Dodaj do ulubionych

Kwestia ukraińskiej żony

25.04.22, 00:13
kobieta.gazeta.pl/kobieta/7,107881,28362830,polak-szuka-zony-ukrainki.html#s=BoxOpMT
Myślę ze w tej kwestii jest mnóstwo fantazji.

Kobiety ze wschodu owszem są bardziej tradycyjne ....co znaczy ze mają od meżczyzn skrajnie materialistyczne wymagania, a nie odwrotnie. Po drugie nie koniecznie przyjezdzają tu te kobiety biedne, jest bardzo dużo uchodźców bogatych. Osobiście mam wrażenie ze zwłaszcza kobiety mają dużo kasy..

Po drugie nie należy się żenić z kobietą zza granicy bo ona już jest z definicji wyrachowana. Dokładnie analogicznie jak ten który wpadł na pomysł ze ożeni się z kobieta z biedniejszego regionu.

Po trzecie......o ile kobiety z donbasu są piękne, jeszcze nie widziałem ładnej Ukrainki z zachodniej Ukrainy w Polsce. Rosjanki są ładne, Ukrainki przeciętne.
Obserwuj wątek
    • dotera Re: Kwestia ukraińskiej żony 25.04.22, 00:33
      Tradycyjność kobiet ze wschodu jest lepsza, ale o tyle ze tam są jasne reguły płciowe. U nas wszystko jest pomieszane. Mezczyzni w Polsce są w "podwojnych związaniach" ukształtowanymi idiotycznymi wpływami zachodu i toksyczną historią związaną z dostawaniem po dupie w kolejnych powstaniach i wojnach. Już ponad sto lat temu rosyjski filozof zauważył ze w Polsce jest wszystko trudne jeśli chodzi o kobiety, ciągle mają nieszczęsliwe miłości, tragednie, a u nich wszystko jest proste.
    • dotera Re: Kwestia ukraińskiej żony 25.04.22, 06:04
      W tym temacie czesto się wpisują Polki. Ze są wyzwolone i dlatego mezczyzni rzekomo ich nie chcą.

      Zależy co nazywamy wyzwoleniem. Bo napewno nie chodzi o pranie i gotowanie. Natomiast jeśłi wyzwolenie oznacza wolność od małżeństwa i indywidualizm z jego konsekwencjami to niestety taka jest natura. Nie da się zjeść ciastka i mieć ciastka. Młodzi ludzie którzy biorą ślub są nastawieni na bycie ze sobą i zdolni do zbudowania związku. Są nieuksztaltowani jeszcze i dlatego zwiazek może ich ukształtować do zycia w zwiazku.

      Natomiast nie udadzą się związku wspołczesnych ukształtowanych całkowicie narcyzów. dlatego liczba rozwodów jest gigantycznaa. SOrry ale to nie działa ze decyzja o małżeństwie ma zapadać najlepiej w wieku 30 paru lat wedle wspolczenej ideologii z telewizora.
      • dotera Re: Kwestia ukraińskiej żony 25.04.22, 06:18
        Do tego nakłada się kolejne czynniki antymałżeńskie

        a) ekonomia. Dziś bardziej niż kiedyś trzeba odpowiedzialnie się wiązać i iść przez życie, podczas gdy kształtowane są calkowicie odmienne wzorce w pop kulturze.

        b) chłopców wychowuje się na dziewczynki wedle wzorców mieszczańskich kobiet odwiecznych, ale wspolczesnie podwojnie to nakrecane feminizmem i stają się niezdolni do poradzenia w coraz trudniejszym srodowisku a nie prostrzym. a dziewczynki wychowuje się wystawione na gigantyczną fantazje o konsumpcjoniźmie co wzmaga ich wymagania a nie zmniejsza. Do tego prawda jest taka ze jeśłi kobiety awansują finansowo nie koniecznie będą szanować mezczyzn ktorzy odstają, a jesli kobieta nie szanuje mezzczyzny to już z pewnością nic go z nią nie łączy.
        • dotera Re: Kwestia ukraińskiej żony 25.04.22, 06:35
          Mowiąc krótko, promowana z wyrachowaną konsekwencją antykultura powstała po to zeby rozbić populację zachodu u samych podstaw. Skoro wsadzanie do pieca jest już passe, to stworzy się takie warunki zeby nie było kogo wsadzać do pieca. Idiotyczna edukacja w tym odejscie od wzorców edukacji klasycznej, antysztuka, chora pop kultura, chore ideologie pod płaszczykiem wiedzy humanistycznej, chora psychologia, konsumpcjonizm . Rozpisana jest w każdej dziedzinie za pomocą metody "kija w szprychach" wojna hybrydowa na zachodnich spoleczenstwach.
          • dotera Re: Kwestia ukraińskiej żony 25.04.22, 06:42
            Prosze zauważyć jak konsekwentnie promowana jest brzydota. Najpierw w postaci mody subkultur młodzieżowych. Zresztą sama kultura młodzieżowa z definicji jest patologią. Młody człowiek ma się kształtować do kultury a nie mieć młodzieżowej. W ktorą wpakowano wyrachowanie resentymenty. Ale dziś to już dotyczy mody oficjalnej, celebrytów. Teraz taki trend wsadzania swetra w spodnie z przodu. oim zdaniem jest to wyrachowana walka z wartością Piekna, Dobra i Prawdy. Promuja brzydotę, promują postmodernistyczny brak prawdy, promują gdzie się da łamanie przykazań w postaci rzekomych lewicowych wartosci. I to wszystko pięknie powoduje ze ludzie się nie rozmnażają i można nawozić nowych zeby zniszczyć tozsamości etniczne. Brak oddolnych tozsamości rowna się absolutna władza nad bydłem zatomizowanym w własnych klatkach.
            • dotera Re: Kwestia ukraińskiej żony 25.04.22, 07:15
              Ironiczne jest to ze zachód chce rozdawać sankcje, a tymczasem coraz bardziej świat chciałby dać sankcje na zachód który stał się rakiem. Dziś sankcję Rosji dało tylko 10 procent populacji, przy czym lekko połowa z tego w starej Europie wbrew sobie. Zachod już przestał być liderem postępu, tylko smutną lekcją którą drogą nie iść.
    • dotera Re: Kwestia ukraińskiej żony 25.04.22, 07:56
      mezczyzni na zachodzie uwierzyli w syreni spiew. uwierzyli kobietom i pozbyli się meskosci. a kobiety stworzyły sobie same to czego najbardziej nienawidzą. kobiety tego nie naprawią. moga to tylko zmienić mezczyzni ciezka probą odtworzenia cywilizacji.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka