musza byc popychadlami ...pada pytanie. Moze dlatego ze nadal choc tego nie widza sa na drodze resentymentu. Ale sa na yyle jednak dobrzy ze dostaja probe zebybto zrozumiec. Zly jeszcze musi poczekac

Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka