Dodaj do ulubionych

ateizm nie jest kwestią teologii

03.12.21, 02:56
www.youtube.com/watch?v=3CcWZvdNvGQ
Jak i idea braku boga nie jest tylko i wyłącznie kwestią zachodu. Jest nawet plemię dzikich w puszczy amazoni które nietknięte przez cywilizację jakąkolwiek nie miało czy pozbyło się tej idei.

A co do zachodu nie wiem nawet czy to coś nowego. Raczej wydaje mi się ze po prostu rozwinięte cywilizacje się atomizują ulegają dekadencji i tracą tą idee. Wtedy przychodzą nowe religie z zewnątrz gdy poczują głód. Chrzescijanstwo przyszło bo nikt juz nie wierzył w bogów Rzymu i cesarz szukał odnowy duchowej.
Obserwuj wątek
    • dotera Re: ateizm nie jest kwestią teologii 03.12.21, 09:24
      Wpis moj był o tym ze intelektualisci lubią takie czcze scholastyki. WYprowadzac jedne idee jako rzekomo konieczne z innych. Całkiem jak Marks wyprowadzający konieczności historyczne. Jak też jakby było możliwe by wprowadzic do mozgu czysty ekstrakt religii, a nie był to zlepek praktyk i skojarzen psychologicznych konkretnego wiernego w konkretnym kosciele i mogł on zarowno dojrec do idei boga jak i mogł calkowicie byc ponizej tego poziomu bo mogł byc na dowolnie kazdym, a juz napewno kwestie teologiczne są jedynie całkowtym dodatkiem promila wierzacych a nie przedmiotem masowych studiow wiernych.
      • dotera Re: ateizm nie jest kwestią teologii 03.12.21, 09:41
        DLa wielu ludzi wiara w boga nie musi się roznić od wiary w postęp lub wiary w cokolwiek innego. Ateizm konkretnego ateisty tez mozna uznac za jakaś formę wiary w jakieś twierdzenia.

        Jeśli pan Ziemkiewicz uważa ze wie coś wiecej to znaczy ze mogł wejść na taki poziom egzystencjalny w ktorym ta wiara dała mu coś wiecej niż na przykład wtedy gdy bliżej mu było ateiście i uważa ze wie coś wiecej. Ktoś inny mogł odejść od religii bo uznał ze poziom oszustwa w kościele jest tak duzy ze wie coś wiecej i to jego egzystencjalny akt.

        Dla mnie istotne jest na ile jestesmy zdolni do powaznych decyzji zeby przekroczyć siebie. i paradoksalnie to samo co jedni uznają za boga drudzy mogą uznac za szczera drogę tracacego wiare WIem ze nic nie wiem.

        Kartezjusz który watpił we wszystko i bedzie uznany za wierzacych za poczatek zgubnej nowozytnosci na drodze tego watpienia znalazł przeciez idee boga. A swiety Tomasz ktory wiedział wszystko o wszystkim na koncu milczał przez wiele lat bo chyba poczuł ze za duzo naspamował
    • dotera Re: ateizm nie jest kwestią teologii 03.12.21, 10:09
      Budde można uznać za kogoś kto wprowadzał odnowę duchową dając pewne reguły całkiem podobne do tych jakie są w religiach. Mimo to nic o Bogu nie mówił tylko o wyjsciu z cierpienia i dokładnie to co pan Ziemkiewicz przypisuje rzekomo chrzescijanstwu czyli poznaniu . Ale już jego następcy odtworzyli bardziej to co gdzie indziej jest religią i raczej skorumpowali buddyzm niż poszli dalej.
    • dotera Re: ateizm nie jest kwestią teologii 03.12.21, 10:36
      empirycznie i rozumowo mozemy przekazywać sobie praktyki. i te praktyki moga nawet prowadzić do wzrostu swiadomosci. ale już z treściami świadomosci jest olbrzymi kłopot. czy osobnik ktory twierdzi ze doswiadczyl czegos wiecej rzeczywiscie doswiadczył czy dokladnie odwrotnie zaplatal sie w swojej wyobraźni. wielu wierzacych mowi, mowi mowi, ale nie widać by coś wiecej robili w zyciu niż osobnik niewierzacy ktory mowi mowi i mowi. kazdy sobie pogada całkowicie roznosciowo, wszak jak mowi madrosc wszyscy maja tyle samo rozsadku wszak jeszcze nikt nie uznał ze ma go mniej niz inni.
      • dotera Re: ateizm nie jest kwestią teologii 03.12.21, 10:42
        jesli miałbym wierzyć ze ktoś kto mowi o Bogu rzeczywiście wie coś wiecej, mowim zdaniem pierwszym papierkiem lakmusowym jest to czy wzrosł jego poziom moralny a mniej zaplatany jest w w swoje procesy psychologiczne. Jesli wiekszosc wierzacych jedynie broni swojej tozsamosci na poziomie narcystycznym czemu mam wierzyc ze wiedza coś wiecej? Moze po prostu sobie fantazjuja ze gdzies jest raj bo sami maja chujowe zycie i kto ich uratuje choc sami nie chca pomoc sobie. I jest to czysty proces psychologiczny.
        A może z drugiego konca kija. Ktoś autentycznie moze doswiadczyć czegoś wiecej i nazwie to bogiem.Tak to to o czym mowiono na mszach w dziecinstwie. ale może na jezcze wyzszym poziomie ktoś autentycznie może doswiadczyc cos czego juz nie bedzie nazywał bogiem. ktoz to wie.
        • dotera Re: ateizm nie jest kwestią teologii 03.12.21, 11:09
          wiekszosc religii rozpoznaje pewne wspolne prawdy. Mozemy szukac tu pewnych prawidłowości, racjonalizować je , hierarchizowac. Ale fundamentalista islamski zajmujący się bombkami uwaza się za skrajnie religijnego wierzacego w boga i rozpoznaje tylko ze ma powyzynać niewiernych. A kazdy twierdzi ze rozpoznał Boga.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka