Dodaj do ulubionych

Na śmierć liberalnej ironistki

09.02.21, 07:19
Chłopak chciał nagrać tzw pranka dla youtube w którym to straszy ludzi pod hipermarketów grożąc nożem rzeznickim domagając się pieniędzy. Został zastrzelony

Przypomina to wiersz

galczynski.kulturalna.com/a-7171.html
A także figure liberalnej ironistki filozofa postmodernizmu Rortiego.

Chłopak żył w płynnej rzeczywistości na niby , a ona wyznaczyła mu naprawdę granice. Młodziez z collegów amerykańskich ciągle mówi Social Construct i wierzy ze wszystko zmieni na lepsze wskazaniem palcem.

Ale weźmy takie prawo. No social Construct, ale wejście z nim w konflikt realnie boli tak samo jak ignorowanie praw fizyki.
Obserwuj wątek
    • dotera Re: Na śmierć liberalnej ironistki 09.02.21, 07:33
      Obama gdy miał kampanie wyborcza miał ładna mowę o religii w życiu publicznym. Przypomniał o ofierze Izaaka złożonego Bogu na gorze przez ojca. Całkowicie docenił jej sens religijny i spytał jednoczesnie: czy jeśli w życiu zobaczycie ze na gorze ktoś pochyla się z nożem nad ciałem uznać ze to coś innego niż morderstwo? Być może kierują tym zdarzeniem najczystszej intencje religijne, ale my jako społeczeństwo musimy się kierować wspolnym postrzeganiem faktów w ocenie działań.

      Chłopiec uwierzył w religie internetu, a społeczeństwo wybrało fakty
    • dotera Re: Na śmierć liberalnej ironistki 09.02.21, 07:43
      Myślę że jest w tym coś symbolicznego dla współczesności.

      Zarówno zwierzęta jak i kultury ludzie wszelakie za wychowanie uznają zdolność do konfrontacji z rzeczywistością tu i teraz. Ale obecny system edukacji wielkomiejskiego dokładnie jakby przeciwnie.dużo lania wody, orientowania się na społeczeństwo, iluzje "konstuktow"..słowa słowa słowa. .I później mnóstwo ludzi ma poczucie oszukani uczenia się życia w zasadzie od nowa w doroslosci
    • dotera Re: Na śmierć liberalnej ironistki 09.02.21, 08:06
      Kolejna refleksja o religii i wspolczesnosci, ale tym razem z drugiej strony.

      cenimy bardzo wolność słowa, ale czy rownie cenimy odpowiedzialność za nie. Nie chodzi o karną, ale o cheć mówienia prawdy i tylko prawdy. a jeśli powiemy wszystko kłamstwo narastać będzie i generować kolejne kłamstwa. I ktoś się oszuka śmiertelnie.

      Myślę ze ten chłopak złamał kilka przykazań dekalogu. Przynajmniej trzy. A te przykazania już nie są opowiesciami o składaniu ofiar z syna bogu, tylko czymś odwrotnym. Właśnie o tym by być zdolnym do konfrontacji z faktami jako indywiduum, a nie zyć w fikcji. Ta kwestia przykazań mnie intryguje bo uświadomiłem sobie, że rozne nowoczesne ideologie w zasadzie chciały podważyć każde z nich. I nie, nie chodzi o to ze obudzi się bestia tylko o to ze będzie nihilistyczna dekadencja w lęku przed konfrontacja z rzeczywistością, w lęku przed życiem

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka